Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Remis Tottenhamu z WBA. Koniec szans na LM?

23 kwietnia 2011 Barometr Recenzja meczu
Konfrontacja Tottenhamu z West Bromwich Albion na White Hart Lane nie ułożyła się po myśli zawodników Harry'ego Redknappa. Zakończyła się remisem 2:2, który może oznaczać koniec marzeń "Kogutów" na czwartą lokatę w Premier League i awans do przyszłorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów.

Beniaminek wprawił kibiców Spurs w konsternację już w piątej minucie. Po podaniu Carlosa Veli piłkę w bramce Tottenhamu umieścił Peter Odemwingie.

W 17. minucie w bardzo dobrej sytuacji do wyrównania znalazł się William Gallas. Po dośrodkowaniu Rafaela van der Vaarta wygrał pojedynek główkowy na trzecim metrze, ale strzelił bardzo wysoko nad poprzeczką. Cztery minuty później na czwartym metrze zawiódł Pawluczenko. Po dobrym zagraniu Lennona tylko musnął piłkę głową.

W 27. minucie Rosjanin zrehabilitował się oddając płaski strzał z dwudziestu metrów. Futbolówka znalazł miejsce w siatce Carsona odbijając się jeszcze od słupka. W 51. minucie fantastyczną interwencją po strzale Odemwingiego popisał się Gomes. Brazylijczyk w świetnym stylu wybronił uderzenie głową reprezentanta Nigerii.

Koguty długo biły głową w mur nie potrafiąc przedostać się przez szczelną defensywę West Bromu. W 67. minucie ciężar gry wziął na siebie Defoe. 28-letni Anglik przełożył piłkę na lewą nogę po czym kropnął płasko z osiemnastu metrów.

WBA nie poddało się po trafieniu Defoe i dzielnie dążyło do wyrównania. Ofiarna postawa defensywy Kogutów przez długi czas uniemożliwiała gościom przeprowadzenie bramkowej akcji. Próbkę swoich umiejętności zaprezentował jednak Cox. Wychowanek Reading uderzył pięknie z siedemnastu metrów za kołnierz Gomesa. Futbolówka zerwała "pajęczynkę" z narożnika bramki gospodarzy.

Tottenham - West Bromwich Albion 2:2 (1:1)

Bramki: Pawluczenko 27; Defoe 67 - Odemwingie 6; Cox 81.


Tottenham (4-4-2): Gomes; Kaboul, Dawson, Gallas, Assou-Ekotto (Sandro, 8); Van der Vaart, Huddlestone (Lennon, 63), Modric, Bale; Defoe, Pawluczenko (Crouch, 87) Subs: Cudicini, Bassong, Jenas, Lennon, Pienaar.

West Brom (4-2-3-1): Carson; Reid (Jara, 45+1), Olsson, Meite, Shorey; Mulumbu, Scharner (Cox, 77); Odemwingie, Brunt, Thomas (Morrison, 70); Vela. Subs: Myhill, Tchoyi, Ibanez, Fortune.

Widzów: 36,160.

Sędzia: Mr S Attwell.

Komentarze: 96

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

RAFO THFC
25 kwietnia 2011, 21:54
DAJ CI BOŻE MARCIN
jaroszy
26 kwietnia 2011, 07:16
City męczyło się wczoraj z dobrze grającym Blackburn i niestety udało im się jednak wygrać i wywieźć 3 punkty z Ewood Park . W przeciwieństwie do zespołu Manciniego my z WBA w końcówce straciliśmy bramkę na 2:2 co położyło nam mecz i kto wie czy nie będzie miało ostatecznego wpływu na miejsce które zajmiemy na koniec sezonu . Zbyt dużo w tym sezonie głupio straconych punktów , a jeśli chce się walczyć o najwyższe cele takich błędów trzeba unikać . Ciężko jest przez cały sezon grać dobrą równą piłkę i nie poślizgnąć się na kilku słabszych rywalach , lecz w naszym przypadku tych słabszych spotkań było chyba za dużo by zakończyć sezon w Top4 . Szkoda , ale sezon się jeszcze nie skończył i szansa choć już iluzoryczna pozostaje nadal .
Mazur01
26 kwietnia 2011, 08:39
myśle ze mamy jescze bardzo duże szanse na lm.mysle ze jak sie nie uda to mamy po modricu i bale'u
halabala
26 kwietnia 2011, 12:35
Jeśli City wygra w finale FA Cup ze Stoke, to za trzy dni w lidze Stoke...nie będzie miało żadnego interesu w zwycięstwie z City. Dlaczego? Bo piąte miejsce dla City oznaczać będzie, że drużyna ta wejdzie do LE ale nie z miejsca w lidze, tylko jako zwycięzca FA Cup. A więc, Stoke będzie wówczas poza pucharami. Nasi próbują wpłynąć na ligę, żeby przełożyli mecz City Stoke na inny termin, ale co to da - musiałby odbyć się wcześniej, żeby miało to jakikolwiek sens. No, albo Stoke musi zdobyć puchar, czego im życzę :)
Boyd
26 kwietnia 2011, 19:45
Coś nie kapuje-przy tych założeniach, wygranej City w FA Cup i ich 5 miejsca w lidze, to kto w takim razie jako trzeci wejdzie do LE, B'gam z Carling Cup, MC z FA, a kto trzeci Spurs-nawet z 6 miejsca? fajnie by było
Plus w nie wierze , ze Stoke w ogóle jakoś mocna zależy na pucharach i jakoś nie widzę Tony Pullisa, który mówi Huthowi i Whiteheadowi żeby se odpuścili jakiś mecz.
Barometr
27 kwietnia 2011, 09:35
The team placed fifth in the Premier League automatically qualifies for the UEFA Europa League, and the sixth and seventh-placed teams can also qualify, depending on the winners of the two domestic cup competitions. If one of the cup winners qualifies for Europe through their league position, the sixth-placed team in the Premier League will qualify for the Europa League. If both of the cup winners qualify for the Champions League through their league position, the sixth and seventh-placed teams in the Premier League will qualify for the Europa League. - za ang. wiki
Barometr
27 kwietnia 2011, 09:39
czyli 5. miejsce tylko gwarantuje. Birmingham już jest, a Stoke będzie właściwie tak czy siak, bo nawet jak MC wejdzie do LM i wygra puchar - Stoke będzie trzecią drużyną w LE.
Barometr
27 kwietnia 2011, 12:18
Dramatem jest to, że w ostatnich 10 meczach wygraliśmy tylko raz... ze Stoke 3:2. Ehhh. Wciąż wierzę, ale będzie ciężko
Barometr
27 kwietnia 2011, 15:49
No dobra - spursmaniacy z Warszawy - wybieramy się tym razem na derby z Chelsea? Nic nie jest stracone - na pewno będzie świetny mecz. Sobota, godz. 18 30. Mogę coś zarezerwować w Inside, jak będą chętni
Zbingo
27 kwietnia 2011, 16:55
Baro, ja się piszę :) po ostatnim mam ochotę na kolejną dawkę emocji i browarka :)
RAFO THFC
27 kwietnia 2011, 20:56
Jose - co teraz powiesz - gęba już Ci się nie cieszy! ?Jak THFC grał w dziesiątkę ponad godzinę za wami to było fajnie - dziś w 30 minut nie wytrzymał twój zespół.. 0-2 w domu. Oj gul Ci teraz chodzi. Dobrze - bo na WHL ominęły was 2 karne...
Zoolander
27 kwietnia 2011, 21:12
Dobrze, że Mourinho obalił mój mit o szkoleniowcu idealnym, bo już miałem wątpliwości.
Barometr
28 kwietnia 2011, 10:08
No, ale przegrali po bardzo kontrowersyjnym meczu. Barca zaczęła grać dopiero jak wyleciał Pepe. Dla mnie ten mecz był skandaliczny pod każdym względem. Skandaliczna gra, skandaliczne sędziowanie, skandaliczne zachowanie zawodników obu drużyn - prowokacje, faule, wymuszanie decyzji i na arbitrze, bijatyka w przerwie i skandalicznie fenomenalna akcja Messiego na koniec!
Zoolander
28 kwietnia 2011, 12:02
Sędzia nie popisał się tylko ilością pokazanych kartek. Powinno ich być zdecydowanie więcej, a każda pokazana była słuszna. Pepe bezsensownie wjechał w nogi w sytuacji bez zagrożenia gdzieś w środku boiska. To był faul na "pomarańczową" kartkę. Sędzia mógł dać żółtą, ale czerwona nie jest błędem. W końcu trzeba takie zachowania potępiać, a nie wyrzucać z boiska dopiero po złamaniu nogi.
adipetre
28 kwietnia 2011, 12:35
Tak ja sie spodziewalem, zapewne we wszystkich czterech meczach Barcy z Realem nie bedzie tyle emocji i sytuacji ile w ostatnich Derbach Pln. Londynu.
Barometr
28 kwietnia 2011, 16:14
A okazuje się, że Pepe nawet nie dotknął Alvesa - w takim razie zastanawiałbym się nad żółtą nawet. Wolny tak . Czerwień już teraz wiadomo, że na pewno nie - http://www.polskieradio.pl/43/265/Artykul/358479,Skandal-w-Lidze-Mistrzow-Faul-ktorego-nie-bylo-%28wideo%29
fingor
29 kwietnia 2011, 04:51
zerknąłem na ten filmik , no i rzeczywiście widać jak na dłoni ... Alves i Busquets to dwie największe cioty z Barcy . Jak długo jeszcze będziemy czekać zanim wprowadzą video replay ? przecież to się zaczyna robić niepoważne , tym bardziej że gra się o takie pieniądze ... a tak na koniec to siekierka dla Leo za nasze pomszczenie :)
fingor
29 kwietnia 2011, 06:06
jeszcze jedna uwaga : jak dla mnie to nie ma większego znaczenia czy trafił w jego nogę ,bo takie wejścia nakładką trzeba po prostu eliminować ... bo jak trafi w nogę to kończy się złamaniem i pauzą przez rok dla zawodnika ... i choć jestem fanem barcy również, to uważam , że zachowanie Alvesa to jest po prostu skandal ... nie jest godny żeby grać w tym teamie ...
MARCUS
29 kwietnia 2011, 08:56
To jest tylko jedno jedyne ujęcie, przekonuje mnie bardzo słbo bo i jakośc jest kiepskawa, po drugie jeżeli Alves nie byłby trafiony i zrobiłby takiego "tulupa" to nie dość, że musiałby mieć kosmiczną konstrukcję ufoludka, to dodatkowo złamaby prawa fizyki, ale to jak widać nie istotne i mało zastanawiające, przynajmniej dla niektórych. Osobiście nigdy nie miałem nic przeciwko karaniu za taki "cuś' czerwienią i zdania nie zmienię. Raz nie trafi a raz trafi jak ten pierdolec flamini, a innym razem urwie nogę. Mimo, że z dwojga złego wolę Real, to akurat pepe znany jest z tego, że myślenie jest jego bardzo słabą stroną
http://www.youtube.com/watch?v=fy8yG9fLOfY
tmn
tmn
29 kwietnia 2011, 10:19
Marcus, tyle, że oni oboje zrobili podobne wejście w walce o tą piłkę, Alves również 'szedł' z wyprostowaną nogą - a, że potrafi przyaktorzyc, zresztą jak połowa składu Barcelony to stawia Pepe w najgorszym świetle, tym bardziej, że do świętych nie należy... i zdarzało mu się grac ostro i bezmyślnie, choc myślę, że pod tym względem się troszkę zmienił...
Barometr
29 kwietnia 2011, 12:28
No dokładnie tmn. Poza tym - jest różnica w karaniu piłkarzy Realu, a "świętych" z Barcy. Przykład Busquetsa na Xabim z Pucharu Króla, który za gorszą rzecz kartki nie dostał - http://img3.imageshack.us/img3/5366/111czb.jpg Poza tym faworyzowanie Barcy w ostatnich latach zakrawa już na coś niebywałego. Najpierw pamiętny Norweg i sędziowanie z Chelsea, potem teatr Busqtsa i czerwień dla Motty z Interu (choć obie drużyny siebie warte), teraz Arsenal i Real. Jak Pepe wejdzie to od razu czerwień, ale spróbuj dać taką kartkę Alvesowi...
Barometr
29 kwietnia 2011, 12:30
Po prostu ręce opadają na to boiskowe cwaniactwo. Myślałem, że Włosi są w tym mistrzami, ale po tym meczu stwierdziłem, że jak widać - nie tylko. I bardzo mnie cieszy, że w Premier League (może poza zawodnikami MU) takie rzeczy nie przechodzą, albo zdarzają się niezwykle rzadko
Boyd
29 kwietnia 2011, 12:45
Prawdopodobnie bez Toma na Chelsky, może to i dobrze, bardziej defensywne ustawienie z Sandro, oby udało się coś takiego jak na San Siro i Emirates, bo chyba w takim układzie znajdzie się miejsce dla Azzy. Zabawne jest że w team news podają ,że tym razem nie zagrają też Ledders i Woody! jakby kiedykolwiek byli dostępni:(
MARCUS
29 kwietnia 2011, 13:34
Ja bym się z tym przyaktorzeniem głębokow wstrzymał http://www.youtube.com/watch?v=QaBlMTUcI44 na tym ujęciu widać, że jest małe "puk". Alves nie szedł wyprostowana nogą (nie jest usztywniona w kolaniae), więc nie ma możliwości porównania. Wedle mnie najistotniejsze jest to, że nie da się atakować nogą do przodu i w jednej chwili odwinąć się w drugą stronę z siłą wielokrotnie większa pozwalającą na "piruet". Anatomia na to nie pozwala, no chyba, że coś "pomoże". Barcelonę kocham podbobnie jak anali, ale o jakim sposkowym sędziowaniu mowa nie mam bladego pojęcia. Jeżśeli ktoś tak wiele na ten temat wie i tak łatwo mu przychodzi do osądów, to od zawsze twierdzę, żeby za gwizdek chwycił i trochę swojego geniuszu zaprezentował. Nie sztuką jest bleblać na ten temat.
MARCUS
29 kwietnia 2011, 13:39
"stronniczym sędziowaniu" mialo być ;) - głównie w aspekcie tego piszę, że cos mi się kojarzy ,że sezon temu ktoś im jakiejśc bramki z dosyć kontrowersyjnego spalonego nie zaliczył. To pewnie nie istotny szczegół. Gol, ktory decyduje pewnie o kilkudziesięciu milionach. Ee... nie chodzi o drobne.
Barometr
29 kwietnia 2011, 16:27
Zmieniając temat pochwalę się. Mam 24 bilety na Euro - w tym na ćwierćfinał w Kijowie i półfinał w Warszawie :) dzisiaj ostro poświętuję!
RAFO THFC
29 kwietnia 2011, 19:25
24 BILETY?? - Baro czyżbyś zamierzał się klonować;-] ..........ale z dwa to mógłbyś koledze odsprzedać....
tmn
tmn
29 kwietnia 2011, 22:13
"Na tym ujęciu..." czyli twierdzisz, że to ujęcie ukazuje całą prawdę w tym o co się "spieramy" ? Baro podał ciekawy link z tym "zajściem". Hmmm... Marcus ja w żaden sposób nie chcę, żebyś pomyślał, że twierdze, że tam nie zaszło nic do czego można byłoby się przyczepic, żółta kartka jak najbardziej, ale czerwona... ? Nie wiem sam, biorąc pod uwagę, że raz uda się w piłke a raz niestety w nogę... Mnie chodzi tylko o aktorzenie piłkarzy Barcelony. Alves, Basquets, Villa, Marszczerano... Włosi się umywają przy nich czasami.
Odbiegając od tematu, Baro jakieś które odbędą się w Gdańsku posiadasz? :)
tmn
tmn
29 kwietnia 2011, 22:26
http://www.youtube.com/watch?v=ygmGIFz_EP0&feature=aso

;DDD Cała Barcelona a tylko "kawałek" Pucharu Króla.
MARCUS
30 kwietnia 2011, 11:04
Ja się nie zajmuję cała barceloną, nawet samym Alvesem, tylko tym zajściem i słowem aktorzenie tylko i wyłącznie w tym kontekście. Ujecia to jedno, sporo pomagają, ale jednak jak widać ideałem nie są. Od poczatku podkreślam, że dla mnie głównie liczy się to co siędzieje z ALvesem, bo wedle mojej opinie jest niepodważalne. A co do samego wejścia i żółtka czy czerwienie, to mi ta druga opcja nie przeszkaedza z jednej prostej przyczyn, zawodnik , który coś takiego robi dokładnie wie jakie moga być tego konsekwencje i wie dobrze czym grozi ewentualna pomyłka. Skoro mimo to tak robi to, po prostu trzeba debilizm tępić w zarodku.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji