Jeszcze nie tak dawno Roman Pavlyuchenko opowiadał w prasie, że chce opuścić Tottenham, a Harry Redknapp traktuje go niesprawiedliwie. Oczywiście wszystko się odmieniło, gdy Rosjanin zaczął otrzymywać regularne szanse występów w drużynie. Pavlyuchenko powiedział dziennikarzom, że Redknapp groził mu porządnym laniem, gdy ten opowiadał w prasie, że chce odejść.
- Był taki moment, że chciałem odejść z Tottenhamu. Wiecie co mi wtedy powiedział Redknapp? "Gdybym był twoim ojcem, wziąłbym kija i cię zlał" - śmiał się z całej sytuacji Rosjanin.
- Redknapp nigdy nie tłumaczy swoich decyzji kadrowych. Czasem potrafi pracować przez cały tydzień z jedenastoma zawodnikami, aby wystawić zupełnie inną drużynę na mecz. Naprawdę nie jest łatwo go zrozumieć.
Pavlyuchenko: Nie jest łatwo zrozumieć Harry'ego
27 maja 2011
Marek
1 min czytania
8 843
Dyskusja
Komentarze (10)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Nie boj zaby Roman, Harry teraz bedzie zaskakiwal swojego chrzesniaka!
Nie tłumaczył, bo sam nie rozumie
Wszystkiego dobrego Roman na nowej drodze życia...
Akurat że Roman go nie rozumie to nie ma co się dziwić, nasz poliglota się przemówił. Nadal czekamy na pierwszy wywiad po angielsku. Aż dziwne, że FA nic nie robi w tej sprawie, żeby taki głąb przez tyle czasu języka się nie nauczył i dał wywiad stacjom które płacą grube pieniądze za prawa do transmisji.
Mimo wszystko językowo nasz Romek nie odstaje od Teveza 
no zdębiałem...nie wiedziałem że aż tak nie ogarnia
http://www.youtube.com/watch?v=ivez5gGNlr8
http://www.youtube.com/watch?v=ivez5gGNlr8
Tak te dwie budy na pożegnanie sezonu pozwalają przypuszczać że Roman zastanie u nas... myślę że po secie Nemiroff-a powinni bardziej się zrozumieć;-]
Roman, my też go nie rozumiemy 
Romek chyba jednak zostanie na WHL . Sezon 10/11 był jego najlepszym w barwach Spurs i on sam okazał się najskuteczniejszym z naszej trójki napastników .
Nie jest trudno byc "najlepszym" na tle.....przeciętniaków. Chciałem być delikatny.
A mi jest łatwo zrozumieć Wietnamczyka. A czemu? Bo mówi po wietnamsku, a ja wietnamskiego nie znam...
Czytaj dalej