Tottenham zremisował wyjazdowe spotkanie z Burnley, co oznacza, że aby awansować do kolejnej rundy, czeka ich rewanżowe spotkanie na White Hart Lane.
Niezadowlenia z tego faktu, niekrył trener Tottenhamu Mauricio Pochettino, który i bez tego, ma już zatłoczony kalendarz spotkań. Koguty grają jeszcze na wszystkich możliwych frontach.
Z powodu braku transmisji o przebiegu spotkania wiemy nie wiele. Gola dla Tottenhamu w drugiej połowie zdobył, wracający do formy Nacer Chadli. Na nieszczeście kilkanaście minut poźniej wyrównał Vokes i spotkanie zakończyło się remisem 1-1.
Spurs (4-2-3-1): Vorm; Chiriches, Fazio, Vertonghen (c), Davies; Dembele, Stambouli (Kane, 46); Chadli, Paulinho, Eriksen; Soldado (Townsend, 67).
Burnley (4-4-2): Heaton; Trippier, Keane, Mee, Lafferty; Kightly, Arfield, Marney (c), Boyd (Wallace, 78); Barnes (Vokes, 61), Ings (Sordell, 78).
Bramki: Burnley - Vokes, 73; Spurs - Chadli, 56.
Żółte kartki: Spurs - Stambouli, 10.
Arbiter: Roger East.
Komentarze: 15
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
- vorm --
kn-dier-vlad-bd
--stombo-capoue--
at-soldado-azza
---omonah---
Przegrywac? Grac rezerwami?
To nie jest ta sama sytuacja, jak 2 lata temu, gdy byl jedynie Bale. (pamietne 2-2 z Wigan, i brak awansu do LM przez puchary). Teraz mamy na lawce graczy, ktorzy kosztowali fortune. Oni powinni z palcem .... przechodzic Burnley etc. Przy tak szerokiej kadrze, podobno wartosciowych pilkarzy, wystarczy jedynie rotacja skladem. Wowczas i piec frontow nie powinno stanowic problemu.
Jaka znowu fifa? Skoro rotacja jest zla, to co zrobic z takimi pilkarzami jak Soldado, Paulinho i pozostali z wysokimi tygodniowkami? Poki sa w kadrze powinni byc wykorzystywani. Ostatnia Fifa, z ktora mialem stycznosc to ta, oznaczona koncowka 98. Wiec poprosze bez glupich uproszczen.