Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Lee w Dortmundzie

27 sierpnia 2008 Iwan Spurs News
Lee Young-Pyo dołączył na zasadzie transferu definitywnego do zespołu Jakuba Błaszczykowskiego- Borussi Dortmund. Kwota odstępnego nie została ujawniona, mówi się jednak o kilkuset tysiącach euro.
Koreańczyk dołączył do nas w sierpniu 2005 roku po świetnym sezonie w PSV Eindhoven, które pechowo odpadło z Milanem w półfinale Ligi Mistrzów po golu Massimo Ambrosiniego w doliczonym czasie gry. Ówczesny trener Spurs Martin Jol nazwał Koreańczyka "najlepszym lewym obrońcą w Holandii i jednym z najlepszych w Europie". Przez 3 lata spędzone na WHL Lee potwierdził, że jest solidnym piłkarzem, jednak mimo wszystko nie udało mu się nigdy osiągnąć dyspozycji z sezonu 2004/2005. Wystąpił w 93 spotkaniach (70 ligowych) z Kogutem na piersi, nie zdobył jednak ani jednej bramki.
W zespole z Westfalenstadion będzie rywalizował o miejsce w składzie z Brazylijczykiem Dede (lewa obrona) lub Serbem Antonio Rukaviną (prawa obrona). Życzymy powodzenia!

Komentarze: 9

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

aapa
27 sierpnia 2008, 14:51
Jak tak siegam pamiecia to nie moge sobie nawet przypomniec jakiejs jego asysty. W sumie dobry zawodnik, zawsze go lubilem za solidnosc, ale przy obecnej formie Assou-Ekotto i Bale'a oraz konkurencji Gilberto i ew. Guntera bez najmniejszych szans na gre.
Marcin
27 sierpnia 2008, 15:01
Z Dede raczej nie pokonkuruje bo Brazylijczyk leczy ciężką kontuzje.Lee został sprowadzony pewnie właśnie w jego zastepstwie.
gaizka
27 sierpnia 2008, 15:02
Pamiętam jak miał przejść do AS 50my, ale ze względu na przekonania religijne postanowił u nas zostać. Jak dla mnie jedynie solidny zawodnik, ale uważam go już za koguta i zawsze będę go darzył sentymentem !!
Marcin
27 sierpnia 2008, 15:06
Jakie przekonania religijne?Mógłbyś napisać coś więcej o tym gaizka bo mnie to zaciekawiło a nie wiem o co chodzi.
gaizka
27 sierpnia 2008, 15:15
Lee jest zadeklarowanym katolikiem, dlatego też dziwnie to brzmi gdyż Rzym, a właściwie Watykan jest stolicą apostolską, ale sam Lee swoją decyzję pozostania w Spurs motywował właśnie przesłankami wiary...
gaizka
27 sierpnia 2008, 15:44
Uważam że Lee był dobrym piłkarzem i znacznie bardziej wolałem Jego niż Gilberto (choć brazylijczyk to dobry zawodnik). Szkoda. Jednak jak juz wspomnieliście był bez szans na grę. Powodzenia
matek
27 sierpnia 2008, 16:18
Lee... Nie wiem mam co do niego mieszane uczucia... Taki zawodnik, którego określiłbym tak: "przerost formy nad treścią"... Jego gra zawsze wyglądała ładnie dla oka ale tak naprawdę to nigdy nic wielkiego dla nas nie zrobił. Mimo wszystko lubiłem tego faceta i cieszyłem się gdy widziałem go w meczowej 11. A już na zawsze pozostanie mi w pamięci jego fantastyczne zachowanie na boisku i gra fair taka powiedziałbym szlachetność promieniująca z jego twarzy:) Trzymaj się Pyo życzę Ci wszystkiego najlepszego :)
woitek
27 sierpnia 2008, 17:11
Jeden z najgorszych zawodnikow Spurs ostatnich lat.Nigdy go nie lubilem i ciesze sie ze w koncu odchodzi.Biegal do przodu a tam zawsze tracil pilke nigdy nie podal dokladnie a co najgorsze nie wracal sie na czas dzieki czemu stracilismy sporo goli.Tak go bede pamietal.
aapa
28 sierpnia 2008, 06:41
Ja miło bedę wspominał Lee, solidny gracz. Mimo, że jest katolikiem, to jest to katolicyzm trochę takiego zielonoświątkowego rytu. Choć oczywiście podlega pod Watykan to katolicyzm instytucjonalny nosi u katolików jak Lee lekkie babilońskie znamiona. Pod latarnia najciemniej i historycznie rzecz biorąc sporo w tym racji.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji