Po bolesnej porażce 1:5 z Liverpoolem na Anfield, Ange Postecoglou szybko skierował uwagę swojej drużyny na nadchodzące wyzwania w Europie. Tottenham już w czwartek zmierzy się w półfinale Ligi Europy z norweskim Bodo/Glimt, a australijski szkoleniowiec nie ukrywa, że teraz to właśnie europejskie rozgrywki stają się priorytetem.
– „Gratulacje dla Liverpoolu. Zasłużeni mistrzowie. Byli znakomici przez cały rok, bardzo konsekwentni” – powiedział Postecoglou w rozmowie ze Sky Sports po meczu. – „Gdy objęli prowadzenie, ciężko było nam wrócić do gry, zwłaszcza przy tej atmosferze. Udowodnili, że są za mocni”.
Tottenham rozpoczął spotkanie obiecująco, jednak zmiany w składzie oraz brak płynności w grze szybko dały o sobie znać. – „Staramy się rotować składem z myślą o czwartkowym meczu i to wpływa na naszą spójność. Płacimy za to cenę” – przyznał trener.
Postecoglou nie ukrywał rozczarowania sposobem, w jaki jego zespół tracił bramki w pierwszej połowie: – „Byliśmy w meczu, mieliśmy swoje dobre momenty w ataku, ale gole, które straciliśmy, były naprawdę rozczarowujące”.
Teraz jednak pełne skupienie skierowane jest na walkę o europejski finał. – „Ci, którzy dziś zagrali, wyszli z meczu bez urazów, co jest bardzo ważne. Na czwartek wszyscy powinni być gotowi” – zapowiedział trener Kogutów.
– „Przed nami ogromna szansa, by włożyć całą energię i koncentrację w czwartkowy mecz, rozegrać wielką noc i awansować do finału Ligi Europy” – zakończył Postecoglou.
Komentarze: 0
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Nie ma jeszcze komentarzy. Napisz pierwszy.