Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Richarlison zabrał głos: nikt nie zdecyduje za mnie o mojej przyszłości

31 sierpnia 2026 Spursmania Transfery
Richarlison zabrał głos: nikt nie zdecyduje za mnie o mojej przyszłości

Brazylijczyk opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie w sprawie rozmów Tottenhamu z Evertonem. Deklaruje, że chce wrócić na Goodison, ale decyzję podejmie sam.

Richarlison publicznie odniósł się do negocjacji między Tottenhamem a Evertonem w sprawie jego transferu. 29-letni napastnik napisał na Instagramie, że nie pozwoli już nikomu decydować za siebie o swojej karierze, choć jednocześnie przyznał, że chciałby wrócić do klubu, w którym był szczęśliwy.

Rozmowy obu klubów toczą się równolegle z tematem Ilimana Ndiaye. Tottenham chce sprowadzić Senegalczyka z Evertonu, w grze o niego jest też Manchester City, a przeniesienie Richarlisona w przeciwnym kierunku miałoby być odrębną transakcją.

„Nigdy więcej nikt nie zdecyduje za mnie”

Kontrakt Brazylijczyka w północnym Londynie wygasa za dziesięć miesięcy, przy czym według football.london klub ma opcję przedłużenia go o kolejny rok. Wcześniej pojawiały się informacje, że Richarlison nie dogadał się z Evertonem w kwestii warunków indywidualnych, mimo sentymentu do dawnego pracodawcy.

W sobotę o sytuacji zawodnika mówił Roberto De Zerbi, stwierdzając, że napastnik zbyt wiele razy powtarzał, iż chce odejść. Dzień później Richarlison opublikował krótki wpis: „Jestem złoczyńcą w wielu źle opowiedzianych historiach”, a następnie dłuższe oświadczenie.

„Po wszystkim, przez co przeszedłem w ostatnich latach, zdecydowałem, że NIGDY WIĘCEJ nikt nie będzie decydował o mojej przyszłości za mnie” — napisał Brazylijczyk. Dodał, że presja, groźby i odwet go nie przerażają, bo przeżył znacznie gorsze rzeczy.

Deklaracja lojalności wobec Spurs

Richarlison podkreślił, że zawsze stawiał sprawę jasno: odejście wchodziło w grę tylko wtedy, gdy byłoby korzystne również dla klubu. Przypomniał, że został i dał z siebie wszystko w momencie, gdy Tottenhamowi wiodło się źle i potrzebował go w składzie, i oczekuje, że jego sytuacja zostanie potraktowana z tym samym szacunkiem, jaki sam okazywał klubowi i ludziom, z którymi pracował.

Napastnik zaznaczył też, że negocjacje przebiegały wyłącznie w sposób, jakiego chcieli „pewni ludzie”, i że to się skończyło. Jeśli jednak Tottenham i Everton dojdą do porozumienia, Brazylijczyk wróci do dawnego klubu.

Na razie sytuacja pozostaje otwarta. „Mimo całego tego zamieszania mam kontrakt ze Spurs i pozostaję do dyspozycji klubu” — zakończył Richarlison.

Komentarze: 0

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Nie ma jeszcze komentarzy. Napisz pierwszy.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji