Tottenham Hotspur pokonał Olympique Lyon 2:1 (1:0) w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europejskiej. Oba gole dla "Kogutów" strzelił niezawodny ostatnio - Gareth Bale.
Walijczyk jest w fantastycznej formie. Wliczając spotkanie z francuską drużyną - strzelił 6 bramek w ostatnich 4 spotkaniach w barwach Spurs. Dziś dwukrotnie pokonał Rémy'ego Vercoutre'a po kapitalnych uderzeniach z rzutów wolnych.
Pierwsza bramka była niemal kopią gola z ostatniego meczu Tottenhamu z Newcastle United. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Gareth Bale z ponad 30 metrów przerzucił piłkę nad murem zawodników gości, ta jeszcze skozłowała przed bezradnym bramkarzem i wpadła do siatki.
W drugiej połowie wyrównał Lyon. W 55. minucie meczu do bezpańskiej piłki wyrzuconej przez Williama Gallasa tuż za pole karne bramki Brada Friedela dopadł młodziutki obrońca - Samuel Umtiti i potężnym strzałem z woleja umieścił ją w siatce Tottenhamu.
Od tej pory goście skupili się jedynie na kontratakach, a Tottenham uparcie szukał zwycięskiego gola. W doliczonym czasie gry udało się go zdobyć znów za sprawą Garetha Bale'a. Walijczyk został sfaulowany na około 20. metrze od bramki Vercoutra i sam wymierzył sprawiedliwość. Jego potężny strzał z wolnego pod poprzeczkę okazał się nie do obrony i "Koguty" mogły się cieszyć z wygranej.
Rewanż na Stade de Gerland już 21 lutego.
Tottenham Hotspur - Olympique Lyon 2:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Gareth Bale (45+1), 1:1 Samuel Umtiti (55), 2:1 Gareth Bale (90+3)
Kosmiczny Bale uwolnił Tottenham z kłopotów
25 lutego 2013
Spurs News
powiązane artykuły
Przewodnik po rynkach zdarzeń sportowych
20 kwietnia 2026
Komentarze: 61
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Co mnie szczególnie martwi bo zaraz mu się naprawdę w głowie poprzewraca.
A tu cały art. dla porównaczy z CR7 :-)
http://www.goal.com/en-gb/news/2915/europa-league/2013/02/15/3752834/big-time-bale-deserves-champions-league-with-or-without?ICID=HP_TS_4
A ja chciałbym jedno zauważyć Bale, Bale'em a Tottenham podajże od 11 spotkań nie przegrał w tym bilansie jest 7 zwycięstw. Faktycznie GB trochę nam ostatnio tyłek ratował ale tak samo jest/bywało z arsenalem i MU - mieli swojego RvP. Ja mam dobre przeczucie względem psychiki drużyny. To czego nam zawsze brakowało to psychika zwycięzców i myślę, że to pod wodzą AVB się trochę zmieniło. Naturalnie zdarzają nam się wpadki ale ten sezon pokazuje, że nawet grając słabiej nie przegrywamy. Z takim potencjałem jaki mamy wszystko leży w głowie bo jakość "większości drużyny" jest.
- niech idzie do Woolwich, CFC lub Eve - to najlepsze co może dla nas zrobić!
http://imageshack.us/photo/my-images/89/20130214212219.jpg/