Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Spurs w końcu ze zwycięstwem. Tottenham 3:1 Swansea

1 kwietnia 2012 Anel Recenzja meczu
Tottenham Hotspur w końcu przełamał fatalną ligową passę spotkań bez zwycięstwa. Popularne "Koguty" pokonały na własnym terenie Swansea City 3:1, dzięki czemu podopieczni Harry'ego Redknappa zrównali się punktami z trzecim Arsenalem.

W ostatnim czasie ligowa forma Tottenhamu nie napawała fanów z White Hart Lane przesadnym optymizmem. Podopieczni Harry'ego Redknappa od kilku spotkań nie potrafili zdobyć pełnej puli, przez co ich występ w przyszłorocznej Lidze Mistrzów stanął pod sporym znakiem zapytania.

W niedzielę zespół z północnego Londynu udowodnił jednak, że nadal liczy się w walce o Champions League. Tottenham ponownie zagrał bardzo przyjemny dla oka futbol i zasłużenie pokonał Swansea City 3:1.
Gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Rafael van der Vaart, który bardzo ładnym strzałem sprzed pola karnego wykończył akcję Garetha Bale'a. Do końca pierwszej połowy Spurs stworzyli sobie jeszcze kilka dobrych sytuacji strzeleckich, lecz żadnej z nich gospodarze nie potrafili wykorzystać.

Po zmianie stron Swansea City rzuciło się do odrabiania strat. Przyjezdnym wyrównać udało się po upływie niespełna godziny gry, kiedy to świetnym uderzeniem popisał się, niezawodny ostatnio, Gylfi Sigurdsson.

Widmo kolejnego spotkania bez zwycięstwa tylko na chwilę zajrzało w oczy zawodników z White Hart Lane. W 73. minucie Emmanuel Adebayor celnym strzałem głową wykończył znakomite dośrodkowanie Van der Vaarta z rzutu rożnego, natomiast na cztery minuty przed końcem Togijczyk, raz jeszcze głową, ustalił wynik spotkania.

Dzięki wygranej Tottenham zrównał się punktami z trzecim Arsenalem. Zespoły z północnego Londynu mają na swoich kontach po 58 punktów. Piąta Chelsea oraz szóste Newcastle do "Kanonierów" oraz "Kogutów" tracą pięć oczek.

Tottenham Hotspur - Swansea City 3:1 (1:0)
1:0 - Rafael van der Vaart (19.)
1:1 - Gylfi Sigurdsson (59.)
2:1 - Emmanuel Adebayor (73.)
3:1 - Emmanuel Adebayor (86.)

Tottenham: Friedel - Walker, Kaboul, Gallas, Assou-Ekotto (Rose 88.) - Parker, Sandro (Lennon 71.), Modrić - Van der Vaart (Livermore 85.), Adebayor, Bale

Swansea: Vorm - Taylor, Monk, Williams, Rangel - Routledge (Dyer 71.), Allen (Gowe 90.), Sigurdsson, Britton, Sinclair - Graham (Moore 79.)

Komentarze: 23

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

vebq
1 kwietnia 2012, 17:44
NIesamowity mecz Parkera i Bale'a świetny powrót Lennona, ładne bramki Adebayora, VdV do swojej postawy mnie już przyzwyczaił, martwi nieskuteczność Modricia, słabe zawody w wykonaniu Walkera. Obyśmy powrócili na ścieżke zwycięstw.. teraz ciężki mecz z Sunderlandem.. ale wygramy, znowu widać radość z gry :))
halabala
1 kwietnia 2012, 17:59
Nie lubię tych meczów u siebie, gdy jesteśmy zdecydowanym faworytem - tylko człowieka niepotrzebnie stresują :) Kilka luźnych myśli - w końcu oglądaliśmy takiego Bale'a, jakiego wszyscy chcemy oglądac - wyobrażam sobie, że Harry przemyślał sprawę, wziął go na bok i powiedział: "Słuchaj Gareth, Messim ani nawet Gerrardem nigdy nie będziesz, ale za to jesteś światowej klasy bocznym pomocnikiem, więc zapieprzaj przy linii a nie chojracz w środku pola". No i efekty było widac, choc haniebne nurkowanie w polu karnym staje się powoli domeną Walijczyka... Kurcze, kiedyś skończyłoby się to plaskaczem od starszych piłkarzy w szatni, a dziś...Nikogo to nie dziwi... Już nawet nie sam fakt upadku, choc był teatralny i na powtórce wyraźnie widac, że Bale zrobił to z premedytacją, ale gestykulacja w stronę sędziego, niesmaczna. Świetnie vdV, Ade, brawo Spurs, mamy Arse!
Davca
1 kwietnia 2012, 18:04
Bardzo ladny mecz oby teraz byly same takie mecze
Marcin108
1 kwietnia 2012, 18:09
Dość słabo Walker był dzisiaj niepewny. Świetny VdV... fantastyczny przegląd pola ten gościu ma. Bale bardzo dobrze. Podobały mi się ofensywne akcje Kaboula. Brawo SPURS!
slojkowski
1 kwietnia 2012, 18:15
super, bardzo udany 1 kwietnia, no i jeszcze hazard w spurs:))))
strasznie odpuścili na początku drugiej połowy, ale po stracie bramki było dużo, dużo lepiej. taak, bale, vdv, ale też kaboul (lubię takie heroiczne interwencje w ostatniej chwili) zagrali dobre zawody. miło jest wrócić tam, gdzie w tym sezonie jest nasze miejsce:)
varba
1 kwietnia 2012, 18:38
Nareszcie zwycięstwo! Bardzo ładnie zagrał dziś Bale i ja nie widziałem dziś żadnego nurkowania, chyba przesada powiedzieć że próbował coś wymusić, objechał pół defensywy Swansea i wpadł na Williamsa. Może jak da sobie nogę połamać jak pierwszy harcerz to wtedy będziecie dumni, że jedyny z całego piłkarskiego świata nie zanurkował. W innych klubach piłkarze nurkują i nikt sobie tym głowy nie zaprząta, zostawiają takie sprawy rywalom do wytykania. Wracając do meczu bardzo dobrze w obronie zagrał Parker, grał jak w pierwszych meczach dla Spurs, trochę tego nam ostatnio brakowało. Adebayor zamknął dziś usta krytykom, dwie jakże ważne bramki na przełamanie. Lennon mało widoczny, ale miał przebłysk z tym dośrodkowanie. Świetny Rafa, gol, asysta i ta główka, szkoda że ten Vorm to taki dobry bramkarz bo strzał był bardzo dobry.
Eidur
1 kwietnia 2012, 19:01
Bardzo dobry mecz Spurs. Bardzo ważne zwycięstwo. Mecz bardzo ładny, przyjemnie się oglądało. Jedyny nienajlepszy występ zanotował Walker ale na to można akurat przymknąć oko bo nic złego z tego nie wynikło. W Swansea ładnie grał Sigurdsson oraz Sinclair, reszta nie zachwycała. Dobrze, że Ade się przełamał. Takich Spurs chcemy widzieć do końca sezonu. A co do nurkowania - Bale przy Carrollu może się schować. Widzieliście pokaz Anglika? :)
puchatek03
1 kwietnia 2012, 19:26
Oby ta dobra postawa naszych nie była tylko żartem z ich strony na prima prilisa. Dobrze to dziś wyglądało, cieszy zwycięstwo a najbardziej powrót Lennona i dwie bramki GŁOWĄ Adebayora. Wielkie brawa dla Friedela za wyciągniecie(sparowanie na słupek?) piłki lecącej po bombie Sigurdssona, niezły ma celownik. COYS!
olivier
1 kwietnia 2012, 19:27
Obstawiałem przed meczem 3;0 skończyło się 3;1 , ładne akcje Spurs , dobry mecz Bale'a , ładne bramki Adebayora, VdV nareszscie gra tak jak powinienen , szkoda tylko , że w dzisiejszym meczu nie zdobył dwucyfrówki , bo należała się mu . : ) , dobry mecz Gallasa moim zdaniem , mam wrażenie , że w grze jest pewniejszy od Kinga . Modrić był widoczny , lecz jego bezsensowne strzały były nie na miejscu .
trzaskal
1 kwietnia 2012, 19:34
Czekam na krytyków Ade. Gdzie oni są ci wszyscy moi przyjaciele? :-)
Arcz
1 kwietnia 2012, 19:37
Ważne trzy punkty nasze :) każda wygrana cieszy!
halabala
1 kwietnia 2012, 19:37
Co godne podkreślenia, to że od dwóch spotkań nasze rzuty rożne wyglądają tak, jak powinny :)
varba
1 kwietnia 2012, 19:50
Tak się zastanawiam nad tym Modriciem, bo dostał inne zadanie w ostatnich dwóch meczach. Redknapp ustawił go za Ade i Modrić ma więcej sytuacji podbramkowych które strasznie marnuje. Nasza gra wygląda całkiem nieźle w tym ustawieniu, bo Bale jest znowu na skrzydle, ale Modrić musi się pozbierać bo przed bramką mu nerwy puszczają i podejmuje błędne decyzje, albo oddaje beznadziejne strzały. Jak grał w środku miał inne zadania i tego nie było tak widać, ale teraz te kilka sytuacji podbramkowych obnażyły wielką słabość Modricia, a może to po prostu nie jego pozycja.
Boyd
1 kwietnia 2012, 20:15
A może dostał jaką ofertę z City, coś Harry wspominał, że Modric jest na kasę napalony.Zaangażowanie i koncentracja dziś wyjątkowo słabe w jego wykonaniu. Świetny za to był Rafa-szczególnie piękna była akcja, jak podniósł się z kolan chroniąc piłkę przed bodaj dwoma przeciwnikami, a później jakoś pięta sobie ja wypuścił. Dobrze też że wrócił Azza, bo Sandro może i dobrym pomocnikiem jest i nawet mnie zadziwił przebojowymi akcjami do przodu, ale skrzydłowym raczej nigdy nie będzie, a dziś często gdzieś tam się kręcił.
Zoltrix
1 kwietnia 2012, 20:46
trzaskal, zabrakło ich, choć zawsze było ich niewielu... :)
zalewa
1 kwietnia 2012, 21:55
Widzieliście jak przy tych 2 bramkach Ade Harry sam pokazywal, żeby z bani walił? zajebiscie to wyglądało :D Zacny weekend Arsenal w dupke, dla nas 3 pkt, wszystko powoli wraca do normy :)
fingor
2 kwietnia 2012, 05:34
ja widziałem , Harry się tak wczuł ,że sam chciał z bańki przymierzyć ,heh... no i wygląda na to ,że zalecił naszym trening cornerów , bo poprawa widoczna gołym okiem ... aczkolwiek przypadek też może być ,bo w końcu ile wrzutek można sknocić na takim poziomie ...mi to sie marzy ,żeby grał Saha albo jakiś inny czarny skoczek z Ade , i żeby tych wrzutek było zdecydowanie więcej ...Ade ma strzał słabiutki ,ale główeczki miodzio...
Marek
2 kwietnia 2012, 07:03
Swansea-szcun. Dobra drużyna, fajny futbol. Gdyby mieli klasowego snajpera to walczyliby o pierwszą szóstke. Szkoda tylko, żę pewnie im rozkupią graczy i będzie po drużynie. Szkoda by było bo fajne gdy dalej tak grali. Ileż można oglądać te wszystkie Stoke i Wolves.
A co do nas: Było OK. Bez przypalania i ostrożnie. Harry dobrze wiedział czym grozi odważniejsza gra. Trochę chłopaki przysneli po przerwie, ale potem przpspeiszyli i skończyło się dobrze. Wart podkreślenia jest widoczna poprawa w wykonywaniu rzutów rożnych. Zaczęło się od meczu z Chelsea.
Co prawda grał tylko kilka minut ale zachwycił mnie Livermore. Świetny chłopak. Był wszędzie. Dobra zmiana bo chłopaki już się słaniali co wynikało że stylu gry rywali.
Oczywiście brawo Ade. Dalej twierdzę że bez niego tracimy 30% wartości. Abstrahując od strzelonych bramek.
SebastianAlex
2 kwietnia 2012, 08:36
Mam nadzieje, że w następnym meczu Modrić da nam zwycięstwo i wszyscy będą piać z zachwytu :) pozdro!
Sawik
2 kwietnia 2012, 09:28
Bardzo ważne zwycięstwo :D Mamy tyle samo punktów co Arsenal, a oni mecze z Chelsea i Man City, coś czuję, że znowu będziemy na 3 miejscu i po 38 kolejkach będziemy śmiali się w w twarz bramkarzykowi z Emirates Stadium
Dzudolffo
2 kwietnia 2012, 10:12
To było jedno z tych spotkań kiedy mimo, że przeciwnik wyrównuje, to nie martwię się o wynik. Wczoraj mocno zacisnąłem w dłoniach szalik i powiedziałem głośno, uda się wam chłopaki. I tak też się stało. Gra bardzo cieszyła, jestem też bardzo zadowolony z powrotu Azzy. Brakowało go na boisku. Świetna wrzutka Lennona i równie świetna postawa Ade.
gaizka
2 kwietnia 2012, 17:02
Mnie najbardziej cieszy to czego do tej pory (od jakiegoś czasu) nie było! Dobrze wykonywane rzuty rożne - wreszcie VDV kopnął jak trzeba! Wracający Lennonek, wracający (do formy) Bale i znowu pokazaliśmy kawałek dobrej gry! To wszystko napawa optymizmem, cieszę się że nasi chłopcy nie zrobili nam prima aprilisu :)
COYS!
RAFO THFC
2 kwietnia 2012, 22:50
Nic już nie powiem na Togijczyka - po tym meczu zaskarbił moje zaufanie na najbliższe 45 spotkań ;-] Bravo Spurs! Świetnie "mój" ulubiony Lennon! Piwiarnia Warki w Koszalinie szczęśliwa - barman też drżał o Tott przy stanie 1-1 ... później się wygadał, że mu kupon nie wchodził!;-)

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji