Mistrzostwa świata w Brazylii dobiegły końca i trzeba przyznać, że nie były one zbyt łaskawe dla piłkarzy Tottenhamu Hotspur. Na mundial pojechało 7 piłkarzy klubu z White Hart Lane: Benoît Assou-Ekotto (Kamerun), Nabil Bentaleb (Algieria), Hugo Lloris (Francja), Jan Vertonghen, Mousa Dembélé i Nacer Chadli (wszyscy Belgia) oraz Paulinho (Brazylia).
Najgorzej mundial wspominał będzie Assou-Ekotto. Kameruńczyk, który poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Queens Park Rangers, zakończył swoje występy w Kraju Kawy już na drugim meczu MŚ. W pierwszym spotkaniu jego drużyna przegrała z Meksykiem 0:1, a w drugim dostała lanie od Chorwacji 0:4. To właśnie po tej kompromitacji BAE nie wytrzymał nerwowo i uderzył swojego kolegę z zespołu - Benjamina Moukandjo, co wyłapały kamery. Lewy obrońca został natychmiast odsunięty od drużyny i nie wziął udziału w ostatnim meczu Kamerunu przegranym z Brazylią 1:4.
"Nieposkromione Lwy" odpadły z mundialu w atmosferze skandalu - z podejrzeniami od własnej federacji, iż piłkarze tej ekipy sami ustawiali mecze na MŚ. FIFA twierdzi, że nie ma na to dowodów ale niesmak po występie Kamerunu i zachowaniu Asso-Ekotto pozostał.
O wiele lepiej zaprezentował się na mundialu - Nabil Bentaleb. Jego reprezentacja Algierii była pierwszą afrykańską drużyną, która strzeliła 4 gole na mundialu. Zaskakująco dobra postawa podopiecznych Vahida Halilhodžicia w grupie H (porażka 1:2 z Belgią, wygrana 4:2 z Koreą Południową i remis z Rosją 1:1) dała "Lisom Pustyni" awans do 1/8 finału. Tam Algieria stoczyła heroiczny bój z przyszłymi mistrzami świata - Niemcami, ale ostatecznie odpadła po dogrywce (porażka 1:2). Bentaleb wystąpił w trzech meczach na mundialu. Łącznie 19-latek rozegrał 270 minut.
Bardzo dobry mundial rozegrał kapitan reprezentacji Francji - bramkarz Hugo Lloris. "Trójkolorowi" przeszli przez grupę E, jak burza. Wygrali z Hondurasem (3:0) i Szwajcarią (5:2) oraz bezbramkowo zremisowali z Ekwadorem (0:0). W 1/8 finału dość pewnie pokonali Nigerię 2:0 i dopiero w ćwierćfinale pożegnali się z mundialem po porażce z triumfatorami turnieju - Niemcami 0:1. Lloris zagrał od pierwszej do ostatniej minuty we wszystkich 5 spotkaniach "Les Bleus". W trzech meczach zachował czyste konto.
Mieszane uczucia mają zapewne trzej piłkarze Tottenhamu z reprezentacji Belgii. "Czerwone Diabły" wygrały wszystkie mecze grupowe (z Algierią 2:1, z Rosją 1:0 i z Koreą Południową 1:0), a w 1/8 finału po niesamowitej dogrywce wyeliminowały Stany Zjednoczone (2:1). W ćwierćfinale nie potrafili jednak sprostać późniejszym wicemistrzom świata - Argentyńczykom (0:1).
Najlepiej z "Kogutów" wypadł chyba Jan Vertonghen, choć i jemu na początku turnieju zdarzały się poważne błędy (po jednym z nich karnego wykorzystali Algierczycy). Nasz obrońca rozegrał 5 spotkań na mundialu - niemal w pełnym czasie. Jako jedyny piłkarz Spurs na MŚ zdobył gola (z Koreą Południową) i poza pierwszym spotkaniem grał całkiem nieźle na lewej obronie "Czerwonych Diabłów".
Dużo gorzej wypadli - Mousa Dembele i Nacer Chadli. Po słabym meczu z Algierią - Dembele został zmieniony i zagrał jeszcze tylko w spotkaniu z Koreą Południową. Chadli po spotkaniu z "Lisami Pustyni" wchodził już tylko z ławki (trzykrotnie) i też nie pokazał niczego wyjątkowego na boiskach w Brazylii.
Najdalej na mundialu doszedł Brazylijczyk - Paulinho, ale po tym jakie upokorzenia spotkały "Canarinhos" od półfinału z pewnością nasz piłkarz nie zaliczy tego mundialu do udanych. Brazylia przecisnęła się przez fazę grupową po kontrowersyjnej wygranej z Chorwacją (3:1), remisem z Meksykiem (0:0) i wygranej z Kamerunem (4:1). W 1/8 finału omal nie odpadła z Chile (1:1 i 3:2 w karnych), a następnie pokonała Kolumbię (2:1). I tu rozpoczął się dramat ekipy gospodarzy. Historyczna klęska z Niemcami 1:7, a potem zdecydowana porażka z Holandią 0:3 w meczu o trzecie miejsce. Jednym słowem - upokorzenie.
Paulinho w tej mundialowej klęsce miał swój znaczący udział. Nie zawsze grał w pierwszym składzie, ale i tak wystąpił w 6 spotkaniach na mundialu (łącznie - 383 minuty). Nie wykazał się żadnym golem, czy asystą.
"Koguty" nie zachwyciły na mundialu
20 lipca 2014
Barometr
4 min czytania
3 372
Dyskusja
Komentarze (7)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
dobre podsumowanie
- Janek podnosi swoją watrość po tym turnieju - 30 mln można go cenić jak nic! ... reszta ekipy słabiutko ...
- Janek podnosi swoją watrość po tym turnieju - 30 mln można go cenić jak nic! ... reszta ekipy słabiutko ...
jak dla mnie najlepszy był Lloris
Janek jednak odwalił strasznie dużą głupote (karny, po którym grało sie im jeszcze gorzej)
Janek jednak odwalił strasznie dużą głupote (karny, po którym grało sie im jeszcze gorzej)
Nie poszaleli nasi piłkarze. Dobrze zagrał Lloris, poza pierwszym meczem bardzo pewnie zagrał Vertonghen. I tyle. Bentaleb jeszcze zagrał średnio, reszta klapa.
Ja ogólnie bym nie szalał z opiniami. Najlepsi Verts i (dla mnie bardziej) Loris , mieli bardzo proste grupy, a i tak ich mecze nie porywały. Trochę jak wyciąganie wniosków na podstawie naszej grupy w LE, w zeszłym sezonie. Jak dla mnie więcej stracili Chadli, Paulinho i Dembele, niż zyskali Verts czy HL. Bentaleb, powiedzmy, ciutkę na plus, bo jakieś tam doświadczenie zyskał, ale sama gra to to samo, co było u nas. Ogólnie to jest piłkarz, którego bardziej cenią trenerzy niż kibice.
Najlepiej zdecydowanie spisał się Kłócić, był pewnym punktem w reprezentacji Francji i bronił bardzo dobrze. Na plus tylko jeszcze Vertonghen, reszta bardzo przeciętnie
Zamiast Kłócić miało być Lloris 
Spodziewałęm się zdecydowanie więcej po Belgii. W pierwszym meczu to wyglądało tak jakby nasi byli kotwicą ich zespołu bo jak zeszli to nagle Belgia zaczęła grać. Później nieco lepiej. Szkoda odpadnięcia z Argentyną. Tam była ogromna szansa przejść do strefy medalowej. W sumie to dosc przypadkowa bramka. Po farfoclu wpadła pod nogi Igłaina
Czytaj dalej