Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Son blisko powrotu, Romero i Van de Ven na razie w cieniu, a 4G znowu daje się we znaki

11 maja 2025 Spursmania Spurs News
Son blisko powrotu, Romero i Van de Ven na razie w cieniu, a 4G znowu daje się we znaki

Postecoglou kombinuje przed Palace – Son blisko powrotu, Romero i Van de Ven na razie w cieniu, a 4G znowu daje się we znaki

Ange Postecoglou jak zwykle na luzie, ale między wierszami widać jedno – plan na niedzielę z Crystal Palace (14:15) jest prosty: nie przeszarżować, nie stracić nikogo i dać Sonowi złapać trochę rytmu. Bo finał Ligi Europy już za rogiem, a sztuczna murawa w Norwegii zostawiła po sobie ślady.

Son może wrócić – z ulgą i kalkulatorem w tle

„Wszyscy wyszli z czwartku bez większych problemów. Po cichu liczymy, że Sonny dostanie jutro jakieś minuty. To jedyny, który może wrócić do składu” – rzucił Postecoglou na przedmeczowej konferencji.

Dla kibiców to konkret – po siedmiu meczach bez kapitana, Tottenham w końcu może poczuć oddech lidera na boisku. Ale nikt nie będzie ryzykować – tu wszystko podporządkowane jest meczowi numer 100 dla Australijczyka, czyli finałowi z Manchesterem United w Bilbao.

Romero i Van de Ven? Jeszcze nie teraz

„To będzie balansowanie. Romero i Micky potrzebują minut, ale raczej nie jutro. Sztuczna nawierzchnia w czwartek mocno dała się we znaki. Można powiedzieć, że byli po niej obolali” – zdradził trener Spurs.

Nic dziwnego. Mecz z Bodo/Glimt na 4G to nie był spacerek, a kto zna Premier League, ten wie, że regeneracja po takim boisku trwa dłużej. Zwłaszcza gdy w perspektywie masz mecz o trofeum.

Postecoglou wrócił też do wcześniejszych doświadczeń: – „Graliśmy na sztucznej murawie w Tamworth w styczniu i potem złapaliśmy kilka urazów. Trzeba bardzo uważać. Piątek z Aston Villą to już co innego – tam możemy zacząć układać skład pod finał.”

Sto meczów i pełna paleta emocji

Finał Ligi Europy to nie tylko szansa na pierwsze europejskie trofeum dla Spurs od 1984 roku, ale też symboliczny moment dla samego Postecoglou. Będzie to jego setny mecz jako menedżera Tottenhamu.

„To była pełna setka. Przeżyłem chyba wszystkie możliwe emocje. Mam tylko nadzieję, że ta ostatnia będzie radością po finale.”

Co to oznacza na Palace?

Krótko: Son może wejść z ławki, Romero i Van de Ven zostaną oszczędzeni, a Spurs wyjdą z myślą nie tyle o trzech punktach, co o tym, by wyjść z tego meczu bez kontuzji. Bo Bilbao czeka, a Postecoglou nie zamierza rzucać wszystkiego na jedną kartę w ligowym meczu numer 36.

Komentarze: 0

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Nie ma jeszcze komentarzy. Napisz pierwszy.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji