Harry Redknapp powiedział, że chciał, żeby Kevin-Prince Boateng nie opuszczał Tottenhamu tego lata.
Boateng odszedł do Portsmouth za 4 mln. funtów, gdzie ma zagwarantowane występy w wyjściowej '11" i olśnił wszystkich dobrą grą, mimo słabej gry pozostałych partnerów.
Kevin strzelił już 2 bramki dla Pompeys, w tym jedną przeciwko swoim byłym kolegom z Tottenhamu.
"Kiedy przychodziłem do Tottenhamu, Boateng był kontuzjowany. Wiedziałem, że będzie miał później ciężko, dlatego wypożyczyliśmy go.
"Jedyne co robiłem, to słuchałem od różnych ludzi o jego charakterze i zachowaniu poza boiskiem i żeby być szczerym - nie były to miłe wiadomości.
"Jednak gdy zobaczyłem go na boisku pomyślałem, że ten dzieciak naprawdę potrafi grać w piłkę.
"Szczerze - nie chciałem żeby odchodził. Jednak przyszła dobra oferta, a prezes uznał, że Boatengowi potrzebna jest zmiana barw klubowych dla dobra jego kariery." - powiedział menedżer Tottenhamu.
Redknapp o Boatengu
20 października 2009
Spurs News
powiązane artykuły
Przewodnik po rynkach zdarzeń sportowych
20 kwietnia 2026
Komentarze: 12
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Prawda jest taka ze gramy ostatni slabiej a Harry nic z tym nie robi bo ma swoich ulubiencow... zaloze sie ze keana na lawce w nastepnym meczu nie posadzi.
On jest za malo elastyczny... gdzie mu do rafy co zespol innaczej ustawia pod przeciwnika, czy pracy z mlodzieza w stylu wengera...SAF za ktorym nie przepadam tez rotuje skladem jak tylko widzi ze ktos slabiej gra a u nas jakby lennon czy keane nie zagral i tak beda grac w nastepnym meczu. to jest samobojcza demotywujaca dla pilkarzy polityka...