Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Niezwykle ważne punkty: Spurs 3:1 Rovers

13 marca 2010 gaizka Spurs News
Dwa trafienia Romana Pavlyuchenki oraz niezwykle ważna bramka "do szatni" Jermaine'a Defoe zapewniły "Kogutom" bardzo zasłużone 3 punkty w spotkaniu z Blackburn Rovers. Jedyną bramkę dla ekipy Sama Allardyce'a strzelił Christopher Samba.

Od początku spotkania przewagę osiągnęli piłkarze Tottenhamu. Groźnie skrzydłem szarpał Gareth Bale, mądrze w środku rozgrywał Modrić,a piękne przerzuty notował Assou-Ekotto i Dawson. Dwukrotnie w pierwszej połowie świetne sytuacje marnował Roman Pavlyuchenko. Kontuzji na początku spotkania nabawił się bramkarz Rovers, a ex-kogut Paul Robinson. Zastąpiłgo Jason Brown.

Gdy wydawało się, że czeka nas nerwowa druga połowa przy stanie 0:0, w 46 minucie nasi piłkarze postanowili zadać cios drużynie Rovers. W zamieszaniu w polu karnym piłkę do siatki skierował Jermain Defoe.

Początek drugiej połowy to nieznaczna przewaga Blackburn, kilka strzałów, parę groźnych wrzutek - jednak bez efektu bramkowego.

W 55 minucie ofensywna gra naszych rywali została skarcona. Świetną kontrę wyprowadził Luka Modrić, zagrał prostopadłą piłkę do Defoe, a ten rozciągnął grę do Romana Pavlyuchenki. Rosjanin wbiegł z piłką w pole karne i posłał futbolówkę pod pachą interweniującego Browna.

Później nastąpiły dwie kontrowersyjne decyzje Howarda Webba. Najpierw nie podyktował rzutu karnego za faul (?) na Garethie Bale'u, a następnie na tym samym zawodniku nie odgwizdał przewinienia w okolicach "16" metra. Kontrowersje wzbudziła również bramka Samby z 79 minuty. Przy dośrodkowaniu Pedersena z rzutu rożnego potężnie zbudowany defensor zawisł na naszym kapitanie Michaelu Dawsonie i posłał piłkę do bramki strzeżonej przez Heurelho Gomesa.

Na szczęście "Koguty" nie sprawiły nam nerwowej koncówki. W 85 minucie Pavlyuchenko dostał świetną piłę w polu karnym, jednakże nie udało mu się jej skierować do siatki. Na szczęście 10 sekund później miał szansę na poprawkę i z najbliższej odległości nie chybił.

Kilka chwil później po zgraniu piłki przez Petera Croucha Rosjanin miał szansę na hat-tricka, jednak futbolówkę z linii bramkowej wybił Samba. W 90 minucie akcji sam na sam nie wykorzystał Gareth Bale.

Składy:

Spurs: Gomes, Bale, Bassong, Dawson, Corluka, Assou-Ekotto, Palacios, Modric (Gudjohnsen 89), Kranjcar, Pavlyuchenko, Defoe (Crouch 82)

Rovers: Robinson (Brown 25), Samba, Givet (Di Santo 74), Olsson, Salgado, Chimbonda, Emerton (Andrews 62), Dunn, Pedersen, Nzonzi, Kalinic

Sędzia: Howard Webb

Bramki: Defoe (45+1), Pavlyuchenko ( 55,85) - Samba (79)

Komentarze: 90

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

olivier
14 marca 2010, 21:04
no tak, ty decydujesz jakie zadania ma Crouch na boisku. A on jest typowym gościem od czarnej roboty w ataku. Jeśli policzyć setki których nie wykorzystał i porównać to z setkami Defoe, to sądzę że wyszedłby podobny procent.
gurahl
14 marca 2010, 21:06
Capello w nim jednak coś widzi. Szacunek dla wszystkich ale myślę, że na futbolu Fabio i Harry znają się lepiej niż my...
gurahl
14 marca 2010, 21:10
mądrze powiedziane. Jakoś żaden menago nigdy na niego nie narzekał, a był u Capello, Beniteza, Redknappa ... Mi też bardziej podoba się nasza gra gdy na boisku przebywa Pavlyuchenko, ale poczekajmy do meczu ze Stoke. Zobaczymy co powiecie, gdy na rzeźnickim terenie Pav nawet piłki nie dotknie przez pierwsze 30 minut. Bo jak graliśmy z Birmingham i się męczyliśmy niemiłosiernie, to wystarczyło że wszedł na 40 minut Crouch i gra się diametralnie zmieniła. Ja jestem zadowolony z naszej trójki napastników, każdy oferuje nam inne opcje w ataku i z tego powinnismy sie cieszyc, meczy w PL nie wygrywa się za każdym razem piękną grą. Trzeba jednak umieć dostosować atak do potrzeb. No z tym u naszego Harry'ego jest różnie
Eff_Spurs
14 marca 2010, 21:12
wyniki idealne dla nas. City remis, Villa remis, Pool w dupe, Birmingham, Everton remisy, cudownie ;) Końcówka sezonu zapowiada się niezwykle ciekawie, w perspektywie derby, dwa razy, w walce o top4... będzie się działo, a na dodatek Puchar Anglii...
varba
14 marca 2010, 23:17
City strzeliło bramkę w ostatniej minucie, a mogli przegrać!
Barometr
15 marca 2010, 02:44
Eff ale szkoda, że i City i Arsenal uratowane zostały w doliczonym czasie gry.
md18
15 marca 2010, 07:49
Nie ma co sie rozwodzic w temacie Romek czy Peter. Każdy ma swojego faworyta (mój niestety aktualnie bramki dla Celticu strzela) a faktem jest że gdyby (w sensie dorobku strzeleckiego-nie "asyst";) Peter miał bardziej okazałe konto, Pav nie wstał by z ławki i nie byłoby dyskusji. A że jest zdecydowanie inaczej to sobie opowiadamy który to jest lepszy. Tyle tylko jaki by efekt naszych rozwazań nie był to i tak na walke w Europie potrzebujemy lepszych napadziorów.....
md18
15 marca 2010, 12:57
Wyniki dla nas dobre ale trzeba brać pod uwagę że w kwietniu gram z ManUtd, Chelsea, Arsenal i możliwe że jeszcze z City. W tych meczach ciężko będzie o 12 pkt. Ale zawsze jest jakaś szansa :)
TypOks
15 marca 2010, 14:19
fakt kwiecień to będzie dla nas ciężki okres ;/ ale damy rade! :)
TypOks
15 marca 2010, 14:38
Paweł napisał o Crouchu wszystko o czym ostatnio rozmawialiśmy więc nie ma co dodawać.
md18 tu nie chodzi o kwestie kto lepszy a kto gorszy, bo to rozne typy napastnikow i trzeba sie cieszyc, ze mamy ich wszystkich. Dlatego bezrozumne sa komentarze typu "Romek zajebisty, wywalmy Croucha bo jest za slaby". Otoz nie jest za slaby i fajnie bedzie jak zostanie u nas jak najdluzej, poniewaz zawsze jest w stanie uratowac nam wynik, gdzie trzeba pokonac drwali na przeoranym kartoflisku i wtedy jedna glowka nawet przy gownianej grze moze przyniesc 3 punkty. A Tobie olivier proponuje przestudiowac wszystkie mecze z tego sezonu
yid76
15 marca 2010, 15:03
Panowie nam bardzo jest potrzebny zarowno Crouch ,jak i Pawluczenko-klub aspirujacy do jakichkolwiek tytulow musi miec min. 3-4 napastnikow ,ktorzy rywalizujac ze soba podnosza poziom gry zespolu.Wyrzucacie Croucha i co dalej,kto za niego?Kolejny Bent czy moze Beckford(sic!) jak to juz gdzies kiedys na tej stronie czytalem?Moim zdaniem,lepszych nie sprowadzimy(chyba ze bedzie Top4 i Champions League),a wydac kilkanascie baniek na niewiadomoco to kazdy glupi potrafi(a nam to sie zdarza i to nierzadko.Jednym slowem-Crouch,Pav i Defoe(a nawet Keano)-TAK!I niech walcza o miejsce w skladzie,niech gra aktualnie lepszy.Wielkie druzyny buduje sie jednak powoli i systematycznie,a nie kupmy tego czy tamtego bo mamy hajs(vide Real Madryt)
Barometr
15 marca 2010, 15:57
Sadzik, yid76, Paweł - szanuję Waszą opinię na temat Croucha, ale jej nie podzielam. Z potencjałem jaki mamy w pomocy - wydaje mi się, że powinniśmy stawiać nie na pojedynki główkowe Petera, tylko na kombinacyjne akcje przy nodze. Ale nie ma co się rzeczywiście rozwodzić - chłopakom idzie wspaniale. Powróciła wiara o top4. Jak żadna lasagna nam nie zaszkodzi a piłkarze uwierzyli, że są w stanie wygrywać także z najlepszymi to jestem spokojny. Nie mogę się doczekać kwietnia - będzie emocjonująco.
michaoo
15 marca 2010, 16:20
Co do Croucha - nikt nie każe przecież zagrywać non-stop na jego głowę... Przecież to nie od niego zależy jak wygląda gra zespołu. Poza tym ostatni mecz anglików pokazał, że może chłopak grać 'dołem'. Nie zmienia to faktu, że Pawluczenko gra naprawdę dobrze, chociaż pierwsza połowa z bburn mu nie wyszła. Mam wrażenie, że Romek coś gra tylko wtedy, gdy ma coś do udowodnienia. Być może Harry powiedział mu w przerwie żeby nie czuł się pewniakiem. Generalnie - oby tak dalej, bo nawet taki sceptyk jak ja zaczyna wierzyć w czwórkę.
jaroszy
15 marca 2010, 16:29
Bardzo dobry mecz , wynik mógłby być jeszcze wyższy gdybyśmy wykorzystali wszystkie sytuacje i myśle że nie należy zbytnio czepiać się Pava za nie wykorzystane sytuacje ponieważ strzelił dwie ważne bramki dzięki którym odnieśliśmy cenne zwycięstwo
Yido
15 marca 2010, 16:52
Barometr do końca nie zrozumiałeś. Mnie też obecnie bardziej podoba się system gry z Pavem. Nie tylko wygląda fajnie, ale i działa bez zarzutu. Ja dotykałem tylko problemu haseł mówiących o bezproduktywności Croucha i mojego zdania nt tego, że jest w drużynie potrzebny taki zawodnik jak on, ponieważ stwarza stwarza nowe możliwości. Chyba, ze uważasz go za niepotrzebnego, wtedy rzeczywiście się nie zgadzamy ;)
Pistons
15 marca 2010, 18:12
Ku**a wygraliśmy 3:1 czy przegraliśmy 1:3 bo czytając te komentarze zaczynam się zastanawiać. Barometr, trochę to Twoja wina, bo jeździsz po tym Crouchu jak po szmacie. Dobry piłkarz, gra na lagę powinna być wykorzystywana jako jedna z opcji, kiedy przebywa na boisku. Jego wina, że tak nie jest i że trener każe innym ciągle walić długą piłę na niego?!
Barometr
15 marca 2010, 18:43
Dobra kończę temat Croucha ginola. Ja po prostu za gościem nie przepadam, ale to już wszyscy wiedzą, więc spoko. Mam jednak nadzieję, że jeszcze coś dla nas fajnego ustrzeli (np. kolejną laskę typu Abigail Clancy, którą będziemy mogli podziwiać na White Hart Lane - http://images.google.pl/images?hl=pl&source=hp&q=Abigail+Clancy&lr=&oq=&um=1&ie=UTF-8&ei=tX-eS4yHEIzx-QbypdT8AQ&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=1&ved=0CBgQsAQwAA)
MARCUS
15 marca 2010, 20:49
Na polskich ulicach znajdzie "ławice" lepszych ;) Ja wiem, że ty w stolycy siedzisz i pewne spaczenie musisz mieć (po prostu przystosowujesz się), ale nie przeginaj ;)
jaroszy
16 marca 2010, 12:29
O co chodzi z tymi ławicami? Że lepszych od Abigail Clancy? Marcus, ja wiem, że się niedawno chajtnąłeś i pewna poprawność polityczna w Twoim przypadku jest konieczna, ale może jednak nie tu. Chyba Twoja żona nie czytuje Spursmanii. Bo jak czytuje to rozumiem po co napisałeś ten koment;)
varba
16 marca 2010, 18:58
Barometr jutro rano obejrzysz mecz na TVP sport to zobaczysz że nie byłoby drugiej bramki Romana gdyby Crouch nie wygrał pojedynku główkowego i piłka nie wylądowała pod nogami Bale'a
Marcin
16 marca 2010, 19:25
Daj już spokój Varba, przecież Barometr sam się już przyznał, że to kwestia sympatii. A właściwie do jej braku ;)
aapa
16 marca 2010, 19:32
Ale jakiś obiektywizm jednak obowiązuje. Przyznam, że pomyślałem przy te bramce o tym samym co varba, tym bardziej, że chwilkę wcześniej Romek fatalnie przestrzelił.
MARCUS
16 marca 2010, 21:18
Szczerze, to Ginola nie wiem za bardzo co napisałeś. Znaczy mijamy się jak statki na pełnym morzu. Gwoli wyjasnienia: chodzi o to, stolyca to wedle mnie (i nie tylko) nie jest szczególnie urodzajna (na marginesie jako szczecinianin powinieneś wiedzieć, a w zasadzie widzieć to najdobitniej ;) ) Wierz mi, poprawność polityczna nie ma tu kompletnie znaczenia - to jest raczej szerszy temat, więc nie będę się wgłębiał.A czy bywa tutaj?? Nie wiem, ale ja nie mam drugiego dna, więc temat mnie nie dotyczy. Można powiedzieć, że jestem widocznie denny ;)
Barometr
16 marca 2010, 21:46
varba - jutro oglądam. MARCUS - w stolicy nie narzekam, choć jestem z Torunia i czasem tęsknię za tamtymi wrażeniami :)
RAFO THFC
16 marca 2010, 22:02
Jakie wieści z naszego SZPITALA? Co z Aaronem - zagra jeszcze w tym sezonie - 3 tygodnie temu ponoć nie biegał lecz lewitował, fruwał nad ziemią jak pocisk... i jak go nie było tak nie ma..
koko
17 marca 2010, 09:31
Marcus - i tak, i nie. Procentowo może rzeczywiście więcej fajnych lasek jest w Szczecinie czy Poznaniu. Ale w Wawie mieszka ich wszystkich w sumie 4-5 razy więcej, jest więc w czym wybierać, nie popadajmy w paranoję;) A co do mojego poprzedniego wpisu - moim zdaniem, delikatnie mówiąc, przesadziłeś pisząc, że u nas są "ławice" lepszych od Abigail Clancy. Na pewno są jakieś lepsze, sam nawet kilka znam, ale nie przesadzajmy z tymi ławicami. Tak się utarło mówić, że u nas są najlepsze laski świata i tylko jak człowiek na plażę pojedzie to jakoś tak dziwnie to wygląda...
MARCUS
17 marca 2010, 10:28
A jednak te statki ..... Ja nie pisze, ze u nas są najlepsze dupencje na globie. Po pierwsze to rzecz gustu, po drugie musiałbym byc wszędzie i to przez jakis czas zeby to stwierdzić. Robi się to trochę za powazne. Barometr humorystycznie (tak mniemam) podrzucił temat tej lafiryndy ;) no to mu humorystyczno-uszczypliwie odpowiedziałem, bo ze zdjęć to ona wyglada dla mnie słabo, a boję się, ze na zywo to byloby juz..... celibat nie wydaje się taki straszny ;) Jak sie komuś podoba to super. Ale, zeby byc jeszcze trochę dołozyc do pieca, odnośnie tych lawic, to miom zdaniem, daj dobrego fotografa i wizarzyste, a zobaczysz, że ławica jest pelna :) Pozdrawiam
varba
17 marca 2010, 11:40
Barometr jak oglądasz mecz ze Stoke to powiem ci że Defoe po golu przybiegł centralnie przede nas (byłem na meczu z Mackiem Yido), żeby świętować swojego gola! Zajebiste przeżycie, świętować gola z piłkarzem! ;)
gurahl
17 marca 2010, 21:11
Strzelił aż 20 goli w 37 meczach reprezentacji, z których tylko 17 zaczynał w pierwszym składzie. Sięgamy po kalkulator i wyliczamy średnią: 0,54, a potem porównujemy z najlepszymi: Bobbym Charltonem (średnia 0,46), Linekerem (0,6), Greavesem (0,77), Owenem (0,44), Finneyem (0,39) i Shearerem (0,47)... Jeśli brać pod uwagę tę średnią wśród wszystkich, historycznych i współczesnych reprezentantów Anglii, jest szósty na liście. Jeśli brać pod uwagę najskuteczniejszych – wczoraj zapukał do pierwszej dwudziestki i zdaniem wielu komentatorów nie tylko zapewnił sobie bilet na samolot do RPA, ale może nawet miejsce w wyjściowej jedenastce. To tak jeszcze o Crouchu od Michała Okońskiego ;)
varba
17 marca 2010, 22:31
Jeśli chodzi o kobiety, to Ginola ma tu rację że jest taki stereotyp że w Polsce są najpiękniejsze kobiety. Żyjąc w Anglii od kilku lat, przekonałem się że Polki są o wiele ładniejsze niż Angielki. I nie chodzi mi o genetykę bo twarze mają ładne, włosy też, tylko tyłki im rosną od tych fastfoodów i alkoholi. Jeśli chodzi o podział regionalny, to powiem że mieszkałem na Mazowszu (Mława) i w Wielkopolsce (Trzcianka). I bliżej jest mi do Marcusa, u nas w WLKP są najlepsze dupęcję, z pod Poznania wywodzi się też moja przyszła małżonka.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji