Tottenham zremisował z Manchesterem United przed własną publicznością. Po kompromitacji z poprzedniej kolejki wielu piłkarzy i trener obiecywali rehabilitacje w tym spotkaniu, twierdząc, że są w stanie pokonać United.
Tottenham dwukrotnie wychodził na prowadzenie, ale nie był w stanie tej przewagi utrzymać. Lepiej spisywała się ofensywa Spurs, ale w obronie nie poczyniliśmy zbyt wielkich postępów od meczu z City.
Mecz dobrze rozpoczął się dla ekipy AVB. Po rzucie wolnym wyszliśmy na prowadzenie 1-0. Kyle Walker przechytrzył mur Manchesteru, puszczając piłkę pod nogami obrońców.
Niestety chwilę potem roztrwonił cały kapitał, jaki zyskał w oczach kibiców. Po dośrodkowaniu w polu karne tak niefortunnie przyjął piłkę, że ta wpadła wprost pod nogi Rooneya. Anglik prostym sposobem wbił ją do bramki Llorisa.
W drugiej połowie znów na prowadzenie wyszedł Tottenham . Tym razem po genialnym golu Sandro, który jak pocisk armatni posłał piłkę w okienko bramki De Gea.
Korzystny rezultat nie utrzymał się na długo. Po szybkiej kontrze Manchesteru, w polu karnym przewrócił się Danny Welbeck. Reprezentant Anglii sprytnie wykorzystał wystawione ręce Llorisa, aby się o nie potknąć. Mike Dean bez zastanowienia wskazał na wapno. Rzut karny wykorzystał Wayne Rooney.
Villas-Boas ma teraz dwa stosunkowo łatwe mecze, aby zabezpieczyć posadę i odgonić spekulację o potencjalnych następcach. Fulham i Sunderland okupują strefę spadkową i porażka, ani remis nie wchodzą w rachubę.
Komentarze: 53
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Podobnie jest z Walkerem, on musi mieć konkurenta by się rozwijał dalej i wyeliminował błędy bo serce do gry ma. Zaczyna mnie martwić też trochę, że ostatnio Daws jest zbyt łatwo obiegany ale to inny temat. Generalnie mecz z pozytywnym impulsem, że może być lepiej.
Natomiast prośba do kolegów redaktorów byście wszyscy siedli razem i omówili wasze problemy i wypracowali jakieś schematy czy wzorce na przyszłość. Bo jeżeli prawdą jest, że tekst jednego z Was zmienia drugi to jest to niedopuszczalne. To forum by poruszać problemy i spierać się z nimi ale nie cenzurować. Bo pozostaje dla mnie niesmak tym bardziej, że dzieje to się na linii krytyka trenera (varba) zaciekły obrońca trenera (raku) i budzi pytanie czy będzie można bez narażania się mieć przeciwną opinie.
To tak jakby Ci Varba zmienił dajmy na to tekst "N17: Algierski rozgrywający" i napisał, że Moussa Saib jednak nie był utalentowany tylko był zwykłym przeciętniakiem. Skoro ktoś się podpisuje swoim nazwiskiem pod tekstem to znaczy, że wszystko co tam napisał nie jest sprzeczne z jego opinią, a Ty to zmieniasz wkładając mu tym samym w usta słowa których nie powiedział.
Tak samo jak Neil Ashton i Martin Samuel przekręcili wypowiedź Twojego ukochanego AVB, a tego pewnie nie pochwalasz?
Mniejsza jednak o to. Jak już wspomniałem, relacja ma odwzorować przebieg boiskowych zdarzeń, a nie osobistą opinię piszącego. Równie słabo wygląda w nim najazd na Boasa, że jest kiepskim trenerem i nie nadaje się do siedzenia na ławce Spurs, jak też pisanie w RELACJI pomeczowej o tym, że tylko z nim będziemy w stanie wygrać mistrzostwo. Od tego są inne działy (publicystyka chociażby) czy komentarze. Tekst o Saibie znajduje się w dziale publicystyka, więc to akurat dość nietrafione porównanie. Poza tym, pamiętaj, że do tekstu varby nie dodałem ani jednego własnego słowa, które zmieniłoby wydźwięk tego tekstu. Nie wybielałem AVB usuwając najazdy na niego i pisząc peany. Stwierdziłem jedynie, że w relacji pomeczowej odrobina obiektywizmu być musi, bo pisanie o tym, jak fatalnym wynikiem był remis z MU raczej o ten obiektywizm nawet nie zakrawa.
Nie, ty wybielasz AVB ustami innych ludzi, cytując tylko przychylne opinie. Podobnie też krytykowałeś poprzedniego managera, cytując nieprzychylne mu opinie, sprytnie umywając ręce i za nic nie biorąc odpowiedzialności. To jak zapraszanie do telewizji ekspertów o znanych poglądach prawicowych lub lewicowych chcąc uzyskać odpowiedni komentarz do sytuacji i potem cytowanie ich słów przez cały dzień, w tym też nie ma żadnej manipulacji. Ja przynajmniej mam odwagę cywilną się podpisać pod swoimi poglądami. KOŃCZĘ ten wątek, bo rzeczywiście jest tym dużo racji, że to nie miejsce na taką dyskusję.
Wpływ na wybór trenera mamy na spursmanii taki, jak Natalia Siwiec na wybór premiera Gwatemali. Ja uniosłem się na samym początku (nie myliłem się jednakże), że Andre Villas-Boas, jest treneram słabym. Trener bez żadnego charakteru, i nie zmieni tego, jego skakanie jak Artur Partyka przy ławce przy remisie z Newcastle na początkach kariery na WHL. Nikt, ale to nikt, nie miał możliwości wydania 100 milionów w zeszłe lato. Wydał je AVB. Wydał je oczywiście nie sam, bo pomagierów miał sporo. Prezes tylko patrzył, ale każdy czek został podpisany. I? I jesteśmy po 13 kolejkach na miejscu dziewiątym z jedensatoma strzelonymi bramkami. Wstyd? Nie. Jeszcze nie. Parę punktów do tego, żeby się znaleźć w Lidze Mistrzów? Po trzynastu kolejkach takie gadanie jest porównywalne do tego, że Turcja wejdzie do Unii Europejskiej (czekają 50 lat). Dlatego bronię Raka, być może za rok, półtorej, zagramy taką piłkę, że wybiorą Walkera do złotej piłki. Raku, w temacie trenera, jestem na ten czas z Tobą!
http://www.usa-eu.krakowskie.nazwa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=426:zielone-wiato-dla-turcji-w-ue&catid=15:wiadomoci-transatlantyckie&Itemid=11