Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

SPURS vs FULHAM

5 kwietnia 2013 Anel Zapowiedź meczu
W niedzielę na WHL o godz. 16-stej – Spurs na WHL zmierzą się w derby Londynu z Fulham. Na Lane zawitają : nasz były „ojciec chrzestny” Martin Jol i ex-super żądło - Berbatov , z kolei w Spurs przeciwko swoim byłym kolegom zagra Dembele (w kadrze jest jeszcze kontuzjowany Dempsey).

W pierwszej rundzie rozgromiliśmy na wyjeździe Fulham 3:0 – po golach Sandro i 2 Defoe (strzelił w tym meczu swojego 150-tego gola w lidze w karierze). Obecnie też wydaje się, że Spurs są murowanym faworytem – i każdy wynik poza spokojnym zwycięstwem Kogutów będzie sensacją i może kosztować nas 3 miejsce w tabeli. Jest to bardzo ważny mecz, 3 punkty pozwolą nam z komfortem przygotować się do kolejnego meczu ze Swansea, który odbędzie się dopiero za 2 tygodnie, ze względu na przerwę na mecze reprezentacyjne.

W minionym sezonie na zakończenie sezonu pewnie wygraliśmy z nimi 2:0 (Ade i Defoe). Wcześniej na Craven Cottage dość szczęśliwie wygraliśmy 3:1 – po golach Bale’a, Lennona i Defoe.

Fulham to wygodny dla nas rywal, zwłaszcza na Lane, gdzie w PL przegraliśmy zaledwie raz.

Dwa sezony temu 3-krotnie spotykaliśmy się z nimi, dublet zwycięstw w lidze (2:1 na wyjeździe i 1:0 w Nowy Rok 2011), klęska w FA CUP – 0:4 (nasza pierwsza w historii porażka z Fulham w Pucharze Anglii). Z kolei 3 sezony temu aż 4-krotnie spotykaliśmy się z Fulham, poza ligą, rozegraliśmy dwa mecze w ćwierćfinale FA (remis na Craven C. i pewne 3:1 na Lane po golach Bentleya, Pava i Gudjohnsena).

Miniony sezon dla Fulham nie był już tak udany jak sezon 2009-10, kiedy to pod wodzą Roya Hodgsona doszli do finału Ligi Europejskiej, gdzie ulegli Atletico Madryt. Poprzedni sezon Fulham zakończyło na IX miejscu z bardzo przyzwoitym bilansem punktowym – 52. Sezon wcześniej z 49 punktami zajęli VIII miejsce.

Obecnie Fulham jest prowadzony przez „naszego” Goodfathera – Martina Jola (manager Spurs w latach 2004-2007 ; Spurs słynęli wówczas z maga ofensywnej i atrakcyjnej gry, to za jego czasów nastąpił pierwszy przypływ polskich kibiców do Spurs ; traciliśmy np. 4 gole strzelaliśmy 5-6 ; w ataku szalał duet-postrach Keane-Berbatov, w pomocy rządzili Carrick z Zokorą etc. ; fajne to były czasy, takie szalone, nieprzewidywalne – ot całe Spurs ...). Teraz część z tych czasów (Jol i Berba) pojawi się na Lane, ale już w innych barwach.

W obecnym sezonie Fulham spisuje się zgodnie z oczekiwaniami – typowy średniak (X miejsce -33 pkt). W ostatnich 6-ciu ligowych meczach grali równo : po 2 zwy, por i remisy. Dwie porażki ponieśli z Manchesterami, z United u siebie 0:1, z City 0:2 na wyjeździe.

W ostatnim meczu ligowym Fulham zremisowało 2:2 na wyjeździe z Sunderlandem. Skład Fulham : Schwarzer – Riether, Senderos, Hangeland, Riise, Sidwell, Karagounis, Dejagah, Duff, Ruiz, Berbatov. Na zmiany wchodzili : Emanuelson, Frimpong i Rodallega.

Przed sezonem do Fulham przybyli : kolumbijski napastnik Hugo Rodallega z Wigan, Mladen Petrić z HSV, Sascha Riether z Kolonii, Berbatov z MU. Największe straty to zawodnicy, którzy przenieśli się na Lane – Dembele i Dempsey. Ponadto odeszli : Murphy i Etuhu do Blackburn, Pogrebniak do Reading.
W styczniu do Fulham na zasadzie wypożyczenia dołączyli : Urby Emanuelson z Milanu i Frimpong z Arsenalu.

Statystyka meczów Spurs-Fulham :
PREMIERSHIP
HOME : 11 meczów – 7 zwy – 3 rem – 1 por., bramki 18:5
AWAY : 12 meczów – 4 zwy – 3 rem - 5 por., bramki 18:16
TOTAL : 23 meczów - 11 zwy – 6 rem – 6 por., bramki 36:21

W Premiership Koguty najwięcej goli strzelały Fulham pomiędzy 31-45 minutą – 8 goli i 76-90 min. – 7 goli. Z kolei Fulham najwięcej bramek strzelił nam pomiędzy 61-75 minutą – 6 goli. Koguty 12-krotnie obejmowały prowadzenie w konfrontacjach z Fulham, z czego 10 razy wygraliśmy i aż 2-krotnie przegraliśmy (2002-03 po golach Richardsa i Sheringhama prowadziliśmy 2:0 do przerwy, a jednak przegraliśmy 2:3, w sezonie 2003-04 Keane otworzył wynik, jednak ponownie ulegliśmy 1:2), raz padł remis (derby z sezonu 07/08 na Craven Cottage, mimo prowadzenia 3:1, remisujemy 3:3). Fulham 7-krotnie obejmował prowadzenie, z czego 4 razy wygrał, dwa razy zremisował i raz przegrał (w minionym sezonie, kiedy to prowadził w 30 min., jednak przegrał 1:2)

DIV. ONE
HOME : 11 meczów – 8 zwy - 3 rem., bramki 28:13
AWAY : 11 meczów - 6 zwy - 4 rem - 1 por., bramki 17:12
TOTAL : 22 mecze – 14 zwy - 7 rem – 1 por., bramki 45:25

DIV. TWO
HOME : 11 meczów - 4 zwy - 6 rem - 1 por., bramki 13:8
AWAY : 11 meczów - 4 zwy - 5 rem – 2 por., bramki 20:16
TOTAL : 22 mecze - 8 zwy – 11 rem – 3 por., bramki 33:24

FA CUP
HOME : 4 mecze – 4 zwy., bramki 9:2
AWAY : 5 mecze – 3 remisy, 1 zwycięstwo, 1 porażka bramki 4:4
TOTAL : 9 mecze – 5 zwy – 3 rem, 1 por, bramki 13:6

PUCHAR LIGI
HOME : 1 mecze – 1 zwy., bramki 1:0
AWAY : 2 mecze – 1 zwy – 1 por., bramki 3:4
TOTAL : 3 mecze – 2 zwy – 1 por., bramki 4:4

OGÓLNY BILANS : 79 meczów - 40 zwycięstw - 26 remisów - 13 porażek - bramki : 131:80


NAJ ... SPURS vs FULHAM
- Najwyższe zwycięstwo (home) = 7 - 1 (2.5.1942)
- Najwyższe zwycięstwo (away) = 5 - 1 (11.4.1904)
- Najwyższa porażka (home) = 0 - 5 (2.1.1905)
- Najwyższa porażka (away) = 2 - 6 (17.10.1927)

- Najwięcej goli dla Spurs w meczu przeciwko Fulham = 3 - Jack Elkes (27.10.1924) i Cliff Jones ( 19.2.1966)

NAJLEPSI STRZELCY SPURS VS FULHAM :
- 13 : Cliff Jones
- 8 : Minter, Greaves.
- 6 : Banks, Keane
- 5 : Bobby Steel, Bliss, Morrison, DEFOE
- 4 : Middlemiss, Ludford, Mackay.
- 3 : Kyle, Lloyd, Grimsdell, Elkes, Ward, Dix, Gibbons, Les Stevens, Bennett, John White, Sheringham, HUDDLESTONE, BALE
- 1 : m.in. Chimbonda, Berbatov, KABOUL, Campbell, Crouch, Bentley, Pawluczenko, LENNON, ADEBAYOR, SANDRO

DEBIUTY DLA SPURS VS FULHAM :
- GARRY BRADY –5.1.1998
- TOM HUDDLESTONE –31.1.2006
- ADAM SMITH – 13.05.2012

OSTATNI MECZ W SPURS VS FULHAM :
- Frank Saul 30.12.1967
- Paul Mahorn 05.01.1998
- Grzegorz Rasiak 31.01.2006

TRANSFERY FULHAM – SPURS :
- CLINT DEMPSEY – 31.08.2012 – 6 mln.f.
- MOUSSA DEMBELE – 29.08.2012 – 15 mln.f.
- Steed MALBRANQUE – VIII’2006 –2,5 mln.f.
- Sean DAVIS – VII’2004 – 3 mln.f.
- John LACY - VII’1978 – 200 tys.f.
- Alan MULLERY – III’1964
- Frank OSBORNE – I’1924 – 1,5 tys.f.
- Ernie PAYNE – X’1893

TRANSFERY TOTTENHAM – FULHAM :
- Danny Murphy – VIII’2007
- Michael BROWN – I’2006
- Alan MULLERY – VI’1972
- Cliff JONES – X’1968 – 5 tys.f.
- Terry DYSON –VI’1965 – 5 tys.f.
- Alfie STOKES – VII’1959 – 10 tys.f.

PIERWSZY GOL DLA SPURS vs FULHAM :
- Bill Nicholson 04.12.1948
- Stephen Clemence 05.01.1998
- Terry Venables 01.10.1966
- Pascal Chimbonda 20.01.2007
- Younes Kaboul 01.09.2007
- GARETH BALE 01.09.2007
- FRAZIER CAMPBELL 15.11.2008

OSTATNI GOL DLA SPURS vs FULHAM :
- John Cameron 11.04.1904
- Bobby Steel 25.03.1916
- Billy Minter 13.12.1919
- Stan Alexander 24.04.1937


KAMIENIE MILOWE SPURS – FULHAM :

- 05.09.1903 – pierwszy profesjonalny mecz Fulham.
- 04.12.1955 – gol Billa Nicholsona był 2,000 golem Spurs w lidze.
- 02.11.1963 – ostatni mecz Danny Blanchflowera na White Hart Lane (zwycięstwo 1:0)
- 02.12.1981 - 100 występ dla Spurs - Paula Millera.
- 15.12.2001 – pierwsze zwycięstwo Spurs na WHL nad Fulham w Premier League. Pierwszy gol meczu strzelony przez Lesa Ferdinanda, był 10,000 golem w Premier League od momentu powstania w 1992 r.
- 24.03.2002 – pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Tottenhamu nad Fulham w Premier League.
- 11.09.2002 – Spurs rozgrywają 50-ty ligowy mecz pod wodzą Hoddle’a (20 zwy – 10 rem – 20 por., bramki 68:73). Teddy strzela 100 gola w meczach rozgrywanych pod wodzą Hoddle’a (62 mecz). Niestety przegrywamy 2:3.
- 24.02.2003 – 100 mecz w lidze rozgrywa M. Etherington (obecnie w WHU), z czego 51 –Peterborough, 36- Spurs i 13 –Bradford.
- 30.08.2003 – Była to pierwsza porażka z Fulham na Lane od 1948 r. ! 350-ty mecz w ligowej karierze rozegrał Jamie Redknappa. Pierwsze zwycięstwo Fulham na Lane w Premier League.
- 31.01.2004 – 50-ty mecz Fulham na swoim stadionie w Premier League. Fulham kompletuje swój pierwszy ligowy dublet zwycięstw nad Spurs. Brian McBride strzela w swoim debiucie dla Fulham.
- 30.10.2004 – 100-tny mecz Jermaina Defoe w Premiership. Po raz pierwszy w wyjściowej jedenastce pojawił się Szwajcar – Reto Ziegler.
- 26.02.2005 – 50-ty występ w Fulham dla Carlosa Bocanegry. Gole Kanoute i Keane’a były 99 i 100 golem zdobytym przez Spurs w konfrontacjach z Fulham (liga i puchary – 59 meczów , bramki 100:65)
- 31.01.2006 – 100 mecz Chrisa Colemana w roli managera Fulham
- 31.01.2006 - 50 – ty mecz MARTINA JOLA w roli managera Spurs
- 31.01.2006 – 50-ty występ w Premiership Michaela Carricka.
- 17.09.2006 – 150-ty ligowy mecz J. JENASA (Nott.Forest, Newcastle, Spurs)
- 17.09.2006 – 80-ty mecz JOLA w roli managera
- 17.09.2006 – 100 mecz McBride’a w Fulham
- 17.09.2006 – 150-ty start w karierze Zata Knighta
- 20.01.2007 – pierwszy gol dla Spurs – P. Chimbondy
- 20.01.2007 – gol strzelony przez Montellę był 100-tnym golem straconym przez Spurs w lidze pod wodzą Jola (121:100)
- 20.01.2007 – Robbie Keane zagrał po raz 150-ty dla Spurs w lidze / 56 goi
- 20.01.2007 – Lee – 50-ty mecz w barwach Spurs
- 26.12.2007 - Keane w tym meczu strzelił swojego 99 i 100 gola w PL (12 w Coventry, 13 w Leeds i 75 w Spurs), gol Defoe był 100 golem zdobytym przez Spurs w historii meczów ligowych vs Fulham (58 meczów-27 zwy-22 rem-9 por bramki 100:66)
- 15.11.2008 – pierwsza porażka Spurs pod wodzą Harry’ego Redknappa ; 200-tny mecz w karierze Gomesa w lidze : 59 Cruzeiro, 128 PSV, 13 Spurs
- 26.12.2008 – 100 –tny mecz Jenasa w Spurs w lidze / 18 goli.
- 26.12.2009 - 50-ty mecz L. Modrica w Spurs / 5 goli (40/3 -liga, 2/1 -FA Cup, 4-PL, 4/1-UEFA)
- 16.10.2010 - po raz pierwszy w wyjściowej 11-stce Sandro
- 01.01.2011 - 150-ty ligowy mecz w karierze Huttona /4 gole : Rangers 94/2, Sunderland 11, Spurs 46/2
- 06.11.2011 - 100 mecz ligowy w PL w Spurs L. Modrica / 10 goli ; 276 mecz z rzędu w PL - B. Friedela
- 13.05.2012 - 50-ty ligowy mecz w karierze / 2 gole Livermore'a w lidze (9/1 Peterborough, 16/1 Derby, 25 Spurs)
- 01.12.2012 – 150-ty gol w karierze ligowej Defoe.

SPURS – FULHAM – KONEKSJE :

- Steve Archibald - napastnik Spurs pomiędzy1980 i 1988, na zakończenie kariery we IX’1992 był niekontraktowym zawodnikiem na Craven Cottage.
- John Lacy – profi w Fulham od 1972, grał dla nich w finale FA CUP w 1975 r. Środkowy obrońca przeszedł do Spurs, kiedy Koguty wróciły do First Division w 1978, o jego cenie zadecydował trybunał – i Lacy został pierwszym zawodnikiem, którego cena podlegała ustalenie przez trybunał. W Spurs do 1983 r., kiedy to przeszedł do CP.
- Eugene O'Callaghan – przyszedł do Tottenhamu w 1925, rozegrał ponad 300 meczów dla Spurs, zanim odszedł do Leicester w 1935, a potem do Fulham w 1937 r. – gdzie debiutował przeciwko ... Spurs. "Taffy" wrócił do Spurs podczas II W.Ś. – jako gracz gościnny.

