Jermain Defoe został we wtorek ponownie piłkarzem Tottenham Hotspur!
Już w godzinach porannych oficjalna strona Portsmouth FC poinformowała, że transfer doszedł wreszcie do skutku.Zostało to później potwierdzone przez nasz Klub.
Jak informuje oficjalna strona Tottenhamu Jermain Defoe uzgodnił już warunki kontraktu i zostanie oficjalnie przedstawiony na WHL przed wtorkowym meczem z Burnley (półfinał CC).
Nie ujawniona została jeszcze kwota transferu. Doniesienia prasowe mówią o 15-16 milionach funtów minus opłata z tytułu klauzuli o dalszej sprzedaży Defoe z Portsmouth (podobno kwota wynosi 4 mln funtów)- co w sumie daje około 11-12 milionów funtów. Czekamy niemniej na potwierdzenie tych doniesień.
Występ Jermain'a Defoe we wspomnianym meczu z Burnley jest raczej wykluczony ze względów proceduralnych. Od czasu jego transferu z Tottenhamu do Portsmouth nie minął jeszcze rok , a więc potrzebna będzie specjalna zgoda władz PL na zarejestrowanie piłkarza. Niby sprawa proceduralna- niemniej może zając kilka dni. Tak więc możemy się spodziewać, że Defoe "zadebiutuje" w barwach SPURS w niedzielnym meczu z Wigan. Natomiast "debiut" przed własną publicznością nastąpi 17 stycznia w meczu z ...Portsmouth.
Warto jeszcze wspomnieć, iż Defoe będzie uprawniony do gry w naszych barwach w rozgrywkach FA Cup i Carling Cup. Nie będzie natomiast mógł wystąpić w barwach Tottenhamu w meczach Pucharu UEFA (grał w UEFA w barwach Pompey)
Jermain Defoe znowu jest Yido!
9 stycznia 2009
Spurs News
powiązane artykuły
Przewodnik po rynkach zdarzeń sportowych
20 kwietnia 2026
Komentarze: 37
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Co do samego transferu to jestem przekonany jakoś średnio, przemawia do mnie to że potrzebujemy napadziora i że.... bardzo lubię JD, naprawdę nieźle wyszkolony napastnik, ale....
co będzie jak okaże się, że średni z niego zbawca, a kolejne naście baniek poleciało?? Dobrze napisał MArek, że dużym plusem jest to, że nie potrzebuje czasu na aklimatyzację. Najważniejszy wniosek płynie jednak dla mnie taki, że jest to kolejny dowód na to, że ten klub prowadzony jest od przypadku do przypadku. Taki ping pong, raz w jedną raz w drugą. Niech się zastanowią wszyscy ci , którzy wychwalają Levyego, że tak świetnie prowadzi nasz klub, tak biznesowo, że kapucha się zgadza. No nie ma jak robić biznes w stylu sprzedać za kilka, potem kupić to samo, ale starsze za nascie, a w tabeli coraz rozpaczliwiej walczyć o przeżycie! Ekstra! Widocznie ja pojmuję te sprawy inaczej.
Wiem, wiem zaraz odezwie się larum, że jak te wszystki "manczestery", "liwerpule", "czelsi" wyjebią się nogami do góry, bo kryzys, bo złe wiatry, bo bankruty, to my wtedy naszą partyzancką metodą będziemy się bili z Wigan i Sunderlandem o Majstra! Tak, tak, a świstak.....