Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Poważny wypadek Cudiciniego

13 listopada 2009 Marcin Spurs News
Dzisiejszy poranek okazał się być bardzo pechowym dla naszego rezerwowego bramkarza, Carlo Cudiciniego.

36-letni Włoch uległ wypadkowi drogowemu. Carlo złamał nadgarstki, a także uszkodził miednicę. Bramkarz przebywa obecnie w szpitalu, gdzie został poddany skanowaniu pod nadzorem personelu medycznego Klubu.

Carlo, poruszając się swoim BMW Superbike, zderzył się z Fordem Fiestą. Kolizja miała miejsce na Forest Road, w Walthamstow, dzisiaj, o 10:30.

Klub zobowiązał się do przekazywania na bieżąco informacji o stanie Cudiciniego.

W imieniu redakcji oraz użytkowników Spursmanii życzę naszemu bramkarzowi jak najszybszego powrotu do zdrowia i formy.

Komentarze: 37

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Marcin
12 listopada 2009, 15:50
Dobra, dobra. Ja tak ogólnie.
As kąd wiesz, Gaizka, że mu pozwolono? Imprezować też u Nas nie wolno a Crochu szalał aż portki zafajdał.
Maras
12 listopada 2009, 15:51
Kurna nieprzyjemna sytuacja złamać nadgarstki. Trochę długo będziemy czekać aż wyzdrowieje. Ja myślę, że Redknapp nikogo nie będzie ściągał na WHL. Przecież mamy paru młodych co chętnie by usiedli na ławce rezerwowych. I jeszcze zapomnianego Jimmy'iego Walkera o którym kompletnie pewnie wszyscy zapomnieli :D
Marcin
12 listopada 2009, 15:57
Młody Szczęsny też połamał graby na siłowni i jakoś nawet szybko wrócił do gry. A, choc się nie znam, wydaje mi się, że nadgarstki leczą się szybciej. No, ale zostaje miednica.
gaizka
12 listopada 2009, 15:57
Anel, a kto tu mówi o problemach ? Na pewno nie ja, a z całą pewnością jak już mówię o problemach to się nie uśmiecham. Proszę Cię nie rób z siebie ofiary, bo wszyscy Cię tak będą zaraz traktować, a tego nikt z nas nie chce...
Anel
12 listopada 2009, 15:59
Pełny luz
halabala
12 listopada 2009, 16:01
Ludzie, kur.a mac, Cudicini sie polamal, byc moze bedzie sparalizowany (dla mnie stwierdzenie o "urazie potencjalnie zmieniajacym zycie" to eufemistyczne okreslenie zagrozenia paralizem...)a wy sie licytujecie kto szybciej wrzucil pierdolon.go newsa???

Pozostaje miec nadzieje, ze Carlo nie wyladuje na wozku...Swoja droga nigdy nie zrozumiem ludzi jezdzacych na scigaczach...
gaizka
12 listopada 2009, 16:04
Chyba jeszcze bardziej tego nie rozumieją kobiety za kółkiem. Nie wiem z czyjej winy był wypadek, ale jak tylko przeczytałem że kobieta za kierownicą, to spodziewam się czyja była wina.
Bardzo możliwe jest iż z racji wieku i stanu zdrowia Carlo już niedługo zakończy karierę...
TypOks
12 listopada 2009, 16:06
zdrowia, zdrowia Carlo!
TypOks
12 listopada 2009, 16:07
"possibly life-changing" o kurcze ... i tak dobrze, że nie będzie musiał nerek oddawać ... 3m się
Marcin
12 listopada 2009, 16:11
Tyle szczęscia miał Carlo, że nie poszedł za przykładem niektórych fanatyków i nie założył na szyję struny przed startem. Wtedy było by pozamiatane.
Barometr
12 listopada 2009, 16:13
przyłączam się do życzeń. ps halabala i inni trochę luzu - ja napisałem do śmiechu na początku, że się spóźniłem, pisaliśmy równocześnie i na chwilę były dwa niusy o carlo, a Wy się przejmujecie tym strasznie
mosaj
12 listopada 2009, 17:37
Fatalna wiadomość ... mam nadzieję, że ostatecznie nie dojdzie do najgorszego i Carlos czasem wróci do zdrowia ...
mosaj
12 listopada 2009, 17:38
oczywiście chciałem napisać Carlo ...
mosaj
12 listopada 2009, 17:42
Kurdę, klawiaturę muszę zmienić ... miałem na myśli "Carlo z czasem" ... martwi mnie określenie "life changing injuries", to nie brzmi za dobrze ;f
Harry Hotspur
12 listopada 2009, 17:48
przykra sprawa z Cudicinim. sparalizowany raczej nie bedzie ale z tego co mowia lekaze moze nigdy nie wrocic do pelnej sprawnosci. znam ta droge. zwyczajna high street jakich w londynie pelno, ograniczenie do 30mph, szybciej chyba sie nie da, nawet jakby sie probowalo. pilkarze spurs mieszkajacy w centralnym londynie wlasnie ta droga jada do osrodka treningowego. do wypadku ponoc doszlo na skrzyzowaniu. zaloze sie ze baba wymusila...
MARCUS
12 listopada 2009, 17:52
HB coraz więcej klniesz na spursmanii, dziwne dlaczego ;) Marcinie nagarstki to dużo gorsze niż "ręce", nawet nie chodzi o czas gojenia, ale o to, ze dużo gorzej to unieruchomić, kwestia odprysków, uszkodzeń więzadeł itp. To jednak pikuś w porównaniu z miednicą. Jeżeli jest trafiona, to lepiej jak dla własnego zdrowia zakóńczy karierę.
aapa
12 listopada 2009, 17:56
Szkoda strasznie CC. Zastanawiam się tylko czy kontrakty, na tym poziomie, nie powinny mieć zapisu o zachowaniach ryzykownych. Kierowcy F1 np. nie mogą często jeździć cywilnymi samochodami, a wielu piłkarzy musi zrezygnować z jazdy na nartach. Motory mieszczą się chyba w kategorii: niebezpieczne dla życia i zdrowia. Wiadomo, że można jeździć i 100 lat i nic złego człowiekowi się nie stanie, ale tak się głośno zastanawiam czy kontrakty przewidują absolutnie wszystko?
TataPsychopata
12 listopada 2009, 18:16
To moj ulubiony bramkarz Tottenhamu odkad kibicuje wiec b.szybkiego powrotu do zdrowia zycze.Moze po zakonczeniu kariery zostanie u nas trenerem bramkarzy albo naszym skautem we Wloszech:)
Anel
12 listopada 2009, 18:21
Wiadomo jest że powoli się mu kontrakt kończy.. wg mnie jeśli okaże się to poważna kontuzją to powinniśmy przedłużyć z nim kontrakt i pomóc mu wrócić na boisko o ile będzie to możliwe. Nie jest już młodzieniaszkiem a taka kontuzja w wieku 36 może zakończyć jego karierę. Miejmy nadzieję że jeszcze w pucharze ligi lub w CC go jeszcze w tym sezonie zobaczymy..
TataPsychopata
12 listopada 2009, 18:24
Oczywiscie,pytanie tylko czy bedzie chcial jeszcze wracac czy uzna ze juz koniec.
TataPsychopata
12 listopada 2009, 18:56
Sądzę że musimy poszukać nowego goalkeepera. Po takim wypadku w jego wieku (stary jak na piłkarza) będzie chciał skończyć kariere (albo sama się za niego skończy).
Marcin
12 listopada 2009, 19:05
To ja się powtórzę-może kontrakt przewidywał zakaz prowadzenia motocykli (podobno po wypadku Sagana to norma) a jedynie Carlo się nie zastosował.
Marcus, właśnie o tym tak sobie później myslałem o tych nadgarstach. Jak tak na nie patrzę to faktycznie, dużo bardziej skomplikowany mechanizm niż przedramiona. No, ale mam nadzieję, że Carlo i tak da radę, i wróci.
konradthfc
12 listopada 2009, 21:44
Prawdę powiedziawszy Panowie.....jak dla mnie to po chłopie.....ale życzę mu żebywogóle wyzdrowiał. Na "motorku" to nie sztuka się połamać jadąc nawet ze 40 mph
Anel
13 listopada 2009, 07:06
Kontrakt nie przewidywał zakaz jazdy na motocyklach.. a i nikt w klubie nie wiedział że posiada on motocykl (ciekawe)... a tak jako ciekawostkę podam że Carlo posiada licencję pilota.. aż strach myśleć co by było gdyby leciał..
Anel
13 listopada 2009, 07:36
Prawdopodobnie jechał 125mph to jest 200km/h to trzeba mieć coś z głową chyba...
Michu
13 listopada 2009, 08:13
Szkoda chłopa. Prawdziwy pech i to w piątek 13!
Michu
13 listopada 2009, 08:20
Chodziło mi o info.
mihau79
13 listopada 2009, 09:05
http://www.dailymail.co.uk/sport/football/article-1227214/Tottenham-goalkeeper-Carlo-Cudicini-rushed-hospital-motorbike-smash.html?ITO=1490 tu sa zdjecia i artykuł
Marcin
13 listopada 2009, 13:51
Anel, 200 km/h to jest tak sobie. Podobno.
Sajmon
13 listopada 2009, 17:56
Szok ;\ Straszna rzecz się stała. Niech się kuruje.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji