Tottenham pewnie pokonał podopiecznych Paula Lamberta. Drużyna z Birmingham podobnie, jak Spurs rozpoczęli mecz w składzie silnie rezerwowym. W barwach Tottenhamu po raz kolejny w pucharach brylował Defoe, który zdobył dwie bramki.
Po mimo kilku groźnych sytuacji, bramka numer jeden padła w doliczonym czasie pierwszej połowy. Genialnym podaniem popisał się Lewis Holtby. Przelobował linie obrony Aston Villa. Sprytnie w polu karnym odnalazł się Defoe, który głową skierował piłkę do siatki.
Druga połowa rozpoczęła się od zabawnej kontrowersji z udziałem Vertonghena. Paul Lambert był niepocieszony, natomiast kibice Tottenhamu pękali ze śmiechu.
Chwilę po tym incydencie drugą bramkę, tym razem z rzutu rożnego, zdobył dla Tottenhamu Paulinho.
W końcówce meczu dwa trafienia dołożyli kolejno Nacer Chadli i Jermain Defoe. Dla Belga była to pierwsza bramka w barwach Tottenhamu. Przy bramce Defoe znów asystował Lewis Holtby.
Villa: Steer; Lowton, Vlaar, Baker, Bennett; Sylla, Bacuna; Albrighton, El Ahmadi (Bowery, 46), Tonev (Johnson, 82); Kozak (Helenius, 46).
Spurs: Friedel; Walker (Dawson, 78), Chiriches, Vertonghen, Fryers; Paulinho (Dembele, 64), Sandro; Lamela, Holtby, Kane (Chadli, 73); Defoe.
Bramki: Spurs - Defoe (45+1, 90+2), Paulinho (48), Chadli (86).
Sędzia główny: Mr J Moss.
Widzów: 22,975.
Komentarze: 41
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Lloris - Walker, Dawson, Chiriches, Verts - Paulinho, Dembele - Holtby, Eriksen, Gylfi - Soldado.
Z ławką: Friedel, Naughton, Sandro, Chadli, Townsend, Lamela, Defoe.
Cholera - ciężko to poukładać z takimi piłkarzami, bo przecież Chadli też strzelił gola, a był na boisku 20 minut!
A kłopotami bogactwa to niech się już Andre martwi. Takiego kadrowego komfortu nie miał ostatnimi czasy żaden menager.
def/środek - załóżmy dembele
skrzydła - chadli - lamela
i środek erisken - holtby
Jakoś nie umiem się zgodzić ze stwierdzeniem, że Soldado potrzebuje czasu. Ma 28 lat na karku, występy w najlepszej reprezentacji, w Lidze Mistrzów i bez wątpienia jest najbardziej doświadczonym piłkarzem w obecnej kadrze. To on powinien ciągnąć cały zespół. Oczywiście, że to dla niego nowe warunki, ale nie można popuszczać komuś z takim CV. Czy Aguero albo Torres potrzebowali czasu? A Ozil? Piłka jest tak samo okrągła, a trawa tak samo zielona jak na każdym innym boisku poza Britannia Stadium. Oczywiście, że to świetny napastnik i w końcu odpali, ale nie szukajmy na siłę usprawiedliwień. Skoro inni potrafili sobie radzić, to jemu za obecny okres należy się po prostu ochrzan, a nie głaskanie po głowie. Nie jestem specjalnym zwolennikiem Defoe po tym jak strzelił parę goli ogórkom, ale gra Soldado wygląda teraz nie jak gdyby miał problem z aklimatyzacją, ale jak gra gościa bez formy, bo nie wiem jak nazwać inaczej 3-4 kontakty z piłką w trakcie prawie całego meczu.
poza tym odpisz mi na PW