Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

"Kontrolowaliśmy mecz"

5 kwietnia 2009 gaizka Spurs News
Harry Redknapp w kilku słowach opisał swoje odczucia związane ze stratą trzech punktów na Ewood Park. Manager Tottenhamu "nie mógł uwierzyć w to, co widział".

W 30 minucie Robbie Keane celnym strzałem z rzutu karnego wyprowadził nas na prowadzenie. Przez dłuższy okres czasu to właśnie "Koguty" kontrolowały przebieg gry. Blackburn ograniczało się do zagrożeń związanych ze wznowieniem gry rzutem autowym.

Całe zło dnia wczorajszego rozpoczęło się na 12 minut przed końcowym gwizdkiem sędziego. Za drugą żółtą kartkę boisko opuścić musia Wilsonł Palacios, a zdezorientowany Tottenham przestał grać w piłkę. Sytuację wykorzystała drużyna gospodarzy, która po trafieniach McCarthy'ego i Ooijera ostatecznie wygrała 2:1.

"Nie wyobrażałem sobie, że oni dziś strzelą".- powiedział Harry.- "Prowadziliśmy 1:0 i inicjatywa była po naszej stronie. Nigdy nie czułem się tak komfortowo".

"Kontrolowaliśmy przebieg gry i tylko kwestią czasu była druga bramka, dzięki której z pewnością pokonalibyśmy Blackburn".

"Nawet gdy sędzia wysłał Palaciosa na trybuny powinniśmy utrzymać korzystny wynik do końca. Jednak straciliśmy pomocnika, który był prawdopodobnie naszym najlepszym zawodnikiem dzisiejszego dnia, a to nie jest sprzyjająca okoliczność".

"To dało im przewagę, i kiedy grali przeciwko 10 zawodnikom, wkopywali piłkę w nasze pole, gdzie pojedynki główkowe wygrywać miał Samba. Mieli nadzieję, że taka gra może przynieść korzyść".

"Mieliśmy swoje okazje, ale po prostu nie mogliśmy po raz drugi trafić do siatki".

Komentarze: 43

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

MARCUS
6 kwietnia 2009, 11:15
wojtek.Mourinho w Chelsea miał każdego piłkarza jakiego chciał i pieniądze nie były żadnym problemem.Wygrywanie z takim składem nie jest wielkim osiągnięciem on zastał prawie gotowy skład po Ranierim,tak samo jest z Interem,przyszedł na gotowe po Mancinim.Jego wielkość to zwykły mit który zaczął się od szczęśliwej bramki w ostatniej minucie meczu z M.U w Lidze Mistrzów kiedy ostatecznie udało się ją wygrać w finale ze słabiutkim AS Monaco.Teraz poza obrażaniem wszystkich do okoła to sukcesów nie odnosi bo co to za sztuka wygrywać zespołem samograjem serie A gdzie nie mają żadnej konkurencji?Niech powtórzy sukces w Lidze Mistrzów z Interem Mediolan to uwierzę w jego wielkość bo narazie to oni grają gorzej jak za czasow Manciniego.Dla mnie to narazie zwykły bufon i narcyz który już dawno stracił kontakt z rzeczywistoscią.
wojtek
6 kwietnia 2009, 11:35
Charaker i styl bycia Mourinho to już inna kwestia. Ja go lubiłem i bardzo żałowałem jak odchodził z Premiership. Skoro uważasz że Chelsea to taki samograj to dlaczego po jego odejściu nie zdobyła żadnego trofeum. Żadnego!! Z tymi tranferami też przesadzasz, bo w pewnym momencie Romek przykręcił kurek z kasą i mimo próśb Mourinho nie chciał dać marnych 2 milionów na Ben Hamia tylko dlatego że za 4 miesiące Chelsea wzięła go za free. Zauważ że ostatnio Chelsea więcej sprzedaje niż kupuje.
wojtek
6 kwietnia 2009, 11:38
Cokolwiek by nie mówić o Mourinho, jego zachowaniu, stylu bycia, arogancji to trenerem jest bardzo dobrym. Wyniki jakie osiągał z Chelsea mówią same za siebie. Moim zdaniem głownie dlatego był tak nielubiany zarówno przez Fergusona jak i Wengera.
wojtek
6 kwietnia 2009, 13:08
Artur78, ty chyba na prawde nie przeczytales ulotki przy tym Butaprenie! "Mourinho slaby, przyszedl na gotowe" - szczegolnie ku**a mac w Porto. "Dla Fergusona kupic sobie gwiazde za 50 mln to jak splunac", "Chlesea moze sobie kupic kogo chce" - zwracam twoja uwage na to, ze obok tych klubow wydajemy najwieksza kase w calej lidze od kilku dobrych lat (teraz doszlo City). Roznica taka, ze SAF kupuje za 45 (nie 50) mln ojro Berbe, a my za 25 Benta! O Wengerze w ogole nie chce mi sie dyskutowac, facet z najbardziej topornego zespolu w Anglii zrobil najladniej grajacy (mowie na przestrzeni ostatnich kilku lat zeby mi ktos tu nie wyj***l z jakims pojedynczym meczem sprzed miesiaca czy dwoch). "Mial sukcesy jak mial henryka, Bergkampa, Vieire i Piresa" - to zwroc do ku**y nedzy uwage na to kto ich (oprocz Holendra) tam sciagnal. I za ile, bo z tego co pamietam to Henryk kosztowal 12, Vieira 4,5 a Pires 8 mln ojro. Porownaj to z kwotami wydawanymi przez nas na przecietniakow a nawet i, nie bojmy sie tego slowa, miernoty!!! Zdjecie klepek z oczu nie zaszkodzi albo kupuj po prostu dobry towar, nie jakiegos skuna!!!
Marcin
6 kwietnia 2009, 15:47
No Artur posłuchaj rad kolegów odnośnie tego kleju. Ja też Mourinho nie lubię, też za tę bufonadę. A le tak deprecjonować jego osiągnięcia? Dobrze prawi Ginola o tym Porto. To przecież Mourinho zbudował jego potęge-najpierw zdobył PUEFA a następnie LM. A argumentem o słabiutkim Monaco itd. toś pojechał równo. Żeby pokonać w finale nawet słabiutkie Monaco(swoją drogą jaki m cudem słabiutkie Monaco doptarło do finału?) trzeba dojść do tego finału. A na przeszkodzie stają zwykle w takich sytuacjach dość poważne drużyny. A Mourinho je pokonał. To jest nie mały wyczyn. CFC za jego panowania również grała niezgorzej. A chciałbym zwrócić uwage na mały szczegół-żeby zapanować nad gwizdami jakie Jose miał pod opieką niejaką charyzmę mieć trzeba, nie? A przecież te gwazdy, często przecież rozkapryszone, krnąbrne itp., za Portugalczykiem stały murem.
Co do Wengera, poniekąd mogę się zgodzić. Zbudował mocną drużynę, zrobił w Arsanalu ogromną pracę, wykazał się nielichym kunsztem. Co nie zmienia faktu, że obecnie posuwa się w swojej wizji nieco za daleko, wygląda jakby powoli tracił kontakt z rzeczywistoscią piłkarską. Arsanal gra ładnie ale nie potrafi postawić kropki nad "i", niektórym zawodnikom przestaje się to podobać i Arsanall miast sie rozwijać stoją w miejscu. A kto stoi w miejscu cofa się. Co do SAF'a-powiem tyle, że nie wierzę żeby szefowie MUłów byli idiotami.
Marcin
6 kwietnia 2009, 16:13
co do Mourinho myślę że tak naprawdę jego wartość poznalibysmy gdyby zaczął trenować taki klub jak West Ham albo chociaz Tottenham. Mnie nigdy nie przekonywał, jednak trzeba mu oddać że z Deco i Lamparda to on zrobił naprawde swietnych piłkarzy, to za jego kadencji Deco przez pewien czas był najlepszym piłkarzem na świecie, a Lampard walił bramę za bramą. Co do tego ze Chelsea rządziła nie mozna zapomnieć, że MU przechodziło wtedy kryzys, a SAF dopiero zaczynał łapać do czego zmierza futbol i przestał grać toporniadę. Z formą wystrzelił Cristiano. I tak Chelsea przestała się liczyć. A Wenger buduje druzyne moim zdaniem fantastycznie tylko że to jest budowa długoplanowa. I trzeba wziąć pod uwage ze Arsenal nie ma wielkich pieniedzy, młodzi zawodnicy odchodzą do lepszych klubow, a oni wciąż się utrzymują w czubie. Wenger nie ma warunkow na walke o mistrzostwo, ale jesli piłkarze beda cierpliwi to moim zdaniem to naprawde ekipa ktora moze jeszcze namieszać za parę lat...
Marcin
6 kwietnia 2009, 16:44
Ja bym kwestię Wengera ujął tak, że fantastyczny to on ma pomysł. Ale mu się wszystko rozłazi. Brakuje właśnie tej cierpliwości u graczy-na tej zasadzie odeszli Hlieb i Flamini, od czasu do czasu podobnie odgraża się Fabregas. Nie zdziwiłbym się gdyby ciepliwość stracił Van Persie czy Adebayor. I tym sposobem plan Wengera stoi w miejscu. Wychowa se Hlieba i zanim dokupi mu do kompletu Nasriego to Hlieba już nie ma. To jest problem Anali. Gdyby taki przykładowy Nasri przychodził jako uzupełnienie również przykładowego Hlieba, a nie w jego następstwie, to pewnie coś by z tego było. Poza tym pod uwagę trzeba wziąć fakt, że Asranal ostatni raz coś wygrał, gdy w składzie był zawodnik JUŻ w pełni ukształtowany. JUŻ obyty itp. Czy za kogoś takiego można uznać Cesca?
Marcin
6 kwietnia 2009, 17:21
ale przeciez Wenger nie moze przewidziec ze ktos mu odejdzie, może miec plan awaryjny i jak widać zawsze ma, ale przeciez nie bedzie budował druzyny na zasadzie "tego mam ale on odejdzie za rok". Nie, Wenger jest przekonany ze ci zawodnicy zostaną długo jeszcze i bedzie mogl wokol nich budowac druzyne. I tu jest oczywiscie błąd Wengera, bo mamy czasy jakie mamy, mlodzi zamiast myslec o graniu, wolą chodzic na dupy i chwalic sie brykami o czym opowiadał Gallas. Pomysł fantastyczny, tylko czasy juz nie te
Marcin
6 kwietnia 2009, 23:00
No właśnie wojtek dobrze napisaleś"Romek przykręcił kurek z kasą" i sukcesy Mourinho się skończyły.Troche obiektywizmu panowie.
Marcin
6 kwietnia 2009, 23:04
Teraz Mourinho Inter wyjeb....na dziesiątki milonów euro,dopóki będzie kasa on tam będzie pajacował.
Marcin
6 kwietnia 2009, 23:08
Jego wielkość i jego Interu widziałem w konfrontacji z M.U.Był bezradny, a jego piłkarze mieli pełne gacie.Jeżdził na muły przez pare miesięcy obserwował,analizował i w końcu się zesrał na Old Traford.
varba
7 kwietnia 2009, 05:54
Arsenal nigdy nic nie namiesza, bo wkrótce straci resztę piłkarzy taki Fabregas, Van Persie, Gallas mają swoje ambicje, chcą coś wygrać a w Arsenalu z sezonu na sezon coraz gorzej. Jeśli taka Barcelona zaoferuje im lepszy kontrakt to co ich będzie trzymać w tym zapyziałym Arsenalu. Fakt Alex nie musi nic udowadniać ale jak się zbłaźni na igrzyskach to jego renoma podupadnie siła rzeczy, myślę że Tottenham to byłoby idealne wyzwanie dla Mourinho, kocha premiership, zarobki by miał dobre, budżet przyzwoity, pełną kontrolę, w takim klubie dopiero mógłby podbudować swoje ego jakby udało mu się coś wygrać. Mourhino przestał odnosić sukcesy w Chelsea jak Roman zaczął mu piłkarzy kupować Szefa, Ballack on ich w ogóle nie chciał dlatego też zrezygnował.
varba
7 kwietnia 2009, 06:12
A co do wydawania przez nas kasy to nie rozwalajcie mnie, najpierw zróbcie bilans za ile sprzedaliśmy i za ile kupiliśmy wtedy zobaczymy ile zainwestowaliśmy w piłkarzy, potem zobaczcie ile zarabiają piłkarze w Man Und, Chelsea i Liverpool a ile nasi piłkarze. Mierzymy w Top 4 ale cały czas się rozdrabniamy i szukamy cudotwórców, drużyny z top4 wydają tyle kasy nie bez powodu, jak chce się mieć najlepszą drużynę to trzeba płacić i nie płakać że kosztuje, wóz albo przewóz
MARCUS
7 kwietnia 2009, 09:55
ktoś już robił bilans i wychodziło, ze więcej wydajemy niż sprzedajemy. Szkoda, ze nie odróżniasz wydatków od inwestycji, ale... Analowi za polityke klubu nalezą się tylko brawa. Postawmy nowy stadion i grajmy jednocześnie w LM do tego cały czas w czubie ligi to będziemy się mogli mądrzyć, bo na razie jesteśmy tylko w ciemnej dupie, jezeli chodzi o te kwestie. Sztuką to jest kupic Henryka za kilkanaście a nie Benta. Sztuką to jest dostrzec, pozyskać, wyszkolić i wprowadzić Cesca a nie wyjbe... na odrzuty w stylu Bentley. jak czytam te wasze bzdury to wydaje mi się, że Rachwał nie gra w Milanie, nie dlatego, że się nie nadaje tylko dlatego, że go nie kupili. A Bobo Baniak nie prowadzi na raz ManU , Interu oraz reprezentacji Brazyli, tylko dlatego, ze do niego nie zadzwonili. Kurw... tak żałosnego wątku na Spursmanii to nie było już dawno.
varba
7 kwietnia 2009, 15:02
Szkoda że ty nie odróżniasz i sypiesz nadal te ogólniki z których nic nie wynika tak żeby nie było się do czego przyczepić, skrytykować wszystko i wszystkich, i nic od siebie typowa twoja wypowiedz. Ktoś wyliczył i ile wyszło. Ale ile więcej, a co mniej ma wychodzić, co wy z wioski smurfów jesteście, chcemy grać w top 4 i wydawać mało, to wytłumacz mi jakim cudem, skoro top4 wydaje mnóstwo kasy na zarobki piłkarzy. Też wolałbym Henry zamiast Bent ale co z tego jak i tak nie zabawił by długo bo on zarabia 120 tysiaków na tydzień a Bent nawet nie połowę, Cesc też wkrótce odejdzie z Arsenalu jak nie zaproponuje mu kontraktu powyżej 100 tysięcy. Dobry młody piłkarz zawsze wybierze top4 nawet jak będziemy nim zainteresowani. Tak żałosnej krytyki też dawno nie było.
varba
7 kwietnia 2009, 17:27
A ja sie chyba jednak zgodze z MARCUSEM. Dezawuujac osiagniecia SAF-a, Wengera i Mourinho dojdziemy do paranoi, ze najlepsi trenerzy to ci co prowadza kluby w 5 lidze i ze srednim skladem uda im sie awansowac do 4. Nie jest tez tak, ze mlody talent zawsze wybierze klub topowy, moglbym tu podac jakies pol miliona przykladow, jak chocby 99% transferow Villarrealu czy Sevilli. Czy naszego Modricia. Tyle ze jego pociagala wspolpraca z Ramosem, chyba przyznasz varba jednak ze nazwisko Redknappa nie jest tak atrakcyjne dla zawodnikow topowych lub do takiego miana aspirujacych (i nie ma na to zadnego wplywu moje uprzedzenie do naszego Pijaczka). Sa tez "talenty" jak Bale czy Taarabt, ktorymi niby kluby topowe sie interesowaly, ale jakos tak nie do konca chcialy. Tak czy inaczej, poki co nie mamy im wiele do zaoferowania. A co do odchodzenia do mocniejszych - jakos Villa zatrzymala Barry'ego, a Liverpool kilka lat temu Gerrarda. Nie wspominajac o tonacej w dlugach Valencii, z ktorej od kilku dobrych lat "odchodza" Villa, Silva czy Albiol...
MARCUS
7 kwietnia 2009, 18:23
Przykro mi Varba, że nie kumasz dosyć podstawowych kwestii, zwykłych mechanizmów, czy... nie wiem jak to prościej wytłumaczyć - to jest riposta na twoje "ogólniki", bo to właśnie ogólniki nie są. Powiem prościej: kupując Benta i płacąc mu 50 tys, plączesz się w środku/dole tabeli więc jest to strata/koszt, nabywając Henryka grasz w LM i dostajesz masę kapuchy, więc ci się to opłaca, wtedy te 120 to jest inwestycja, nie tylko jeżeli chodzi o pieniądze, bo garną się inni do grania z tobą, a ty masz argument, że nie musisz koniecznie płacić najwięcej lub też możesz promować wygrywanie (cały system wyjściówek, zwycięstw, punktów itp). Wtedy kupujesz Eboue, Sagne, Denilsonów, Fabiańskich za grosze, więc suma sumarum zarabiasz. Jeżeli pomnożysz to prze lata to wynik ma charakter logarytmiczny, czyli im jesteś dalej tym bardziej oddalasz się od konkurencji. My mamy Benta oni mieli Henryka. Co najważniejsze dokonał, a w zasadzie dokonuje tego trener X a nie Y lub Z. Można lubić albo nie lubić kogoś lub czegoś, ja nie przepadam za Wengerem, ale nie daje się wyjebać ze stołka ładnych parę lat i to gdzie w Arsenalu, nie ku... West Bromwich, Soton, Portsmouth, tylko w Analu wielkiej firmie, która ma wielkie inwestycje i wybrała bardzo precyzyjną drogę realizacji swoich celów. Co rusz ma ból głowy jak podołać, bo mu odejdzie ten czy tamten, bo nie ma kapuchy ani na gigantyczne wypłaty, ani na wielkie transfery. Skoro uważasz, że to nic nie znaczy i że, "nie namiesza' to wybacz, ale dowody masz na patelni. Wymyśliłeś że SAF się zblaźni jak nie osiągnie półfinału? A kto ty jesteś, taki mega fachowiec, że możesz takie ultimatum stawiać człowiekowi który wygrał LM x 2 , z Abeerden też coś kulnął (fakt to potęga była - rozumiem, że tam miał kasy jak lodu)?? /jajuż o samej Anglii nie wspominam, bo bym mógł się grubo przewalić/ Na jakiej podstawie? On ma coś udowadniać? On już to zrobił wielokrotnie. Mourinho też ma wszystko bo ma mordę, a nie dlatego, że wygrał LM z autorskim dziełem pod tytułem FC Porto! To, że Terry, LAmpard czy Drogba rozwineli się jak cholera przy nim to też przez mordę, a nie przez umiejętności! Wszystko masz jak kawa na ławę wyłożone w poście Ginoli, ja po prostu myslałem, że to jest dosyć oczywiste. Dyskusja, przy zachowaniu pewnych proporcji, jest podobna do tego jak PIS obrzuca gównem co raz to nowe osoby, wyciągając jakieś wybiórcze fakty, każąc coś komuś udowadniać, bronić się etc. Najgorsze jak nazywają to demokracją i wolnością słowa. Może zaczniemy rozmawiać na temat czy czarni to też ludzie, bo ktoś gdzieś twierdzi, że nie? Albo, jak to mówił Borat, czy kobiety powinny być uczone? Może jeszcze czy Papież nie jest agentem mosadu, bo ktoś tak powiedział?
MARCUS
7 kwietnia 2009, 18:25
Ps. SAF może być selekcjonerem reprezentacji, w małej mierze taktykiem, jednak na peno NIE TRENEREM.
Barometr
7 kwietnia 2009, 19:46
dlatego zastanawia mnie gdzie chcemy dojść kupując Bentów Bentleyów i interesujać się Jonesami itp ... Chcemy Top 4 a wizję mamy chyba gorszą nawet od Newcastle, bo ci to chociaż wydają na beztalencia mniejsze kwoty ... Z jednej strony nazwisko Redknappa wcale nie wróży lepiej, ale mimo wszystko mam nadzieję, że nie jest aż tak źle i parę nazwisk przyciągnie. Chociaz jak słucham Jones, Carew ... eh ...
aapa
8 kwietnia 2009, 07:12
verba, wydaje mi się, że robisz jeszcze jeden błąd. Dlaczego Chelsea, Aresenal czy MU mają miec mniej pieniędzy? Co by nie mówić Romek zbudował niezłą markę i ewentualnego chętnego żeby się dołożyćpewnie znajdzie. MU to za duża firma, nie AIG to TATA, ktoś się zawsze znajdzie (to tylko reklama na koszulkach, max5 mln na sezon), a sąsiedzi zza miedzy też już mieli padać kilka razy i trwają. Dlaczego u licha jak im gorzej to nam ma być lepiej. Rozumiem lojalność i to, że pewne rzeczy mówić wypada, ale Wenger i reszta bandy to są wielcy trenerzy. Wymagać od nich dodatkowych argumentów to trzeba też wymagać od Billa Nicholsona, jakby nie było legendy na WHL. Tymczasem robię tygodniową przerwę świąteczną, a po niej szykuję coś ekstra, prawdziwą bombę :). Nie no, mam nadzieję, że będzie fajne.
varba
9 kwietnia 2009, 10:20
Już nie ważne kto ma rację, bo jedna rzecz mnie bardziej nurtuję jak dwóch dorosłych facetów może mieć takie samo zdanie na każdy temat, mam na myśli Ginola+ Marcus, za każdym razem jeden zgadza się z drugim, jak można zgadzać się we wszystkim jedyne wytłumaczenie to któryś z nich musi być tzw. przytakiwaczem żeby nie powiedzieć brzydko przydupasem, ale tak bywa nie którzy nie potrafią w pojedynkę
aapa
9 kwietnia 2009, 10:45
ej verba, to było poniżej pasa. maja prawo mieć podobne zdanie. Czy się zgadzają za każdym razem to bym dyskutował.Akurat w kwestii Harrego mają podobnie, ale mozna znaleźć dziesiatki sytuacji kiedy ktoś zzgadza się z Tobą. Czy od razu jest wtedy przydupasem?
MARCUS
9 kwietnia 2009, 11:59
brak słów na takie komentarze! Będę się zgadzał z Ginolą tyle razy ile uznam, że ma rację! Pokazałeś klasę! Gratulacje!
Yido
9 kwietnia 2009, 16:21
ja się nie będę mieszał w tą utarczkę tutaj, powiem tylko jeszcze tyle, że naszła mnie taka refleksja, ze istnieje przekonanie, że Redknapp nie ma nazwiska i nie przyciągnie dobrych piłkarzy do nas. A tak sobie sięgam pamięcią wstecz, to chyba latem gdy był u nas Ramos jeszcze to nigdy tylu piłkarzy nam nie odmówiło przyjścia do nas. Owszem namówili Modricia, ale częsciej w prasie słychać było narzekania Comolliego i reszty że a "Makoun na olał", "Fred nas olał" itd itd ... No to jak to w końcu jest ;)? Niby taki Jol bez nazwiska a przyszedł do nas taki Davids, Berbatov, Zokora ... czyli jak to jest z tymi regułami ;)? Chyba jednak nazwisko menedżera nie zawsze działa jak magnes, owszem może pomóc, ale jak widać nie musi..
tuczi
9 kwietnia 2009, 19:56
Ja też nie bedę się w to mieszał. Zupełnie bez sensu gadka... Ja również z Marcusem i Gonolą "zgadzam się" w pewnych kwestiach notorycznie ;-) :P ;P i wcale nie ubliżamy sobie, prawda ? Co do nazwiska bossa to masz rację Paweł. To nie zawsze pomaga. Myślę, że bardziej rozmowa oko w oko i przedstawienie jakiegoś konkretnego planu do zrealizowania. Ale to chyba też nie do końca... Może to chodzi o ładny uśmiech hehehe
tuczi
9 kwietnia 2009, 20:03
Naturalnie z Ginolą, a nie Gonolą :-)
varba
9 kwietnia 2009, 22:00
no wiem że zagrałem trochę nie fair ale zawsze jak dyskutuję z jednym drugi daje mi "a lot of shit" trochę nie fair dwóch na jednego
varba
9 kwietnia 2009, 22:15
no wiesz jak bracia Kaczyńscy z naszym premierem :P powinieneś być zaszczycony ;)
varba
10 kwietnia 2009, 02:20
Dobre ;-) ostatnio jakoś podchodzi mi żart polityczny :-)
MARCUS
10 kwietnia 2009, 16:52
Ja jeszcze przeżyję tego Kaczora, ale Ginola kiedyś strasznie ich zje... (z tego co pamiętam jak obrzucali Wałęse), więc może boleć 8-)

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji