Dzisiejszy poranek okazał się być bardzo pechowym dla naszego rezerwowego bramkarza, Carlo Cudiciniego.
36-letni Włoch uległ wypadkowi drogowemu. Carlo złamał nadgarstki, a także uszkodził miednicę. Bramkarz przebywa obecnie w szpitalu, gdzie został poddany skanowaniu pod nadzorem personelu medycznego Klubu.
Carlo, poruszając się swoim BMW Superbike, zderzył się z Fordem Fiestą. Kolizja miała miejsce na Forest Road, w Walthamstow, dzisiaj, o 10:30.
Klub zobowiązał się do przekazywania na bieżąco informacji o stanie Cudiciniego.
W imieniu redakcji oraz użytkowników Spursmanii życzę naszemu bramkarzowi jak najszybszego powrotu do zdrowia i formy.
Poważny wypadek Cudiciniego
13 listopada 2009
Marcin
1 min czytania
3 906
Dyskusja
Komentarze (37)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Dobra, dobra. Ja tak ogólnie.
As kąd wiesz, Gaizka, że mu pozwolono? Imprezować też u Nas nie wolno a Crochu szalał aż portki zafajdał.
As kąd wiesz, Gaizka, że mu pozwolono? Imprezować też u Nas nie wolno a Crochu szalał aż portki zafajdał.
Kurna nieprzyjemna sytuacja złamać nadgarstki. Trochę długo będziemy czekać aż wyzdrowieje. Ja myślę, że Redknapp nikogo nie będzie ściągał na WHL. Przecież mamy paru młodych co chętnie by usiedli na ławce rezerwowych. I jeszcze zapomnianego Jimmy'iego Walkera o którym kompletnie pewnie wszyscy zapomnieli 
Młody Szczęsny też połamał graby na siłowni i jakoś nawet szybko wrócił do gry. A, choc się nie znam, wydaje mi się, że nadgarstki leczą się szybciej. No, ale zostaje miednica.
Anel, a kto tu mówi o problemach ? Na pewno nie ja, a z całą pewnością jak już mówię o problemach to się nie uśmiecham. Proszę Cię nie rób z siebie ofiary, bo wszyscy Cię tak będą zaraz traktować, a tego nikt z nas nie chce...
Pełny luz
Ludzie, kur.a mac, Cudicini sie polamal, byc moze bedzie sparalizowany (dla mnie stwierdzenie o "urazie potencjalnie zmieniajacym zycie" to eufemistyczne okreslenie zagrozenia paralizem...)a wy sie licytujecie kto szybciej wrzucil pierdolon.go newsa???
Pozostaje miec nadzieje, ze Carlo nie wyladuje na wozku...Swoja droga nigdy nie zrozumiem ludzi jezdzacych na scigaczach...
Pozostaje miec nadzieje, ze Carlo nie wyladuje na wozku...Swoja droga nigdy nie zrozumiem ludzi jezdzacych na scigaczach...
Chyba jeszcze bardziej tego nie rozumieją kobiety za kółkiem. Nie wiem z czyjej winy był wypadek, ale jak tylko przeczytałem że kobieta za kierownicą, to spodziewam się czyja była wina.
Bardzo możliwe jest iż z racji wieku i stanu zdrowia Carlo już niedługo zakończy karierę...
Bardzo możliwe jest iż z racji wieku i stanu zdrowia Carlo już niedługo zakończy karierę...
zdrowia, zdrowia Carlo!
"possibly life-changing" o kurcze ... i tak dobrze, że nie będzie musiał nerek oddawać ... 3m się
Tyle szczęscia miał Carlo, że nie poszedł za przykładem niektórych fanatyków i nie założył na szyję struny przed startem. Wtedy było by pozamiatane.
przyłączam się do życzeń. ps halabala i inni trochę luzu - ja napisałem do śmiechu na początku, że się spóźniłem, pisaliśmy równocześnie i na chwilę były dwa niusy o carlo, a Wy się przejmujecie tym strasznie
Fatalna wiadomość ... mam nadzieję, że ostatecznie nie dojdzie do najgorszego i Carlos czasem wróci do zdrowia ...
oczywiście chciałem napisać Carlo ...
Kurdę, klawiaturę muszę zmienić ... miałem na myśli "Carlo z czasem" ... martwi mnie określenie "life changing injuries", to nie brzmi za dobrze ;f
przykra sprawa z Cudicinim. sparalizowany raczej nie bedzie ale z tego co mowia lekaze moze nigdy nie wrocic do pelnej sprawnosci. znam ta droge. zwyczajna high street jakich w londynie pelno, ograniczenie do 30mph, szybciej chyba sie nie da, nawet jakby sie probowalo. pilkarze spurs mieszkajacy w centralnym londynie wlasnie ta droga jada do osrodka treningowego. do wypadku ponoc doszlo na skrzyzowaniu. zaloze sie ze baba wymusila...
HB coraz więcej klniesz na spursmanii, dziwne dlaczego
Marcinie nagarstki to dużo gorsze niż "ręce", nawet nie chodzi o czas gojenia, ale o to, ze dużo gorzej to unieruchomić, kwestia odprysków, uszkodzeń więzadeł itp. To jednak pikuś w porównaniu z miednicą. Jeżeli jest trafiona, to lepiej jak dla własnego zdrowia zakóńczy karierę.
Szkoda strasznie CC. Zastanawiam się tylko czy kontrakty, na tym poziomie, nie powinny mieć zapisu o zachowaniach ryzykownych. Kierowcy F1 np. nie mogą często jeździć cywilnymi samochodami, a wielu piłkarzy musi zrezygnować z jazdy na nartach. Motory mieszczą się chyba w kategorii: niebezpieczne dla życia i zdrowia. Wiadomo, że można jeździć i 100 lat i nic złego człowiekowi się nie stanie, ale tak się głośno zastanawiam czy kontrakty przewidują absolutnie wszystko?
To moj ulubiony bramkarz Tottenhamu odkad kibicuje wiec b.szybkiego powrotu do zdrowia zycze.Moze po zakonczeniu kariery zostanie u nas trenerem bramkarzy albo naszym skautem we Wloszech
Wiadomo jest że powoli się mu kontrakt kończy.. wg mnie jeśli okaże się to poważna kontuzją to powinniśmy przedłużyć z nim kontrakt i pomóc mu wrócić na boisko o ile będzie to możliwe. Nie jest już młodzieniaszkiem a taka kontuzja w wieku 36 może zakończyć jego karierę. Miejmy nadzieję że jeszcze w pucharze ligi lub w CC go jeszcze w tym sezonie zobaczymy..
Oczywiscie,pytanie tylko czy bedzie chcial jeszcze wracac czy uzna ze juz koniec.
Sądzę że musimy poszukać nowego goalkeepera. Po takim wypadku w jego wieku (stary jak na piłkarza) będzie chciał skończyć kariere (albo sama się za niego skończy).
To ja się powtórzę-może kontrakt przewidywał zakaz prowadzenia motocykli (podobno po wypadku Sagana to norma) a jedynie Carlo się nie zastosował.
Marcus, właśnie o tym tak sobie później myslałem o tych nadgarstach. Jak tak na nie patrzę to faktycznie, dużo bardziej skomplikowany mechanizm niż przedramiona. No, ale mam nadzieję, że Carlo i tak da radę, i wróci.
Marcus, właśnie o tym tak sobie później myslałem o tych nadgarstach. Jak tak na nie patrzę to faktycznie, dużo bardziej skomplikowany mechanizm niż przedramiona. No, ale mam nadzieję, że Carlo i tak da radę, i wróci.
Prawdę powiedziawszy Panowie.....jak dla mnie to po chłopie.....ale życzę mu żebywogóle wyzdrowiał. Na "motorku" to nie sztuka się połamać jadąc nawet ze 40 mph
Kontrakt nie przewidywał zakaz jazdy na motocyklach.. a i nikt w klubie nie wiedział że posiada on motocykl (ciekawe)... a tak jako ciekawostkę podam że Carlo posiada licencję pilota.. aż strach myśleć co by było gdyby leciał..
Prawdopodobnie jechał 125mph to jest 200km/h to trzeba mieć coś z głową chyba...
Szkoda chłopa. Prawdziwy pech i to w piątek 13!
Chodziło mi o info.
http://www.dailymail.co.uk/sport/football/article-1227214/Tottenham-goalkeeper-Carlo-Cudicini-rushed-hospital-motorbike-smash.html?ITO=1490 tu sa zdjecia i artykuł
Anel, 200 km/h to jest tak sobie. Podobno.
Szok ;\ Straszna rzecz się stała. Niech się kuruje.
Czytaj dalej