Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

SPURS vs PORTSMOUTH

17 października 2009 Anel Zapowiedź meczu
W sobotę o godz. 16-stej zmierzymy się na Fratton Park z czerwoną latarnią ligi – FC Portsmouth.
Będzie to spotkanie pełne podtekstów, przypomnień, urażonych ambicji. Ciężko to wszystko od razu opisać, ale w ostatnich latach bardzo „zapętliły” się dzieje Spurs i Pompey.
Zacznijmy od osoby managera – Harry Redkna

Komentarze: 23

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

jasiowaty
12 października 2009, 16:06
Niby czerwona latarnia ligi, tylko żeby nagle nie zaczęli grać lepiej (przynajmniej z nami). Mam nadzieję, że nie obejrzę drugiego Boltonu.
Marcin
12 października 2009, 16:37
Ja mam taką "teorię", dającą mi nadzieję na trzy punkty w starciu z Pomponami. "Teoria" powstała na użytek własny wiec proszę się nie czepiać niedociągnięć, naciagnięć i innych takich. Wg tejże wygramy, ponieważ Pompony, na papierze, mają lepszy atak niż obrone. A w takiej sytuacji, chcąc nie chcąć, będą atakować. A wtedy odsłonią tyły. A Koguty są w tym sezonie w takiej formie, że takie okazje wykorzystują skutecznie. Co prawda, my też w defensywie prezentujemy się raczej "radośnie" i wcale niezły napad Portsmouth mógłby nam zrobić krzywdę, ale nad tym zagadnieniem moi ludzie jeszcze pracują. Na razie tłumaczę to sobie tym, że w takiej otwartej wymianie ciosów to my wygramy-bo ofensywę mamy dużo mocniejszą. Znaczy, liczę na 3 punkty. A tak poza tym, w przypadku remisu bądź, co gorsza, porażki, ciekawy jestem czy ktoś, a jeśli tak to kto, zacznie krzyczeć o kryzysie.
Harry Hotspur
12 października 2009, 21:13
ciekawy artykul, jak zawsze zreszta. od siebie dodalbym tylko ze kilka dni temu do Portsmouth dalaczyl jako dyrektor sportowy Avram Grant. jesli takze wezmiemy pod uwage to ze maja nowego wlasciciela (zmienili jednego araba ktory sie nie wywiazal z obietnic na innego araba ktory ma sie wywiazac...), to mozna sie spodziewac ze bedzie mialo to pozytywny wplyw na graczy Pompey. ja osobiscie jestem bardzo daleki od myslenia ze bedzie to dla nas spacerek. jednak mimo wszystko mysle ze zdobedziemy cale 3 punkty. obstawiam 2:1 po ciezkim meczu
varba
12 października 2009, 21:25
Myślę że na pewno strzelimy jakieś bramki bo obrona Pompey jest bardzo słaba, a ile ich stracimy zależy od tego ile środkowych obrońców będzie miał do dyspozycji Harry. Dobre wieści to takie że Luka wraca, mam nadzieję że będzie w podobnej formie z przed kontuzji.
varba
12 października 2009, 21:47
Docie sobie rade, Portsmouth jest slabe w tym sezonie moze walczyc tylko o jeden punkt z Tottenhamem chociaz watpie. Pozdrowionka
Pablo el diablo
13 października 2009, 07:37
Takie mecze po prostu trzeba wygrywać jeśli myśli się o pucharach. Cóż tu więcej dodawać
martinbm
13 października 2009, 09:39
Liczyłem, że ze względu na osobę Redknappa i kilku byłych piłkarzy Portsmouth w naszej drużynie canal+ pokaże te spotkanie, ale chyba się na to nie zapowiada.
Co do samego meczu to innej opcji jak 3 pkt nie przewiduję, wierzę w chłopaków:)
adipetre
13 października 2009, 11:52
na pewno pozycja nie oddaje sily the pompeys, to zespol na jakies 14 miejsce, w ofensywie maja ciekawych zawodnikow, martinbm ja sie beda cieszyl gdy w necie znajde mecz spurs, a ty jeszcze mowis cos o cnal plus, o tej porze co my graja jeszcze liverpool, arsenal i bodaj united:/
TypOks
13 października 2009, 13:43
3pkt , liczę na to! :)
me262schwalbe
13 października 2009, 17:01
Ja jednak bardzo dygam przed tym meczem. Wielkim atutem Portsmouth moga byc osoby Kaboula i przede wszystkim Boatenga, czyli gosci, z ktorymi sie u nas bezceremonialnie pozegnano (to nie jest glos, ze byly to zle decyzje dla wszystkich zapalencow, Artur78, przeczytaj ten nawias uwaznie). Choc w sumie jak tak patrze i czytam, to jednak Boateng nie dostal do konca szansy - ogony kilku meczow, wystawianie na nie swojej pozycji etc. Jakie tp jednak jest u nas tragiczne, ze czasem nie umiemy dostrzec umiejetnosci u zawodnikow. Bent jak odszedl, to pokazuje to co u nas, tylko troche lepiej - jest szybszy i skuteczniejszy, ale tak samo klocowaty. Boateng zas okazal sie byc na prawde dobrym playmakerem, z podaniem, przegladem pola etc. U nas ktos kiedys wymyslil sobie, ze ma byc przecinakiem, pewnie dlatego sie w tej roli nie sprawdzil. Dwa miechy temu sprzedalismy go za 3 czy 4 mln funtow (dokladnie nie pamietam, chyba 4), teraz jest juz spokojnie warty szostke czy siodemke...
konradthfc
13 października 2009, 19:08
Napewno na Fratton Park nie czeka nas łatwy mecz. Wielu zawodników grających w Portsmouth ma nam coś do udowodnienia (i przy okazji sobie). Myślę jednak że Crouch dziabnie brameczkę a jeszcze jedną dołoży ktoś z pomocy i wygramy 2-0. Nam się ogólnie rzecz biorąc źle gra jako faworytowi. Ale chcąc grać w pucharach trzeba temu stawić czoła i wygrać.
tuczi
13 października 2009, 19:53
najzabawniejsze jest to jak tutaj właśnie krytykowaliśmy Boatenga za to ile on w meczu bezsensownych fauli robi itd itd ... tu się zwyczajnie okazało że to nie jego wina - równie dobrze można by zrobić nagle z Joe Cole'a def.poma i pewnie tak samo by to wyglądało. Redknapp przynajmniej postawił sprawę jasno - jesteś dobry, ale mam lepszych, więc nie ma sensu cię tu trzymać. Jol przez pół roku myślał że to defensywny pomocnik i tam go wystawiał... Dla mnie to jest świetnym odzwierciedleniem "klasy" jednego i drugiego szkoleniowca. Tyle że za Jola graliśmy ładniej.
aapa
13 października 2009, 20:08
A ja będę bronił i Jola, i Redknappa. Jak zawodnik przychodzi do klubu, to "panie trenerze, ja na każdą pozycję", wszyscy są wszechstronni. Jak nie wychodzi, to zaczyna się marudzenie, że w sumie to "przede wszystkim jestem prawym obrońcą". Tak samo było z Bentleyem. Przyszedł jako prawy pomocnik, ale na lewej to dlaczego by nie. Jak się okazało, że Lennon radzi sobie lepiej, to wyszło mu, że jednak najlepiej mu na środku i pierwszy zwalniał Ramosa, który mało, że wystawiał go na złej pozycji, to jeszcze mu jeść nie dawał.
varba
13 października 2009, 21:16
Boateng dobrym graczem!? Od kiedy po dwóch meczach można ocenić zawodnika Ginola!? Niech zagra przyzwoicie cały sezon wtedy będzie można go ocenić. A tak na marginesie mam pytanie do tych rozpaczających nad straconym talentem, kogo miałby zastąpić w naszym zespole Lukę, Niko, czy Aarona
