Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Pierwsza wygrana na Lane w tym sezonie!

23 września 2012 polespur Recenzja meczu
Tottenham w końcu wygrał mecz przed własną publicznością w lidze. Podopieczni Andre Villasa Boasa, po niesamowitym boju, pokonali na White Hart Lane QPR 2:1.

Derby Londynu były świetnym widowiskiem. W niedzielę na White Hart Lane zmierzyły się ze sobą Tottenham Hotspur oraz Queens Park Rangers, a kibice, którzy zamiast oglądania hitowo zapowiadającego się starcia Manchesteru City z Arsenalem wybrali mecz Spurs z "The Hoops" nie mogli być zawiedzeni poziomem tego meczu.

QPR swoją dyspozycją z pewnością zaskoczyli gospodarzy. Osłabieni przez urazy podopieczni Andre Villasa Boasa, u których najmocniej kulała linia defensywna, nie potrafili sobie długimi fragmentami meczu poradzić z dobrze grającymi zawodnikami Marka Hughesa. "The Hoops" radzili sobie niezwykle dobrze w ofenywie. Na szczególne brawa zasługiwał Esteban Granero, którego postawa przyczyniała się w największym stopniu do komplementowania gry przyjezdnych.

Goście na objęcie prowadzenia zasługiwali w stu procentach. W 33. minucie Bobby Zamora wykorzystał błąd ustawienia defensywy Spurs i z najbliższej odległości pokonał Brada Friedela. Gol ten nie podziałał jednak na gospodarzy jak płachta na byka. Totteham do końca pierwszej połowy był drużyną gorszą od QPR w niemalże każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła.

Gra zespołu Villasa Boasa zmieniła się po przerwie. Wpływ miała na to decyzja portugalskiego szkoleniowca, który postanowił zdjąć z boiska Gylfiego Sigurdssona i w jego miejsce wprowadzić Stevena Caulkera. Dzięki tej roszadzie miejsce w pomocy Spurs zajął Gareth Bale. Walijczyk mecz z Queens Park Rangers rozpoczął bowiem na lewej stronie defensywy.

Na owoce tej decyzji fanom Tottenhamu nie przyszło czekać zbyt długo. Na przestrzeni 180 sekund, Spurs najpierw doprowadzili do wyrównania, a chwilę później wyszli na prowadzenie. W 59. minucie własnego bramkarza pokonał Alejandro Faurlin, a kilka chwil później prowadzenie swojemu zespołowi dał Jermain Defoe.

Trafienia te tylko ożywiły mecz. Przyjezdni rzucili się do odrabiania strat, odsłaniając przy tym nieco szyki obronne, podczas gdy Tottenham nastawił się na kontry i próby wykorzystania błędów popełnianych przez podopiecznych Hughesa. Oba zespoły stwarzały sobie dzięki takiemu nastawieniu niezwykle dobre okazje, a gra błyskawicznie przenosiła się z pola karnego Friedela w okolice szesnastki Julio Cesara.

Ostatecznie gospodarzom udało się dowieźć wygraną do ostatniego gwizdka sędziego. Tym razem Spurs nie stracili gola w samej końcówce meczu i po raz pierwszy w trwającym sezonie wygrali mecz przed własną publicznością.

Tottenham Hotspur - Queens Park Rangers 2:1 (0:1)
0:1 - Bobby Zamora (33.)
1:1 - Alejandro Faurlin (59.-s.)
2:1 - Jermain Defoe (61.)

Tottenham: Friedel - Walker, Gallas, Vertonghen, Bale - Lennon (Townsend 90.+3.), Sandro, Dembele, Dempsey (Huddlestone 88.) - Sigurdsson (Caulker 46.) - Defoe

QPR: Julio Cesar - Bosingwa (Dyer 3.), Hill, Nelsen, Onuoha - Park, Granero, Faurlin, Wright-Phillips (Mackie 76.) - Hoilett, Zamora (Cisse 73.)

Komentarze: 93

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

_jaroszy
25 września 2012, 18:21
a pozwól ze spytam aapa, o co ci chodzi?
konradthfc
25 września 2012, 20:08
";Poza tym Boas sam się już ogarnął, bo powiedział że Bale już na lewej obronie grać nie będzie" - ten człowiek nawet nie wie, kiedy ogarnąć się da, a tym bardziej kiedy ogarnięty będzie. On jest oderwany od rzeczywistości! Dalej siedzi na ławce w Portugalii i mecze rozgrywa z Rio Ave czy tam z innymi tego typu podobnymi. VijaszuBoaszu - ...... Ci w ...... Pozdrawiam tych zadowolonych, z wyniku 2-1 z QPR. Przecież oni nie zasługują na tak niskie miejsce......Powinni być w pierwszej szóstce.
konradthfc
25 września 2012, 20:40
Kiedyś był JD18, teraz jest konradthfc - król trollingu, bezmyślności i debilnego komentarza. FC Przedbórz w natarciu!
trzaskal
25 września 2012, 20:58
Panowie...ignorujmy konradathfc jak Grecja swój dług i będzie po sprawie.
Barometr
25 września 2012, 21:31
Ej nie przesadzajcie - każdy ma gorsze dni na forum spursmanii. Sam pamiętam wiele swoich. CO do Vertonghena - to chyba nikt nie spodziewał się niczego innego. Przynajmniej Ci spursmaniacy, którzy zerkają co nieco poza Wyspy. Kwestią czasu jest kiedy będzie optymalnie zgrany z drużyną, choć jedno wiem na pewno - z Gallasem nie ma po co się zgrywać. Tego zawodnika trzeba po prostu jak najszybciej wyeliminować ze składu. Jeśli już tak bardzo się AVB uparł na Dawsona to już niech ten Caulker gra. Chłopak ma talent i na pewno wniesie więcej do drużyny
trzaskal
25 września 2012, 22:01
Baro...Janek wyrasta na najlepszego defensora w lidze. Nie rozumiem twojej kwestii.
varba
25 września 2012, 22:57
Zanim rozpłyniecie w zachwytach dla Vertonghena to proponuje obejrzeć jeszcze raz jak straciliśmy pierwszą bramkę. Jakby tam Gallas stał w miejscu Janka to zostałby zjedzony żywcem.
varba
26 września 2012, 00:20
varba, no proszę cię... ty kiedyś grałeś w piłkę? cała obrona wyszła, żeby wyciągnąć rywali wyżej i zlapać ich na spalonego. Tym którym został na pewno nie był Janek, bo wyszła cała ekipa a został ktoś po lewej stronie, nie pamiętam kto. To że poszlo genialne podanie do Zamory a jakis jełop złamał linię nie jest winą ani Gallasa, ani Vertonghena, ktory był najbliżej Zamory.
varba
26 września 2012, 02:48
Właśnie to mam na myśli nawet nie wiecie kto został z tej lewej strony, nikomu nie zależy żeby wiedzieć że to był Walker. Jakby Gallas został to na pewno każdy by zapamiętał, ale jak Gallas wybija piłkę z linii bramkowej (z Reading) nikt nawet o tym nie wspomina. Walker w tym meczu strasznie dał dupy wcześniej też popełnił błąd który mógł kosztować nas bramkę, a cała nagonka skupiła się na Gallasie, dlaczego skoro Walker jest głównym winowajcą straconej bramki!? Ludzie kierują się antypatią, bo poza Vertonghenem i Lennonem wszyscy zagrali słabo. Czemu pozbywać się tylko Gallasa, wywalmy Sigurdssona, Dempseya, Walkera, każdego kto zagrał słabszy mecz!
varba
26 września 2012, 07:12
Otoż ja Ci odpowiem varba dlaczego: bo poza Gallasem mamy jeszcze dobrych środkowych obrońców. Poza Walkerem prawego defensora już nie.
aapa
26 września 2012, 07:27
varba ma rację, że to Walker zawalił. Nie dopatrywałbym się jednak, że ktoś nie chce widzieć jak było. Myślę, że intuicyjnie myślimy, ze skoro lewa strona , akcja pod naszą bramką to co do cholery robił tam Walker. Trochę się taki belowaty robi jeżeli chodzi o grę obronną.
aapa
26 września 2012, 08:23
Ludzie, to była sytuacja po rzucie rożnym, do jasnej cholery. Największy błąd, to przy tej bramce popełnił akurat Dembele, który nie odebrał piłki. Walker jest akurat bogu ducha winny, bo poszedł z asekuracją.
aapa
26 września 2012, 09:11
W sumie gdyby gracze prowadzili takie gadki jak my tutaj to nic raczej do niczego nie dojdą. Wyszło jak wyszło.
aapa
26 września 2012, 09:31
Tak myślałem, że to był Walker, ale po prostu nie mam tak sokolego wzroku ;) A Pan Walker już przyzwyczaił do takich błędów. Tym się jednak różni od Gallasa, że ma 20 lat, a nie 35 i pewne rzeczy są nie do pomyślenia w takim wieku. Przecież Gallasa błąd z 72 minuty, gdy stanął i patrzał na Caulkera walczącego w powietrzu, a potem go ktos tam wyprzedza i Vertonghen musi wślizgiem nas ratować... Błąd, ktorego na podwórku sie nie popelnia. Gallasa bym wywalił, bo nic nie wnosi, tylko zaniża nasz poziom gry obronnej, a od tak doświadczonego obrońcy oczekiwałbym tego, żeby to on naprawiał błędy młodych, a nie odwrotnie. No chyba że przy nim ci młodzi obrońcy mają się nauczyć tego jak grać przy takim frajerze
aapa
26 września 2012, 09:50
Gorzej by wyglądało, gdyby Walker, kryjący jakiegoś zawodnika przy dalszym słupku przy piłce, która pozostała w tamtej stronie boiska wracał na swoją flankę i miał w dupie to, co się dzieje wokół.
aapa
26 września 2012, 10:11
Powiem szczerze, że liczyłem na nieoglądanie Gallasa w tym sezonie, myślałem, że pozbędziemy się go w sierpniu. trudno pobierać nauki od kogoś kto robi szkolne błędy. Od czasu do czasu coś mu wyjdzie (jak 3:2 z Arenalem na Emirates), ale żeby to się kleiło to musi go ubywać.
varba
26 września 2012, 13:24
Ja tam też wolę Caulkera żeby grał ale nie rozumiem czemu Gallasa się wywala skoro nie mamy żadnych bocznych obrońców, a Gallas grał za Mourinho na lewej obronie.
aapa
26 września 2012, 13:40
ale varba, to było 7 lat temu, jak się im Del Horno popsuł. Teraz to bałbym się go tam wystawiać.
varba
26 września 2012, 15:25
Dobrze to wystawcie Bale na lewej albo kogoś z U-19 najważniejsze że jest młody,
Barometr
26 września 2012, 15:33
Mamy trzech bocznych - Walker, BAE, Naughton. od biedy może tam grać Bale. Gallasa darzę antypatią, ale nie ma to nic do rzeczy z tym, czy widzę, czy też nie błędy innych. Walker może zawalił bramkę, ale i tak formę prezentuje o niebo wyższą niż podstarzały Gallas. A już na pewno francuza nie wystawiłbym na bocznej obronie, bo nie dość, że gra bez zaangażowania to jeszcze jest potwornie wolny. Objeżdżaliby go niemiłosiernie. Na środku czasem w niego piłka trafi, więc dramat jest mniejszy. Prędzej bym na lewej Vertonghena wystawił, który mam wrażenie - poradzi sobie wszędzie. Co do środka - to pojawił się już Caulker, ale nie skreślajmy Dawsona! To nasz kapitan do cholery i na pewno chce się pokazać z jak najlepszej strony. Zobaczymy, jak zagra już dziś - http://www1.skysports.com/football/news/11675/8111100/Steffen-Freund-says-Michael-Dawson-still-has-a-role-to-play-at-Tottenham PS trzaskal, ale o co Ci chodzi - przecież w swoim komentarzu wychwalam Janka, tylko się nie dziwię, że gra tak dobrze, bo o tym, że to świetny zawodnik wiedziałem już wcześniej?
varba
26 września 2012, 17:22
Akurat u ciebie Baro mogło by się wydawać że ocena zawsze zależy czy kogoś lubisz czy nie. Gdzie mamy tych trzech bocznych obrońców!? W jakiej rzeczywistości ty żyjesz!? Ekotto wyleciał na miesiąc, a z Lazio wyleciał Naughton. Bale już pokazał z QPR jak potrafi grać w obronie, jeden wielki chaos. Ludzie narzekali na Naughtona a on wyglądał jak geniusz lewej obrony w porównaniu do tego co się działo z QPR. AVB nie lubi Dawsona i koniec kropka za to że on nie gra odpowiada trener, nie Gallas na którym się wyżywacie, trener który trzyma go na ławce. Kiedyś za wszystkie błędy odpowiadał trener, teraz jest jakoś przemilczany.
aapa
26 września 2012, 17:30
Gra Balea w defensywie pokazuje trochę, że sodówa lekko działa. Bezsprzecznie większa z niego korzyść w ofensywie, ale jeśli jest taka potrzeba to indywidualne zachcianki trzeba podporządkować drużynie. Ciekawe czy jakby Murinho wziął go do Realu, ale właśnie na lewą obronę, to też by marudził? Albo gdyby nie mieścił się do składu FCB to z pocałowaniem w rękę nie wrócił tam gdzie zaczynał?
varba
26 września 2012, 17:47
Tu nie chodzi o foch Bale tylko o że przez długi czas nie grał na tej pozycji. Tu nie chodzi o to żeby tylko wystąpić na tej pozycji, chodzi o to żeby godnie zastąpić Ekotto. Naughtonowi wychodziło to dobrze, Bale już nie. Poza tym dla mnie to jest marnowanie potencjału. My nie jesteśmy Barca czy Real u nas nie gra Ronaldo, Di Maria czy Iniesta, Bale jest nam potrzebny w ofensywie. To samo jest z Jankiem. Ja wiem że on sobie poradzie na lewej całkiem dobrze, ale czy chcemy go stracić ze środka obrony, gdzie będzie operował Van Persie czy Kagawa!? Mi się wydaję że więcej korzyści przyniesie nam na środku obrony.
Cerbin
26 września 2012, 18:32
Tak BTW, jest jakiś stream na puchar ligi?
mosaj
26 września 2012, 18:41
Już od kilku sezonów Bale nie ma nic wspólnego z grą w obronie i trochę mnie dziwi ta fala krytyki, jaka na niego spadła - to jest lewoskrzydłowy z krwi i kości, jego miejsce jest w ofensywie, co dobitnie pokazała nam druga połowa meczu z QPR.Owszem, teoretycznie może grać z tyłu, ale nie ma to najmniejszego sensu. Przed meczem z MU mamy gigantyczny problem - kto zagra na lewej obronie? Dziś na tej pozycji gra Vertonghen i niewykluczone, że jest to test przed meczem na OT. Jeśli tak, to ja w środku widziałbym duet Dawson - Caulker, ryzykowna opcja, ale postawienie na Gallasa jest jeszcze gorsze. Ewentualnie Gallas na lewej , Verts na środku, ale to ostateczna ostateczność ... AVB ma się nad czym zastanawiać, oj ma.
Przemas1988
26 września 2012, 21:11
I tak wyjdzie Gallas ku radosci
Barometr
26 września 2012, 22:11
Też bym zaryzykował jak mosaj - z Caulkerem i Dawsem na środku. Nie wiem, jak dziś zagrali bo streama nie było, ale liczę, że nieźle. Co do bocznych - varab wiem, że są kontuzjowani! Napisałem tylko - ilu w ogóle mamy w składzie. No nic po dłuższym zastanowieniu - jednak Bale na lewej obronie, bo Belg musi trzymać ten środek w ryzach. A Walijczyk na pewno nie zapomniał do końca jak się gra w defensywie. W końcu od początku kariery - był chowany właśnie na bocznego obrońcę.
Barometr
26 września 2012, 22:12
choć pewnie i tak wyjdzie Gallas w składzie, co dla mnie znów pozostanie tajemnicą i żeby nie było, że kogoś oszczędzam - wydaje mi się, że BŁĘDEM AVB.
Martinello00
26 września 2012, 22:21
"Ja bym dał Gallasa na lewą stronę dopóki Naughton i Ekotto leczą kontuzję" buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha i nic nie napiszę :)
varba
27 września 2012, 00:44
To dobrze bo tych głupot i tak nikt nie czyta. Najpierw Marcus się musiał męczyć z twoimi wymysłami a teraz na mnie trafiło. Wypowiedź poniżej to czysty spam!

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji