Obrońca Tottenhamu Paul Stalteri został zwolniony z kontraktu za porozumieniem stron. 32-letni Kanadyjczyk dołączył do nas w 2005 roku z Werderu Brema. Wystąpił w barwach Spurs 56 razy, strzelając przy tym 3 bramki.
Życzymy wszystkiego najlepszego w przyszłości!
Stalteri opuścił Tottenham
22 grudnia 2008
polespur
1 min czytania
2 695
Dyskusja
Komentarze (19)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
gola na Upton na pewno Tobie nie zapomnimy
powodzenia ! 
strzelił bramkę która na moim kompie najczęściej leciała!
Za te brameczke na Upton Park zawsze pozostaniesz Kogutem...
Czy przypadkiem już raz nie żegnalismy Stalteriego? W każdym razie miło bedzie wspominać. A głos komentatora z ostatniej akcji na Upton Park mam cały czas w uszach: Oh no, oh no, it`s Paul Stalteri....
Po tej bramce to chyba sąsiedzi z bloku na przeciwko mnie słyszeli
W ogóle całe spotkanie z West Ham było jednym z najlepszych jakie w życiu widziałem. Szkoda że dzisiaj Koguty tak nie potrafią (żeby 2:0 odwrócić w 3:4). Powodzenia Paul!
Nie ukrywam ze bardzo lubię Stalteriego. To nie jest piłkarski wirtuoz. Po prostu rzemieślnik. Był dobry na czasy w które do nas przeszedł (za darmo- przypominam). Popełniał błędy (choć pewnie mniej niż Chimbonda) ale za to ZAWSZE dawał z siebie 100%. Wzór profesjonalnego podejścia do gry w piłkę. Dzięki Salty. Bramkę na Upton pamiętał bede zawsze.
Gość, który jednym prostym zagraniem już przeszedł do historii klubu
Za tamto dołożenie nogi szacunek na wieki wieków...
Stalteri to chyba jedyna kość niezgody między mną a Markiem.
Zawsze miałem pretensje że był toporny i przewidywalny, bo taki w rzeczywistości był i pewnie nadal jest. Tak naprawdę może powinienem mieć pretensje o to do Jola bo to On przez długi czas nie zastąpił nikim Kanadyjczyka.
W każdym bądź razie można powiedzieć że Paul Walter Stalteri swoje dla Tottenhamu zrobił i będzie wspominany ciepło, nawet przeze mnie
Zawsze miałem pretensje że był toporny i przewidywalny, bo taki w rzeczywistości był i pewnie nadal jest. Tak naprawdę może powinienem mieć pretensje o to do Jola bo to On przez długi czas nie zastąpił nikim Kanadyjczyka.
W każdym bądź razie można powiedzieć że Paul Walter Stalteri swoje dla Tottenhamu zrobił i będzie wspominany ciepło, nawet przeze mnie
Najlepsze jest to, że gośc jest z Kanady czyli z piłkarkiego niebytu właściwie, a udało mu sie zaistnieć w najlepszej lidze świata i w pożądnym zespole. I wcale nie chodzi o NHL czy NBA
Oh Canada....
szkoda tylko, ze przez pewnego hiszpana nie dostal szansy w uefa gdzie by sie na pewno przydal ;/ no coz, bye Paul ![:] :]](/images/emots/kwadr.gif)
No i chyba wyląduje w Niemczech a konkretnie w Moenchengladbach
znaczy sie ma szanse na gre w 1. składzie
no i tak ma byc, niech sie nie marnuje na 'stare lata'
Boze, nie spodziewalem sie takich rzewnych lez po tym drewniaku. Zrobilismy jedyne co mozna bylo zrobic, a to i tak o dobre dwa lata za pozno. Nie odczuwam najmniejszego zalu z powodu jego odejscia. A brama z WHU? Mysle, ze i biegnac na rekach kazdy by to strzelil! Sajmon- piszesz ten oklepany przez Marka tekst z P.UEFA. Powiedz mi wiec z laski swojej, w ktorym meczu i za kogo niby mialby tam zagrac?! Przeciez juz teraz Gunter jest dwa razy lepszym pilkarzem niz Stalteri byl u szczytu formy, jakkolwiek glupio to okreslenie w jego przypadku nie brzmi
ah ginola... Ja osobiście nie umiem chodzić na rękach a co dopiero strzelać z tej pozycji
Ja się nim nie zachwycam, wiem, że to (były) głębokie, drewniane rezerwy, ale nic nie szkodziło żeby był w zapasie. Z resztą i tak już średnio mnie to obchodzi, niech idzie i ratuje ten M'Gladbach od spadku.
oj ginola, nie przesadzaj. sympatyczny gość wiec każdy życzy mu jak najlepiej. święta niedługo więc wiesz, pozytywne emocje itd.
Nie no, jasne. Ale Grzesiu Rasiak tez jest sympatycznym gosciem, a jakos wszyscy jezdza po nim jak po szmacie. W ogole "sympatyczny gosc"? A moze jeszcze "dobry chlopaczyna"?
Zreszta piszac o nim jako o "sympatycznym" pojechales go bardziej niz ktokolwiek inny
Czemu? Oto i odpowiedz:
http://www.sport.pl/sport/1,86005,3425338.html
http://www.sport.pl/sport/1,86005,3425338.html
oczywiscie ginola, że Stalteri to był drewniak, którego strasznie nie lubiłem ( jesli chodzi o styl gry), ale zawsze wydawał sie sympatycznym gościem. pamiętam jak się zawsze własnie z Markiek kłóciłem o niego, bo moim zdaniem chłop był strasznie toporny i co najwyżej do CCC. Ale trzeba mu oddać, że nie miał obowiązku biec za to akcją, mógł olać, bo w koncu jest obroncą miał wejść tylko podtrzymać wynik, a gnał za Defoe całe boisko i dobił piłkę do pustej bramki. Tak naprawde powinno go tam nie być. A gdyby go nie było, to wynik byłby 3-3 i klnęlibysmy na Defoe że nie strzelił takiej okazji. Ambitny byl to lubie u zawodników. Ale oprócz ambicji strasznie cenie inteligencje u zawodników, a tej był niestety pozbawiony... Niestety teraz nie dość ze mamy mało inteligentnych zawodnikow, to ambitnych jeszcze mniej. W sumie to do tej grupy zaliczylbym tylko Modricia, Kinga, Corluke i Huttona. Puka do tej grupy również mój kolega na avatarze
myśle że Bale, BAE również a Jenas i Zokora to tylko przebłyski mają 
ginola, gdyby Rasiak strzelił jak Stalteri choć jedną taką bramkę, to kto wie. Nikt tutaj peanów na czesc Kanadyjczyka nie wznosi. Tak naprawdę zapamiętamy jedną akcję i to wystarzający powód żeby o nim pamiętać. Rasiak niestety jest do zapomnienia. To teraz każdy sympatyczny jest jak Listek?
jej nie gdybajcie już
gdyby rasiak miał wąsy byłby rasiakową
Czytaj dalej