Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Kto powinien zagrać w Bremie, czyli dlaczego nigdy nie zrozumiem Harry'ego Redknappa

13 września 2010 Anel Publicystyka
Będę z wami najzupełniej szczery - nigdy specjalnym entuzjastą Harry'ego Redknappa nie byłem. Nie skakałem z radości, gdy dołączał do naszej ekipy, w czasie znajdowania się na samym dnie Premier League i przesadnie nie wychwalałem, gdy razem z nim wtargnęliśmy przebojem do czołowej czwórki ligi w zeszłym sezonie. Można w zasadzie powiedzieć, że z trenera obojętnego stał się dla mnie managerem, którego toleruję. Ale nigdy nie zostanę jego zagorzałym kibicem.

Redknapp ma swoje spojrzenie na świat, swój ogląd piłki, który w wielu aspektach nie zgadza się z moim pojmowaniem futbolowej rzeczywistości i są to tak wielkie różnice, że wypadkowe naszych myśli nie mają szans, by kiedykolwiek się przeciąć. Anglik zazwyczaj stawia na piłkarzy, którzy od dawien dawna znajdują się w jego nieco już wyliniałym notesie. Pewnie do dziś można znaleźć w nim nazwiska Gascogine, Hoddle, Shearer, Lineker czy Shilton, a Redknapp w głębi ducha przeklina, że piłkarze ci odważyli się zestarzeć.

Recepta, by trafić do kadry Redknappa jest prosta - musisz mu się spodobać. Co więcej - twój poziom gry może odstawać daleko od oczekiwań, lecz posiadając to coś, widziane tylko okiem Harry'ego, jesteś w stanie przebimbać w składzie Tottenhamu bardzo długi czas, bo jeśli już trafisz w jego gusta (bóg jeden wie czemu), to z obiegu jego taktycznych myśli szybko nie wypadniesz. Tak jest w przypadku kilku piłkarzy, którzy dawno temu powinni się z Tottenhamem w moim przekonaniu pożegnać, a którzy nadal odbierają pobory przy White Hart Lane. Keane, Jenas czy Hutton to dopiero wierzchołek góry lodowej, która powinna już dawno wyparować. A ona jednak mimo wszystko niewzruszenie trwa. Czasem przedryfuje na inne morze, ale ciągle wraca do matni.

Wszyscy ci zawodnicy w każdym kolejnym meczu udowadniają (gdy tylko dostaną szansę oczywiście), że nie radzą sobie teraz z ciężarem przywiedziewania koszulki z "kogutem" na piersi. Każdy powinien z Tottenhamem się pożegnać. Tak długo jednak jak Redknapp na Lane rozsiewa swoje pomysły, tak wymienieni przeze mnie gracze z Hotspur się nie pożegnają.

Redknapp stwierdził dzisiaj, że z pewnością w Bremie nie ujrzymy Tottenhamu grającego ustawieniem 4-4-2. Może to i lepiej, bo patrząc trzeźwo na rzeczywistość, to dwóch dobrych napastników w naszej kadrze nie uświadczymy. Pawluczenko nie jest w formie od czasu, gdy zachciało mu się udowodnić Redknappowi, że jednak warto na niego stawiać. Jermain Defoe jest kontuzjowany, Keane w moim przekonaniu ledwo łapie się na ławke, więc zostajemy z ręką w klozecie i wieżowcem Crouchem na szpicy. Jaki klub, taki Torres.

Gdyby ktoś pozwolił mi zastąpić na moment Redknappa i wybrać jedenastu ludzi, którzy powinni zaprezentować swoje umiejętności w pierwszym meczu Tottenhamu w fazie grupowej, skład "Kogutów" wyglądałby mniej więcej tak:

Carlo Cudicini - Younes Kaboul, Ledley King, Sebastien Bassong, Gareth Bale - Aaron Lennon, Tom Huddlestone, Sandro, Wilson Palacios, Rafael Van der Vaart - Peter Crouch

Znając jednak rozbieżność naszych myśli, skład Redknappa będzie wyglądał kompletnie inaczej. I znając moje szczęście wyjdzie tak, że to stary Angol będzie miał rację...

Komentarze: 32

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

radeon
13 września 2010, 20:33
haha no własnie ;) nie no trudno się bawić w takie przewidywania. Mecz w Bremie trzeba wygrać w środku pola. Dlatego niezbędny jest Huddlestone. Palacios pewnie też się pokaże na boisku. Na lewym skrzydle na pewno zagra Bale a na prawym Lennon. W ataku Crouch. Mogę się założyć o wszystko że właśnie taki skład wyjdzie : Cudicini - Kaboul Bassong(chyba że Gallas jest na tyle gotów by grać co 3 dni no to Gallas) King Assou-Ekotto - Lennon Huddlestone Palacios Bale - VdV - Crouch. Jeśli wyjdzie inny skład bardzo się zdziwie. Corluka w składzie to będzie porażka, z wiadomych przyczyn. A Crouch ... Crouch w Europie grać musi. I tyle. W Anglii go znają, w Niemczech niekoniecznie. Nie ma Mertesackera 2-metrowego, to będzie łatwiej. Założe się że ci stoperzy którzy wyjdą na boisku w Bremie nigdy na przeciwko takiego olbrzyma nie grali. Niech się boją. To nasza szansa.
Skaju
13 września 2010, 20:47
Logika podpowiada mi ustawienie takie jak podał Paweł C., ale każdy wie, że Harry ma swój świat i swoimi kredkami wyczaruje jutro własną wizję. Pozostaje liczyć na udany debiut w LM.
mosaj
13 września 2010, 21:09
Wszystko, tylko nie Roman, nie ma sensu wychodzić na boisko w "10". Jeśli miałbym bawić się w jakieś typowanie, to obstawiam taki sam skład jak Paweł, na chwilę obecną jest to chyba najbardziej optymalne ustawienie. W defensywie Werder zagra w dość eksperymentalnym ustawieniem i to może być nasza szansa, liczę też na Aarona, który nie powinien mieć problemów z Silvestrem tudzież Pasanenem :) Będzie dobrze!
adipetre
13 września 2010, 21:40
Tez nigdy nie bede zwolennikiem tego menedzera, a co do skladu to podobaja mi sie wszystkie nazwiska oprocz Palaciosa, ja juz wole Jenasa od Honduranina w obecnej formie, on gra poprostu TRAGICZNIE, ale jak wiadomo Redknapp woli postawic na doswiadczonego goscia ktory jest w slabej formie, niz utalentowanego pilkarza ktroy moze eksplodowac (pozytywnie) dlatego Sandro na boisku bym sie nie spodziewal, za to Palaciosa niestety jak najbardziej, czuja ze wroci BAE, generalnie z napadem jest dramat, szkoda ze Gio nei dostanie szansy w pierwszej linii.
KonradM
13 września 2010, 21:50
No a gdzie ewentualnie Modric ? o ile oczywiście będzie w stanie grać od początku . Ja niemogę się doczekać debiutu Sandro, przy obecnej dyspozycji Palaciosa mógłby od razu wskoczyć do pierwszego składu. A coś czuje że będziemy mieli z niego dużo pociechy. Oby.
adipetre
13 września 2010, 21:54
Czuje ze jak Modric wyjdzie w pierwszym skaldzie, to skonczy sie kuilkumiesieczna pauza, cos podobnego jak z Defoe. Ja bym nie ryzykowal.
KonradM
13 września 2010, 21:57
No zobaczymy co Harry wymyśli. Ja też bym nie ryzykował. A wie ktoś jak tam Bentley się miewa ?
Bo Lennon też niespecjalnie grał ostatnio.
adipetre
13 września 2010, 22:16
Dajmy spokój Luce bo znając nasze szczęście wypadnie na dłużej. ja tam wyszedłbym w ustawieniu Cudicini - Corluka, King, Bassong, Ekotto - Lennon, Sandro, VdV, Bale - Crouch, Dos Santos. Corluka na prawej, choć gra słabiutko, bo Kaboul i Walker nie mają żadnego doświadczenia w meczach na takim poziomie i przy kibicach na Weserstadion posrają się po kostkach. Sandro za Palaciosa, bo obaj nie mają doświadczenia, a przecież Brazylijczyk gorzej od tragicznego Honduranina nie zagra. Giovani z Crouchem w ataku bo Redknapp nie kuma nic innego niż 4-4-2 więc po co ryzykować? Dos Santos nie dostaje szans na swojej ulubionej pozycji, ale mówię wam, że jak tam odpali to JD będzie miał duży problem ze wskoczeniem ze składu po kontuzji.
KonradM
13 września 2010, 22:37
Ginola , mógłby taki skład wyjść jutro. Ale szczerze nie wierze w to że Renknapp mógłby wytawić taki napad. Nie on . A GIO mam nadzieje że pokaże na co go stać jeszcze u nas.
varba
14 września 2010, 05:47
Dziwne że nikt nie pisze takich artykułów jak wygrywamy i jak dobrze idzie. Redknapp ma swoją wizję, faktycznie niezbyt skomplikowaną, ale do tej pory przynosiła mu rezultaty, więc nie chce jej zmieniać. Mam pytanie ile ligowych meczy zagrał Hutton, Keane czy Jenas, że robisz z tego wielki problem jakbyśmy przez nich przegrywali mecze. Następnemu musze tłumaczyć, że trzeba mieć ofertę, żeby kogoś sprzedać. Zaraz znowu pojawi się mnóstwo numerków i będziecie sobie wmawiać, że ktoś na pewno by tyle zaoferował, ale tak naprawdę nie było żadnej oferty! Gio do ataku!? A potem na kogo zrzucisz winę za porażkę, bo jeśli nawet Harry by tak zrobił to wiem że i tak będzie źle. Poza tym skąd wiesz że to jego ulubiona pozycja, na mudialu marnował szansę za szansą. Z YYB tez nie potrafił strzelić sam na sam na początku meczu. Jak odpali!? Co to za stwierdzenie jest? A jak Keane odpali to Barcelona zaproponuję wymianę za Messi, problem w tym że raczej już nie odpali.
aapa
14 września 2010, 07:13
Raku, po co Ci te seria z Redknappem? Powoli zaczynam się zastanawiać czy bez Freuda nie rozbierjosz.
Marek
14 września 2010, 09:35
Naprawdę niekończąca się seria pt "Redknapp Out" robi się już nudna. Ale skoro. Jedno dla mnie jest pewne : Facet zasłużył na dalszą szansę.
Chciałbym też nieśmiało zwrócić uwagę że SANDRO nie został zgłoszony przez klub do LM. Wydaje mi się że takie rzeczy warto wiedzieć bo inaczej zagramy ...w 10...
Marek
14 września 2010, 10:56
wlasnie. Z tym Sandro bardzo brzydka sprawa. Zgłosić powinno się takiego człowieka z czystej przyzwoitości. Jest to skandal. Nie zdziwię się jak skończy niczym Boateng u nas. Fajnie zaczyna się jego przygoda u nas, nie ma co, morale w góre.
Marek
14 września 2010, 11:25
Seria z Redknappem? Mi? W zasadzie po nic ;) Napisałem to na swojego bloga, w przypływie naredknappowej złości, dodatkowo w odstępie kilku dni. To, że trafiły na spursmanię nie jest już moją zasługą. Co do Sandro - przyznaję się, w czasie pisania artykułu na BLOGA, nie wiedziałem o tym, więc mogę uderzyć się w pierś i potwierdzić swój błąd. Co do Huttona, Keane czy Jenasa - wystarczająco dużo tych meczów zagrali, bym mógł wyrobić sobie zdanie, że są przydatni tylko do tworzenia mitu o wizji Redknappa na skład Spurs. I aapa, naprawdę poradzę sobie bez psychoanalizy. Na razie dzielnie radzę sobie z wszystkimi swoimi osobowościami, a siedzący na mym ramieniu niewidzialny przyjaciel, zdaje się ze mną zgadzać ;)
aapa
14 września 2010, 11:41
raku, że ty sobie poradzisz to nie ma wątpliwości. Ja się zastanawiałem nad podłączeniem Freuda by zrozumieć skąd nagle : HR OUT.

Osobiście mam do LM podejście luźne. Tak mnie cieszy, że w końcu w niej gramy, że co ma być to będzie. Generalnie jestem zdania, że jedziemy tam "po naukę".
Nylon
14 września 2010, 11:57
Kiedy ja naprawdę nie chce, żeby Harry teraz odchodził. Nie jestem jeszcze aż tak popieprzony (przynajmniej moim zdaniem - rodzina się nie zgadza), by po pięciu kolejkach rezygnować z trenera, tylko dlatego, że nie podoba mi się styl gry. Nie jesteśmy Polonią Warszawa, a Levy nie nazywa się Wojciechowski. Redknapp Out miał być luźnym nawiązaniem do znanego już nam sprzed kilku sezonów hasła, nieco żartobliwym, coby do beczki dziegciu zanurzyć łyżeczkę miodu.
KonradM
14 września 2010, 11:58
No to szkoda, nie wiedziałem że Sandro nie został zgłoszony. Tylko dlaczego Harry zgłosił Jenasa a jego nie ? To zapewne wie już tylko sam Harry.
KonradM
14 września 2010, 12:06
Ha, czyli nie byłem sam ;) Kładłem się spać, będąc święcie przekonany, że Harry nie jest na tyle durny, by nie dać młodemu piłkarzowi szansy zaistnienia w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Co jak co, ale na takim poziomie (biorąc pod uwagę znaczenie kontynentalne rozgrywek), to Sandro jest jednym z bardziej doświadczonych zawodników Tottenhamu. Wszak żaden z naszych grajków nie powiódł swojej drużyny do zwycięstwa w Copa Libertadores.
varba
14 września 2010, 14:14
Też byłem trochę zawiedziony brakiem zgłoszenia Sandro w CL, ale chłopak może mieć sporo pretensji do siebie nie dając sobie szans na udowodnienie, że jest lepszy niż kilku piłkarzy w naszym klubie. Nie załapał się na żaden mecz przedsezonowy. Nie wiele z nami trenował, nawet nie zagrał meczu rezerw. Co my tak naprawdę o nim wiemy!? Oby okazał się dobrym piłkarzem!
halabala
14 września 2010, 14:46
O Sandro nie wiemy nic, o Jenasie wiemy ze jesli go wystawimy, to zagra jak zwykle piach :) Glupia decyzja
Barometr
14 września 2010, 15:19
No w temacie Sandro już wszystko zostało napisane. Ja od siebie dodam, że tekst mi się podobał w samej jego formie. Mogę się nie zgadzać z paroma wyborami do jedenastki (raku przecież Palacios to jest gra w "10";), ale "można w zasadzie powiedzieć, że z trenera obojętnego stał się dla mnie managerem, którego toleruję. Ale nigdy nie zostanę jego zagorzałym kibicem" z tym zgadzam się w 100 procentach. Przywołałem to zdanie, bo chyba parę osób nie zauważyło, że to nie jest tekst o tym, że trzeba zwolnić HR, tylko o tym, że jego niektórych decyzji nikt nie jest w stanie logicznie pojąć. Co do składu - to jednak wyszedłbym dwoma napastnikami. I postawiłbym na duet Crouch-Pav, bo oni w pucharach trafiają w miarę regularnie. Bentley by się też przydał (z tego samego powodu), ale z tego co wiem to wciąż leczy kontuzję
me262schwalbe
14 września 2010, 16:11
No to z pavem byśmy grali w "9". Co do Sandro: on już wogóle w tej edycji LM nie zagra?
jaroszy
14 września 2010, 16:19
Pewnie Harry zdecyduje się na grę w w ustawieniu z czwórka w obronie (Ćorluka ,Dawson , Gallas ,Assou - Ekotto ), z dwoma defensywnymi pomocnikami którymi będą Huddlestone i Palacios , na skrzydłach Lennon i Bale który powróci na pozycje na której ostatnio wyglądał najlepiej . Rolę ofensywnego pomocnika tzw "wolnego elektrona"pełnił będzie zapewne Van der Vaart a na szpicy wystąpi prawdopodobnie Crouch który osamotniony w ataku nie wiem czy będzie w stanie ukłuć Werder. Może się mylę ale wydaje mi się że większe szanse na zwycięstwo mamy grając z dwójką napastników.
just_do_it
14 września 2010, 16:47
Jaroszy, i z Twoim składem gra w "10" ;-), Dowson kontuzjowany ;-)))
Barometr
14 września 2010, 17:14
No dobra to kolej na mnie: Pletikosa - Corluka, Kaboul, Bassong, Bale - Lennon (Gio), Huddlestone, VdV, Kranjcar (Modrić w drugiej, bo lekko kontuzjowany) - Pav, Crouch. Bez żadnych Arsenalowców przynajmniej :)
RAFO THFC
14 września 2010, 17:59
Ja tak samo jak Baro ale w napadzie Keano i Gio
aapa
14 września 2010, 18:04
Lasciate ogni speranza, Gio nie ma nawet na ławie.
jaroszy
14 września 2010, 18:38
Sorry myśle King a pisze Dawson.....
radeon
14 września 2010, 18:53
Jenas'a wystawił no ku*wa jego mać.
MARCUS
15 września 2010, 08:59
Varba, tobie chyba naprawdę Redknapp codziennie robi laskę, ewentualnie jest jakimś twoim krewnym. Ku**a, czy ty masz wytłumaczenie na każdą, nawet najbardziej debilną jego decyzję?! Kto ci to układa?! "ale chłopak może mieć sporo pretensji do siebie nie dając sobie szans na udowodnienie, że jest lepszy niż kilku piłkarzy w naszym klubie. Nie załapał się na żaden mecz przedsezonowy." Mieć do siebie pretensje? Za co? Za to, że umowa transferowa była taka, że przechodzi jak Internacional skończy rozgrywki? Za to, że nawet gdyby takiej klauzuli nie było to miał ambicje grać w półfinałach i finale tam, a nie w sparingach u nas?! I jeszcze jedno - "co my tak naprawdę o nim wiemy". Nic, to fakt. O Palaciosie wiemy natomiast, że od roku nie zagrał dobrego meczu, a od pół gra tragicznie. Wniosek wyprowadź sobie sam, skomplikowany nie jest...

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji