Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Kolejne żale Van der Vaarta

5 października 2011 Anel
Rafael Van der Vaart wyraził w prasie swoje niezadowolenie z faktu, że menedżer Harry Redknapp ustawił go podczas spotkania z Arsenalem nie na jego nominalnej pozycji. Holender uważa, że z powodu gry na prawej pomocy nie mógł pokazać pełni swoich umiejętności.

- Jestem rozdrażniony z powodu tej sytuacji. Każdy piłkarz chce grać na tej pozycji, na której czuje się najlepiej. Jednak jeśli ja muszę biegać przez cały mecz za ofensywnym bocznym obrońcą, wtedy nie mogę zagrać swojego meczu. Spotkanie z Arsenalem nie było pierwszym podczas którego miałem grać szeroko, ale wolno mi także było schodzić do środka. Jednak gdy spojrzycie na gola jakiego strzeliłem, to wówczas zobaczycie, że moja siła leży w grze w środku pola - uważa Van der Vaart.

- To pokazuje, że jestem groźny gdy gram bliżej bramki niż gdy jestem na skrzydle. Robiłem wszystko to co zalecił mi menedżer, jednak mam nadzieję, że to był tylko kolejny wyjątek, który nie będzie się regularnie powtarzał - powiedział holenderski playmaker.

Redknapp podpadł Van der Vaartowi także z powodu nie zarejestrowania go do Ligi Europy tłumacząc to faktem, że chce chronić swojego najlepszego zawodnika przed niepotrzebnymi kontuzjami.
- Moim zdaniem Redknapp popełnił błąd komentując moje kontuzje. Np z Arsenalem ściągnął mnie nie dlatego, że bał się ryzyka związanego z moimi kontuzjami. Byłem zdumiony, gdy schodziłem, ponieważ czułem, że grałem świetne spotkanie. Strzeliłem bramkę i trzykrotnie wypracowałem partnerom akcje sam na sam z bramkarzem. Jednak rozumiałem, że to było spowodowane taktyką. Lewy obrońca Kanonierów ciągle włączał się do akcji, a ja nie jestem typem zawodnika, który konsekwentnie za nim by biegał. Dlatego zrozumiałem tę zmianę, chociaż uważam, że jestem w stanie grać 90 minut - w ten sposób Van der Vaart zakończył wywiad dla "The Sun"

Komentarze: 26

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

trzaskal
5 października 2011, 07:52
i nowa sonda z tym związana. Osobiście uważam, że latanie po prasie jest wybitnie szczeniackie, ale fakt faktem, że praktycznie wszyscy widzimy, że Van der Vaart nie radzi sobie jako prawy pomocnik. Redknapp ma spory orzech do zgryzienia - raz, że nie może rozbijać duetu Adebayor-Defoe, a dwa, że ciężko też zmieniać taktykę w środku sezonu na zupełnie inną niż graliśmy do tej pory, tzn bez skrzydeł, tylko z kreatywnym środkiem pomocy i mocno ofensywnymi bocznymi obrońcami. Ale to nie mój problem na szczęście
Emilian
5 października 2011, 07:56
To co zrobił przy bramie dla Arsenalu, pokazuje że jako boczny pomocnik przy 442 się po prostu nie nadaje... On nie gra w defensywie, tylko pozoruje tą grę. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, że przy obecnej taktyce nie ma miejsca na boisku dla VdV. No chyba że jako alternatywa dla Defoe. W końcu jego bramka to wynik współpracy z Ade.
Emilian
5 października 2011, 08:13
Drażni mnie takie gadanie. Zobaczcie sobie zachowanie VdV w akcji, przy której straciliśmy bramkę...To że jest się niezadowolonym z pozycji, na której się gra, nie zwalnia od zapieprzania po boisku. Poza tym, zdanie w którym stwierdził, że grał świetne spotkanie, pokazuje, że facet ma niezłe klapki na oczach odnośnie swojej zajebistości. Trochę więcej skromności i trzeźwego patrzenia na rzeczywistość panie Rafa.
TrueYid
5 października 2011, 08:14
myślę dokładnie tak jak Paweł. granie VdV jako bocznym pomocnikiem to strzal w piete. HR powinien pomyslec nad optymalnym ustawieniem druzyny, tak aby VdV byl zadowolony a Ade i Defoe strzelali bramki.
TrueYid
5 października 2011, 08:20
HR to powinien myśleć, jak zrobić, żeby drużyna ciągle wygrywała. Od zadowalania VdV jest jego własna żona.
mosaj
5 października 2011, 08:43
Martwi mnie to, że po każdej "niekonwencjonalnej" decyzji Redknappa VdV od razu biegnie do dziennikarzy, czasami mam wrażenie, że nasz menago i nasza holenderska gwiazda po prostu ze sobą nie rozmawiają ... Rafa nie był, nie jest i nigdy nie będzie prawoskrzydłowym tudzież prawym pomocnikiem, to nie jest jego rola, o czym wszyscy dobrze wiemy. Redknapp ma spory problem, z jednej strony ma coraz lepiej grający duet Defoe-Ade, a z drugiej fantastycznego zawodnika jak VdV, który też chce grać i w duecie z Ade też radzi sobie dobrze ... ja mimo wszystko jestem zwolennikiem posadzenia JD na ławce, ale to już decyzja Redknappa.
Marcin
5 października 2011, 08:50
I w zasadzie Sadzik pozamiatał temat. Drużyna ma wygrywać a VdV jest od tego aby w tym pomóc. A Rafie się chyba ta zależność pomerdała i doszedł do wniosku, że drużyna jest od tego, żeby on, Rafael Van Der Vaart, mógł błyszczeć. Nie tędy droga. Druga sprawa, że takie rzeczy to się chyba pownno załatwić w cztery oczy a nie poprzez media :/ I wreszcie-jakim trzeba być sobkiem żeby po takim meczu marudzić że się pozycja na boisku nie podobała!
Zolter
5 października 2011, 11:16
To moja pierwsza wypowiedź, ale co tam. Zgadzam się z Wami panowie, że bieganie do dziennikarzy i żalenie sie na to i tamto nie jest profesjonalne. Powinien porozmawiać z Harrym, no ale cóż.
Barometr
5 października 2011, 12:38
To już jest niepoważne. Jak w sprawie LE mogłem VdV zrozumieć, tak po takim meczu nie potrafię. Jest jednak jedno duże ALE. Źródło wywiadu - The Sun. Szmatławiec znany z tego, że przekręca słowa. Poczekałbym na oficjalne stanowisko VdV w tej sprawie, zanim zaczniemy ferować wyroki.
Barometr
5 października 2011, 13:35
na swojej stronie oficjalnej Rafa tylko tak napisał. In reply to his replacement Rafael states that he could have played 90 minutes. “Tactically I can understand I was replaced. I’m not the defending kind of player who follows his opponent all around the pitch. Defensively we grew and got back in control which led to our second goal. Anyway I’m glad and proud we won, especially for our fantastic fans.”
adipetre
5 października 2011, 13:52
To niech Rafa gra w srodku, Luka i Gareth na skrzydlach.
Eidur
5 października 2011, 14:30
Wsadzając Lukę na skrzydło to tak jak wsadzić VdV na skrzydło. Tracimy zajebistego rozgrywającego, bo grając w środku Modrić jest w stanie więcej dać drużynie, a ze skrzydła i taką go będzie pchać do środka tak jak i Rafę.
tuczi
5 października 2011, 14:51
Lubie VdV, ale te wycieczki do dziennikarzy już trudno przełknąć. Wydaje mi się, żę Panowie powinni jak najszybciej porozmawiać i ustalić czego od siebie oczekują. Choć wydawać by się mogło, że to powinno być zrobione dużo wcześniej. Ciężki orzech do zgryzienia ma Harry. Wiem, że to początek sezonu, ale... Pamiętajmy, że Ade jest na wypożyczeniu. Żaden z nas nie wie co wydarzy sie po tym okresie. Jak zachowa sie Man City? Jak zachowa sie sam zawodnik względem wynagrodzenia? Ja byłbym ostrożny. Teraz wyobraźcie sobie sytuację, że nasz Harry i VdV pokłocą się na "bij zabij"... Po ewentualnie udanym sezonie może się okazać, że stracimy i Ade i obrażonego VdV. Zostaniemy znów z niczym na przodzie, a za chwilę odejdzie Redknapp... Tfu tfu tfu... Lepiej nie zapeszać. Tak jak pisałem - ja byłym ostrożny i rozważny.
Zoolander
5 października 2011, 16:26
U Fergusona w hierarchii zajmowałby już miejsce chyba tylko przed Mame Biram Dioufem i Bebe.
Ajron
5 października 2011, 16:50
Teraz to już przesadza : /
RAFO THFC
5 października 2011, 18:15
Sadzik - RACJA
Nylon
5 października 2011, 21:39
To jest urodzony lider. Musi być liderem i dla mnie powinien nim być. VdV musi być kręgosłupem i musi grać na środku. Koniec dyskusji jak dla mnie.
Cerbin
6 października 2011, 07:29
Zgadzam się z Barometrem. Najeżdżanie na VDV na podstawie wywiadu z tego brukowca jest mocno słabe chłopaki. Chociaż, podobnie jak Paweł, jestem ciekawy jak nasza gra wyglądała by w "diamencie".
Eff_Spurs
6 października 2011, 08:33
Jako wielkiemu fanowi tego zawodnika ciężko mi o choćby namiastkę obiektywizmu, powiem więc tylko tyle. Patrząc na to, co przetłumaczył Paweł, wypowiedź jest skandaliczna. Jednak patrząc na to, co wrzucił Baro (wypowiedź z jego strony, której bardziej ufam niż The Sun), to już komentarz jak najbardziej na miejscu, świadczący o ambicji zawodnika, ale zarazem poczuciu dobra drużyny.
Eff_Spurs
6 października 2011, 08:35
Stąd też mam problem z ankietą, bo generalnie pasują wszystkie odpowiedzi, w zależności od tego, jakie ma kto podejście do tego zawodnika i czy wierzy The Sun, czy jego stronie. Mi pasują dwie, więc się wstrzymam.
MARCUS
6 października 2011, 09:01
Po kiego ch... sięwypowiada?? Nawet olewając the sun. Pytam się po co? Tak sobie, bo nic dawno nie pisał? A ta jego wypowiedź niby nic nie sugeruje? The Sun wierzyć nie można, ale jemu to trzeba. Ginola twój nieobiektywizm jest juz dla mnie delikatnie zboczony. Zaczyna wychodzić, na to ,ze jak ze złości że zszedł w 60 minucie dostanie sraczki, to winny jest cały pn Londyn. Kinga karciłeś za najebki po barach, ale VdV zaczyna być świetą krową. To już nawet nie brak obiektywizmu, to zaczyna być podział na równych i równiejszych. Jest VdV i gdzieś w tle są Koguty. Jeszcze nigdy nic dobrego z takiego zachowania nie wyszło. Idealnie opisał to Zoolander . SAF by już pewnie wiedział jak go wydusić na maksa, po sezonie opchnąć za 2 razy tyle ile jest wart i rozesłać skautow po świecie, żeby móc mieć jakąś alternatywę. W międzyczasie by pogłówkował jak radzić sobie, jeżeli nieogo nie uda się upolować. Najdziwniejsze jest to ,że piszę to w momencie, kiedy mam gdzieś , że zrobił tego babola z analami, bo ogólnie mi siępodobał, bo grał sporo dla drużyny, inaczej niż ostatnimi czasy. Pytam się po raz kolejny po cholerę??
aapa
6 października 2011, 12:34
Ja już nie wiem co o tym VdV myśleć. Może to taka podpucha marketingowa: mamy 2 tygodnie przerwy i żeby nikt nie zapomniał co się dzieje, odwiedzał stronę, szukał informacji co w klubie itd.
DaddyCool
7 października 2011, 13:55
Marcus, nie zrzędź...
MARCUS
7 października 2011, 14:00
Uwierz mi, nic z tych rzeczy. Na tyle ile cie "znam" to jestem maksymalnie zaskoczony takim podejściem. Ujmuję to delikatnie,ze względu na to, ze jest to tylko forum. Normalnie bym to nazwał zdecydowanie dosadniej.
halabala
10 października 2011, 18:02
Ale serio nie rozumiem o co Ci chodzi? Jakich dosadnych słów wymaga to, że bronię jego wypowiedzi (tej z oficjalnej strony, nie z The Sun)? "Byłem w stanie rozegrać cały mecz, ale taktycznie rozumiem dlaczego zostałem zmieniony. Jestem słaby w obronie a my poprawiliśmy dzięki tej zmianie naszą grę i wygraliśmy." Dlatego też piszę "nie zrzędź" bo zrzędzisz nie wiadomo o co;)
MARCUS
11 października 2011, 13:26
"Jako wielkiemu fanowi tego zawodnika ciężko mi o choćby namiastkę obiektywizmu". No właśnie o to. Postawiłbym duże pieniądze na to ,że jakby to dotyczyło kogoś innego, to The sun byłby dużo bardziej "wiarygodny". A jeżeli chodzi o "dosadność" to może się źle wyraziłem, a teraz nie będę tego rozciągał , chodzi mi o to ,zę net po porstu spłyca pewne rzeczy, a to po porstu nie do końca obrazuje stan faktyczny.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji