Sobotnia przegrana potyczka z Wolves była dla Luki Modrića pierwszym spotkaniem od sierpnia. Chorwacki gwiazdor złamał wtedy kość strzałkową w meczu z Birmingham. Ku uciesze fanów ale również i swojej, powrócił już do gry. O emocjach z tym związanych opowiedział oficjalnej witrynie naszego Klubu.
"Przyjęcie jakie zgotowali mi fani przy wejściu na boisko dużo dla mnie znaczyło. Oni byli wspaniali i chciałbym im za to podziękować."
"Cieszę się, że wróciłem ale ogólnie jestem rozczarowany bo przegraliśmy mecz. Teraz musimy po prostu wyjść na prostą i wygrać w środę."
"Trzy miesiące to długo i powrót wcale nie jest łatwy. Muszę to robić krok po kroku, i miejmy nadzieję, że uda mi się szybko wrócić do formy sprzed kontuzji."
Luka wypowiedział się również o czekającej nas w środę ważnej potyczce z The Citizens.
"To zawsze lepiej kiedy następny mecz po porażce jest szybko ponieważ można odbić się od razu. Miejmy nadzieję, że zagramy lepiej niż w ostatnią sobotę."
Modrić pełen nadziei i wdzięczności
14 grudnia 2009
Marcin
1 min czytania
1 736
Dyskusja
Komentarze (2)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Luka wyglądał przyzwoicie, jego podania były bardzo dokładne w przeciwieństwie do kolegów. Dobrze to wyglądało jak na mecz po 3 miesięcznej przerwie. No mecz z City to ostatnia szansa by wrócić do stawki jak to przegramy to zostaje tylko walka o ligę europejską!
Na wstępie się czepne: w 7 linijce powinno być "ku uciesze" a nie "ku iciesze"
Meczu nie widziałem, ale ciesze się, że Luka został dobrze przyjęty bo jeśli uda nam się u niego wyrobić przywiązanie do barw klubowych to będzie bardzo dobrze dla nas :-) A kolejny mecz z City będzie moim zdaniem ważniejszy psychologicznie niż punktowo bo jak to się mówi sezon jeszcze długi a bramki są dwie ;-) i nie takie cuda się widziało w różnych ligach.
Meczu nie widziałem, ale ciesze się, że Luka został dobrze przyjęty bo jeśli uda nam się u niego wyrobić przywiązanie do barw klubowych to będzie bardzo dobrze dla nas :-) A kolejny mecz z City będzie moim zdaniem ważniejszy psychologicznie niż punktowo bo jak to się mówi sezon jeszcze długi a bramki są dwie ;-) i nie takie cuda się widziało w różnych ligach.
Czytaj dalej