Obecna passa Spurs – 5 kolejnych meczów w lidze na WHL z czystym kontem bramkowym (mecze przeciwko Arsenalowi, Boro, Chelsea, WHU i Newcastle), jest naszym najlepszym wynikiem od 22 lat, czyli od sezonu 1986-87.
We wspomnianym sezonie, drużyna, w której w obronie grali m.in. Gary Mabbutt, Richard Gough i Ray Clemence w bramce – zachowali czyste konto w 7 kolejnych meczach na Lane (pomiędzy 24.01. a 18.04.1987 r.) Koguty zakończyły wówczas ligę na III miejscu.
Klubowy rekord wynosi 8 kolejnych czystych kont – miało to miejsce pomiędzy 03.02. a 30.04.1921 r.
Sześć czystych kont zanotowaliśmy w 1970 roku, a 5 czystych kont mieliśmy również w 1914 i 1908 roku. Nasz obecny wynik – jest więc 4 takim wyczynem w historii naszych ligowych zmagań.
Koguty są na najlepszej drodze do osiągnięcia klubowego rekordu – w liczbie straconych goli w 1 ligowym sezonie na własnym stadionie.
Obecny rekord wynosi 11 goli straconych w 21 meczach w starej Second Division w sezonie 1919-20. Nasz najlepszy wynik w najwyższej klasie rozgrywkowej to 13 goli w 21 meczach w starej First Division w sezonie 1971-72. Najlepszy wynik w Premier League to strata 16 goli w sezonach 2001-02 i 2005-06.
Obecnie Spurs staracili zaledwie 9 goli na Lane, a mamy do rozegrania tylko 2 mecze z West Brom i Manchester City. Pobicie wszelkich rekordów jest na wyciągnięcie ręki. Koguty do dzieła !!!
Rekordowe Koguty
22 kwietnia 2009
Publicystyka
powiązane artykuły
Zerowy margines błędu.
2 maja 2022
Co dla Spurs oznacza zmiana właściciela w Newcastle?
8 października 2021
Komentarze: 19
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
1) sierżant Wilson- jak dla mnie hit ostatniego okienka
2) odzyskanie formy i...pewnosci siebie przez Gomesa
3) King- to że gra w własciwie prawie każdym meczu co wynika min z mniejszej liczby mecżów (gramty teraz tylko co tydzień)
4) BAE- największy postęp z naszych zawodników w tym sezonie
5) generalnie lepsza gra całego zespołu co przejawia sie min tym że operujemy głównie piłką i nasi przeciwnicy mają mniejsze pole do popisu
Wywołany do tablicy po raz kolejny (hi hi hi) odpowiadam: Cieszyłem się zawsze z wygranych. Nawet tych 4-3 lub 6-4 . 3 punkty to 3 punkty. W moim komentarzu poniżej napisałem jednak, że tak mozna grać ale wiele się nie da osiągnąć . Klasowa drużyna musi się nauczyć ciułać punkty wygrywając nawet skromnymi 1-0. Bo wtedy to tez daje 3 punkty. Dlatego cieszy mnie poprawa gry w defensywie. Dzięki temu możemy uciułać więcej punktów niż dotychczas. A i tak wynik typu 4-4 będą się zdarzać bo zawsze przytrafi się zwariowany mecz. Jak dla mnie logiczne ale....