Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Kierunek polski?

26 maja 2011 Marek Publicystyka
Miesiąc temu głośno było o zainteresowaniu Grzegorzem Sandomierskim przez kilka czołowych klubów Europy. Bramkarza Jagiellonii Białystok obserwowała Chelsea, Juventus, Manchester City, jednak najmocniej oko na utalentowanym Polaku zawiesili wysłannicy Tottenhamu. Czy powinniśmy pójść śladami Arsenalu, Manchester United, Liverpoolu, czy Celticu, które zaufały obecnie, bądź jeszcze nie tak dawno polskim specjalistom od bronienia dostępu do bramki?

21-letni bramkarz twardo stąpa po ziemi i nie myśli o transferowych spekulacjach. Jednak czas na zmianę otoczenia dla Sandomierskiego jest wręcz wymarzony. Zbliża się EURO 2012, Polak zachwycał nie tylko w spotkaniach ligowych, ale także reprezentacyjnych, gdy otrzymywał szanse od Franciszka Smudy. Jeśli wychowanek "Jagi" pragnie powalczyć z Wojciechem Szczęsnym i Łukaszem Fabiańskim o miejsce w bramce "Biało-czerwonych", powinien łapać okazję i wyjechać do silnego zagranicznego klubu. Ryzyko zajęcia miejsca na ławce rezerwowych jest wielce prawdopodobne, jednak historia uczy, że nawet najlepsi musieli swoje odsiedzieć, nim otrzymali szansę regularnych występów. Jedni czekali wiele miesięcy na swoją szansę (Fabiański, Szczęsny), inni na ławkę powędrowali na koniec swojej kariery (Dudek), inni byli skazani na ławkę praktycznie cały czas (Kuszczak), a niektórzy uzależniali to od własnych humorów (Boruc).

Sandomierski talentem nie ustępuje Szczęsnemu, jednak bramkarz Arsenalu jest obecnie w zdecydowanie uprzywilejowanej sytuacji. Wygrał rywalizację w silnej angielskiej drużynie, czym udowadnia, że mimo młodego wieku, wytrzymuje stres i napięcie, z jakim wiąże się bronienie dostępu do bramki "Kanonierów". Bramkarz Jagiellonii również musi stawić czoła takiemu wyzwaniu. Czy Tottenham to dla niego odpowiedni kierunek? Polskich bramkarzy na Wyspach ceni się mocno, dlatego można przypuszczać, że gdyby Sandomierski zapracował na swoją szansę, z pewnością by ją otrzymał. A zważywszy na to, że los Heurelho Gomesa przy White Hart Lane jest mocno niepewny, a jedynym bramkarzem w kadrze "Kogutów" poza Brazylijczykiem jest 38-letni Carlo Cudicini, przyszłość Grzegorza w Tottenhamie mogłaby nabrać kolorów dość szybko. Tym bardziej, że Redknapp podobno zagiął parol na 40-letniego Brada Friedela, któremu został zaoferowany 2-letni kontrakt. Patrząc z biologicznego punktu widzenia, Amerykanin mógłby być nawet ojcem Polaka. Ale to przed Sandomierskim stoi przyszłość otworem, a Friedel i Cudicini już wkrótce zawieszą buty na kołku, a rękawice bramkarskie zamienią na kuchenne.

Komentarze: 14

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

md18
26 maja 2011, 10:15
Nic nie ujmując Sandomierskiemu, zawsze miło mieć rodaka w składzie ulubionej drużyny, to z perspektywy przyszłego sezonu mocno ryzokowna sprawa mieć duet Sandomierski - Cudicini. Świeżak + dubler nie będący na najwyższej połce rankingu bramkarzy. Gomes i Sandomierski. Dlaczego nie ? Ale dla mnie pierwsza opcja mocno ryzykowna. Fridela nie komentuje bo w poprzednim artukule cytowany Levy stwierdza, że mamy najstarszą dużyne a tu 40-latek Brad Friedel Karwowski. Harry chce stworzyc klub seniory czy co ?
aapa
26 maja 2011, 10:40
Maćku - Levy mówił o jednej z najszerszych kadr, a nie najstarszych :) do najstarszych to nam dalekooooooo :)
md18
26 maja 2011, 11:09
Aaaa czyli grubasów mamy :) Ok. Nie zmienia to faktu, że duet świerzak + Carlo to dla mnie ryzyko.
adipetre
26 maja 2011, 11:58
Hmmm, czy Sandomierski nie ustepuje talentem Szczesnemu, tu bym polemizowal. Widze go na co dzien, nie jest tak dobry na jakiego go sie krauje, Wojtek talent to ma chyba jednak wiekszy.
Zoolander
26 maja 2011, 12:11
Szczęsny w wieku 16 lat przeniósł się do jednego z najlepszych klubów na świecie, gdzie trenuje pod okiem pedo... ekhm... jednego z najlepszych promotorów juniorów, a na dodatek na co dzień trenuje w najnowocześniejszych obiektach treningowych. A Sandomierski? 21 lat i dalej kisi się na kartofliskach w jakimś Białymstoku. Dla bramkarza taki wiek to dopiero początek kariery, ale Szczęsnemu raczej nie dorówna. Uwierzyłbym w niego, gdyby trenował pod okiem Dowhania, ale w Jadze ludzi z niego nie zrobią.
MARCUS
26 maja 2011, 12:29
Oczywiście jestem za, zawsze jestem za Polakami. Z jednym ale - ostatni sezon (a szczególnie wiosnę) Sandomierski miał bardzo przeciętne. Zdecydowanie gorszy był od Kelemena (czy jak woli Jan Żurek "Kelmansa";), mimo tych dwóch klopsików, które się ostatnio Słowakowi zdarzyły.
aapa
26 maja 2011, 12:30
"W jakimś Białymstoku"- powiedział człowiek ze Skwierzyny. No ale wiadomo, piłkarsko to też kresy. Takie pytanie-ciekawostkę mam przy okazji. Wczoraj na meczu Cracovii z Jagą zamiast powszechnego na naszych stadionach "k...pokonamy" było "Jagiellonie pokonamy". Że się tak wprost zapytam, choć to normalne powinno być, why?
Zoolander
26 maja 2011, 12:32
aapa, bardziej chodziło o przyrównanie Białegostoku do Londynu niż Skwierzyny.
MARCUS
26 maja 2011, 13:50
Aapa tak traktuja się ekipy neutralne, jeżeli by Jaga dalej miala sztamę z Wisła to raczej mało prawdopodobne, zeby takie miłe pozdrowienia były. Całe szczęście , któś w "białym" poszedł po rozum do głowy ;);)
mosaj
26 maja 2011, 18:26
no offence, ale mam nadzieję, że autor tak powoli przymierza się do przyszłorocznego Prima Aprilis i po prostu sobie żartuje ;) Sandomierski to gwiazda medialna, na boiskach ekstraklasy spisuje się dobrze, ale ... to nie ta półka, to nie jest zawodnik na miarę klubu mającego takie aspiracje. Sezon z duetem Cudicini + Sandomierski? Dziękuję, postoję, z duetem stary-dobry i młody-nieopierzony to my za daleko nie zajedziemy, w przypadku ewentualnego odejścia Gomesa musimy sprowadzić KLASOWEGO bramkarza, a nie Sandomierskiego, ludzie :/
aapa
26 maja 2011, 19:52
Z tego co sie orientuje, a orientuje slabo, to raczej Wisla wolala Lechie czy jakos tak. Na meczu z Zaglebiem tez bylo normalnie,ale pomiedzy Craxa a Zaglebiem chyba cos bylo, ale z Jaga chyba nigdy. Jest taki fajny tekst Pilcha o kolejce cudow, jak Wisla sprzedala mecz Legii, a JP zastanawia sie jak na ten mecz pojsc, bo jako kibic Pasow ma przechlapane u obu stron i wychodzi mu, ze prawem ketmana, uda sie tam jako kibic Jagielloni. Wczoraj po prostu pomyslalem,ze w Cracovii najbardziej sa zboczeni na punkcie historii i Jagiellonia tak jakos przez szanowna nazwe im wyszla. Mnie ogolnie to pasowalo.
RAFO THFC
26 maja 2011, 21:34
hm - fajnie byłoby - ale to chyba ploty
Barometr
27 maja 2011, 14:16
Patrząc na to jak gra Jagiellonia (a w tym - Sandomierski) na wiosnę to nie ma ten transfer żadnego sensu. Równie dobrze możemy sprowadzić Pawła Kapsę z Lechii
jaroszy
29 maja 2011, 08:53
Sandomierski to jeszcze nie ta półka , może kiedyś będzie w stanie grać w dobrym europejskim klubie, ale na to jest jeszcze za wcześnie .

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji