Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Robbie Keane chce odejść

10 sierpnia 2011 Marcin Spurs News
Robbie Keane twierdzi, że w letnim okienku transferowym najprawdopodobniej zmieni przynależność klubową. Irlandczyk od dłuższego czasu nie znajduje się w orbicie zainteresowań szkoleniowca Tottenhamu, Harry'ego Redknappa.

Snajper, który ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu do West Ham United, nie chciał jednak zdradzić jakie kluby wchodzą w grę, jeśli chodzi o ewentualny transfer.

- Chcę grać regularnie. Nie wiem gdzie trafię, ale w obecnych warunkach nie zostanę w Tottenhamie - powiedział były zawodnik Liverpoolu oraz Celtiku Glasgow.

Robbie Keane przekonuje także, że nie ma zamiaru wybierać wśród ofert zespołów tylko z Londynu.

- Rozważam wyprowadzkę ze stolicy Anglii. Nigdy nie twierdziłem, że chcę grać tylko tutaj. Obecnie liczy się dla mnie możliwość regularnego wybiegania na boisko - dodał Irlandczyk.

Komentarze: 26

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Eidur
10 sierpnia 2011, 11:14
Nam to pasuje, Robbie!
Gan1982
10 sierpnia 2011, 11:32
Tylko obniż swoje oczekiwania finansowe, bo my też chcemy żebyś odszedł ...
space1122
10 sierpnia 2011, 11:37
A idz i nie wracaj
halabala
10 sierpnia 2011, 12:26
Keano swoje dla tego klubu zrobil, niech idzie z bogiem, ale blagam - bez tekstow w stylu "a idz i nie wracaj". Mozna go nie lubic, mozna nie cenic, mozna miec mu za zle "zdrade" i odejscie do Liverpoolu, ale mimo wszystko szacunek za to, co zrobil dla tego klubu mu sie nalezy.
sebek100
10 sierpnia 2011, 12:34
Dobry napastnik ;/
MARCUS
10 sierpnia 2011, 12:44
halabala, a czego oczekujesz od ligomistrzowych kibiców?
Nylon
10 sierpnia 2011, 13:00
dokładnie. dla nich Bale jest Bogiem i już. a nie nauczysz ich skoro są uparci
Stanislao
10 sierpnia 2011, 13:15
alleluja !
Gan1982
10 sierpnia 2011, 13:20
halabala - mam takie pytanie ( oczywiście wszyscy wiemy, że Keano zawsze lubiłem ), ale co takiego Robbie zrobił dla Tottenhamu? Bo ani nas do Ligi Mistrzów nie wprowadził, ani mistrzostwa nie wygrał... Tak na dobrą sprawę Keanowi możemy z pewnością zawdzięczać to, że pomógł nam obronić się przed spadkiem, a później długo z nim w składzie byliśmy takim przyzwoitym klubem, który co drugi sezon dobijał się do tego 5-6 miejsca, a tak to środek tabeli. Jeszcze lepsze czasy zaczęły się z nim na ławce i trybunach. Owszem strzelił trzycyfrową liczbę bramek dla nas, ale raczej szacunek należy mu się właśnie za to konkretnie niż za to, ile dla nas zrobił. Taka moja osobista opinia. Idź z Bogiem Keano, szkoda że swoją "legendę" rozmieniłeś na drobne, mogliśmy cię zawsze wspominać jako wariata w średniodobrych czasach, a teraz o tym już mało kto pamięta.
aapa
10 sierpnia 2011, 13:25
Ja pamiętam. Do 2008 roku: top class, fantactic player.
TrueYid
10 sierpnia 2011, 13:33
jak dla mnie to najlepszy napastnik ostatnich kilku lat (byl oczywiscie Berbatov,ale jego jakos nigdy nei kubilem),nie uwazam tak przez ostatnio modny u nas brak goli ( w koncu Keano strzelil ich okolo 190 jak sie nie myle),ale po prostu za jego charakter. Keano to taki Yiddo z krwi i kosci. szkoda,ze ostatnio troche sie to wszystko rozmylo,mam nadzieje,ze bedzie gral w dobrym klubie.
halabala
10 sierpnia 2011, 14:28
Pawel, na bezrybiu i rak ryba - z Keano na czele zrobilismy krok do przodu i z przecietnej ekipy stalismy sie ekipa na 5-6 miejsce, kolejnym skokiem jakosciowym byl awans do top four, owszem, juz bez Keane'a, ale jednak ten wczesniejszy skok odbyl sie pod jego wodza. Rownie dobrze mozna powiedziec, ze Klinsi nic dla Spurs nie osiagnal - tylko obronil nas przed spadkiem, a jednak legenda WHL zostal. Oczywiscie nie twierdze, ze Keano taki status bedzie mial - jak sam piszesz, rozmienil sie na drobne, ale szacunek i dobre wspomnienie - jak najbardziej. Aha, no i jesli sie nie myle, Puchar Ligi z nami zdobyl.
halabala
10 sierpnia 2011, 14:56
Ja mam niestety do Keane'a mieszane uczucia, bo to dzięki niemu zacząłem kibicować Tottenhamowi, bo go uwielbiałem, praktycznie w każdym calu. A z czasem, gdy przestał być takim właśnie szarym wojownikiem "jednym z wielu", tylko liderem, to Keane'a nie poznawałem. I nie podobało mi się to, jak podchodził do swoich obowiązków. Ostatni sezon, w którym naprawdę Keane mi się podobał to 2005/06. Rok później było trochę gorzej, a potem gdy go Liverpool kupował, to szczerze powiem - cieszyłem się.
TrueYid
10 sierpnia 2011, 16:27
dokladnie,sezon 05/06. wtedy Keano gral naprawde swietnie.
koko
10 sierpnia 2011, 18:01
Najlepszy napastnik jaki widziałem w barwach Spurs,chyba... Klinsmanna nie oglądałem. Biorąc pod uwagę fakt,że dla mnie rzeczy typu "rozmienianie na drobne" i "zdrada" to dla mnie kompletna bzdura ,dla Keane mogę się wypowiadać w samych superlatywach (pomijam oczywiście tego co prezentował po powrocie z Pool)
koko
10 sierpnia 2011, 18:15
To jak nazwiesz taki syndrom, gdy z gościa, który był bardzo dobrym piłkarzem, chciał u nas grać do końca kariery i o tym otwarcie mówił, robi się taka melepeta. Wraca, gra piach, nie prezentuje nawet połowy tego co przed transferem do Liverpoolu i jedyne co robi to rozpija się po barach i go muszą bodyguardzi pakować o 3 to taksówki bo sam nie jest w stanie? Zamiast odejść z honorem, robi cyrki o tygodniówkę. Dla mnie istne rozmienianie się na drobne. O zdradzie się nie wypowiadam. Każdy ma prawo zmieniać kluby i poglądy jak mu się podoba, to od klubu zależy, jak na to spojrzy, a są grupy kibiców co i tak dalej śpiewają mu "KEANOOOOOO", chociaż z Keano zostało niewiele, tylko wspomnienie, którym chyba sam piłkarz żyje.
koko
10 sierpnia 2011, 19:17
Ale le co z tego,że podobno "chciał grać do końca kariery"!? Gdyby powiedział "odchodzę jak tylko większy" się po mnie zgłosi" byłoby problemu? Dla mnie na pewno-nie! Dla ciebie kiedy on się rozmienił na drobne (jakim swoim czynem)? A co śpiewają kibice dla mnie nie ma znaczenia... ja generalnie tego nie rozumiem-nie chodzę na stadion i nie śpiewam,więc odczuwam pewne trudności,jeżeli to zrozumienie tego wszystkiego... Zeby było jasne-jeżeli wg ciebie, on "sie rozmienił na drobne" swoim powrotem i tym,że juz nie zblizył się do poziomu z czasów pierwszego pobytu..ok,moge to zrozumieć (chociaż i tak się nie zgadzam)
koko
10 sierpnia 2011, 19:19
pisałem,kasowałem i teraz nie wiem,czy to co napisałem jest w ogóle zrozumiałe :)
varba
10 sierpnia 2011, 19:36
To chyba ci się z Kingiem pomyliło, z Keanem była tylko jedna afera, bo zabrał chłopaków na imprezę do siebie. Gerrard spędził noc w areszcie, ale jakoś dla kibiców Liverpoolu potrafi być grającą legendą. Mimo że w poprzednim sezonie nic nie zrobił bo leczył kontuzję nikt na nim psów nie wiesza. A jak to nie odpowiada bo za duże osiągnięcia to jest taki pan Robbie Fowler, idealny odpowiednik Keano, na Anfield witają go owacją na stojąco. Czasami trzeba się umieć godnie pożegnać i chodzi tu o obie strony. Nie trzeba wyciągać brudów przy każdej okazji. A niektórzy w każdym temacie z Keanem wyciągają ten sam argument, nie ważne w jakim kontekście się o nim pisze.
pawcius
10 sierpnia 2011, 20:47
Wspominam Keana bardzo dobrze zwłaszcza w okresie 2005-07 jak chodziłem na mecze. Z jego powodu cieszyłem się często bo strzelał dla nas dużo goli i jego znak firmowy z koziołkiem i strzelaniem zajebiście mi został w pamięci 5 metrów ode mnie.
Pawle każdemu latka lecą. Im więcej tym trudniej o wysoką formę tym bardziej jak zmienia się kluby.
RAFO THFC
10 sierpnia 2011, 22:24
Robie droga wolna. Myślę, że którejś drużynie z poza 10-tki PL możesz pomóc - próbuj. Dzięki za wszystkie gole. Prawdziwi kibice THFC nie zapomną o tobie na pewno. Dzięki za tak wiele - za chillout w Irlandii też;-]
RAFO THFC
11 sierpnia 2011, 08:02
Nie pomyliło mi się z Kingiem, z Keanem też były takie afery, chociaż mniej rozdmuchiwane. Gerrard spędza noc w areszcie, żeby za 3 dni wygrać Liverpoolowi mecz, taka jest różnica. A kibice Tottenhamu widocznie są tacy jak kibice Polski na meczu z Gruzją, którzy owacją na stojąco żegnali Polańskiego... Jak to ładnie opisał ginola na facebooku "Tak jak smuda, dadzą dupy, za wyjście z grupy". Jedni i drudzy klapy na oczach.
Stanislao
11 sierpnia 2011, 08:42
Gieniuś to chyba pierwszy znany mi przypadek który otwarcie mówi że kocha inny kraj, nie czuje się obywatelem kraju w barwach którego ma występować a i tak dostaje powołanie. Euro pomoże mu w karierze, a on sam pomoże Smudzie w, pozornym oczywiście, zachowaniu twarzy. Zawiodę się jeśli wyjdziemy z tej grupy, jeden mecz więcej i nie do końca ogarnięty Franek dostaje nowy papier od PZPN (generalnie ciekawa tendencja - najpierw Smuda po dobrych czasach w KKS stał się selekcjonerem i trochę wyszło szydło z worka, potem Probierz też do kadry przymierzany okazał się....gorszy niż myślano; a wszystko zaczęło się od typowo Franzowego focha na Grosika) bo układa się pod zarząd (a miał być taki niezależny i z jajami). Przykre to trochę gdy wybierasz się na Polska-Niemcy i zastanawiasz czy to będzie tylko porażka czy już klęska....
aapa
11 sierpnia 2011, 09:07
Nie bardzo wiem o co chodzi z Polańskim, bo meczu nie widziałem, ale co złego jest w tym, ze go oklaskują? Nie można go normalnie w tej kadrze powitać?
Stanislao
11 sierpnia 2011, 09:22
Trochę ciężko przytulić się z gościem który przyznaje że na kadrze chce się tylko wybić, czując się tylko Niemcem i każe mówić na siebie Ojgen.
varba
11 sierpnia 2011, 17:43
A Ginola był na tym meczu że ocenia kogoś kto poświęca czas i pieniądze żeby wspierać drużynę. Lepiej siedzieć w chacie przed telewizorem i oceniać innych. Każda zmiana była była oklaskiwana tak samo, tylko Lewandowski dostał większe brawa. Niech każdy rozlicza siebie z własnego kibicowania. Wracając do tematu artykułu to pytałem ile jeszcze artykułów z Keanem będziecie wyskakiwać z tym samym argumentem!?

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji