Dominic Solanke nie planuje odejścia z północnego Londynu. Jak informuje Football Insider, 29-letni napastnik chce zostać w Tottenhamie i wywalczyć sobie miejsce w wyjściowej jedenastce Roberta De Zerbiego, mimo krytyki, która spadła na niego w ostatnich tygodniach.
Klub pozostaje aktywny na rynku i szuka nowego napastnika, ale według Pete'a O'Rourke'a ewentualne styczniowe wzmocnienie ma być konkurencją dla Solanke, a nie jego zmiennikiem. Anglik ma kontrakt do 2030 roku.
Gol z Manchesterem United jako odpowiedź na krytykę
Solanke przerwał falę zarzutów trafieniem w wyjazdowym meczu z Manchesterem United. Tottenham zremisował na Old Trafford 1:1, grając część spotkania w dziesiątkę. W tym sezonie Premier League napastnik ma na koncie sześć występów, 268 minut i jednego gola.
Problemem Solanke były przede wszystkim urazy. „Pokazał, że potrafi strzelać dla Spurs, kiedy jest zdrowy i w formie" – zaznaczył O'Rourke, przypominając o ważnych bramkach Anglika w poprzednim sezonie, gdy Tottenham walczył o utrzymanie.
De Zerbi stanął murem za napastnikiem
Włoski trener nie zostawił wątpliwości, jak ocenia swojego napastnika. – Zasłużył dzisiaj na opaskę kapitańską, bo wycierpiał się może za bardzo – mówił De Zerbi, odnosząc się do powtarzanych pytań o to, czy Solanke jest wystarczająco dobry dla Tottenhamu. Trener dodał, że uważa go za kompletnego piłkarza i być może najlepszego napastnika, jakim dysponuje, pod warunkiem że będzie w pełni sprawny fizycznie.
Plan transferowy klubu wynika z prostej arytmetyki. Solanke jest obecnie jedynym uznanym napastnikiem w kadrze – Richarlison po nieudanych próbach transferu został pominięty przy zgłoszeniu składu do Premier League.
Tottenham potrzebuje goli
Sytuacja w tabeli nie pozostawia miejsca na spokojne czekanie. Po sześciu kolejkach Tottenham zajmuje 19. miejsce z trzema punktami i bilansem bramkowym minus sześć. Kłopoty z wykańczaniem akcji są jednym z głównych powodów tak słabego otwarcia sezonu.
Przeciwko United Solanke zmarnował kilka dobrych sytuacji, ale nie przestał szukać okazji i ostatecznie się doczekał. Po przerwie na mecze reprezentacji ma wrócić do klubu i – jak przekonuje O'Rourke – skupić się na dwóch rzeczach: utrzymaniu zdrowia i powrocie do strzelania.