Tottenham ma żywotni interes w tym, by Chelsea przegrała w finale Ligi Mistrzów. Harry Redknapp otwarcie zapewnia, że w tym meczu będzie trzymał kciuki za Bayern Monachium.
Jeśli bowiem Bawarczycy w rozgrywanym na Allianz Arena finale wygrają, wówczas w następnej edycji Ligi Mistrzów ujrzymy zespół z północnego Londynu. Gdyby jednak 19 maja lepsza okazał się Chelsea, to jej należeć się będzie gra w Champions League.
O swoich sympatiach przed finałem Ligi Mistrzów otwarcie mówi Harry Redknapp. Szkoleniowiec Tottenhamu nie kryje, że będzie trzymał kciuki za Bayern Monachium.- Chcę Tottenhamu w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Wiem, że łączy się to z porażką Chelsea, ale taki jest futbol. Przed rozpoczęciem sezonu czwarte miejsce dawało Champions League. Zajęliśmy je, lecz teraz nasz los jest w cudzych rękach - przyznał menedżer "Kogutów".
Redknapp: "Chcę, by Bayern wygrał"
14 maja 2012
Spurs News
powiązane artykuły
Przewodnik po rynkach zdarzeń sportowych
20 kwietnia 2026
Komentarze: 64
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Sawik- Czelsa zagra minimum 9 obronców, by z wyciagnietym ozorem ślinic sie na kontrę i liczyć, że jak w półfinale przeszedł ten numer, to można do skutku grac taka dziadowska piłkę.
Tylko mała róznica- helmuty nie będą bawiły sie w finezyjny wjazd z piłką do bramki, wirtuozerskie dryblingi i koronkowy atak pozycyjny. Po prostu wjadą w nich na pełnej piź..e.
@Barometr, piszę się Chelsea a nie Cwelsi.. trochę szacunku, ale zgodzę się z tobą w jednej sprawie.. Jebać Bydgoszcz
Nie mogę sie pogodzić ze tak sie daliśmy wykiwać z III miejsca , zabrakło też dalekozwroczności HR i brak konkurencji na pozycjach - np. Pienaar, ale było mineło - licze na to 4 miejsce i grę w LM, bez niej będzie lipa
Marcus0 gdybyś mógl mieć świadomość, jaką "metropolitalni" mają na nas spinę- nigdy bys nie uwierzył. Lubuskie czy podkarpacie amimozje to nic nie znaczący lajcik.
Ale lubie to kuj-pom piekieło. Mamy to we krwi.
Dobra, koniec tematu.
Mądrość wieszcza, który rzekł, że "starszy czy młodszy, byle nie z Bydgoszczy" ma w sobie jakąs sarkastyczną głębię.
I prosze nie odnosic przesłania podmiotu lirycznego do uciech starozytnych Greków.
Na spursmanii może być i tyfus, byleby gdakał jak kogut.