Buli_1
14 października 2009, 10:30
nie ma innej opcji będą 3 ptk :)
kamildoman
14 października 2009, 11:50
Może nie trzeba by było ściągać Kranjcara. Co wcale nie znaczy, że żałuję jego transferu. Jak zwykle za szybko się podpaasz varba, to na prawdę nie była krytyka Redknappa, a jedynie zauważenie szerszego problemu w naszym zespole, który istnieje od lat. Paweł już tylko napisał o "odzwierciedleniu klasy" a ty od razu jak byk, który zobaczył czerwone gacie...
Marcin
14 października 2009, 12:06
A ja jeszcze chciałem o Boatengu. Po pierwsze zgadzam się z Aapą. I w ogóle to jakim cudem Jol przez ten czas kiedy współpracowali, nie kapnął się, że Kevin to nie jest defpom? A po drugie-w Borussi Kevin nie grał jako defpom, a jako pół-prawy pomocnik(Borussia grała takim rombem w pomocy). A grał tak świetnie, że go nie chcieli. Zresztą sam widziałem jego popisy. Zaprawdę powiadam wam-nie rokowały one żadnej nadziei.
Marcin
14 października 2009, 13:06
Ja się z jednej strony zgodzę z aapą, że zawodnik powinien grać tam, gdzie chce go trener. Ale z drugiej strony dobrego trenera poznaje się po tym, że chce zawodników tam, gdzie grają najlepiej. Moim zdaniem to wszystko kwestia dogadania, trener powinien rozmawiać z zawodnikami, gdzie czują się najlepiej i ewentualnie wyjaśnić im, czemu muszą grać na innej pozycji. Zresztą, udając varbę lub Artura78 (brrrr, niemiła perspektywa), powiem - a o czym ty gadać, odszedł i tyle. Harry tak chciał i tyle. Gramy z Portsmouth i tyle. Wygramy i tyle. Jak przegramy, to się będą ginola z Marcusem i Barometrem cieszyć i tyle. Jak im się nie podoba i tyle. To niech spadają z tej strony i tyle.
Harry Hotspur
16 października 2009, 18:54
Jamie O`Hara nie jest uprawniony do gry przeciwko nam w jutrzejszym meczu :)
gaizka
16 października 2009, 21:17
Jeśli chodzi o mecz, to może nawet dobrze że gramy z outsiderem na wyjeździe, zejdzie trochę presji, a może i Portsmouth trochę się odsłoni...
Jeśli chodzi o Boatenga to zgadzam sie z aapą i Varbą (chyba pierwszy raz), możemy wymyślać wiele powodów kiepskiej gry Boatenga, ale chłopak kopał piłkę na treningach i trenerzy widzieli jego postępy, a ta jego gra w Portsmouth to na razie daje jedynie czerwoną latarnię, nie mówię że to jego sprawa, ale raczej się nie płaci za rozgrywających ostatniej drużyny w lidze po 7 mln funtów
gaizka
16 października 2009, 21:24
za napastnika ostatniej druzyny zapłacilismy 16 mln ;) tak odnosnie meczu - postawcie wszystkie pieniadze na spurs, postawcie domy, mieszkania, samochody, dzieci i swoje kobiety. Psa zostawcie. Idę jutro do pracy więc meczu nie obejrzę ;) 3-1 dla nas ;)
gaizka
16 października 2009, 21:43
I warto było...?? nie musisz odpowiadać :)
MARCUS
17 października 2009, 11:47
Gaizka jasne, że warto! Śmiesz wątpić w ideowość tego maewru? Jakbyś się sprzeciwił woli Boga ;) Wracając do meczu, to jak zawsze jestem optymistyczno-pesymistyczno-realityczny. Wygramy coś koło 9:5. No chyba, ze to oni wygrają, to my wtedy przegramy. Nie ma się co smucić, bo najwyżej tylko 3:0. A jak nikt nie strzeli bramki lub oni strzelą tyle co my to będzie remis.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji