- O ponowne wywalczenie miejsca premiowanego awansem do Ligi Mistrzów będzie bardzo ciężko - uważa menedżer Tottenhamu Harry Redknapp.
- Silną konkurencją jest Manchester City, który skupuje fantastycznych zawodników. Nie uda się także skończyć przed Manchesterem United patrząc na to jak grają - rozwiewa przy okazji nadzieje na mistrzostwo, które żywiła duża część kibiców Kogutów.
Jako podstawowy problem Redknapp wskazuje finanse. - Rywalizujemy z zespołami, które płacą niewiarygodne pensje. Każdy zawodnik, którego w ostatnim czasie chcieliśmy pozyskać, mówi o 130.000-140.000 tysiącach funtów tygodniowo - podkreśla Redknapp.
- Nie mamy szans zbliżyć się do takich kwot dopóki mamy stadion mogący pomieścić jedynie 36 tysięcy widzów. To niemożliwe - wskazuje menedżer Tottenhamu.
Redknapp: "O Top 4 będzie bardzo ciężko"
29 stycznia 2011
Iwan
1 min czytania
10 023
Dyskusja
Komentarze (12)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Chyba coś łyknął na otrzeźwienie.
NOWINKA! Prezbudujcie WHL NA 60 TYS... albo na OLIMPIJSKI. Rzeczywiście chłop ma racje. Teraz reakcja władz klubu powinna być szybka.
Czyli ploty o Forlanach, Suarezach, Hulkach itp. nie były wyssane z palca a Harry+Levy na prawdę się nimi interesowali. Szkoda tylko że nie możemy ich kupić... A ten tekst o stadionie to pewnie Levy mu kazał powiedzieć żeby przekonać kibiców do przeprowadzki na Straford 
Myślę, że Harry zrozumiał, że sezon ligiwy jest dla Spurs "stracony" i nie ma się co szarpać z zakupem napastnika, gdyż sprzedawca widząc nasze potrzeby
będzie niebotycznie podnosił cenę, a i w pośpiechu można kupić dziada. Do lata "wyczyścić" ten stan jaki jest, a potem zawalczyć.
będzie niebotycznie podnosił cenę, a i w pośpiechu można kupić dziada. Do lata "wyczyścić" ten stan jaki jest, a potem zawalczyć.
Redknapp też w wywiadzie zaznaczył, że nie ma szans na kupienie napastnika w tym okienku. I słusznie. Nie ma co robić nerwowych i nieprzemyślanych ruchów typu Pavlyuchenko kiedyś. Nie ma nikogo godnego, czekamy do lata i gramy z tym co mamy. I tak szansa na to, że nowy napastnik w środku sezonu byłby naszym objawieniem jest równa zeru. Ostatnio jakaś gazeta zrobiła zestawienie najlepszych 10 transferow w styczniu. Byli na niej vidic, evra itd... ale wszyscy oni nie zachwycali od początku. Jedyny co zachwycał od poczatku to był chyba tylko A.Young ( na którego wielbiony tu Commoli posępił 8 mln funtów) i Arshavin.
Dokładnie. Kupowanie dla samej radości z kupowania jest czystym idiotyzmem. Pewnie za chwilę wznieci się lawina epitetów pod adresem Harry'ego, że przespaliśmy okienko transferowe, mogąc sprowadzić jakiegoś gwiazdora, jednak chyba lepiej jest najpierw gracza dłużej poobserwować (Berbatow), niż potem się z nim męczyć (Pawluczenko).
Harry idz tu juz ta Anglie trenowac... a my bierzmy teskniacego za Anglia Mourinho od biedy Martinem O. tez bym nie wzgardzil
Jeśli słusznie Harry postąpi niekupując napastnika to prawdę mówiąc dużą chmurę do końca sezonu widzę nad Londynem. Będziemy znowu grali i strzelali maksymalnie 1 bramkę na mecz. Remisów będzie co nie miara no chyba, że VdV z Balem będzie w mega formie nas ratował. Mamy fatalną statystykę w meczach u siebie 6 wygranych aż 5 remisów i 1 porażka. Jednym słowem wstyd. Czemu inter rozgromiliśmy, a z jakimiś ciotami remisujemy?Defoe lepiej niech zacznie strzelać, bo jak nie strzeli przynajmniej 5 bramek do końca sezonu wołałbym żeby się go pozbyli. Co to za zespół w którym gole strzelają pomocnicy? Drugiego takiego klubu na świecie nie ma.
"amy fatalną statystykę w meczach u siebie 6 wygranych aż 5 remisów i 1 porażka". Aż dziw bierze, że nie znajdujemy się w strefie spadkowej.
Przy naszej polityce płacowej rzeczywiście przegrywamy z City , United , Chelsea czy nawet z Liverpoolem . Chcąc ściągnąć klasowego zawodnika (w naszym przypadku napastnika) musimy wydać mu ponad 100 tyś tygodniówki , bo inaczej na starcie jesteśmy skreśleni przez wspomnianą wyżej czwórkę . Mamy w kadrze kilku zawodników którym przydałaby się zmiana otoczenia a my zyskalibyśmy środki na zakup i na ponad 100 tyś tygodniówkę dla tak długo już poszukiwanego przez nas napastnika .
jaroszy, naprawdę sądzisz, że to tak algebraicznie działa? Pozbądźmy się Keano i jego 60 tys (nie wiem ile zarabia, podaję hipotetyczne zarobki), Pawluczenki, który dostaje 50, Woodgate'a, O'Hary i kogoś tam jeszcze, to po zsumowaniu mamy kasę na płacę dla gracza, który chce ponad 100 tysięcy.
Niestety do tej pory to tak nie działało ale myślę że to nie było by złym rozwiązaniem . Nie wiem co planuje Levy i raczej trudno spodziewać się że pozbędzie się trzech zawodników z drugiego planu by kupić jednego klasowego ale dla mnie nie ma sensu trzymanie graczy którzy sie nam raczej nie przydadzą bo w ten sposób blokujemy miejsce dla kogoś kto by mógł naprawdę nam pomóc (mam taka nadzieję że będzie nim Carroll). Nie wiem raku czy odpowiedziałem ty ci na twoje pytanie .
Czytaj dalej