Sporo szumu w mediach wywołał film na, którym środkowy obrońca Tottenhamu Vlad Chiriches, po mocno zakrapianej imprezie, ledwo trzyma się na nogach. Chiriches dostał wolne od managera Tottenhamu i postanowił odwiedzić swoje rodzinne strony. Bardzo hucznie witali go przyjaciele w Bukareszcie, bo Vlad wyglądał jak legenda Tottenhamu Ledley King, po wypadzie do nocnego klubu. Oby całe zajście nie odbiło się Rumunowi pijacką czkawką, ponieważ do gry gotowy jest już Jan Vertonghen, który może go zastąpić w wyjściowej jedenastce. Sherwood stwierdził, że nie zamierza wyciągać konsekwencji wobec piłkarza, bo nie interesuje go, jak spędzają czas wolny jego podopieczni.
Les Ferdinand wyjawił natomiast sekret, że boss Tottenhamu podobnie jak on, nie jest wielkim fanem defensywnych pomocników. Dla sprostowania nie wszystkich defensywnych pomocników. Nie lubi tylko tych, co skupiają się tylko i wyłącznie na bronieniu dostępu do własnej bramki. Tendencję na wyspach zdaniem szkoleniowca Tottenhamu zapoczątkował Claude Makelele. Za wzorowy model podał parę środkowych pomocników z Manchesteru City, którzy na przemian atakują bramkę rywala i na przemian wypełniają obowiązki defensywne.
Nie zbyt dobre wieści dopływają z obozu rywala. Pellegrini poinformował, że Alvaro Negredo będzie gotowy do gry w środowym meczu z Tottenhamem. Niedawno po kontuzji powrócił Aguero i już zdążył popisać się hattrickem, ratując tym samym swój klub przed kompromitującą porażką przeciwko Watford. Trudne zadanie czeka obrońców Tottenhamu, miejmy nadzieje, że Vlad Chiriches zdążył już wytrzeźwieć.
Sam Sherwood natomiast stwierdził, że nie może się już doczekać piątku. Wtedy transferowe okno dobiegnie końca. Sherwood oznajmił, że jest zadowolony ze składu i nie zamierza sprowadzać nowych piłkarzy, no chyba, że przytrafi się jakaś "katastrofa". Nie potrafi jednak zagwarantować, że nikt nie opuści Tottenhamu przed 1 lutego. W prasie aż kłębi się od plotek, że klub mają opuścić Lewis Holtby i Etienne Capoue. Kibice mogą mieć tylko nadzieje, że żadna z plotek się nie potwierdzi, a okno transferowe zakończy się szybciej niż kariera piłkarzy w Tottenhamie.
Rumun, który jak pije to nie tańczy i trener, co nie lubi defensywnych pomocników, czyli Koguci flesz niecodzienny. Odc. 3
28 stycznia 2014
Spurs News
powiązane artykuły
Przewodnik po rynkach zdarzeń sportowych
20 kwietnia 2026
Komentarze: 27
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Walu, to był tylko przykład. Przecież dobrze wiemy, że taki podział byłby praktycznie niemożliwy.
varba, chodziło mi o sposób myślenia Sherwooda. Według niego środkowy pomocnik kładący większy nacisk na defensywę jest dobry tylko na ławkę. Rozumiem, że czasem fajnie się skupiać na ofensywie, ale są też inne sytuacje, w których ktoś taki jak Sandro/Capoue jest niezbędny.
Przestań