Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Lennon zapewnia zwycięstwo. Tottenham pokonuje Liverpool

28 listopada 2010 Staszek Spurs News
Tottenham po raz kolejny rozradował swoich kibiców. Tym razem podopiecznym Harry'ego Redknappa udało się pokonać Liverpool, mimo, że po pierwszej połowie, co staje się powoli znakiem firmowym Kogutów w tym sezonie, zespół z White Hart Lane przegrywał.

Pierwsza część gry była niesamowicie wyrównana. Tottenham dłużej utrzymywał się przy piłce, lecz to przyjezdnym udawało się częściej uderzać na bramkę rywala, a golkiper Spurs, Heurelho Gomes, kilkukrotnie ratował swoim kolegom skórę. Niestety, w pierwszej połowie, Liverpoolczykom udało się raz zaskoczyć brazylijskiego bramkarza Kogutów, a ogromne zamieszanie w polu karnym Tottenhamu spowodowane wrzutkę futbolówki z rzutu wolnego wykorzystał Słowak, Martin Skrtel, który wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

Niestety nie był to jedyny niemiły akcent pierwszych 45 minutach. Nie minął nawet kwadrans, a z placu gry, z powodu kontuzji, zejść musiał jeden z najlepszych piłkarzy Tottenhamu w tym sezonie, Rafael Van der Vaart. Dodatkowo, z tego samego powodu, do końca tej części gry nie dotrwał także Younes Kaboul.

Po zmianie stron nic nie wskazywało na to, że gospodarzy stać na wywalczenie dzisiejszego popołudnia pełnej puli. A jednak, pomimo momentami dość kiepskiej gry, Tottenhamowi udało się najpierw doprowadzić do wyrównania, a w doliczonym już czasei gry zdobyć roztrzygającą losy spotkania bramkę, której autorem został, niemal niewidoczny na boisku, Aaron Lennon.

Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu, Tottenham dobił do grona drużyn, które w tym roku mogą walczyć o mistrzowską koronę. A patrząc na to, jak dziwny jest to sezon, szans Kogutów przekreślać zwyczajnie nie można.

Składy:

Tottenham: Gomes - Hutton, Kaboul (Bassong 35.), Gallas, Assou-Ekotto - Lennon, Palacios, Modrić, Bale - Van der Vaart (Defoe 11., Sandro 90.) - Crouch

Liverpool: Reina - Johnson, Carragher (86. Kyrgiakos), Skrtel, Konchesky - Kuyt, Meireles, Lucas, Maxi - Torres, N'Gog (Fabio Aurelio 74.)

Komentarze: 40

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

enejeio
29 listopada 2010, 10:45
nie podpalałbym się zwłaszcza w kontekście Ligi Mistrzów. Weszliśmy w etap, w którym naprawdę... możemy być w finale rozwalając wcześniej Milan, Bayern i Arsenal, a możemy odpaść w 1/8 z Bragą... Nasza nieobliczalność jest po prostu kosmiczna... A VdV wypadnie najprawdopodobniej na miesiąc...
enejeio
29 listopada 2010, 10:55
EEE tam, ja po wczorajszym już nie wierzę w odpadnięcie z Bragą. Nie żebym się "nakręcał" - za stary jestem na takie podjarki, trzeźwo myśląc - mamy szansę na coś ekstra w tym sezonie, o ile kontuzje i huśtawki formy za bardzo nas nie "przytłoczą" :) Wiara w sukces towarzyszy kibicowaniu - inaczej, jaki by to miało sens?
matek
29 listopada 2010, 11:08
Myślę, że największym wyznacznikiem tego o co w tym sezonie możemy walczyć będzie mecz z Birmingham za tydzień. Jeśli wygramy to walczymy o czołówkę na pewno, ale obawiam się że dostaniemy i znowu będzie trzeba odrabiać straty.
Julkos
29 listopada 2010, 11:13
Przecież w LM nie ma szans byśmy przegrali z jakąś słabą drużyną. Pamiętajmy o tym, że jest dwu mecz i nawet jeśli na wyjeździe przegramy to u siebie to nadrobimy, tak jak było z YBB. Teraz tylko pozostaje pytanie: Czy nie lepiej zagrać pierwszy mecz w fazie pucharowej u siebie i go wygrać, czy może na wyjeździe i później to ewentualnie odrabiać u siebie? Ja wolałbym, żebyśmy pierwszy mecz u siebie zagrali.
enejeio
29 listopada 2010, 11:31
Pierwszy zawsze lepiej grać na wyjeździe. U siebie można potem odrabiać straty, a i przy dogrywce i karnych - własne boisko to to jest atut. W statystykach jest coś na ten temat i to się sprawdza. No i koniecznie chłopaki muszą poćwiczyć jedenastki!!!
jaroszy
29 listopada 2010, 12:19
Bardzo zacięte nerwowe spotkanie w którym było sporo emocji do samego końca . Szkoda tylko że dostaliśmy karnego w prezencie i nie umieliśmy z niego skorzystać . JD nie wychodzą te jedenastki i nie powinien już podchodzić . Nie wiem czemu nie może ich strzelać Luka , wydaje się być bardziej odpornym na presję . Podobnie jak w poprzednich spotkaniach ligowych słabsza pierwsza połowa , jednak druga już całkiem przyzwoita i co najważniejsze w efekcie dająca zwycięstwo .
matek
29 listopada 2010, 12:27
http://www.skysports.com/story/0,19528,11095_6538152,00.html Widzieliście to? Masakra
enejeio
29 listopada 2010, 14:54
Jezu, to można oglądać w nieskończoność:
http://www.soccernirvana.com/epl/tottenham-2-1-liverpool-28112010-winning-goal-by-lennon-hd-video_74e976e89.html
Luka_Modric
29 listopada 2010, 15:08
Modrić według goal.com został zawodnikiem meczu ( ocena 8.5). Dalej, jak dowiaduje się z mediów chorwackich VdV odpada na około miesiąc, gdyż jak Rafael powiedział, coś mu strzeliło nie budzi optymizmu. Nie wiadomo co z Kabulem, ale chyba również sobie nie pogra przez parę tygodni. Szansa dla Kranjcara lub Palaciosa, niech pokażą, że są przygotowani na mecze. W meczu z Liverpoolem bardzo byłem zły na postawę sierżanta, bardzo wiele strat i stresu. Czas dać szansę Kranjcarowi. A Sandro, nawet nie wiem co on tu robi ?!. Nie podoba mi się chłopak, nie jest godny by być kogutem.
LORDI I NARUTO I TOTTENHAM
29 listopada 2010, 15:38
Muszę przyznać, że spotkanie było słabe ale miejscami nawet spoko, ale brak zgrania był widoczny.ale nie to było najgorsze, źle było w obronie podczas ataków the reds.Była widoczna ogromna dziura w środku boiska, chłopaki z
Liverpoolu grali jak chcieli w środku boiska , a koguty nic z tym nie robili. To musi być poprawione.
adipetre
29 listopada 2010, 17:52
Luka_Modric, zanim skreslisz jakiegos zawodnika, zobacz go w akcji przynajmniej 10-krotnie, Sandro zmienil futbolowa galaktyke, jest jeszcze bardzo mlody, dajmy mu czas, jak dla mnie to z Birmingham powinien zagrac wlasnie on, Palacios byl beznadziejny wczoraj, jest beznadziejny zawsze kiedy gra od jakiegos roku, dla mnie on jest skreslony.
FallenOne
29 listopada 2010, 18:36
Musimy miec w srodku pola kogos, kto bedzie odpowiedzialny za odbior pilki i tak bardzo jak chcialbym zobaczyc Krancjara w podstawowym skladzie, tak wiem, ze nie powinien sie w nim znalezc. Widzac, co ostatnio wyprawia Palacios, jedynym wyjsciem wydaje sie byc Sandro. Zgadzam sie, ze nie powinno sie go skreslac zanim nie rozegra odpowiedniej liczby meczow, bo chlopak umiejetnosci i warunki fizyczne ma swietne. Widzialem go kilka razy, jak gral jeszcze dla International i tam pokazywal, co potrafi. Ale jesli nie nabierze pewnosci meczowej, to nie pokaze umiejetnosci w PL. Jestem przekonany, ze wszystko lepsze niz kolejny raz denerwowac sie, ze Palacios jest dwunastym zawodnikiem druzyny przeciwnej.
Byc moze poznamy odpowiedz na pytanie, ktore ktos ostatnio retorycznie zadal, czy mama Palaciosa na stale przeniosla sie do Londynu ;P
RAFO THFC
29 listopada 2010, 18:42
Jak dla mnie dreszczowców ciąg dalszy. Nie ma nudy z THFC! Super, że mamy 3 pkt. Defoe - widać, że jeszcze nie jest w pełnym gazie - zobaczymy jak będzie w okolicach BOXING DAY. Oby tylko VdV długo nie płazował.
RAFO THFC
29 listopada 2010, 18:50
Ale klasowy napadzior potrzebny na gwałt. Mam nadzieje, że w styczniu przyjdzie ktoś pokroju Diego.
olivier
29 listopada 2010, 20:39
VDV może nawet wypaść na 6 miesiecy
Luka_Modric
29 listopada 2010, 21:44
Podobno Tottenham interesuje się Gervinho z OSC Lille ...
Julkos
29 listopada 2010, 22:06
Dzięki Bogu, że nie jestem fanem Realu. Ale bardziej go lubie od Barcelony. To co dzisiaj pokazali to jest kompletne nieporozumienie, wstyd, parodia. Nie potrafią w ogóle sie podniesc po straconej bramce, maja fatalna taktyke. My bylismy w duzo gorszej sytuacji na San Siro bo juz w 15 min bylo 3:0 i czerwona karta, ale pokazalismy, ze potrafimy grac, z arsenalem podobnie było. Real straci jedną bramke, a pozniej kolejne. Murinho bierz przyklad z HR, bo taktyka nie oznacza dobra gre, a Tottenham pokazuje jak sie bez niej gra!
Zoolander
29 listopada 2010, 22:17
Olivier, daj info.
Julkos
29 listopada 2010, 22:27
Na innej polskiej stronie Tottenhamu tak napisali. Co sie dzieje, ze nagle wszyscy najlepsi, najbardziej potrzebni zawodnicy dostaja kontuzji? Ten rok jest dla nas okropnie pechowy, cos sie uwzielo na nasza kadre, nie moge tego pojac, moze sie jeszcze nie obudzilem ze snu? Jeden wielki koszmar... ;(
adipetre
29 listopada 2010, 23:15
Oby z VdV nie bylo tak zle, juz nawet nie chodzi o gre bez niego, ale HR moze wpasc na genialny pomysl zastapienia go w styczniu jakims Parkerem, albo innym Muntarim.
olivier
30 listopada 2010, 05:57
Narazie to plotka z Daily Mail, jeśli taka byłaby prawda to ściągnięcie w styczniu Yoann Gourcuff'a wcale nie byłaby taka głupia.
matek
30 listopada 2010, 08:24
A nie prościej wpaść na równie genialny pomysł i wystawić Niko? Czy już nikt nie pamięta, że mamy w obwodzie takiego gościa?
Zoolander
30 listopada 2010, 13:19
A czy nikt nie pamięta, że z Liverpoolem zmienił go Defoe i po prostu gramy 4-4-2 z Crouchem i Defoe na szpicy i "tylko" jednym kreatywnym Luką w środku?
adipetre
30 listopada 2010, 16:08
Ten gosc [NIko] dobrego meczu u nas nie zagral od wiekow.
Luka_Modric
30 listopada 2010, 18:09
Bo nie dostawał szans ?! A mecz z ManCity wygrany u siebie 3:0 ... Chłopak jest w dobrej formie co udowadnia w meczach reprezentacyjnych.
matek
30 listopada 2010, 18:51
A jak miał zagrać dobry mecz skoro najwięcej ile dostał w tym roku to 45 minut??? Nie wiem ale zdaje się ,ze większość ludzi myśli, że jak zawodnik gra na pozycji pomocnika u usposobieniu ofensywnyn to co dziesięć minut ma albo łądować bramę albo zaliczać asystę. To co Modrić jest cienki bo strzelił do tej pory tylko 10 goli dla nas? Niko w ubiegłym roku był i mówię to z pełną odwagą naszym najlepszym zawodnikiem, przez cały sezon trzymał poziom. A teraz? Wszyscy go już skreślili bo zagrał słabe 45 minut w meczu z Boltonem w którym na dobrą sprawę każdy zawodnik dał dupy! Wielu będąc na jego miejscu powiedziałoby "ok jak wy tak mnie traktujecie to spierdalam", a on nikomu się nie skarży i czeka na swój moment. Nie mówię że ma to być od razu nasza najważniejsza postać w ekipie, nie musi nawet grać ciągle w pierwszym składzie, ale na pewno zasługuje na to by grać częściej od takich ludzi jak Bentley, Sandro, Palacios, Jenas czy Pawljuczenko. Jasne jest że rywalizacja jest trudna ale teraz wobec kontuzji Rafy należy dać chłopakowi szansę takie jest moje zdanie zamiast sprowadzać za duże pieniądze zawodnika typu Gourcouf zważywszy na to jakie mamy problemy w obronie czy ataku. Nie chciałbym aby jeden z bohaterów poprzedniego sezonu posostał na lodzie i w styczniu opuszczał nasz klub nie dostając nawet porządnej szansy na pokazanie pełni swoich umiejętności. Jeśli tak się stanie to ja i myślę wielu innych kibiców będzie zniesmaczonych.
adipetre
30 listopada 2010, 18:59
Jenasa czy Sandro nie ma co porownywac do Kranjcara, bo dla HR to nie te pozycje, JJ dostal szanse w ktoryms meczu i sie pokazal z dobrej szansy, nikt nie bronil Kranjcarowi tego samego, Niko gral slabo w okresie przygotowawczym, w zeszlym sezonie gral dobrze, rowno, ale nie przesedzalbym ze byl od razu najlepszy. Wobec kontuzji VdV bedzie musial dostac szanse, bo bedzie 2 zaraz po Modriciu potencjalnym kreatorem gry, jezeli nie wykorzysta najblizszego okresu, moze faktycznie odejsc w styczniu, ale w Gourcuffa to ja nie wierze.
Luka_Modric
30 listopada 2010, 21:28
Też nie wierzę w Gourcuffa ale wierzę, że Niko dostanie szanse i że ja wykorzysta :)
Kamilos
30 listopada 2010, 21:55
Widzę,że nikt nie wspomniał ,że na Canal+ komentator wspomniał o polskim akcencie na WHL,co było bardzo miłe.Ja miałem dodatkową atrakcję jeszcze w postaci awarii elektryczności ,akurat tylko w mojej dzielnicy i w 15minucie wszystko zgasło.Mogę więc zapewnić ,że nieoglądanie wcale nie jest lepsze dla serca ;).Na szczęście drugą połowę obejrzałem całą i powiem szczerze, mi trochę brakowało takich emocjunających końcówek w naszym wykonaniu jak ostatnio.Najbardziej ucieszyło mnie, że Bassong zagrał tak jak w większości spotkań w poprzednim sezonie i zatrzymał Torresa,będącego ostatnio w formie.Zmartwił mnie Palacios ,bo w środę zagrał przyzwoicie i się łudziłem ,że może wróci do formy ,ale to chyba koniec dla niego.Luka przeprowadził genialną akcję ,ale miał też kilka zupełnie niepotrzebnych,głupich strat ,które mogły się skończyć bramkami dla Liverpoolu,może przy Wilsonie nie czuł się do końca pewnie.Bardzo fajnie ,że Lennon wraca do formy ,szczególnie ,że niewiadmo jak długo VdV nie zagra.U Defoe widać było ,że długo nie grał ,ale to tylko kwestia czasu kiedy zacznie regularnie strzelać bramki,tylko niech już nie podchodzi do karnych..,już chyba tylko Luka ,z ofensywnych graczy, jeszcze nie próbował strzelać u nas karnych ,a w reprezentacji kiedyś był pierwszym do strzelania,więc chyba powinien.Ale najważniejsze ,że wygraliśmy!!
pacino1890
5 grudnia 2010, 12:09
Świetny mecz i charakter Tottenhamu.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji