Kiepska forma nie chce opuścić piłkarzy Tottenhamu. Tym razem podopieczni Harry'ego Redknappa zaledwie zremisowali na swoim terenie ze Stoke City 1:1.
Goście środowego meczu nie przegrali dzięki skomasowanej defensywie. Obrońcy Stoke w dzisiejszym meczu zanotowali więcej bloków niż niejedna drużyna siatkarska, przez co Asmir Begović nie był zbyt często zatrudniany przez zawodników Tottenhamu Hotspur, a gdy już nawet piłka zmierzała w stronę bramki, golkiperowi "The Potters" z pomocą ruszały słupki, poprzeczki oraz wszystkie magiczne moce powodujące, że gracze Spurs nie potrafili znaleźć odpowiedniej drogi do siatki.
To, co nie udało się Tottenhamowi wyszło zawodnikom Stoke, którzy w 75. minucie objęli prowadzenie. Wtedy to w zamieszaniu w polu karnym Brada Friedela najtrzeźwiej zachował się Cameron Jerome, który strzelił otwierającego wynik spotkania gola.
Niemal do samego końca wydawało się, że było to trafienie rozstrzygające o losach meczu, a Tottenham przegra w lidze po raz czwarty z rzędu i zaliczy najgorszą passę od czasu Jacquesa Santiniego. Na szczęście w ostatnich sekundach spotkania o swoich umiejętnościach strzeleckich przypomniał Rafael van der Vaart, który strzałem głową uratował gospodarzom jeden punkt.
Tottenham Hotspur - Stoke City 1:1 (0:0)
0:1 - Cameron Jerome (75.)
1:1 - Rafael van der Vaart (90.+3.)
Remis w samej końcówce. Tottenham 1:1 Stoke
21 marca 2012
Anel
2 min czytania
18 619
Dyskusja
Komentarze (68)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Niech ktoś zbanuje tego człowieka "JednoMiasto...". Takich ludzi na naszej stronie nam nie potrzeba...wrócił dzieciak z imprezy i wydaje mi się, że może się wyżywać komentarzami na stronie. Niestety, Spursmania to nie jest strona - powiem brutalnie - dla buraków. Albo trzymamy poziom, nie tylko merytoryczny, ale też językowy, albo dziękujemy sobie za współpracę. Na tę stronę wchodzą też młodsi fani i powinniśmy im dawać przykład, a nie uczyć chamstwa i miernoty. Tyle w tym temacie.
O meczu nie ma co dużo mówić, mamy dołek formy. Nie byłbym taki skory do ostrej krytyki (Sawik). Szkoda, że tracimy punkty i marnujemy szansę, którą sami sobie wypracowaliśmy, ale biorąc pod uwagę okoliczności, ciężko się dziwić i mieć wielkie pretensje. Pozostaje mieć nadzieję, że piłkarze znowu znajdą formę i coś się ruszy!
P.S. Wczoraj niestety wydaje mi się, że zamiast GdS powinien wejść Rose. W kilku meczach pokazał, że przynajmniej trochę szumu potrafi zrobić, a Meksykanin tylko 3 razy odegrał piłkę do środka (innego zagrania nie pamiętam).
O meczu nie ma co dużo mówić, mamy dołek formy. Nie byłbym taki skory do ostrej krytyki (Sawik). Szkoda, że tracimy punkty i marnujemy szansę, którą sami sobie wypracowaliśmy, ale biorąc pod uwagę okoliczności, ciężko się dziwić i mieć wielkie pretensje. Pozostaje mieć nadzieję, że piłkarze znowu znajdą formę i coś się ruszy!
P.S. Wczoraj niestety wydaje mi się, że zamiast GdS powinien wejść Rose. W kilku meczach pokazał, że przynajmniej trochę szumu potrafi zrobić, a Meksykanin tylko 3 razy odegrał piłkę do środka (innego zagrania nie pamiętam).
Dokładnie o to mi chodziło, jak już dostał te kilkanaście minut na błyśnięcie, to mógł chociaż próbować. No nic, lepszy jeden punkt niż zero, mamy pięć punktów przewagi nad Chelsea, stosunek bramkowy praktycznie identyczny (+1 dla nas). Więc de facto możemy bez konsekwencji przegrać w sobotę na Stamford Bridge i wciąż będziemy mieli przewagę 2 punktów. Z kolei jeśli na SB nie przegramy, sytuacja będzie bardzo bardzo dobra. Tak czy siak, szansa na Champions League jest duża.
aapa, płakać to może ty płakałeś. Ostra krytyka, nie no może mam ich głaskać, Tottenhamku nic się nie stało 4 mecze bez zwycięstwa to nic takie, a styl, to nic takiego, że nie chce wam się grać. Oczywiście, że należy im się krytyka nie za same wyniki, ale za styl, bo jakby atakowali, walczyli to inna bajka, a oni najwyraźniej nie mają na to ochoty, to niech się nie użalają jak nie zagrają w LM, mogli walczyć o mistrza, ale wybrali walkę o 4 miejsce. Ja się dziwię, że wam nie wstyd, 2 miesiące temu Szczęsny mówił, że nas wyprzedzą to się śmialiśmy, a teraz on się śmieje z nas.
Nie mamy niestety zmiennika, gdy wypada Lennon. Niko "pokazał" wczoraj co potrafi, a to tylko udowodniło, że jest kompletnie bez formy. Rafa jest praktycznie bezużyteczny na prawej stronie i strasznie nie lubi tam grać. Jeżeli jeszcze, schodząc do środka, robi nam czasem ciekawe rzeczy w ataku, to już w defensywie nasza prawa flanka leży po całości. Na temat Gio już nie raz i nie dwa się wypowiadałem. Ten gość po prostu nie pasuje do tej ligi. Możecie znów mówić, że dostaje mało szans. Ale szczerze, ja już nie chcę widzieć tych jego szans, bo każda kończy się tak samo. Chłopak ma zaangażowanie do gry i walki jak zawodnik sumo do maratonu... Ech, kochane Koguty 
Kilkanaście strzałów w światło bramki - jeden przypadkowy gol
Generalnie oglądanie ostatnio Tottenhamu do dramat i harakiri, a wszystko to wina Capello...
Zawsze broniłem Harrego, bo zrobił coś z niczego. Ale chyba już czas pomyśleć o trenerze co ma pojęcie o taktyce, szczególnie obronnej. Kogoś kto nauczy zawodników rozgrywania rzutów wolnych i rożnych. Kogoś kto wie jakie robić zmiany i jak przypisać zawodników do pozycji na boisku. Harry jesteś dla mnie magiczny, ale też niestety staroświecki. Jeszcze do niedawna śmiałem się z anali i czułem dumę z bycia kibicem klubu który w tabeli jest najwyżej z londyśkich drużyn. Teraz coraz bardziej czuję że zbliża się LE.
p.s prawda jest taka że nasza gra jest troszkę schematyczna i już dawno temu została rozgryziona przez przeciwników. Wcześniej się to udawało bo któryś z pilkarzy potrafił błysnąć, teraz są chyba jednak bez formy
Generalnie oglądanie ostatnio Tottenhamu do dramat i harakiri, a wszystko to wina Capello...
Zawsze broniłem Harrego, bo zrobił coś z niczego. Ale chyba już czas pomyśleć o trenerze co ma pojęcie o taktyce, szczególnie obronnej. Kogoś kto nauczy zawodników rozgrywania rzutów wolnych i rożnych. Kogoś kto wie jakie robić zmiany i jak przypisać zawodników do pozycji na boisku. Harry jesteś dla mnie magiczny, ale też niestety staroświecki. Jeszcze do niedawna śmiałem się z anali i czułem dumę z bycia kibicem klubu który w tabeli jest najwyżej z londyśkich drużyn. Teraz coraz bardziej czuję że zbliża się LE.
p.s prawda jest taka że nasza gra jest troszkę schematyczna i już dawno temu została rozgryziona przez przeciwników. Wcześniej się to udawało bo któryś z pilkarzy potrafił błysnąć, teraz są chyba jednak bez formy
czyli co Sawik, ty byś zwolnił HR po meczu z Arsenalem czy po Evertonie? Co to za pieprzenie w ogóle: " nie mieli ochoty walczyć o mistrza"?
Nasi piłkarze są obecnie być może w najgorszej psychicznie sytuacji z wszystkich klubow grających w największych ligach. Powodów jest wiele i wszystkie poważne. Nie będę ich opisywał bo już wszystko zostało na ten temat powiedziane, tylko wymienię: sprawa z Capello, Muamba, przegranie wygranego meczu z Arsenalem który w zasadzie zapewniłby nam trzecie miejsce, przegranie wygranego meczu z City, który wyrzucił nas z rywalizacji o mistrzostwo Anglii, 3 porażki z rzędu. W trakcie wczorajszego meczu jeszcze bardziej od naszej bezsilności biła ogromna frustracja. Wystarczy przypomnieć Rafę kopiącego piłkę z całej siły w publiczność albo Modricia wkurwionego na Bale'a za to że ten niedokładnie dośrodkował. Normalnie pokazałby mu kciuka albo bił brawo za to że próbował. Wszystko zaczęło się jednak od rezygnacji Capello i to na pewno siedzi w głowach Kogutów. Mają pred oczami widmo utraty ulubionego managera, gry w lidze mistrzów, a nawet życia, bo pewnie każdy z naszych piłkarzy chociaż przez chwilę stawiał siebie na miejscu Muamby. Nasza drużyna utraciła to, co sprawiało że regularnie rozjeżdżaliśmy naszych rywali - radość z gry i trudno się temu dziwić, w ich sytuacji to jest całkowicie zrozumiałe. Dopóki tej radości nie odzyska, doputy nasza gra będzie wyglądać tak jak wczoraj. Na stronie panuje opinia, że naszym piłkarzom się nie chce, że są frajerami i większość osób się z nią zgadza. Według mnie tak nie jest, ambicji naszym zawodnikom odmówić nie można i tak naprawdę - przynajmniej moim zdaniem - sami są najmniej winni tego dołka formy jaki obecnie przechodzą. Postawcie siebie na ich miejscu grających z takim obciążeniem psychicznym i świadomością, że w najważniejszym momencie sezonu wszystko obróciło się przeciwko nim, a oni nie mieli na to w zasadzie żadnego wpływu. W najbliższych meczach Koguty czeka ogromna próba charakteru i jeśli uda im się przezwyciężyć te wszystkie przeciwności i wrócić na zwycięską ścieżkę to będą na prawdę wielcy. Jeśli nie - tak naprawdę nie będziemy mogli mieć do nich pretensji.
Nie zwalniałbym Harry'ego ale zaproponowałbym mu nowy, lukratywny kontrakt po odejściu Capello ze stanowiska selekcjonera angolasów. Harry ma teraz duży dylemat, a to się przekłada na zespół. W meczu z Arsenalem szczególnie udowodnili jak chcieli walczyć, kiedy przy kontrach Arsenalu wracało się tylko 4 piłkarzy, drużyna, która gra o mistrza daje z siebie 110%, a nie 50%.
A pomyślałeś Sawik o tym, że może Harry sam stwierdził, że o swojej przyszłości zastanowi się po sezonie? I może dlatego nie ma oficjalnej oferty nowego kontraktu? A jesteś pewny, że nie było w ogóle takiej rozmowy z Levy'm? Skąd my możemy wiedzieć co dzieje się w "zaciszu gabinetów"? Skąd my możemy wiedzieć o czym w ogóle oni dyskutują? Jeśli Harry twierdzi, że gada z Levy'm każdego dnia to myślę, że nie o pogodzie...
tuczi, ale nie pomyślałeś, że takie sytuacje źle wpływają na zespół? Wielu piłkarzy nie wyobraża sobie Tottenhamu bez Harry'ego, żyją w niepewności, takie rzeczy źle wpływają na drużynę, i nie powinno wgl dochodzić do takich sytuacji.
Oczywiście, że masz rację. Takie sprawy wpływają na morale drużyny i nie ma co się pewnie o to spierać. Sam Alex F. przyznał, że w 2002 roku, po tym jak ogłosił odejście po sezonie, morale drużyny spadło prawie do zera. I tak też wtedy przegrali mistrzostwo. My przegrywamy coś innego, ale dla nas chyba nawet bardziej istotnego, niż dla MU wtedy. Mnie chodziło o to, że nie wiemy czy Harry rzeczywiście takiej oferty "lukratywnego" kontraktu nie dostał. Żaden z nas nie ma o tym pojęcia...
Druga sprawa że w styczniu zamiast wzmocnić drużynę to ją osłabiliśmy. Nie wiem kto pożulił kasy, Levy czy Redknapp, ale można było wziąć Hoiletta na prawą stronę i nie odczulibyśmy tak kontuzji Lennona. Oddaliśmy Pienaara, Pavlyuchenko, Corlukę i Bassonga a dostaliśmy Sahę i Nelsena. Saha coś tam jeszcze dla nas ugrał, ale to za mało. Zawsze wzmacnialiśmy się w styczniu i druga połowa sezonu była mocna, często lepsza niż ta pierwsza. Od dwóch sezonów nie robimy prawie żadnych wzmocnień i mamy słabszą końcówkę.
kazda wtopa nakręca kolejną i zespół leeeeeci po pochyłej.Tu nawet nie ma co szukać meczu na przełamanie, po prostu trzeba w głowach im poustawiać.
Gamoniowaty nocny pijaczu- De Rossi, na którego się spuszczasz 2 miesiace temu podpisał 5 letni kontrakt w Romie. Nie wiedziałeś biedaku?
Gamoniowaty nocny pijaczu- De Rossi, na którego się spuszczasz 2 miesiace temu podpisał 5 letni kontrakt w Romie. Nie wiedziałeś biedaku?
No i stało się Analsi przed nami , znowu kiepski mecz naszych piłkarzy i kolejna strata punktów bo tak ten remis uratowany w końcówce trzeba nazwać .
Jeszcze piękniej oglądałoby się twoją obitą mordę 
Milo sie pan przedstawil przed setkami spursnaniakow...
Dobra, wypierdalaj analowcu i nie wracaj.
Oj źle się dzieję, jeżeli jutro jeszcze przegramy z Chelsea to będzie katastrofa już nie mówiąc jak to wypadniemy z TOP4................ ale dalej wierzę, żę w końcu się obudzimy i jeszcze wrócimy na 3 miejsce i pokażemy analom gdzie ich miejsce !
Sawik - chcesz to się mogę z Toba ustawić cioto. Jebany jednostrzałowiec.
Zolter - w anal to dostajesz codziennie od tatusia.
I jutro jak zwykle Żydki podtrzymają swoją dobrą passę i dostaną od Chelsea. Pięknie się ogląda wasze staczanie w dół
)
Zolter - w anal to dostajesz codziennie od tatusia.
I jutro jak zwykle Żydki podtrzymają swoją dobrą passę i dostaną od Chelsea. Pięknie się ogląda wasze staczanie w dół
Ja sie z Toba ustawie jak chcesz internetowy frajerze. Tylko pamietaj ze dzieci do lat 16 nie bije. A od moich znajomych i mojego klubu sie odpierdol bo za te swietosci napierdalam jak szalony
Aa i przestan pierdolic na forum, tylko napisz do mnie na priva to sie ustawimy
z Hycelm sie ustaw jak taki hojrak!
Hycel Ci pojedzie frajerze! My się popatrzymy jak Ci mordę obija. PS gdzie się podziali Ci fani Arsenalu, jak pablok? Ja pierdolę, czy tam już na forach rządzi dzieciarnia tego pokroju?
na pw? tutaj pisz pedale z warszawy. kiedy kurwo chcesz się pozbyć wszystkich kłów? pisz tutaj, niech wszyscy widzą szmato jebana.
wyjebane mam na waszego hycla jebane żydy. gdzie się podziali fani najlepszego klubu z Londynu, którym wy nigdy nie będziecie jebane mydełka? mają na was wyjebane w chuj.
wyjebane mam na waszego hycla jebane żydy. gdzie się podziali fani najlepszego klubu z Londynu, którym wy nigdy nie będziecie jebane mydełka? mają na was wyjebane w chuj.
Hhahaha spinacz przez internet. Pojechanie mi po starym (który akurat nie żyje...) tak cie uskrzydliło? Co za debil ludzieee
Jeśli masz na nas "wyjebane w chuj" to co tu robisz, podrzędny kundlu bez rasy? Nie znasz adresu własnej stronki? Wlazłeś tu bez zaproszenia i pokazujesz poziom inteligencji godny "analowca". Tak więc, wypierd... tam są drzwi, buraku.
Tak jak myslalem, jestes zwykly cwel ktory lubi sie ponapinac. Koncze temat, bo trafil sie kolejny gowniarz ktory wyzej sra niz glowe ma. Dostales szanse by sie ze mna sprawdzic i sie zfrajerzyles. Eh Polska slynie z internetowych hoolsow
spierdalaj ssac mleko mamusi.
tuczi - brawo, inteligencja godna REDAKTORA strony. Zrozuiałbym jeszcze napinki zwykłych użykowników ale nie REDAKTORA. Poza tym kundel bez rasy to cię zrobił, w dodatku co listy rozwozi.
Gan1982 - slepy kurwa jesteś matkojebco że piszę w komentarzach a nie na pw żeby wszyscy to mogli zobaczysz? widać że speniałeś albo nie odróżniasz komentarzy od pw downie.
Napinać chłopcze to się możesz każdego wieczora przy lustrze tuż przed paciorkiem... A listonosze w Gdyni są bardzo rasowi, nieźle wypasieni i sikają na stojaka, więc o swą rasę się nie martwię... Bardziej martwi mnie inteligencja tego, do którego mój komentarz jest skierowany. Choć w sumie nie powinienem, bo ktoś kto swe ułomności i kompleksy prezentuje na obcej stronie musi być strasznie zdesperowany. Tak więc żal mi ciebie po prostu. Ale taki to już "anali" ród... Czółeczko, idź pochlipać w poduszkę i oszczędź tą biedną klawiaturę.
Czytaj dalej