Komentarze: 38

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

varba
16 marca 2013, 18:22
Pieszy weź sobie w googlach sprawdź definicje słowa sarkazm. Hades tu już masz skład podany? Boas lubi stawiać na Gallasa
varba
16 marca 2013, 18:29
pieszemu myśli chodzą na piechotę z mózgu do palców i dlatego tak to wygląda ;)
varba
16 marca 2013, 18:39
Mecz z Interem wyglądał tak jak wyglądał, nie tylko dlatego, że został zachwiany nasz system gry przez brak Lennona i Bale'a. Wyciąganie wniosków, że na to stać naszą drużynę bez skrzydeł i jesteśmy chujowi jest na poziomie dziecka z gimnazjum, które myli Holandię z Hiszpanią. Jak wegetarianin nie je mięsa i mu do sałatki wkroisz przypadkiem kurczaka to dostanie sraczki. U nas to się nasiliło też dzieki temu, że zagraliśmy bez zaangażowania i jeśli pieszy uważa inaczej tzn że tego meczu nie oglądał. Barcelona bez Iniesty i Messiego też nie gra na tym samym poziomie, ale ocenianie po takim meczu naszej wartości bez Bale'a i Lennona jest próba dotknięcia swojego geniuszu patykiem z kupą na jego końcu. AVB jest młodym menedżerem i popełnił w tym meczu masę błędów. Przede wszystkim połączenie Gallas-Friedel w obronie, Livermore na środku i Dembele na boku. Inaczej byśmy wyglądali, gdyby na środku grał Dembele z Parkerem, Lloris był w bramce, Janek na obronie zamiast Gallasa, a po bokach byli ustawieni Sigurdsson i Holtby. A tak namnożyło się w meczu wszystko co najgorsze - wysoko ustawiona linia obrony, która nie potrafiła się odpowiednio ustawić, przyklejony do linii bramkowej bramkarz, linia pomocy, która nie grała pressingiem w ogóle i do tego brak możliwości gry z kontry. Jeszcze typowo Tottenhamowe nastawienie, że "przecież tak gładko poszło w Londynie" i katastrofa murowana. To że nie było Bale'a i Lennona to jest jeden klocek w całej tej układance naszej chujowej gry w tym meczu. Ale niektórzy to mają tak najebane w swojej polskiej głowie, że tylko czekają aż wyjdzie kupa i przyjdą i triumfalnie powiedzą "a nie mówiłem". Rzygam takimi ludźmi i chuj wam w dupę. Przyjdź kurwa po meczu z Fulham i się ciesz, że przejebaliśmy. Na koniec sezonu przyjdź i się jeszcze spuść publicznie na naszym forum.
Hades
16 marca 2013, 20:08
Z Interem nasi grali bez zaangażowania. To tak samo jak Bayern, który też miał praktycznie pewny awans, a taki Arsenal ich pocisnął. varba, Gallas ostatnio grał tylko w LE i jak nikomu z dwójki Dawson - Janek nic się nie stanie, to nie zagra. Jak z Fulham jakiś idiota(Walker, Defoe) nie zdecyduje się wystawić piłki przeciwnikowi, to powinniśmy wygrać. Chociaż boję się Berby.
RAFO THFC
16 marca 2013, 21:53
Gallas i Ade biorą kasę "pod stołem" od Ars --- mam nadzieje, że nie zobaczę tego ODBYTU już w składzie Spurs
varba
16 marca 2013, 22:14
No tak przecież to Defoe dał nam awans do ćwierćfinału. W meczu na WHL z Interem też nastrzelał, nic nie zmarnował.
fingor
17 marca 2013, 00:07
Nie wydaje mi się ,że z Interem graliśmy bez zaangażowania ... Przynajmniej ja nie odniosłem takiego wrażenia ,graliśmy poprawnie przez większą część meczu poza napastnikami ...Adebayor to jest dramat ,miałem wrażenie że cały czas podejmuje złę decyzje , było miejsce na pierwszym słupku ,to on się chował za obrońcą na drugi ,itp itd ...Livermore to kolejny dramat ,i myślę że ankieta kto jest lepszy Hudd czy on byłaby ciekawa ...Ja już wolę big toma ...Daws i Janek to jedyna opcja w tej chwili aż do powrotu Kaboula ... Caulker też jest niestety niepewny... Jestem pełen niepokoju przed jutrem ,ale mimo wszystko Spurs We believe :)
p.s. nie ma takiego drugiego teamu na świecie który dostarczałby takiej nerwówki kibicom ,i za to was kocham koguty ,mimo iż osiwieję pewnie po czterdziestce , a to już całkiem niedaleko...
smackey
17 marca 2013, 00:44
jutro pewna wygrana, czuje się tak samo jak przed z aston villa 4-0. dwu-trzy bramkowe nasze zwycięstwo
Pawel THFC
17 marca 2013, 09:06
Paweł ; Administrator
Wow jak intelektualnie rozgarniety jest administrator tego portalu , tego sie nie spodziewalem , jaka skladnia , jakie metafory , aforymy tu zostaly uzyte , rodem od niewyksztalconego gmnazjalisty .Czlowiek ktory pozjadal wszystkie rozumy innymi slowy Alfa & Omega. Generalnie gratuluje toku rozumowania ktory nie rozni sie od toku malo wyedukowanego czlowieka z pod bramy. ; Przyjdź kurwa po meczu z Fulham i się ciesz, że przejebaliśmy. Na koniec sezonu przyjdź i się jeszcze spuść publicznie na naszym forum.; a to zdanie to juz opisuje kim jestes , nic dodac nic ujac . Zatem prosze usunac moje konto , o jezeli administrator jest idiota to bardzo wyraznie okazuje to poziom tego portalu. Na cale szczescie jest cala masa innych zwlaszcza officialnych forow UK THFC gdzie mozna , konstruktywnie osiagnac konsensus. Typische polnischen Idiot, alle Gedanken an den Köpfen gegessen. nicht grüßen
piekny
17 marca 2013, 10:32
Panowie kiedys narzekalismy na gre naszego klubu i to bylo glownym tematem naszych konwersacji na forum,teraz jak gramy duzo lepiej to narzekamy na samych siebie! Panowie porsze was troche kultury wobec siebie bo powoli zaczynacie ciutke przesadzac! Wrocmy do pisania o THFC i Ich grze, bo mamy o czym!
Wolff
17 marca 2013, 13:19
Skoro już ten temat wypłynął to przyłączę się do apelu o trzymanie poziomu. Zaczynam tęsknić do czasów gdy graliśmy w środku tabeli, a ten serwis prezentował wysoki poziom merytoryczny. Owszem były przepychanki słowne i nie raz wszyscy pozostawali przy swoich racjach ale nikt nikogo nie wyzywał tylko przekonywał argumentami lub statystykami. Teraz im lepiej gramy tym większe bagno robi się na portalu (vide przepychanki na temat Barcy i Realu z Onetu). Co do meczu to liczę na wymęczone zwycięstwo jedną bramką nie ważne w jakim stylu.
Damian88
17 marca 2013, 14:14
Wygramy ten mecz na luzie, ochłońcie panowie ;)
pepkuta
17 marca 2013, 14:23
Wyjściowa jedenastka: Lloris; Naughton, Caulker, Dawson, Vertonghen; Sigurdsson, Dembele, Parker, Assou-Ekotto; Adebayor, Bale.
pepkuta
17 marca 2013, 15:53
Gra się wyraźnie nie klei, jeśli nie kolejny Bale Show, to nie wiedzę 3 punktów...
RAFO THFC
17 marca 2013, 17:36
dno --- he he --- ciekawe, które rozgrywki teraz odpuści AVB ??? LE czy PL ? --- bo to, że miałem racje, oponując za tym żeby zagrać rezerwami z Interem a pierwszym składem z Liv i Fulham --- nikt nie ma chyba wątpliwości ---> zarówno The Redds jak i ekipa Jola była do ogrania na lajcie do przez "świeżutki" TOTT z Azzą w składzie... --------------------------------- tuczi - szczególnie twoja odpowiedź mnie interesuje
jasiowaty
17 marca 2013, 17:51
Tragedia. Mecz pokazał, że gdy rywal rozpracuje nas to nie mamy pomysłu na zmianę stylu gry - tak klasowe drużyny nie mają. Jedyny pozytyw to ładny występ Carolla.
tuczi
17 marca 2013, 17:53
Jeśli uważasz, że miałeś rację to znaczy, że niepotrzebnie nawet walczymy o LM. Po co to nam? Mamy marnować sezon wystawiając najlepszą drużynę na puchary? Nie lepiej od razu poprosić FA, aby nie wystawiała nas do rozgrywek w Europie? Przecież w przyszłym sezonie znów przyjdzie nam grać trzy mecze w tygodniu. I to pewnie z potencjalnie silniejszymi i bardziej zmotywowanymi ekipami niż teraz. Więc idąc twoim tokiem myślenia, powinniśmy od razu rzucić biały ręcznik i koncentrować się na walce o 6 miejsce w lidze, aby czasem nie zahaczyć o puchary.
Wolff
17 marca 2013, 18:10
Rafo wtrące się do waszej rozmowy ale od dawna o tym pisałem przy rozmowie o sensie gry w LE. Jeśli teraz nie potrafimy grać w LE i PL to jak chcemy wlaczyć o LM co sezon ? Chyba, że mamy w planie awansować tam co drugi sezon. Prędzej bym się zgodził jeśli spieralibyśmy się czy grać w pucharach krajowych. A przecież w jakiś sposób LE to też promocja naszego klubu i sygnał dla potencjalnych zawodników, że jesteśmy dobrym zespołem z europejskimi ambicjami. Dla mnie problem raczej leży w braku wzmocnień na kluczowych pozycjach, nie potrzebnych wyporzyczeniach oraz braku napastników przez cały sezon.
Wolff
17 marca 2013, 18:11
wypożyczeniach , sorki za błąd
RAFO THFC
17 marca 2013, 18:36
"Jeśli uważasz, że miałeś rację to znaczy, że niepotrzebnie nawet walczymy o LM. Po co to nam?" - wiesz dobrze, że co do LM mam inne zdanie - po pierwsze pozwoli nam na 99% zatrzymać Bale, po drugie łatwiej pozyskamy zawodników latem, po terzecie zyskamy dużą kasę i prestiż --- wszystkich tych rzeczy nie da nam nawet PUCHAR LE i np: 5 miejsce w PL ... bo na TOP4 grając na 2 fronty się nie zanosi
tuczi
17 marca 2013, 18:43
No więc przypomnij mi, bo chyba zapomniałem, te hordy gigantycznych zawodników walących drzwiami i oknami/pozyskanych po poprzednim awansie do LM. Jeśli jesteśmy za słabi na walkę na dwóch frontach to sama nazwa Liga Mistrzów niewiele zmieni. Naturalnie możemy wtedy grać o wiele lepiej we wtorek/środę niż uczyniliśmy to w Mediolanie, ale kolejna kolejka ligowa (tak mi się dziwnie wydaje) będzie równie ciężka jak starcie z Liverpoolem czy też Fulham.
Wduwek
17 marca 2013, 19:10
Ja jestem zdania, że wpływ zmęczenia nie jest tu kluczowy. Kluczowy jest brak dobrego napastnika. Całe nasze strzelanie opieramy an Bale'u, bądź stałym fragmencie i strzale obrońcy. Jak to nam wyjdzie to ok, jak Bale nie gra a cornery nie trafiają na głowy obrońców gówno strzelamy. A chyba nikt się nie łudzi, że w każdym meczu będziemy zdobywać gole w taki sposób. Klasowy pomocnik czy strzały obrońców mogą wygrać kilka meczów w sezonie, ale nie wszystkie.
RAFO THFC
17 marca 2013, 19:29
tuczi - nikt tu nie chce hordy zawodników - wystarczy 1 klasowy napastnik, powrót Rose z wypożycznia, może wymiana Ade z Zenitem/Anzi na jakiegoś skrzydłowego i tyle ..
RAFO THFC
17 marca 2013, 19:39
Arseanl - zarobił w tym roku w LM - 28 baniek
Fulham - dochodząc do finału LE ... 10 !
--- na tym zakończe
BadBoy20
17 marca 2013, 19:40
Wduwek ilez można o tym napastniku... dzisiaj np pomocnicy nic nie grali, zero kreowania akcji, Dembele i Parker bardzo słabo do tego słaby mecz Bale i wg mnie jeden z najgorszych meczy Tottenhamu w tym sezonie, 3 porażki zrzedu nie wróży nic dobrego
Wduwek
17 marca 2013, 19:44
Tak to jest najgorszy mecz Tottenhamu w sezonie. No i? Jeśli to 4 miejsce przegramy (a przegramy) to nie przez ten jeden mecz. Pomocnicy zagrali słabo, ale oni przestali grać po rozegraniu ok 30 przyzwoitych meczów. Ile nasi napastnicy zagrali razem dobrych spotkań? 10? To nie dzisiejszy słaby występ Bale'a zdecyduje o naszej prawdopodobnej klęsce, bo on grał kilka meczów, gdzie lał z próżnego. Naszym całościowym problemem jest gra napadu i tyle mojego zdania.
RAFO THFC
17 marca 2013, 20:28
Wduwek ;
nie mamy innych zawodników do ataku poza JD, Ade i Demps'em ;-/ ............ jest jeszcze 18 letni Shaq --- jeden z tych drewniaków musi się obudzić !!!
Wolff
17 marca 2013, 20:40
Rafo wszystkie argumenty które przytaczasz mają rację ale unikasz jednej odpowiedzi. Piszesz, że LE jest dla nas osłabieniem w walce o LM. Więc jeśli będziemy grać w LM to wtedy damy radę grać o kolejny awans do tych rozgrywek w PL czy nie ? Zawodnicy będą też zmęczeni grą jak teraz czy nie ? Bo finansowo masz rację nie może LE z LM konkurować. Dodam, że moim zdaniem 10 baniek na plusie a ich brak to dla nas różnica jeśli przeznaczyć je na pensje lub transfer gdy rządzi Daniel Levy
Walu
17 marca 2013, 20:55
Rezygnowanie teraz, na 5 meczów od trofeum z LE byłoby najgorszą głupota jaką moglibyśmy zrobić. Jeśli mielibyśmy się do tego nie przykładać to od samego początku, a nie od ćwierćfinału. Mimo wszystko, te 10 mln to kupa kasy, na napastnika lepszego od Ade czy Defoe aż nadto. Szkoda tego zimowego okienka bo odnoszę wrażenie, ze gdybyśmy mieli teraz w kadrze Townsenda (a już w nielicznych występach w rundzie jesiennej pokazywał, że będą z niego ludzie i zastanawiałem się czemu tak mało szans dostaje, stąd jego dobra forma w qpr w ogole mnie nie dziwi) i kogoś kto potrafi strzelić bramkę z 10-15 metrów raz na 2 mecze to dzisiaj raczej byśmy patrzyli w kierunku 2. miejsca niż martwili się goniącym nas Arsenalem. Mimo wszystko cieszę się, że gramy o pełna pulę w LE. Te 5 meczów nie zrobi nam moim zdanie większej różnicy. Z innej beczki, przerwa na reprezentację nie mogla przyjść w lepszym momencie. Mamy 2 tygodnia na oczyszczenie umysłów i otrząśnięcie się po trzech porażkach z rzędu. Przed nami Swensea, Everton, Chelsea i City i od wyników w tych meczach zależy nasza pozycja na koniec sezonu. Absolutne minimum to 7 punktów w tych meczach, choć liczę na więcej,
Wduwek
17 marca 2013, 20:57
Wiem RAFO dlatego moje 'żale' są bardziej skierowane do Levy'ego niż do Ade i JD. Wiadomo, że grają najlepiej jak potrafią, a że w obecnej formie nie potrafią... cóż, po to było zimowe okienko.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji