Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

"Nie ma powodu, by nie wierzyć w TOP 4"

23 listopada 2009 Marcin Spurs News
Po demolce jaką Tottenham zgotował we wczorajszym spotkaniu rywalom z Wigan, euforyczny nastrój udzielił się nie tylko zwykłym kibicom Spurs. W podobnym tonie do historycznej potyczki odniósł się legendarny piłkarz Tottenhamu, Gary Mabbutt.

Były obrońca Spurs powiedział Sky Sports News, że nie ma powodu, by uważać, że TOP 4 jest poza zasięgiem. Zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę tarapaty w jakich znalazł się Liverpool. Ekipa Rafy Beniteza traci w tabeli już pięć punktów do Kogutów.

"Jak można powstrzymywać entuzjazm po zdemolowaniu Wigan 9-1?" zastanawiał się Mabbutt.

"Kibice Spurs będą się przez jakiś czas cieszyć, przecież w ostatnich latach zaliczyliśmy parę nieudanych startów."

"Powiedziałbym, że patrząc na nasz skład, z całą pewnością mamy szansę aby podtrzymać dobrą passę."

"To wszystko sprawiło, że teraz każdy ma się na baczności i zwraca uwagę na szansę Tottenhamu, a jeśli spojrzysz parę lat wstecz, zauważysz, że zawsze ktoś z czołowej czwórki się wykruszał."

"Trzy i cztery lata temu był to Arsenal, Tottenham przycisnął go, i był bliski zajęcia miejsca premiowanego startem w Lidze Mistrzów, zajmując ostatecznie tylko piąte miejsce."

"Dwa lata temu Everton zagroził Liverpoolowi. W zeszłym roku, Arsenal znów się zachwiał, a Aston Villa naprawdę powinna zająć czwarte miejsce."

"W tym roku wygląda na to, że to Liverpool będzie miał kłopoty, a to oznacza, że ktoś z trójki-Tottenham, Aston Villa i Manchester City-stoi przed ogromną szansą wskoczenia do czołowej czwórki."

"W takiej formie jaką obecnie prezentuje Tottenham, mamy wielką szansę jeśli tylko będziemy kontynuowali to co robimy i ciężko pracowali" zakończył optymistycznie Gary.

Komentarze: 10

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Zoolander
23 listopada 2009, 13:47
Szanse są zawsze, ale nie popadajmy w zbyt wielki entuzjazm. Po meczu z L'poolem każdy zapowiadał walkę i mistrza.
tuczi
23 listopada 2009, 17:32
Nie pozwalasz nam delektować się właśnie tym co mamy w tejże chwili Zoolander ? :P Jesteśmy kibicami Spurs, więc stoimy twardo na glebie ;). A to, że chcemy widzieć nasze Koguty w czołowej czwórce to chyba normalne.
TOTT
23 listopada 2009, 17:40
Najwazniejsze to byc w pucharach w top6 , utrzymac sklad na nastepny sezon i go jeszcze wzmocnic wtedy mozna myslec o top4 . Bo jesli lennon ,defoe , modric i ci nasi czolowi pilkarze tak blysna ze ktos nam ich odkupi to nie ma co myslec o top4 . Wystarczy sojrzec na chelsea w tym sezonie nikt powazny nie odszedl a na dodatek przybyli pilkarze godni gry na najwwyzszym poziomie . Moim zdaniem jesli TOTT w tym sezonie bedzie w pucharach nikogo sie nie pozbedzie a sie wzmocni bedzie bardzo silne w next sezonie.
TataPsychopata
23 listopada 2009, 18:09
top6??To porazka dla mnie.Nie badzmy przeszloscia.Mamy mocny sklad ktory stac na bardzo duzo.Sami reprezentanci swoich krajow.Mocni reprezentaci,kilku liderow.Grajac w tylu meczach slabo zajmujemy 4 miejsce:) A top 4 nie jest w tym roku takie top.Nie pisze tego tylko przez pryzmat wczorajszego zwyciestwa bo Wigan to byl totalny kataklizm.
TataPsychopata
23 listopada 2009, 18:16
Tott teraz mamy sezon 09/10 - dopiero 13 mecz,wszystko jeszcze mozliwe a ty juz rozpracowujesz co bedzie za rok.Tylko po co?:)
TOTT
23 listopada 2009, 19:26
Poprostu napisalem ze najwazniejsze to byc w top6 Chodzi mi o to ze nie wyobrazam sobie TOTT bez pucharow w nastepnym sezonie . Tez jestem bardzo optymistycznie nastawiony na LM gdyz uwazam ze stac nas na to patrzac na nasza gre i gre przeciwnikow .
TOTT
23 listopada 2009, 19:28
Wiem ze to sezon 09-10 ale trzeba troszke o przyszlosci pomyslec . A nie zyc np wygrana 9-1 ;] . Jestem poprostu zdania ze jesli TOTT sie wzmocni a nie oslabi na nastepny sezon bedzie duzo silniejszy niz w tym sezonie i top4 bedzie a takim zasiegu jak nigdy ;]
aapa
24 listopada 2009, 08:45
dla mnie to top4 brzmi już jak mantra. Dożyliśmy durnych czasów gdzie kluby zabijają się o 4 miejsce w tabeli, by zagrać w Lidze Mistrzów (sic!). Co to za mistrz z czwartego miejsca (taki LFC wygrał nawet rozgrywki zajmując wcześniej 4 lokatę w lidze)? Nie chcę żeby to brzmiało jak walka z LM, ale stara formuła Pucharu Mistrzów miała jakiś większy sens. Teraz kasa się liczy przede wszystkim, a z nią trudno wygrać.
Anel
24 listopada 2009, 09:32
Co racja to racja
MARCUS
24 listopada 2009, 11:07
Ja LM nie lubię, dla mnie to wypaczenie sportu. Nie zmienia to faktu, ze trzeba w tą stronę spoglądać. A pamiętacie co było jak LFC wygrał, a potem była cała sprawa, bo w lidze ich Everton wyprzedził? Zabawa dla snobów i pseudofanów tego sportu się robi. Nie ma jak z brwarem i chipsami emocjonować się przed telewizorem ;/

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji