Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Spurs znowu na podium. Tottenham 1:0 Sunderland

19 grudnia 2011 Anel
Tottenham Hotspur, po wpadce ze Stoke City, powrócił na ścieżkę zwycięstw. Podopieczni Harry'ego Redknappa tym razem pokonali na własnym terenie Sunderland dzięki trafieniu Romana Pawluczenki.

Tottenham mecz na White Hart Lane rozpoczął w osłabionym składzie. Na chwilę przed spotkaniem okazało się, że kontuzja kolana z gry wykluczyła Garetha Bale'a. Brak walijskiego skrzydłowego był bardzo widoczny. Pod jego nieobecność, miejsce na lewej flance zajął Luka Modrić, który jednak udowodnił, że ta pozycja nie należy do jego ulubionych.

Pech prześladował nas także w trakcie spotkania. Jeszcze w pierwszej połowie z boiska z kontuzją zejść musiał Aaron Lennon, który naderwał sobie jakiś mięsień. Jego miejsce na placu gry zajął Roman Pawluczenko i paradoksalnie, to właśnie Rosjanin zapewnił Tottenhamowi w niedzielne popołudnie zwycięstwo. Pawluczenko w 61. minucie wykorzystał znakomite podanie od Rafaela Van der Vaarta i strzałem w długi róg pokonał Keirena Westwooda.

Zdobyta bramka uskrzydliła "Koguty", które jednak nie chciały raz jeszcze pokonać golkipera Sunderlandu. Najlepszą sytuację na podwyższenie prowadzenia zmarnował Luka Modrić. Chorwat znalazł się pięć metrów przed pustą bramką, lecz nie potrafił w dogodnej sytuacji wpakować futbolówki do siatki.

Pudło Modricia na szczęście nie zemściło się na Tottenhamie. Gospodarze trzy punkty dowieźli do końcowego gwizdka, dzięki czemu ponownie awansowali na trzecie miejsce w ligowej tabeli.

Tottenham - Sunderland 1:0 (0:0)
1:0 - Roman Pawluczenko (61.)

Tottenham: Friedel - Walker, King, Gallas, Assou-Ekotto - Lennon (Pawluczenko 27.), Parker, Van der Vaart (Rose 89.), Sandro (Livermore 82.), Modrić - Adebayor

Komentarze: 28

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Barometr
18 grudnia 2011, 17:21
ROMAN IS BACK!!!
Bajt
18 grudnia 2011, 17:25
Świetny Sandro ale też bardzo dobry mecz duetu King Gallas :)
tuczi
18 grudnia 2011, 17:26
oj Baro Baro ;)
tuczi
18 grudnia 2011, 17:28
To nie ja ustawiłem ten obrazek :D
Przemas1988
18 grudnia 2011, 17:33
Jedyne co mnie martwi to kontuzje Lennona i Bale oraz Defoe oczywiscie
Przemas1988
18 grudnia 2011, 17:36
Bale powinien wrócić na Czelski. Reszta nie wiem.
Gan1982
18 grudnia 2011, 17:42
Wreszcie mamy prawego obrońce, którego nie musimy się wstydzić. Brakuje mu już tylko doświadczenia
TrueYid
18 grudnia 2011, 17:45
Jesli Lennon ma naderwanie miesnia to pewnie tez wroci. oby miesien nie byl zerwany bo wtedy na Chelsea sie nie wykuruje.
Arcz
18 grudnia 2011, 17:46
Oby na chelsea wrócił Lennon I Bale , dobrze że udało się dziś zdobyć te 3 pkt.. poza bramką Romek nie zrobił w zasadzie nic , ogólnie nie rozumiem tej zmiany , skoro pod niebiosa harry wychwalał kranjcara . Na plus Sandro , Vdv , Ekotto (trzeba pamiętac ze rozegrał całe spotkanie w czwartek ) Parker .
dzejkob
18 grudnia 2011, 18:12
Nasi gracze chyba dopiero w 70 min ogarnęli nowe ustawienie i wtedy zaczęli grać. Jeśli Lennon i Bale będą zdrowi na Chelsea to będziemy faworytami. VdV dzisiaj niezłe piły sypał. Pozytywnie mnie zaskoczył. Ale i tak wole Defoe :D
dzejkob
18 grudnia 2011, 18:18
Harry w wywiadzie powiedział że Lennon na pewno nie zagra w czwartek
dzejkob
18 grudnia 2011, 18:34
Czyli, że zagra
gaizka
18 grudnia 2011, 19:23
Oglądałem jakieś 55 minut meczu, co ciekawe, w pewnej chwili, gdy z jakąś akcją wyszedł Sunderland, przypomniałem sobie - no tak, oni też grają, a mecz nie polega tylko na tym czy Tottenham złamie ich obronę ;)
Brakowało nam szybkości na skrzydłach, na szczęście dobry dzień miał Rafa. Gdy na boisku pojawił się Paw i zobaczyłem Jego pierwsze przyjęcie i nabicie sobie na rękę, już w duchu zakląłem. Moje zdziwienie było tym większe, gdy dowiedziałem się po meczu że to właśni On zapewnił nam 3 pkt!
varba
18 grudnia 2011, 19:36
Świetna druga połowa Van der Vaarta, jego cudowne podania napędzały naszą grę ofensywną. Wygraliśmy po mimo braku naszych zabójczych skrzydeł. Gra trochę kotłowała się w środku pola bo nie było komu jej rozciągać. Wszystkich zdziwiło wprowadzenie Romana za Lennona, bo wiedzieliśmy że to nie przyniesie rozwiązania tego problemu. Pavlyuchenko rzeczywiście grał słabe zawody, ale miał ten przebłysk i strzelił bardzo ważnego gola. Gola który uspokoił naszą grę i pozwolił atakującym zawodnikom na rozwinięcie skrzydeł. Co do drużyny przeciwnej to widać było rękę Martina O'neilla, świetna organizacja gry utrudniała nam grę ofensywną przez większą cześć meczu. Ofensywnie wyglądali słabo i praktycznie nam nie zagrażali. Trudno też przemilczeć chybienie Modricia, jak on tego nie strzelił!? Dobrze że wygraliśmy ten mecz to łatwo będzie nam wybaczyć to chybienie
NestEa
18 grudnia 2011, 19:52
Ciekawe co z Balem i Lennoem bo mecz z Chelsea słabo widzę bez nich :/
Pistons
18 grudnia 2011, 20:00
O ironię zakrawa, że najgorszy na boisku, najfatalniejszy z fatalnych był Pavlyuchenko. Nie mogę i nie chcę go już więcej oglądac w Spurs...
adipetre
18 grudnia 2011, 20:08
Nie zgodze sie ze Luka udowodnil ze lewa flanka mu nie sluzy. Po prostu Sandro i Parker sa zbyt toporni i wciaz trzeba sie cofac by pilke porzadnie rozegrac. Przez dlugie minuty po zejsciu Azzy gralismy dziwacznym 442 w ktorym de facto rozgrywali Rafa badz Luka, a gdzies pod polem akrnym miejsca szukali sobie Sandro i Parker, tam notowali duzo strat bo grac tak wysoko nie potrafia. Redknapp wprowadzajac Pavluczenko nie zrobil najlepiej, powinien wpuscic Kranjcara. A tak zostalismy skazani na plaskie 442, z dwoma wysokimi napastnikami, dobra gra przyszla dopiero po bramce, generalnie styl sredni, ale na zwyciestwo zasluzylismy. Azza w czwartek nie zagra, Bale ponoc ma byc gotowy, nie wiem czy warto ryzykowac. Rewelacyjny wystep VdV w drugiej polowie.
matek
18 grudnia 2011, 21:27
Pwljuczenko to jest fenomen... Jak to jest możliwe że każde jego przyjęcie kończy się uniesieniem piłki na co najmniej 0,5 metra to ja nie wiem. Jak to jest możliwe że taki typ strzelił dziś bramkę to też nie wiem... Jak to jest możliwe że nie pozbyliśmy się go rok temu i wciąż go trzymamy to kolejna zagadka... Dziś jednak ma swoją chwile chwały :)
varba
18 grudnia 2011, 21:50
http://news.bbc.co.uk/sport1/hi/football/16237099.stm

Harry's match reaction!!!
jaroszy
19 grudnia 2011, 08:24
Matek trzymamy go między innymi dlatego co zrobił wczoraj , dał nam ważne trzy punkty które pod koniec sezonu mogą zadecydować o tym które ostatecznie miejsce zajmiemy . Właśnie takie mecze z rywalami z dolnej części tabeli są priorytetem , bo jeśli przegra się czy zremisuje z City , United czy Chelsea to na pewno nie boli to tak jak strata punktów z Sunderlandem , Wigan czy też Blackburn .
puchatek
19 grudnia 2011, 09:52
za rok liga mistrzów musi być ;) !
tuczi
19 grudnia 2011, 17:11
Jaroszy, a przypomnij mi ile razy w swojej karierze w Spurs zrobił właśnie to co wczoraj, proszę. Bo jeśli tak piszesz to musisz wiele takich spotkań pamiętać...
spurs3
19 grudnia 2011, 19:34
Chcę przypomnieć, że po faulach na Romku, mieliśmy 2 rzuty wolne z 16-18 metrów, do których oczywiście podchodził VDV i w mur.
Barometr
19 grudnia 2011, 21:20
tuczi, ale liczymy łącznie z pucharami, bo w tym sezonie był to trzeci mecz Romana w PL - wcześniej grał 16 min. z MU i 1 min. z Newcastle. To chyba ciężko coś liczyć. Pierwszy raz zagrał więcej niż 20 minut i od razu buda, ale mniejsza z tym - wszystko masz tutaj - http://www.footballzz.com/jogador.php?id=5029&epoca_id=141&op=zoomstats
Barometr
19 grudnia 2011, 21:25
tuczi jak się przyjrzeć - większość bramek dawała punkty. Albo trzy (jak chociażby z Birmingham w ostatnim meczu zeszłego sezonu - dwa gole), albo cenny punkt (jak chociażby z Chelsea w zeszłym sezonie), albo awanse w CC, czy ważne gole w Europie. Zwróć szczególnie uwagę na to ile czasu miał na boisku.
tuczi
19 grudnia 2011, 22:26
No dobra. W pewnych względach argumentować nie mogę ;). Może "odrobinkę" nie takie to moje spostrzeżenie.
pikollo4
20 grudnia 2011, 15:33
http://americansports7.wordpress.com/ Amerykanskie sporty,amerykanskie zrodlo. Na dzisiejszą noc kolejny kupon z kursem ok 15 ,na stronie screeny kuponów z wielkimi kursami,zapraszamy!
wersus
20 grudnia 2011, 16:08
Witam ;)
Jak dla mnie ważne są tylko trzy punkty. Widać Redknapp miał nosa do Pava (co nie zmienia faktu, że przez cały mecz grał piach aż w trybach zgrzytało), a ten odwdzięczył się bramką. Strzelił? Strzelił. I to jest ważne, ale jeśli ktoś ma grać z Chelsea za Lennona, to błagam, niech to nie będzie Pav. Zrządzeniem losu sprawdził się przeciwko Sunderlandowi, ale jeśli chodzi o Chelsea - nie ta klasa przeciwnika.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji