Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Pomeczowe wypowiedzi

13 listopada 2008 gaizka Spurs News
Wygrywając kolejny ligowy mecz z Manchesterem City potwierdziliśmy iż drużyna z City of Manchester stadium zdecydowanie nam "leży". Mark Hughes przyczyny porażki widział jednak w szybkim osłabieniu jego drużyny przez Gelsona Fernandesa, który to już w 26 minucie musiał opuścić boisko z powodu nadmiaru żółtych kartek.
a oto co powiedzieli trenerzy:
Mar Hughes: "do wyrzucenia Gelsona, panowaliśmy na boisku, oczywiście byliśmy zawiedzeni tą czerwoną kartką, pierwsza żółta, była rzeczywiście przekonywująca, natomiast co do drugiej mam pewne wątpliwości, gdyż nie sądzę aby Bentley był w posiadaniu piłki w momencie zetknięcia z Gelsonem. Ten fakt znacząco wpłynął na przebieg gry, potem głupi błąd Dunne'a w środku i był remis.
Nawet zredukowani do 9 pokazaliśmy się z niezłej strony, co dobrze wróży na przyszłość, uważam że moi chłopcy pokazali piłkarski charakter w tym meczu"

Harry "Hudini" Redknapp: "Uważam że dobrze rozpoczęliśmy to spotkanie, aż nagle straciliśmy bramkę na 1-0 co nie spowodowało dla nas wielkiego problemu. Mieliśmy kilka okazji bramkowych: Benta, Modricia, uważam że to wystarczyłoby nawet gdybyśmy grali przeciwko 11 zawodnikom.
Nie róbmy z siebie dzieci, wiadomo że lepiej gra się z 10 niż 11 przeciwnikami, ale Oni mocno się cofnęli i ciężko nam było przecisnąć się pod ich bramkę.
To dla nas wspaniałe zwycięstwo, mieliśmy do tej pory 3 świetne wyniki, dwa wspaniałe zwycięstwa u siebie, ale to był dla nas prawdziwy test. Chcieliśmy wreszcie wygrać na wyjeździe, to spowodowało wspaniałą atmosferę w szatni, tyle może dla nas zrobić zwycięstwo."

Komentarze: 6

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Sajmon
10 listopada 2008, 15:59
"to spowodowało wspaniałą atmosferę w szatni" no i to jest najważniejsze (oprócz oczywiście równie ważnych 3 punktów ^^)
gaizka
10 listopada 2008, 17:32
Komunikatywność i motywacja, te dwie cechy Harrego wychwalają nasi zawodnicy, widocznie wystarczyło aby osiągnąć taki zryw jaki obserwujemy. Mam nadzieję że zbyt szybko nie dojdzie do wypalenia...
Marek
12 listopada 2008, 08:23
Hughes czuje presje i to widać. Aż mózg mu się lasuje od tego. Co on pieprzy. Po pierwsze panowanie na boisku przez pierwsze 30 minut to ZBYT duże określenie- naprawdę zbyt. Co do kartek dla Fernandesa. Obie ewidentne i zasłużone. Gościo dostaje zółtą za brutalny faula na Modricu i jeszcze nie zdążył ochłonąc a pakuje się jak czołg w rozpędzonego Bentleya. Zasłużone i ewidentne. Karta dla Dunne tez ewidentna. Faul był lekki ale taktyczny bo Bent wychodził na czysta pozycję. Ekotto tez zasłużył.
Weż się do roboty Hughes i nie pieprz głupot. Zresztą i tak nie doczekasz końca sezonu. Presja rosnie a urośnie jeszcze w styczniu jak własciciel znowu sypnie petrodolarami a wyniki nie przyjdą.
aapa
12 listopada 2008, 10:17
ta komunikatywnośc o której mówi gaizka to wielka sprawa. Nie wiem jak rozmawiał z nimi Ramos, a raczej Poyet, ale Harry wyraźnie lepiej orientuje się, ze kilka mocnych słów (jak do Pawliuczenki) przyniesie lepszy efekt niż grzeczne porady taktyczne. Mozna się z tego śmiac, nawet trzeba, może być to niezrozumiałe dla choc troche pojętnego człowieka, ale rada "ustaw sobie na lewą i p... na Dawidka" bardziej pasuje w "rozmowach" z piłkarzami.
Marek
12 listopada 2008, 11:25
Ci tzw piłkarze mają tak mózgi skarżone ciągła wymianą samochodów, dziewczyn itp itp że może czasami trzeba do nich w prostych żołnierskich słowach: Słuchaj k...mać jak nie strzelisz dzisiaj to ci w tym nowym Ferrari lakier zedrę.... itp itp. I działa.
matek
13 listopada 2008, 23:27
Hehe, nic dodac, nic ujac Marku;)

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji