Wilson Palacios, pomocnik Tottenhamu Hotspur, przyznaje, że jego klub prowadzi zaawansowane rozmowy z włoskim Napoli w sprawie transferu Honduranina na Półwysep Apeniński.
Wilson Palacios przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie razem z reprezentacją Hondurasu przygotowuje się do turnieju Gold Cup. Pomocnik monitoruje jednak rozmowy pomiędzy Tottenhamem i Napoli, mając nadzieję, że transfer do włoskiej drużyny już niedługo dojdzie do skutku.
- Najbliższe dni zdecydują o mojej przyszłości - zaznacza Palacios.- Negocjacje są bardzo zaawansowane. Przebywam obecnie w Stanach Zjednoczonych, lecz przysłuchuję się informacjom z Londynu.
Palacios trafił do Tottenhamu w 2009 roku za 12 mln funtów z Wigan Athletic. Napoli natomiast może zapłacić za niego "Kogutom" nieco ponad 10 mln funtów.
Palacios bliski przenosin do Włoch
2 czerwca 2011
Spurs News
powiązane artykuły
Przewodnik po rynkach zdarzeń sportowych
20 kwietnia 2026
Komentarze: 44
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Big Tom natomiast, wiele razy już pokazał, że takiego zawodnika mogą nam zazdrościć najlepsi. Gdyby był szybszy, byłby w absolutnej czołówce światowej ze swoimi umiejętnościami. Szkoda, że taka krótka jest pamięć kibiców. A co do wszystkich, którzy widzieli dwa mecze Tottenhamu na krzyż, proponuję najpierw trochę poczytać na temat, obejrzeć kilka meczów z tego (i może poprzednich) sezonu i dopiero wtedy się wypowiadać. Bo rozumiem, że komuś może się ten albo inny zawodnik nie podobać, nie pasować itd. Konstruktywna krytyka zawsze mile widziana, ale 'mielenie jęzorem' bez argumentów tylko zaśmieca komentarze.
przede wszystkim sandro potrafi lepiej grać w piłkę, bo u palaciosa jest kiepsko z podaniem na 5 metrów, nie mówiąc o wymyśleniu czegoś. no, ale nie jest od tego (to może być jakaś wymówka, ale na tej pozycji umiejętność jakiegoś rozegrania robi różnice między typowym walczakiem, co gra do najbliższego, a zawodnikiem z prawdziwego zdarzenia). oby sandro wszedł w nowy sezon tak jak kończył ten. zobaczymy jak będzie. niepokoi mnie ta pogłoska, że chcemy się pozbyć tylu zawodników - bo jednak kogoś trzeba będzie w ich miejsce sprowadzić. z wielką częścią "czystki" się zgadzam, ale to nie zmienia faktu, że w razie tylu urazów co w tym sezonie może po prostu nie być kim grać.
Potem jednak Bum i się posypało. Nie mam nawet śmiałości oceniać kogoś komu świat się zmienił po śmierci brata. Nawet nie wiem co to za uczucie i jak zmienia człowieka. W kazdym bądż razie Wilson stał sie INNY: jakby zagubiony, rozkojarzony itp. Szkoda.
Życzę mu jak najlepiej. Może zmiana Ligii i klimatu pomoże chłopakowi. W każdym bądż razie - bez względu za wszystko: DZIĘKI SIERŻANCIE.