Odpoczywając od trudów minionego sezonu, Harry Redknapp wypowiedział się na temat zbliżającego się wielkimi krokami finału Ligi Mistrzów. Według managera Tottenhamu faworytem tego meczu jest Manchester. Spotkanie ma być pojedynkiem dwóch najlepszych piłkarzy globu - Cristiano Ronaldo i Lionela Messiego, jednak zwycięzca zgodnie z wypowiedzią Redknappa jest tylko jeden.
"Myślę, że United wygrają finał".- mówi Harry.- "Nie widzę w Barcelonie nic specjalnego, co pozwoliłoby im pokonać Manchester".
"Czerwone Diabły zagrały znakomity mecz przeciwko Arsenalowi, sądzę więc, że są dla Katalończyków za silni".
"Messi jest znakomitym piłkarzem, ale popatrzcie na grę Ronaldo. Przeciwko Arsenalowi biegał po całej szerokości boiska i był cały czas do dyspozycji drużyny".
"Na podstawie występów Cristiano można nakręcić film szkoleniowy dla piłkarzy. Jego tempo gry, umiejętności i podania są niesamowite".
Redknapp jest ciągle zadziwiony decyzją sędziego, który ukarał w meczu półfinałowym Darrena Fletchera czerwoną kartką, przy okazji uniemożliwiając Szkotowi występ w finale elitarnych rozgrywek. Harry nie rozumie również czemu podobna absencja czeka Erica Abidala, obrońcę Barcelony.
"Byłem na tym spotkaniu (Chelsea : Barcelona na Stamford Bridge - przyp. red.) i mecz był dla sędziego prawdziwym koszmarem. Popełnił błędy w dwóch kluczowych momentach, które kosztowały gospodarzy miejsce w finale".
"Wysłanie na trybuny gracza Barcelony było również błędem. Oglądałem to kilkanaście razy i sędzie nie miał tym razem racji".
"To była skandaliczna decyzja. Arbiter pozbawił szans gry w finale Champions League Erica Abidala. To straszne. Moim zdaniem obaj powinni wystąpić w ostatnim, najważniejszym meczu".- kończy Redknapp.
Redknapp: "Manchester pokona Barcelonę"
27 maja 2009
Spurs News
powiązane artykuły
Przewodnik po rynkach zdarzeń sportowych
20 kwietnia 2026
Komentarze: 82
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Już zapomnieliście co mówił o Almunii i porażce w finale Mistrzostw Świata?
Barcelonie się należało, nie było bata na nich w tym sezonie. Oczywiście Iniesta i Xabi, Xabi i Iniesta, ale najbardziej ciekawi mnie ilu jest na świecie kibiców MU, którzy nie mówili na Pique: idź chłopie skąd przyszedłeś. Największy plus tego finału jest jednak taki, że był to ostatni finał LM w TVP. Należy to uczcić, by znów zatęsknić za Darkiem i słynnym studiem z ekspertami. Najlepszy tekst jaki wyczytałem z różnych relacji, to komentarz do wpisu jakiegoś fana (oj jest na świecie wielu podobnych), który twierdził, że będzie spać spokojnie, bo kibicuje i MU i Barcelonie: Wyobrażacie sobie, żeby człowiek wybrał sobie na swoje ulubione drużyny ManU i Barcę? To tak jakby Twoimi ulubionymi komputerami byłyby pecety i maki, a ulubionymi nogami prawa i lewa.
Co do meczu... dla mnie troche dziwne się zachowali z United,poczynając od wyjściowej 11stki poprzez same zachowanie w trakcie meczu... ktoś pewnie powie,że na tyle po prosto ich było stać, ale ja nie do końca się zgdazam. Jakby nie do końca im się chciało (dotyczy to również Fergusona) mimo,że brzmi to absurdalnie.
A tak ogólnie to ja to piłem dawno. Z rok temu, na sylwestra, (to był tylko taki incydent, generalnie nie pije alkoholu) i nie wiem skąd to się wzięło. Ktoś przyniósł. Spróbuję się dowiedzieć kto i skąd to ma i zobaczę co da sie zrobić.
Co do Spermy Szatana, to tu dość ciekawa dyskusja na jego temat, wśród osób, które-jak mniemam- niejedno miały w ustach.
http://www.forum.winka.net/topics30/sperma-szatana-geneza-vt695.htm
Jedyne co przemawia przeciw tej wypowiedzi, to wiara, że na MU nie ma bata. Redknapp posiłkuje się całym sezonem w Anglii, gdzie nawet rezerwy wygrywały mecze ligowe i LM, gdzie MU nie przegrał aż do finału. Barca to co MUły zagrały w finale zaliczyła w meczach z Chelsea i tylko szczęściu zawdzięcza to, że w ogóle do Rzymu pojechała. Jakby nie było wygrała Barca i dobrze, należało się jak psu zupa.
Uprawnienia ma takie właśnie dlatego, że nie mieli ich poprzednicy. Prezez zobaczył, że to był błąd i to zmienił.
Nie zapominaj, że Redknapp jest trenerem angielskim i pracuje w UK. Wypowiadając się przed meczem życzył wszystkiego najlepszego SAFowi, co było po prostu koleżeńskie.
Czy HR ma fobie na inne ligi? Patrząc po Portsmouth, Palaciosie, po tym jak wypowiada się o Modriću raczej wątpię, ale dalej pamiętajmy, że akcja dzieje się w Anglii. Poza tym sprowadzenie zawodnika to zawsze jest trudna sprawa więc nikt nie stosuję metody (chyba, że najwięksi): uwielbiam Torresa i będę o niego walczył do upadłego, bo wtedy rzeczywiście będzie to trwało do usranej śmierci.
A, że się pomylił? Naszczęście. Tak długo jak się wszyscy eksperci mylą, Ty się mylisz, ja, tak długo jest sens rozgrywać mecze. Gdyby ktoś powiedział, że Barca wygra 2:0, a MU rozegra najsłabszy mecz w sezonie to jaki sens byłoby rozgrywać mecz?