Tottenham ma za sobą najgorszy początek sezonu w swojej historii. Po pięciu kolejkach Premier League 2026/2027 zespół zajmuje 20. miejsce z dwoma punktami i bilansem bramkowym -6 — bez zwycięstwa, po trzech porażkach i dwóch remisach. W tak słabo grającej drużynie trudno wskazać kogokolwiek, kto wyróżnia się na plus.

Na tym tle coraz głośniej wraca temat letniego okna. Serwis Spurs Web zapytał ponad 3,5 tysiąca kibiców, czy klub popełnił błąd, sprzedając Lukę Vuskovicia i sprowadzając w jego miejsce Jana Paula van Hecke. Dwie trzecie ankietowanych odpowiedziało, że tak. Pozostałe 33 procent uznało oba ruchy za właściwe.

Vuskovic w Brighton, Tottenham z problemami w defensywie

Chorwat odszedł na Wybrzeże za około 50 mln funtów, a Tottenham wydał na van Hecke około 52 mln. 19-latek szybko wszedł do wyjściowej jedenastki Brighton i należy do najlepiej ocenianych zawodników nowego pracodawcy, podczas gdy Spurs regularnie tracą bramki.

W komentarzach w mediach społecznościowych wracał jeden motyw — że klub przepuścił swój moment w stylu Williama Saliby. „Vuskovic był naszym momentem Saliby i całkowicie go zmarnowaliśmy" — napisał jeden z kibiców. Inni wskazywali, że przy historii urazów w tej kadrze rezygnacja z takiej głębi składu była nieodpowiedzialna, a część uwag poszła wprost w stronę Roberta De Zerbiego i jego oceny zawodnika.

Dwa różne profile stopera

Warto jednak pamiętać o kontekście: sam Vuskovic chciał odejść z północnego Londynu, bo szukał regularnych minut w pierwszym składzie, których w Tottenhamie nie miał gwarantowanych. Klub zdawał sobie sprawę z jego potencjału — do umowy z Brighton wpisano 20-procentową klauzulę odsprzedaży oraz prawo dopasowania oferty, gdyby Chorwat miał zmieniać klub w przyszłości.

Statystyki obu obrońców pokazują, że mówimy o innych profilach. Van Hecke wypada lepiej z piłką przy nodze — w celności podań i liczbie podań progresywnych. Vuskovic dominuje w pojedynkach: zarówno na ziemi, jak i w powietrzu wygrywa ich wyraźnie więcej niż Holender. Do tego dochodzi prosta rzecz: w lepiej funkcjonującym zespole Brighton łatwiej mu się pokazać.

Sezon jest młody i po pięciu kolejkach żadnych wniosków nie da się jeszcze zamknąć. Problem dla Tottenhamu polega na tym, że każda kolejna strata punktów i każdy dobry występ Vuskovicia w barwach Brighton będą tę dyskusję podsycać — a prawo dopasowania oferty może w przyszłości oznaczać konieczność zapłacenia za tego samego zawodnika znacznie więcej.