Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Pewna wygrana Spurs. Tottenham 2:0 Blackburn

2 maja 2012 Barometr Recenzja meczu
Tottenham w dalszym ciągu walczy o czołową czwórkę. "Koguty" przybliżyły się do tego celu w niedzielę, pokonując skromnie na White Hart Lane Blackburn Rovers 2:0.

W pierwszej połowie Tottenham całkowicie zdominował Blackburn Rovers. Walczący o utrzymanie przyjezdni byli wyjątkowo słabym tłem dla bardzo dobrze grających gospodarzy, którzy od samego początku przejęli inicjatywę.

Gospodarze już w 2. minucie mogli objąć prowadzenie, lecz Aaron Lennon po świetnym zagraniu Luki Modricia z najbliższej odległości nie trafił do niemalże pustej bramki strzeżonej dziś przez Paula Robinsona, dla którego podróż na White Hart Lane była sentymentalną podróżą do miejsca, gdzie przez kilka lat był podstawowym golkiperem.

Pierwsze pudło nie zatrzymało jednak gospodarzy. Już kilka chwil później w poprzeczkę uderzył Brazylijczyk Sandro. Obramowanie bramki obijali także między innymi Gareth Bale czy William Gallas, lecz za każdym razem futbolówka nie chciała przekroczyć linii bramkowej. Piłka w siatce wylądowała dopiero w 22. minucie, kiedy to zamieszanie w szesnastce gości wykorzystał, bohater pierwszego starcia tych drużyn w obecnym sezonie, Rafael van der Vaart.

Po zmianie stron Tottenham nadal przeważał. Blackburn długimi fragmentami nie potrafiło wydostać się z własnej połowy, nie mówiąc już o zagrożeniu bramki strzeżonej przez Brada Friedela. Bardzo dobre zawody rozgrywał Aaron Lennon, w środku pola kontuzjowanego Scotta Parkera świetnie zastępował Sandro. Kibice "Kogutów" mogli jedynie narzekać na dyspozycję Garetham Bale'a, którego po raz kolejny częściej niż na skrzydle oglądaliśmy w środku pola.

Na kwadrans przed końcem meczu gospodarze zwiększyli swoją przewagę. Na strzał z rzutu wolnego z trzydziestu metrów od bramki Blackburn zdecydował się Kyle Walker. Obrońca Spurs przymierzył idealnie, nie dając Robinsonowi żadnych szans na skuteczną interwencję.

O przewadze Tottenhamu najlepiej świadczy jednak fakt, że przyjezdni nie oddali na White Hart Lane... żadnego strzału! Brad Friedel nie musiał w ogóle interweniować, bo futbolówka, w trakcie 90. minut spotkania, nie została ani razu posłana choćby w stronę jego bramki.

Ostatecznie gospodarze pokonali broniące się przed spadkiem Blackburn Rovers 2:0 i ponownie zawitali do czołowej czwórki ligi. Spurs mają na swoim koncie tyle samo punktów, co piąte Newcastle, lecz "Koguty" posiadają lepszy stosunek bramek. Szósta Chelsea natomiast ma oczko mniej od Spurs i "The Magpies".

Tottenham Hotspur - Blackburn Rovers 2:0 (1:0)
1:0 - Rafael van der Vaart (22.)
2:0 - Kyle Walker (75.)

Tottenham: Friedel - Walker, Kaboul, Gallas, Rose - Lennon (Dos Santos 84.), Modrić, Sandro (Livermore 86.), Bale - Van der Vaart (Defoe 88.), Adebayor

Blackburn: Robinson - Orr, Givet, Olsson, Lowe - Dann, Dunn (Goodwillie 84.), Formica, Pedersen - Hoilett, Yakubu (Modeste 72.)

Komentarze: 25

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

NestEa
29 kwietnia 2012, 16:56
Dobry mecz, oby to nie był tylko jednorazowy wyskok, w środę jeżeli wygramy z Boltonem zrobimy wielki krok ku TOP4
Amper
29 kwietnia 2012, 17:00
Dobry mecz w naszym wykonaniu. Przez większość czasu kontrolowaliśmy grę. Jak dla mnie dobry występ Sandro w defensywie, zaliczył dużo przejęć piłek. Piękny gol Walkera, w końcu coś z rzutu wolnego :). Jest jeszcze szansa na TOP4, obyśmy poszli za ciosem. COYS !
Royal
29 kwietnia 2012, 17:13
Nareszcie! Kontrolowaliśmy cały mecz, spokojna wygrana, Blackburn nie oddało nawet jednego strzału. Taki Tottenham chcę oglądać co kolejkę. a najbardziej mnie cieszy, że pokazaliśmy, w końcu(!), serce do gry. Lennon skutecznie wracający sprintem za swoim gościem zasłużenie dostał mega aplauz od kibiców. Oby tak dalej!
Grzechol5
29 kwietnia 2012, 17:27
Pierwszy raz od dłuższego czasu jestem zadowolony z gry zespołu . Była walka o każdą piłke , duzo klepki , zabrakło nieco szczęscia a spokojnie mogliśmy wygrać 5-0 . No panowie spiąć pośladki , i wygrać te 3 mecze !
Champion_Slonzak
29 kwietnia 2012, 17:38
Podzielam zdanie poprzedników, fajnie zagraliśmy, mogliśmy wygrać dużo wyżej, ale szczęście też nam nie dopisywało. Cały czas jeszcze mam nadzieję, że wyprzedzimy Anali, ale najważniejsza jest jednak Liga Mistrzów.
Marcin108
29 kwietnia 2012, 17:42
Cholernie niepokojąca jest skuteczność Spurs... poza tym wszystko bardzo fajnie.
kiko10
29 kwietnia 2012, 17:49
Chyba troche za pozno..Sadze ze Chelsea wygra LM i 4 miejsce nic w tym sezonie nie da ..
Bale93
29 kwietnia 2012, 17:54
Chelsea nie ma szans z Bayernem. czwarte miejsce moim zdaniem spokojnie zagwarantuje nam LM
kiko10
29 kwietnia 2012, 18:10
Tak jak z Barcelona co :)
saikor
29 kwietnia 2012, 18:24
Chelsea, nie dość ze mocno osłabiona, to Bayern gra u siebie, kibicował bym Chelsea, ale z powod TOP4 kibicuje Niemcom ;)
saikor
29 kwietnia 2012, 18:24
A co do meczu, to wkońcu pewna kontrola na boisku, BAE kontuzja czy jak? bo nie grał, a zawsze wręcz grał :) Teraz tylko pokonać Bolton i resztę meczów wygrać!
Bale93
29 kwietnia 2012, 19:29
Akurat w meczu Barca Chelsea wierzylem w awans Chelsea. Może nie tyle wierzylem co marzylem o nim:)
Royal
29 kwietnia 2012, 19:41
saikor, BAE nie zagra już do końca sezonu, kontuzja. Wytrenujemy Dannego :)
Zaop
29 kwietnia 2012, 19:45
Wydaje mi się, że to pierwszy (może drugi) strzał Walkera z wolnego w tym sezonie i ogólnie pierwsza bramka Tottenhamu w tym sezonie bezpośrednio z rzutu wolnego.
Marcin108
29 kwietnia 2012, 20:09
Bayern wygra LM. Musi. Jak nie teraz to kiedy? A my grajmy o 4 miejsce i nie patrzmy na ten finał.
varba
29 kwietnia 2012, 20:21
Sandro był dziś świetny, nareszcie odbiór w środku pola. Free kick Walkera pale lizać, świetnie posłał rogala w okienko. Cieszy powrót Kaboula i czyste konto. Wynik 2-0 dlatego że Blackburn bało się zaatakować i odkryć w obronie.
DaddyCool
29 kwietnia 2012, 20:37
Chelsea osłabiona okej, ale w barwach Bayernu nie zagrają Gustavo, Alaba oraz Badstuber i tak jak brak trzeciego może dużym osłabieniem nie jest, tak Gustavo daje tej drużynie duży spokój a żywiołowy Alaba potrafi sporo namieszać. Mimo to obstawiam Bawarczyków i z całą moją niechęcią do nich, liczę że wygrają.
RAFO THFC
29 kwietnia 2012, 21:25
yes, yes, yes
RAFO THFC
29 kwietnia 2012, 21:28
Federacja toczy rozmowy z trenem WBA.... yyy - czyli HR - zostaje - i po co było to zamieszanie?
varba
29 kwietnia 2012, 21:57
No właśnie w "Match of the day 2" mówili że FA zrobiło podejście do Roy Hodgsona. Wszystko przemawia za nim bo kończy mu się kontrakt, pracował już z reprezentacją Szwajcarii i Finladii. Więc chyba Harry z nami zostanie z nami bo ma wysokie odszkodowanie w kontrakcie jak ktoś chciałby go zatrudnić. Roy jest o wiele tańszy.
Bale93
29 kwietnia 2012, 22:36
no kurwa http://transfery.info/51895,oficjalnie-hodgson-nowym-selekcjonerem-reprezentacji-anglii
NestEa
29 kwietnia 2012, 22:55
Jeżeli Hodgson naprawdę będzie selekcjonerem i do końca sezonu wygramy wszystkie mecze to niezła sprawa by była;D Jeżeli będziemy mieć LM za rok to nie mam nic do HR, niech zostanie z nami :)
halabala
30 kwietnia 2012, 06:38
Ale jaja z Hodgsonem...Kto by sie spodziewal. Ciekawe, czy przyczyna byla nagla obnizka formy Spurs, czy tez jak piszecie doswiadczenie w pracy z kadra i aspekt finansowy (konczacy sie kontrakt), a moze po prostu Harry odmowil. Tak czy siak, wyglada na to, ze Harry zostaje z nami, no chyba ze do konca sezonu zanotujemy same fatalne wyniki (tfu tfu). Na szczescie wydaje sie, ze kryzys juz za nami - wczoraj Blackburn rozjechalismy jak walec. Ok, wynik nie jest super imponujacy jak na przewage, ktora mielismy, rowniez ilosc klarownych sytuacji bramkowych nie powalala - para w wiekszosci przypadkow szla w gwizdek, no ale ile tej pary bylo! Przewaga w posiadaniu pilki - 64 - 36, strzaly 19-0, celne 8-0 (na bbc ktos zauwazyl, ze po raz pierwszy od 2004 roku w meczu Premier League, druzyna nie zaliczyla nawet jednego strzalu, wliczajac w to uderzenia niecelne. Trudno powiedziec, na ile ten brak klarownych sytuacji (bo trudno tu mowic o skutecznosci - naprawde groznych strzalow bylo niewiele) byl spowodowany widoczna niemoca Rovers, a na ile byl kolejnym symptomem problemu. Nie ma co dywagowac, zwyciestwo ani przez moment nie bylo zagrozone, Walker wszystkich zaskoczyl perfekcyjnym strzalem z rzutu wolnego (ja sie pytam - dlaczego ten chlopak nie jest podstawowym wykonawca wolnych sprzed pola karnego??? Rafaelu van der Vaart - patrz i ucz sie!), z przyjemnoscia sie ten mecz ogladalo. W srode liczymy na powtorke!
bambi
30 kwietnia 2012, 09:52
A ja mam w dupie finał LM, licze na Atletico w starciu z Baskami
Walu
1 maja 2012, 20:17
Wracam z 4-dniowego urlopu z dala od internetu, telewizji itp. a tu taka niespodzianka. Nie spodziewałem się :)

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji