Nasz islandzki pomocnik wyznał, że jego pierwsza bramka w barwach Tottenhamu, którą zanotował w poniedziałkowym, wygranym przez Koguty 3:2 spotkaniu z West Hamem, była mu potrzebna do odzyskania wiary we własne umiejętności.
- Kamień spadł mi z serca po tym golu. Właśnie po to dołączyłem do takiego klubu jak Tottenham: żeby strzelać bramki, żeby wygrywać mecze w ostatnich minutach. Cieszy mnie pobyt przy White Hart Lane, nawet jeśli nie było mi w ostatnim czasie lekko i nie potrafiłem strzelić bramki. Na szczęście gol z West Hamem zaszczepił we mnie więcej optymizmu.
Do poniedziałkowego spotkania Gylfi Sigurdsson był piłkarzem w Premier League, który najczęściej uderzał na bramkę rywali bez efektu bramkowego.
- Czeka nas ciężka droga. Teraz bardzo ważny mecz z Arsenalem, w którym musimy zdobyć trzy punkty, aby im uciec w tabeli. Na początku sezonu traciliśmy bramki w końcówkach, teraz to my wygrywamy w ostatnich minutach. Mamy olbrzymią pewność siebie. Nie potrzeba nam nic więcej przed derbami Londynu - wszyscy wiedzą, jak ważny to mecz dla nas. Mam nadzieję, że wygramy i zostaniemy w tabeli przed Chelsea - zakończył Islandczyk.
Sigurdsson: Kamień spadł mi z serca
27 lutego 2013
michaoo
2 min czytania
3 566
Tagi
#Tottenham Hotspur
Dyskusja
Komentarze (7)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Ładnie się wprowadził do gry w poniedziałek. Mam nadzieję, że jak sytuacja będzie dobra, to w niedzielę też AVB go na 20-30 minut wpuści. Jak nie na cały mecz. Bo Bale szarżujący środkiem daje miejsce na lewej stronie, skąd Gylfi ładnie potrafi uderzyć i dośrodkować. Według mnie, kiedy nie ma Dempseya, Gylfi mógłby dostać szansę od początku na lewej stronie, zamiast Holtby'ego. Chociaż preferowałbym Holtby'ego z Arsenalem i Liverpoolem w podstawie, a Siggy 2 razy z Interem.
Gylfi wierzę w Ciebie chłopaku!!
Mam nadzieje, że to nie będzie kolejny dos Santos. Łudzę się, że najlepsze przyjdzie w następnym sezonie, już nie będzie kwestii aklimatyzacji, a chłopak odczuje ulgę psychiczną tzw. "fresh start"
zaskoczył wszystkich dając tak dobrą zmianę - będzie z niego jeszcze pożytek
Bramka bardzo szczęśliwa , ale może odblokuje sie po niej i będzie mu się łatwiej grało . Myśle że w przyszłym sezonie będzie odgrywał większą rolę w naszej drużynie .
Podobną bramkę strzelił z Mariborem i jakoś się nie odblokował. Trochę brakuje mu szczęścia, albo precyzji. Oddał mnóstwo strzałów, a wszystkie trafiły albo w słupek, albo bramkarz obronił
Mi też spadł kamień z serca
Czytaj dalej