Manchester City - Tottenham 4:3 (3:2)
Bramki: Sterling 4 i 21, Bernardo Silva 11, Agüero 59 – Son 7 i 10, Llorente 73.
City: Ederson – Walker, Kompany, Laporte, Mendy (84 Sane) – De Bruyne, Gündogan, David Silva (63 Fernandinho) – Bernardo Silva, Agüero, Sterling.
Tottenham: Lloris – Trippier, Alderweireld, Verthongen, Rose ż (90 Sanchez) – Wanyama ż – Sissoko ż (41 Llorente), Alli – Eriksen – Lucas Moura (82 Davies), Son ż.
Komentarze: 30
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Artykuł z 2014 roku, nie wiem czy nadal aktualny jest ten przepis. Jeśli tak, to masz rację.
Pozdrawiam
Jak myślicie, będzie dostępny w najbliższym czasie?
A tak pozatym, nieźle
___________________________________________________________________________________________________
https://zzapolowy.com/nie-tak-to-mialo-wygladac-manchester-city-w-fazie-pucharowej-rozczarowuje/?fbclid=IwAR1ptFrPswkjme-RayvSyj7oeltC_yvU9BXJyyZHIw8WMRDI_ZRRoN2zozc
Naprawdę wczoraj mieliśmy znacznie więcej fartu niż rozumu , czyli zupełnie inaczej niż zazwyczaj wcześniej.
A jak słyszę teksty o wybitnym strategu Pochu ,to nie wiem ,czy śmiać się czy płakać, bo ja mu nigdy nie zapomnę jak nam przegrał mistrza z Leicester przez swoje dziwaczne decyzje typu Dembele na skrzydle, potem tych punktów zabrakło w końcówce. O Sonie na wahadle nie będę wspominał ,ale FA Cup też byłoby fajnie zdobyć, to nie jest przypadek, że nie ma trofeów, juventus też boli ,bo ja ich strasznie nie lubię
Teraz jeszcze te kontuzje,a jakbyśmy tak wygrali LM bez transferów i pokazali tym wszystkim Szejkom, Realom, Barcelonom, Liverpoolom, i innym tego typu, jakie to by było piękne ,ach te marzenia