To nic nadzwyczajnego, że podczas letniego okienka transferowego angielskie bulwarówki tętnią życiem. Normalna kolej rzeczy. Większość uciążliwych plotek ignorujemy i staramy się wyłapywać istotne informacje. Mimo wielkiego zapału i dobrych chęci nikt jednak nie gwarantuje rzetelności.
We wcześniejszym artykule była mowa o niezadowolonym Romanie, bezwzględnym agencie zawodnika oraz podłym Hiddinku. Druga część tej sagi - piszę tu 'sagi', bo niewątpliwie sprawa Pavlyuchenki będzie jedną z najczęściej i najchętniej poruszanych przez pismaków w tym okresie letniego okienka - każe nam wykrzyknąć ile sił w płucach: 'Zdecydujcie się w końcu!'
Zaczynamy od naszego ulubionego bohatera, Olega Artemova. Od razu zacytuję jego wypowiedź dla Sport Express: "Byłem zdziwiony kiedy dowiedziałem się z Internetu o wrzawie, której źródło było w rzekomym wywiadzie udzielonym przeze mnie dla Daily Mirror," rzekł agent zawodnika.
"W istocie było to swobodne tłumaczenie moich słów dla gazety Izvestia, w dodatku wyrwanych z kontekstu."
Agent zakomunikował również, że 'Pav' wciąż dostaje oferty z daleka, ale pewnym jest, iż jego przenosiny nie są w planach - jak to napisał redaktor Sky Sports.
"Działacze Romy oraz Stuttgartu poczynili wczesne działania odnośnie transferu, ale nie było jeszcze żadnych szczególnych ofert czy negocjacji," dodaje Artemov.
Możemy się jednak tylko domyślać czy agent przychyla się do odejścia Romana - i potraktować powyższa wypowiedź jako alarm dla tych klubów, że 'to już najwyższy czas..' - czy jednak woli żeby Rosjanin został na WHL i dementuje plotki.
"Poza tym, mój klient chce grać w Londynie i wygląda na to, że będzie też chciał udowodnić, iż jest wartościowym elementem drużyny."
Do zobaczenia w kolejnym odcinku!
Rosyjska saga, cz. 2
22 czerwca 2009
Spurs News
powiązane artykuły
Przewodnik po rynkach zdarzeń sportowych
20 kwietnia 2026
Komentarze: 53
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Fajnie.
"
Po tym, o czym napisał Paweł?
Pytasz po czym ja rozrozniam brak formy od lenistwa.Po niczym.Nie wierze zeby na takim poziomie pikarskim bylo miejsce dla leniwych osob.
Opowiedz o tym bo widze ze 'wiesz' naprawde duzo.
Mówiąc serio, argument z językiem do mnie nie trafia. Chyba, że jest to typ piłkarza tak ułożonego, że biega tylko wydeptanymi ścieżkami i ciągle potrzebuje uwag typu "przełóż sobie na lewą i p... na Dawidka". Bardziej wygląda to tak, że poza boiskiem jest jakims kompletnym outsiderem i nikt z nim nie gada, a takiego najłatwiej odstawić. Ale może rzeczywiście jest to kwestia języka, może wraz ze znajomością kilku zdań otworza mu się jakieś szuflady w mozgu?
Cala twoja wiedza Ginola opiera sie o to co przeczytales w The Sunie czy innej gazecie.Bo skad wiesz ze on nie zna jezyka czy to ze spadl z balkonu.W tym co pisza moze byc ziarnko prawdy ale to sa gazety.
Piłkarze to tez ludzie.Rozumiem i zgadzam sie.Tylko ze to ludzie ktorych cale zycie opiera sie na pilce noznej.Do tego grajac w najlepszej lidze poddawani sa ciaglej krytyce.Ciagle musza rywalizowac o miejsce w skladzie bo przeciez graja o wielkie pieniadze.Tam nie ma miejsca na slabosci.Na lenistwo to mogl sobie pozwolic Maradona kiedy konczyla sie jego kariera.
Gralem w pilke i najlepiej gralo mi sie z tymi ktorzy mieli umiejetnosci.Mysle ze na boisku mozna sie dogadac znajac tylko te kilka slowek.Gorzej w szatni.
Pawle nie mam monopolu na racje.Zauwaz ze ciagle pisze: 'mysle','wierze','nie wierze','nie wyobrazam sobie',to ty traktujesz swoje wypowiedzi jako prawde objawiona.Zapytalem sie tylko skad taka pewnosc w twoich wypowiedziach.Masz prawo do swojego zdania.Tak jak kazdy.
Nie jestem w stanie odpisac na wszystko.
To ja staralem sie tu prowadzic normalna dyskusje.Ty zrobiles smietnik.
Acha jeszcze jedno-'a nie rób wjazdy typu ale ty jesteś mądry ciekawe skąd to wiesz.'A co w tym zlego?Skoro popisales sie tak ogromna wiedze i miales odpowiedz na wszystko to chcialem wiedziec skad ja masz.Twoja reakcja na to byla ciekawa.