Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Niedosyt i rozczarowanie - Tottenham przegrywa z Brentford FC 1:3

20 maja 2023 Spursmania Recenzja meczu
Niedosyt i rozczarowanie - Tottenham przegrywa z Brentford FC 1:3

Bryan Mbeumo zapewnił Brentford FC zwycięstwo, odwracając losy meczu i psując ostatnie domowe spotkanie Tottenhamu w tym sezonie.

Mbeumo dwukrotnie trafił precyzyjnie w daleki róg bramki już na początku drugiej połowy, a jego kolega z drużyny, Yoane Wissa, dopełnił dzieła, odkręcając wynik na korzyść Brentfordu, po tym jak pierwszą połowę zakończyli z prowadzeniem dzięki kapitanowi Spurs - Harry'emu Kane'owi.

Kilka dni po zawieszeniu napastnika Ivana Toneya na osiem miesięcy za złamanie przepisów dotyczących zakładów bukmacherskich, Mbeumo udowodnił kibicom Brentfordu, że mogą na niego liczyć, jeśli chodzi o strzelanie goli.

To był magiczny moment Kane'a, którego przyszłość w Spurs wciąż pozostaje niewiadomą, gdy umieścił piłkę pięknie w górnym rogu bramki po rzucie wolnym. To ożywiło jego kolegów z drużyny, którzy grali z pewnością siebie i fantazją, tworząc liczne okazje, które powinni wykorzystać.

Ich brak bezwzględności został ukarany, gdy Brentford natychmiast odpowiedział w drugiej połowie - Mbeumo wykorzystał swoje szanse, dwukrotnie pokonując bramkarza Frasera Forstera w ciągu 12 minut. Nadzieje na późne wyrównanie przez Tottenham przepadły, gdy rezerwowy Shandon Baptise pozbawił Olivera Skippa piłki, a Mbeumo podał do Wissy, który spokojnie dokończył akcję.To kolejne widowisko, które podsumowuje sezon Tottenhamu - chwile obiecującego futbolu przed dotkliwym wynikiem.

Ich bardzo nikła nadzieja na europejską kwalifikację szybko mija, podczas gdy Brentford wie, że zakończy sezon w Premier League w pierwszej dziesiątce.

Większość uwagi przed meczem skupiała się na Kane'u i jego przyszłości w Tottenhamie, gdy fani odwiedzili świeżo pomalowany mural swojego rekordowego strzelca po drugiej stronie ulicy od stadionu. Był to dla niego 300. start w Premier League dla Tottenhamu, ale ile kolejnych będzie do tego dodane, jest nadal nieznane. Na początku meczu błyszczał zarówno Kane, jak i Son Heung-min, który sam miał kilka szans na zdobycie gola w pierwszej połowie.

Rico Henry z Brentford zrobił kluczowe odbicie na linii bramkowej, uniemożliwiając Emersonowi Royalowi strzelenie gola, a Arnaut Danjuma minimalnie przestrzelił piłką głową po dośrodkowaniu Sona. Poza kilkoma niewielkimi okazjami i niebezpiecznym dośrodkowaniem Kevina Schade'a, Brentford niewiele zagrażał bramce Forstera do drugiej połowy.

Jednak po przerwie rozpoczęli z impetem, przenikając za obronę Tottenhamu i podając piłkę Mbeumo, który znakomicie wykorzystał obie swoje bramki. Od tego momentu atmosfera na stadionie zmieniła się, gdy znajome uczucie porażki zaczęło się pojawiać, a fani Brentfordu śpiewali drwiące pieśni, pogłębiając ból.

Kiedy Tottenham zaczął ponownie testować obronę Brentfordu, Skipp niewybaczalnie stracił piłkę na obrzeżach własnego pola karnego, a Tottenham został ukarany, gdy Wissa zimno umieścił ją obok Forstera.

Niektórzy fani Tottenhamu opuścili stadion - wielu z nich nawet nie zostało na zaplanowaną ceremonię kończącą, które miało uczcić ostatni mecz domowy sezonu.

Komentarze: 1

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Kamilos
21 maja 2023, 09:09
No Mason się tatkycznie popisuje, a raczej nie. Z AV będziemy mogli kontrować to Kulu na ławce ,a Richarlison w podstawie, z Brentfordem, gdzie będziemy mieli piłkę, więc Brazylijczyk przydałby się w powietrzu,to na odwrót i nawet Lucas wchodzi wcześniej...Perisić jak w końcu zaczął coś grać, to w ogóle przestał wychodzić na boisko..
Jakby tak wmówić naszym piłkarzom już przed meczem, że przegrywamy dwiema bramkami..
Kane przecudowny gol (idealny na ostatniego...)

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji