Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Newcastle United - Tottenham Hotspur 1:2

24 września 2008 halabala Recenzja meczu
Choć w lidze idzie Kogutom jak po grudzie, w pucharach jak na razie nie zawodzą. Po golach Romana Pawliuczenki i Jamiego O’Hary wygraliśmy na St. James’ Park z Newcastle i awansowaliśmy do czwartej rundy Carling Cup. Gospodarze odpowiedzieli golem Michaela Owena w końcówce spotkania.

Newcastle: Given, Geremi, Taylor, Coloccini, Bassong, Cacapa, Butt, N'Zogbia, Owen, Duff, Martins.
Subs: Harper, Xisco, Ameobi, Edgar, Tozer, Doninger, Donaldson.

Tottenham: Gomes, Zokora, King, Woodgate, Corluka, Lennon, Jenas, Assou-Ekotto, O'Hara, Bale, Pavlyuchenko.
Subs: Cesar, Bentley, Bent, Gilberto, Modric, Giovani, Campbell.

Sędzia: Chris Foy (Merseyside).

Komentarze: 45

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

aapa
25 września 2008, 11:19
Powiem Wam szczerze, że poza końcówką meczu, nie mam przekonania do Ćorluki. Jakiś taki wolny, niemrawy w ofensywie. Podobał mi sie Ekotto i Zokora. W końcu cos tam zagrał Gio. Modrić w sumie nic nie zepsuł, ale i nic nie zrobił na plus. King poza jednym błedem OK, Woodgate bardzo pożądnie (a grał praktycznie u siebie). Lennon zdecydowanie powinien grac z lewej strony, na prawą jest za szybki i się gubi.
Zbyt dużo mieliśmy strat w których pomocnik prowadzi piłkę, niby chce ja komuś zagrać, ale nie zagrywa i przeciwnik ja przejmuje. Nic nie pokazał Jenas i Bale.
Pistons
25 września 2008, 11:42
Dobry mecz w wykonaniu Spurs. Podoba mi się pressing i gra obronna Spurs. O'Hara mimo, że technicznie średniak to jako jedyny ma ząb i jaja i taki walczak jest nam bardzo potrzebny. Widzieliście jak cieszył się po bramce?!
Boję się tylko o Modrica...z tymi warunkami fizycznymi on się chyba do Anglii nie nadaje.
@Aapa: Byłeś w końcu na tym meczu na Mikołajskiej? Miałem wrażenie że sam kibicuję Tottenhamowi a ludzi nie było zbyt wielu...
Barometr
25 września 2008, 12:05
Jak nie można mieć żadnych zastrzeżeń do Gomesa? Ja rozumiem, że kilka razy obronił świetnie, ale to on, a nie kto inny asystował przy golu Owena dla Newcastle.
aapa
25 września 2008, 12:59
Pistons, byłem jak zawsze na Stolarskiej w MBassy. Ogladałem ze znajomym Angolem (tez kibicem Spurs) i dwoma Irlandczykami, którym było wszystko jedno, ale przekornie ( i troche ze względu na Duffa i Givena) trzymali za NU. Byli zli na O`Harę, że taki nielojalny, ale szybko przypomnialem im słynną irlandzka lijalność :)
Barometr, gdyby nie wybił pilki to doszedłby do niej kto inny i tez pewnie byłby gol. Gomes był spoko.
Marek
25 września 2008, 13:01
Po wczorajszym meczu coraz poważnie zastanawiam sie czy : O'Hara is The Man? Ma to coś. Oby zyskiwał na posłuchu u kolegów to może nam się lider wykreować. Jak nie lider to przynajmniej główny fighter. A takich mamy deficyt.
Poza tym poprawna gra. Szczególnie w drugiej połowie. Dużo spokoju, rozsądne budowanie akcji. Do brze zagrał Pawluczenko i Gio po wejściu. Blok defensywny za grał na 5 z minusem. Minus za bramkę. Oczywiście nie obciąża ona Gomesa tylko blok defensywny. najpierw dali sobie pojechać po lewej., a potem zaprosili Owena do strzału. No ale udało się dojechac z wynikiem. Zwycięstwo wazne bo długo oczekiwane. Moze i Newcastle ma kryzys ale ostatnio bardzo nam nie lezeli.
Oby dało nam to odbicie na dalsze mecze.
olivier
25 września 2008, 13:06
Barometr spójrz na to,że pod Owenem nikogo ni było,nikt go nie pilnował Gomes mógł zrobić to co zrobił,łapać nie mógł więc nie wiem co chcesz od Huerelho.
gaizka
25 września 2008, 13:09
asystował ? Przecież odbił dośrodkowanie które nie powinno w ogóle mieć miejsca, albo powinno być wyczyszczone przez obrońców.
Co Pawliuczenki to zdecydowanie brakuje mu szybkości, ale za to widać inklinacje do gry kombinacyjnej, On potrzebuje kogoś szybkiego u swojego boku...
Barometr
25 września 2008, 13:21
To, że obrona zawaliła przy bramce to jedna sprawa. Ale ELEMENTARNA zasada bramkarska mówi, że jak wybiegasz do dośrodkowania to albo piąstkujesz wszędzie byle nie PRZED SIEBIE, albo ją łapiesz. Gomes ją wybił wprost pod nogi Owena, ergo - nie powinien wychodzić z bramki. Panowie ja rozumiem, że tak jak ja (bardziej/mniej) kibicujecie Spurs, ale trochę obiektywizmu. Każdy niezależny komentator powiedziałby (zresztą powiedział - oglądałem za Zee Sports, czy coś w tym stylu), że był to błąd bramkarza (poza defensywą).
Barometr
25 września 2008, 13:30
A z innej beczki - zdaje się, że te dranie z Liverpoolu znów chcą nam podkraść piłkarza. Tym razem mojego ulubieńca Bale'a za 15 mln funtów. http://www.dailymail.co.uk/sport/football/article-1061519/Liverpool-set-to-war-Spurs-15m-Bale.html
aapa
25 września 2008, 13:34
ale to nie jest żadne zaslepienie. Bląd zrobił Ekotto (jedyny chyba w meczu) bo pozwolił dośrodkować. Gdyby Gomes nie przeciął lotu piłki doszedłby Xisco i tez raczej byłby gol. W takiej sytuacji do nie sądze, że bramkarz ma czas żeby tak ułożyć rękę żeby jeszcze wypiąstkować ją tam gdzie chce. Poza tym piłka opadała, była prawie przy ziemi więc to nie było klasyczne dośrodkowanie z górna piłką i mógł nie zrobić nic albo zrobic cokolwiek. Wybrał to drugie i nawet jak to był błąd to nic innego sie nie dało zrobić.
Barometr
25 września 2008, 13:40
aapa powtórzę - trzeba było ją w takim razie łapać. Jeśli udało mu się piąstkować to równie dobrze to było do zrobienia (nawet na dwa razy - najpierw zatrzymać, potem szybko przykryć). Albo mógł stać na linii bramkowej i czekać na strzał Xisco. Cholera wie, czy Xisco dobrze przyjąłby piłkę, dobrze złożył się do strzału, a może zostałby w ostatniej chwili zablokowany? I Jeszcze pozytyw - może sprowadzimy bardzo obiecującego pomocnika z Southampton - http://www.dailymail.co.uk/sport/football/article-1061754/Southampton-set-agree-5m-transfer-deal-Spurs-Saints-starlet-Adam-Lallana.html?ITO=1490
aapa
25 września 2008, 13:49
ale zobacz, ze on nie piąstkował, dotknął piłkę otwartą dłonią. zrobił co zrobił, jakis wielbłąd to to nie był, od tego sa obrońcy żeby takie rzeczy neutralizowac.
A propos Bale`a to niezłe wyzwanie przed prezesem. Are you sure that we are not saliing club?
Barometr
25 września 2008, 13:53
No to jeszcze gorzej, tzn. próbował łapać, ale mu nie wyszło. Ja tu nikogo przekonywać nie będę - dla mnie to był farfocel, choć rzeczywiście nie wielbłąd. Wielbłąda zrobił w meczu z Aston Villą. I to mnie martwi, o czym wspominałem, bo ja drugiego Robinsona w klubie nie chcę.
Barometr
25 września 2008, 14:06
Aapa- a co ma wspolnego O'Hara z Irlandia, moze oprocz nazwiska??? I tak generalnie- panowie, nie ma sie co podniecac po jednym wygranym meczu. Jestem zaskoczpny wynikiem, bo spodziewalem sie batow. Ale coz, potwierdzilismy, ze Carling Cup to nasze rozgrywki i ze tu umiemy lupac zespoly, z ktorymi zawsze dostajemy w zad. Szkoda, ze nie umiemy potwierdzic tego w lidze i poki co tego bym sie trzymal. ..
Barometr
25 września 2008, 16:33
aapa miał na myśli tego Irlandczyka co nie chciał zostać naszą legendą ;)
Barometr
25 września 2008, 16:53
Liverpool znowu chce nam piłkarzy podkupić...Bale i Lennon.Mam nadzieję że Levy utrze nosa tym frajerom z Anfield!!!!To zaczyna być irytujące bez przerwy ktoś nas podkrada albo mąci naszym piłkarzom w głowach!!!Benitez,Scolari czy Ferguson razem z tym Mourinho to gówno nie geniusze trenerki.Zawsze im wszystko podają pod nos,dostają takich piłkarzy na jakich im zależy.
Barometr
25 września 2008, 18:38
Jak by Gomes nie wybił przed siebie piłki to ktoś inny by ją wbił do bramki i by był do niego pretensje że czemu nie wypiąstkował wcześniej piłki
olivier
25 września 2008, 18:44
dziwi mnie to,dlaczego Tottenham nie kupi Appiaha,wolny zawodnik,stylem gry przypomina Essiena.
olivier
25 września 2008, 19:17
"Byli zli na O'Hare, ze taki nielojalny"- chodzi mi o to. Nielojalny czemu??? Ze nie gra dla ich kadry??? Moze dlatego, ze nie jest Irlandczykiem, nawet sie tam nie urodzil...
MARCUS
25 września 2008, 20:09
Opinie, ze GOMES popełnił błąd, to myślenie a'le Szpakowski, który na piłce się nie zna, ale zapamiętał parę powiedzeń i cytuje je jak mu się przypomną. Proponuję się poświgać do piłki na wysokości pod kolana, to może się komuś wyjaśni o co biega. Jak jeszcze nie to poczytać trochę dobrych opracowań na temat motoryki i mechaniki ruchów człowieka, a potem wypowiadać się na temat interwencji. Powtarzanie głupot za cymbałami z TV nie wnosi za wiele.
aapa
26 września 2008, 07:04
O`Hara jest Irlandczykiem w jakimś tam sensie. Jego matka jest? Urodził sie tam? Nie pamiętam nawet czy chodziło o Republike czy Ulster. W każdym razie jak podejmował decyzje o reprezentacji to wybrał Anglię. Irlandasy oczywiście żartowali, aż tak sie nie napinali. Ogólnie tam gdzie ogladam mecze jest bardzo przyjazna atmosfera, Angole ogladający Chelsea czy Spurs, Irlandczycy od Celticu czy Liverpoolu, albo Walijczycy przychodzacy na rugby.
aapa
26 września 2008, 08:40
http://en.wikipedia.org/wiki/Jamie_O%27Hara_(footballer) - hmmmm, z tego wynika, ze urodzil sie w Anglii. No ale jakiegos tam Irlandzkiego przodka musial miec, o czym swiadczy jego nazwisko;)
Kamilos
26 września 2008, 11:54
Z Appiahem to dziwna sprawa.Taki dobry piłkarz a nigdzie nie gra(jeszcze do tego za darmo).Nam by się przydał.Można bybyło wtedy sprzedać np Big Toma.Everton dawał nam za niego bodajże 10 mln...
Marcin
26 września 2008, 12:17
Czy to co zrobił Gomes było błędem czy moze jednak nie, nie bede sie wypowiadał bo nie widziałem tego.Powiem tylko, że z tego co opisujecie to Gomes podobne '' numery'' zaliczał w Eredivisie co kilka meczy.Nic nowego.Nie wiem jak to wyglądało z Newcastle ale problemy z chwytem Heurelho miał od kiedy Go pamietam.Wystarczy zreszta przejrzeć kompile na Youtubie-wiekszość jego interwencji to piastkowania, nawet w sytuacji gdy mógłby złapać pilke.
Co do samego meczu to nie widziałem.Ale to wina Neila Gaimana.I stąd mam taka sprawe-mozna skądś ten mecz ściągnąć albo objerezć powtórke?A może ktoś nagrał i nie sprawiłoby mu wysłanie tego przez internet?Z góry dzięki.
Barometr
26 września 2008, 14:47
Oj żeś Marcus pojechał teraz. Zupełnie nie wiem czemu. Aż tak bardzo Cię boli moje zdanie o Gomesie? Ja proponuje ugryźć klawiaturę zanim się coś takiego napisze, bo wiedzy o piłce nie czerpię od ignoranta Szpakowskiego. Nie muszę też czytać opracowań dotyczących motoryki, pozostawię to studentom AWF-u. Wydaje mi się, że są ciekawsze rzeczy do poczytania wieczorem (polecam wszystkim "Maga" Johna Fowles'a), które może nie poprawią wiedzy o piłce, ale za to pobudzą inteligencję. A wracając - w zupełności wystarcza mi to, że od wielu lat mam C+ i mogę obserwować zachowania najlepszych bramkarzy w tego typu sytuacjach, jak ta z Gomesem. No, ale swojej wiedzy piłkarskiej nie mam zamiaru udowadniać, jakiemuś cymbałowi, który tak łatwo ludzi ocenia i myśli, że jak w jednym poście wymieni: "Szpakowski, motoryka i (to mi się najbardziej spodobało) mechanika ruchów człowieka" (!) to pozjadał wszystkie rozumy. Do słownika dodaj sobie jeszcze: koncentracja, koordynacja ruchowa i przegląd pola gry. Na pewno dzięki temu Twoje posty będą uchodziły za jeszcze bardziej profesjonalne.
MARCUS
26 września 2008, 16:00
jak nic nie zakumałeś nawet teraz, to już nie zakumasz. Widzę, że jesteś przypadkiem z gatunku TV, a ci najczęściej wiedzą dużo, bo dużo widzą i słyszą! Szkoda tylko, że jeszcze mają nieodpartą chęć dzieleniem się swoją wiedzą. No dobra wygrałeś, z taką siłą jak C+ nie dam rady. Przepraszam, też , że poglębiałem swoją wiedzę o książki i opracowania naukowe z pogranicza medycyny i sportu. Miej litość i wybacz mi. Może pójdziemy z tym do Drzyzgi??
Barometr
26 września 2008, 16:21
Marcus obraziłeś mnie ("wiedza a la Szpakowski";), więc nie dziw się, że moja riposta była w podobnym stylu (choć niepotrzebnie dałem się sprowokować). Rzeczywiście "nie zakumałem", a Ciebie przekonywać do swojej opinii nie chcę. Każdy ma swój pogląd na piłkę nożną (zapewniam Cię, że C+ daje chociaż tyle, że jesteś w stanie poszerzać swoją wiedzę o oglądanie olbrzymiej ilości spotkań z różnych lig i nie trzeba przysłuchiwać się kretynom w rodzaju Nahornego od ligi angielskiej, ale np. od Orłowskiego z ligi hiszpańskiej można się dowiedzieć kilku ciekawych rzeczy) i bardzo dobrze, bo to poszerza nasze jej postrzeganie. Ponadto to właśnie ta dyscyplina sportu wzbudza chyba największe emocje i niemożliwością jest, aby wszyscy mieli to samo zdanie. Dobrze jednak by było, aby dyskutować o piłce (pomimo odmiennych zdań) na jakimś poziomie. A Ty Marcus poza obrażaniem i imputowaniem mi niewiedzy - nie podałeś żadnych rzeczowych argumentów. Ja przynajmniej napisałem wcześniej dlaczego interwencja Gomesa była dla mnie błędna. No, ale może zapomnijmy o tym w końcu jesteśmy fanami tej samej drużyny. PS Zdanie o komentatorach z TV mamy prawie identyczne - zapewniam Cię. Z tym, że tzw. "ekspertów" też czasem nie można słuchać takie głupoty pieprzą, a wydaje mi się, że oni też czytają (lub przynajmniej powinni) specjalistyczne opracowania
MARCUS
26 września 2008, 17:55
Znaczy się podałem konkrety.... dobra rozwinę, w piłce -i nie tylko- są pozycje bardziej charakterystyczne i mniej charakterystyczne, a już najbardziej charakterystyczna jest pozycja bramkarza. Tu są dosyć szczegółowo podane parametry jaki wzrost, jaka waga, jaki zasięg ramion itd. Oczywiście to wszystko odnoszone jest do wymiarów bramki, wielkości i szybkości piłki, trochę do nawierzchni. Tak na marginesie idealny w tej materi zawsze był Dudek, a o cechach pod tytułem koncentracja zapominamy, bo zakłada się że jest zawsze potrzebana. Co to wszystko oznacza dla bramkarza? Otóż oznacza największe możliwości interwencji. Przy tych parametrach większość bramki jest stosunkowo bezpieczna, z wyjątkiem wysokości 30-40 cm nad ziemią. To jest najgorsze co może być, bo prostu czas reakcji, "dolot" do piłki plus anatomia człowieka nie za bardzo pozwalają na interwencję. To tak w skrócie, ale dobra , bez docinek, jedziemy dalej.
Barometr
26 września 2008, 19:02
No ok teraz możemy miło podyskutować, ale Marcus ja się jak najbardziej zgadzam, że dośrodkowanie było trudne, piłka przy ziemi, etc, ale czy w związku z tym błędem Gomesa nie było właśnie wyjście do takiej piłki. Rozumiem, że zaryzykował, ale nie udało się i dlatego sądzę, że lepiej by było, aby został w bramce, gdzie miałby większą szansę na udaną obronę (o czym wspomniałem). Nie jest dla mnie oczywiste, że Xisco (choć doceniam to co robił w Depor), do którego piłka była adresowana, miałby tak klarowną sytuacje do strzelania gola, że Gomes musiał w ten sposób interweniować.
MARCUS
27 września 2008, 12:32
gdyby mu strzelili z piątki a on stałby na lini to błąd by to na pewno.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji