Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

"Ręka Boga" i renifer w herbie. Spurs - Saints 2-2

25 kwietnia 2015 RAFO THFC Spurs News
Spurs rozegrali następne spotkanie z podtekstem. Tydzień temu sentymentalny powrót na WHL odbył Tim Sherwood. Dziś w jego ślady poszedł Pochettino, jednak Argentyńczyk nie zgarnął pełnej puli punktów. Spurs ostatecznie zremisowali z Southampton FC 2-2.
Ostanie mecze THFC mają chyba jeden ważny cel. Wystawić w witrynie z dużym znakiem „SALE” kilku zawodników, którzy nie spełniają oczekiwań trenera. W poprzedni weekend taką szanse dostał Paulinho a tym razem notesy skautów pewnie miał otwierać Lamela.
W zapiskach łowców talentów na pewno nie znajdzie się Ben Davies, który w 29 minucie zapracował do spółki z Mason-em na bramkę. G. Pelle i 1-0 dla gospodarzy. Gol ten jest wizytówką naszych poczynań w formacji defensywnej w tym i poprzednim sezonie. Dawanie prezentów jest dla nas tak naturalne i proste, że D. Levy powinien się zastanowić czy w logo klubu nie powinien być renifer na piłce zamiast koguta.
Wyrównanie padło w 43 minucie. Z boku wrzuca E. Dier – Kane przedłuża głową – Lamela uderza … ręką (Boga) i mamy remis.
Druga połowa utwierdziła nas w przekonaniu, że grała 6 i 7 drużyna ligi. Mecz bardzo wyrównany. Najgorszy piłkarz na boisku w drużynie gości (BD – na więcej nie zasługuje) wybija niefortunnie – dwa podania – główka G. Pelle i 2-1.
Na szczęście Spurs mają w składzie powracającego do formy belgijskiego skrzydłowego, który w 70 minucie strzałem z dużego kąta ustalił wynik na 2-2. Chadli - bo o nim mowa – pokazał po raz kolejny, że ma „papiery” na grę w drużynie z WHL.
Ważnym odnotowania jest fakt, że na placu gry w 83 minucie pojawił się M. Dembele i zagrał to co potrafi najlepiej. Co chwilę kilku zawodników ‘’ Swiętych” prosiło o litość, kiedy nasz pomocnik rozbijał ich fizycznie i w efekcie psychicznie.

Komentarze: 7

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Efendi6
25 kwietnia 2015, 20:54
Rafo i jeszcze Soldado i jego pół gola na mecz :D zapomniałeś dodać .
gaizka
25 kwietnia 2015, 21:39
Warto zaznaczyć że tak dobry jak Davies słaby był Dier. Byłem pod wrażeniem jego postawy, rajdy ofensywne, ułożona noga i pewność interwencji. Powoli Maestro staje się Bentaleb, jego balans ciałem! miód, orzeszki!
Wduwek
25 kwietnia 2015, 21:45
I znów mecz jak mecz.
Eidur
25 kwietnia 2015, 22:05
Taka uwaga - Chadli strzelił z bardzo małego kąta :) Mecz jak większość sezonu - ofensywa działa, defensywa odwala głupoty. Szkoda tylko, że chociaż jednej z tych bramek nie strzelił Kane bo Aguero mu dziś uciekł.
varba
26 kwietnia 2015, 08:31
Nie wiem czy coś jeszcze się da zrobić z tą defensywą, czy trzeba całą wymienić. Graliśmy ładnie, piłka chodziła od nogi do nogi, Southampton musiał uciekać się do taktyki na "Croucha" czyli długa laga na Pelle. I nagle oddajemy im bramkę z niczego. Nie wiem czemu w naszej obronie nie obowiąuje zasada "safety first". Davies takimi występami to otworzy sobie drogę do Championship. Chadli ukuł już 10 bramkę w tym sezonie. Może miał słabsze występy, ale jak na skrzydłowego to jest dużo. Potrzebny nam ktoś na prawe skrzydło i obok Bentaleba do rozgrywania. No i nowa obrona może poza Rose.
MARCUS
27 kwietnia 2015, 08:36
Może nie z reniferem, ale ogólnie z prezentami na swięta miałem również skojarzenie ;) Nie wiem jak można cokolwiek pisać o nas dobrze. Jak dla mnie fura szczęścia i nic ponad to. Soton po porstu ma piłkarzy jakich ma i tyle. Jeżeli ten Davis (chyba) miałby odrobinę więcej spokoju to by nas rozpakowali jak chcieli. Dosyć prosto i powtarzalnie to wyglądało. Straszne jest to ,że nasz coach był naprawdę przyzwoitym obrońcą, ma teoretycznie niezły materiał, a jest kupa po jagodach. Powiem szczerze, delikatnie mnie to przeraża..... Acha, Bielsa znowu w klapy.
MARCUS
27 kwietnia 2015, 08:45
Jeszcze jedno. Miałem odczucie ,ze jak wchodził Long, to się zacznie syf. Tak to niestety wygląda ,że jak u przeciwnika pojawia się jakiś nieduży zapierdalacz, to nasza nieruchawa obrona ma pełne gacie. Fajnie , że coś trafił Chadli, bo po raz kolejny udowodnił, że na taką ligową naparzankę, to się nadaje jak mało kto. Nie pęka i chce mu się. Kane podobno był na boisku, baaa, nawet asystę zanotował. Tyle właśnie znaczą staty.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji