Harry Kane jest już w ostatnim roku umowy z Bayernem Monachium i do tej pory nie podpisał nowego kontraktu. Napastnik, którego Niemcy kupili z Tottenhamu w lipcu 2023 roku za 86,4 mln funtów, sam zapewniał ostatnio, że myślami jest w Monachium — ale brak podpisu pod przedłużeniem zostawia temat otwarty.

W rozmowie z „FourFourTwo", przeprowadzonej po zdobyciu drugiego w karierze Złotego Buta, 33-latek przyznał, że tęsknota za Anglią osłabła. „Kiedy odchodziłem [ze Spurs], byłem pewien, że wrócę" — powiedział Kane, dodając, że dziś ta potrzeba nie jest już tak silna, a wyjazd otworzył mu oczy na futbol poza Anglią.

„Nigdy nie mów nigdy", ale priorytetem są trofea

Kane nie zamknął drzwi definitywnie — zastrzegł, że na razie koncentruje się na Bayernie i grze o trofea z zespołem Vincenta Kompanyego, a przyszłość pokaże. To formuła, która nie wiąże go z niczym, zwłaszcza dopóki na biurku leży niepodpisana propozycja nowej umowy.

Tim Sherwood, były trener Tottenhamu, jest przekonany, że kapitan reprezentacji Anglii wciąż rozważałby powrót na Wyspy — pod jednym warunkiem. W jego ocenie Kane nie odejdzie z drużyny, która wygrywa, na rzecz klubu bez realnych szans na mistrzostwo Anglii.

Sherwood: alternatywą jest Barcelona

„Jeśli nie będzie to zespół, który w jego odczuciu może wygrać Premier League, to raczej tu nie wróci" — stwierdził Sherwood, wskazując jednocześnie Barcelonę jako klub, który chętnie podniósłby rękę i który obecnie wygląda mocno.

Były szkoleniowiec Spurs nie ma też wątpliwości co do formy samego napastnika. Według niego Kane ma przed sobą jeszcze co najmniej sześć lat gry, jest wytrzymały i technicznie równie dobry jak pięć czy sześć lat temu, a przede wszystkim gra głową — wie, kiedy stanąć i kiedy się ruszyć, zamiast nabijać kilometry dla sztabu naukowego. Chętnych na takiego zawodnika, jak podkreślił, byłoby wielu — tylko po co Kane miałby dziś odchodzić z Monachium.

Co to oznacza dla Tottenhamu

Dla Spurs wniosek jest prosty i niewygodny. Żeby w ogóle rozmawiać o sprowadzeniu Kane'a, drużyna Roberta De Zerbiego musiałaby najpierw stać się kandydatem do mistrzostwa — a po pięciu kolejkach sezonu Tottenham zamyka tabelę Premier League.

Na razie nie ma więc mowy o konkretach: ani o ofercie, ani o kwocie, ani o terminie. Jest tylko wygasający kontrakt w Bayernie i publiczna opinia Sherwooda, że powrót Kane'a do Anglii ma cenę wyrażoną nie w funtach, lecz w pozycji w tabeli.

Sherwood wypowiadał się dla MaxFreeBets.