Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Stoke pokonane. Tottenham zachowuje szanse na Ligę Mistrzów

12 czerwca 2013 michaoo Recenzja meczu
Tottenham po bardzo emocjonującej końcówce pokonał Stoke i zachował swoje szanse na Ligę Mistrzów. Podopiecznym Villasa-Boasa zadanie ułatwiła czerwona kartka dla Charliego Adama, którą otrzymał na początku drugiej połowy.

Koguty fatalnie rozpoczęły spotkanie. Już w 3 minucie dośrodkowanie z rzutu wolnego na gola zamnienił Steven Nzonzi. Po raz kolejny w tym sezonie zawiodła organizacja obrony Tottenhamu, przy stałych fragmentach gry.

W 20 minucie Tottenhamowi udało się wyrównać za sprawą dobrze dysponowanego w tym meczu Clinta Dempseya. Amerykanin wykorzystał nieporozumienie między Begoviciem, a obrońcami Stoke i wysokim lobem umieścił piłkę w siatce.

Na początku drugiej połowy swoją drugą żółtą kartkę, a w rezultacie czerwoną, otrzymał Charlie Adam. Po tym incydencie Stoke rzadko opuszczało własną połowę. Tottenham natomiast niefortunnie napierał na bramkę rywala, żeby zdobyć swoją drugą bramkę.

Zbawienie nadeszło na 7 minut przed końcem spotkania. Bramkę dla Tottenhamu zdobył świetnie dysponowany w ostatnich dniach Adebayor. Asystą popisał się Clint Dempsey.

Stoke City (4-4-2): Begovic; Shotton (Cameron, 74), Huth, Shawcross, Wilson; Adam, Nzonzi, Whitehead, Etherington (Wilkinson, 57); Crouch (Jerome, 57), Walters.

Spurs (4-4-2): Lloris; Walker, Caulker, Dawson, Vertonghen; Lennon (Defoe, 74), Huddlestone, Parker (Dembele, 68), Dempsey (Sigurdsson, 84); Adebayor, Bale.

Żółte kartki: Stoke - Huth, Begovic, Adam, Shotton. Spurs - Huddlestone.

Czerwone kartki: Stoke - Adam (druga żółta).

Bramki: Stoke - Nzonzi (3). Spurs - Dempsey (20), Adebayor (83).

Arbiter główny: Mr K Friend.

Komentarze: 69

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Aldar
16 maja 2013, 00:13
Barometr- ja nie mówie że cały sezon był zły ale z takim wigan powinniśmy wygrać ;/ potrafiliśmy pojechać man city , remis z dobrze dyspozycyjna chelsea na stamford bridge...to czemu głupie wigan nas zatrzymało??to mnie boli...
Damian88
16 maja 2013, 00:29
Najwyżej, mówi się pech. Ale ten sezon nie był zły. 72 pkt., to zajebisty wynik, nawet jeżeli nie załapiemy się na LM, to ja jestem dumny z chłopaków, bo wydawałoby się, że mieliśmy w tym sezonie mniejszy potencjał niż np. rok temu, a mimo to zdobędziemy więcej pkt. Chuj z tą LM, z tym trenerem, z dobrymi transferami mamy szanse w najbliższych latach namieszać w lidze.
halabala
16 maja 2013, 08:07
Aldar et consortes - raz w historii sie zdarzylo, ze Spurs mieli 72 punkty lub wiecej (a 3 punkty za zwyciestwo sa juz od dawna), podobnie raz w historii zdarzylo sie, ze druzyna przeszla sezon bez porazki - Arsenal bodaj w 2002 roku. Przegrywa kazda druzyna, kazda przegrywa z druzynami mocniejszymi, rownymi sobie, jak tez z ogorami. Kwestia, ktora bedzie przegrywala najrzadziej. Mielismy w tym sezonie kilka wpadek - jak w kazdym, mielismy tez kilka nieoczekiwanych wynikow, ze wspomne wygrana na Old Trafford, remis na SB czy nawet - tak, tak - zwyciestwo na Britannia Stadium, gdzie gra sie koszmarnie ciezko (no, moze w tym sezonie troche latwiej, ale mimo wszystko to trudny teren). Wiec gadanie o tym, ze nie ma znaczenia ile punktow sie wywalczylo, a liczy sie tylko miejsce w tabeli jest nonsensem, zwlaszcza u kogos, kto jak rozumiem urodzil sie w 1975 roku, wiec troche wiosen na karku juz ma i nie nalezy do pokolenia nerdow FM-a czy FIFY. Owszem, patrzac na pozycje w tabeli, oczywiscie jesli zostaniemy na 5. miejscu, bedzie to zawod, ale nie zmieni to faktu, ze zrobilismy postep w porownaniu z poprzednim sezonem, niewielki, ale jednak. A to, ze nie da on (najprawdopodobniej) 4. miejsca, to inna sprawa. Dodatkowo polecam przypomniec sobie nastroje z poczatku sezonu i spojrzenie na nasza kadre w tym i w poprzednim sezonie. Wowczas mielismy zdecydowanie mocniejszy (na papierze) sklad, bedacych w formie napastnikow etc. Fakt, ten sezon uratowal nam Bale, ale czy to zle?
_jaroszy
16 maja 2013, 08:33
Zgodze się z halabala że ten sezon w dużej mierze uratował nam Bale . Gdyby nie GB z całą pewnością mielibyśmy kilka oczek mniej. Na plus oceniam prace AVB którą włożył w naszą drużynę , widać jakąś taktyke w każdym spotkaniu , u Redknappa tego nie było . Szkoda tych kilku straconych punktów które najprawdopodobniej zabrakną nam do zajęcja 4 miejsca .
Wolff
16 maja 2013, 10:25
Baro wierzyć trzeba ale gdzieś tam kołacze się myśl, że nie przeskoczymy już Arsenalu bo ostatnie sezony to brak kilku punktów, pech jak w zeszłym sezonie lub poprostu tragiczna postawa w decydujących meczach. Chciałbym bardzo alby NU urwało jakieś punkty ale patrząc realnie szanse są nikłe, a i nasi muszą też jeszcze wygrać. Co do zdobyczy punktowej to jestem dumny ale i boje się czy aby pozostałe zespoły widząc to nie wzmocnią się na tyle by uciec z naszego zasięgu ?. Na koniec kwestia przegrywania ze słabszymi drużynami. Częściowo się zgodzę z Halabalą, że wszyscy przegrywają ze słabszymi drużynami ale już nasza zdobycz punktowa z ostatnimi czteroma zespołami jest najmniesza z Top 5. Były Wilki teraz Wigan i tu jest nasza pięta Achillesowa. AVB natomiast ocenię w następnym sezonie po tym jakie wyciągne wnioski z tego sezonu i czy poskleja naszą grę obronną. Obyśmy się po ostatniej kolejce wyzywali, że nie wierzyliśmy w nasz klub, który zajął czwartą lokatę,.
Wduwek
16 maja 2013, 11:40
Ja Was proszę, jaka wiara, w co? NUFC oficjalnie zapowiedziało, że punkty analom odda. Mam wierzyć, że jednak się rozmyślą? Jak ktoś nie wierzył i nie liczył na niespodziankę w meczu arse z Wigan to był lama. Bo wiadomo, że kadrowo anusy są milion razy lepsze od The Latics, ale to jest piłka, różne rzeczy się dzieją i trzeba mieć nadzieję (chyba nie muszę tego tłumaczyć, każdy tu już trochę 'nieszablonowych' meczów widział w swojej karierze kibica). Ale jak wierzyć jeśli NUFC nie będzie w ogóle walczyć? A nie będzie. Kropka. Cuda się w pilce zdarzają, ale ja nie wierzę, że anale nie oddadzą celnego strzału na bramkę pilnowaną przez trzeciego golkipera (ok, wystawionego z konieczności, ale to nie podnosi jego umiejętności), albo że sami sobie wturlają 2 samobóje. Są granice.
pieszy__1975
16 maja 2013, 12:49
Barometr. Pisząc, że nie będziesz tłumaczył oczywistości obraziłeś swoją "inteligencję". Paweł też nie wyczuł sedna mojego wpisu. Nie ma czegoś takiego jak zasłużyć na LM. "Zasłużą" 4 drużyny, które zdobędą najw. oczek. Progres punktowy (72) oczywiście cieszy ale nie przesłania mi to wkurwienia, że w chwili gdy wszystko już było na ostatniej prostej nie potrafimy wygrać ze słabiutkim Wigan, ba ratujemy punkt. w końcówce. Zresztą takich głupich wpadek - szczególnie na WHL - było więcej. Barometr używa serca do oceny sytuacji a ja używam rozumu. I to niestety powoduje, że się wkurwiam bo mam świadomość jak głupio straciliśmy (?) LM w tym sezonie. A baro siedzi i śmieje się jak głupi do sera bo on "kocha ten klub i nigdy nie przestaje wierzyć". On też nienawidzi tych co to na klub psioczą gdy się tam źle dzieje i gdy klubowi się powija noga to się mądralują.
Otóż przypomnij sobie mądralo jak po meczu z Liverpoolem zjeb***ś mnie, że jestem czarnowidzem (byliśmy wtedy na 3 miejscu a Ty pierdoli**ś o tym, że jakbyśmy skończyli na czwartym to będziesz rozczarowany). Cóż, pamiętaj ja posługuje się rozumem i wtedy powiedziałem tylko, że jakby - odpukać - Bale złapał kontuzję to będziesz się cieszył nawet z 5 lokaty. Niestety życie napisało taki scenariusz. BTW Będąc na WHL przy okazji meczu z City rozmawiałem z pewnym kibicem, który przekonywał mnie, że Anale mają trudniejszy grafik. A ja mu powiedziałem, żeby nie liczył na potknięcia Anali bo oni potrafią spiąć odbyty i wygryzą punkty do końca. To jest coś czego u nas zawsze brakowało i brakuje do dziś (vide Wigan). Barometr przypominasz mi takiego durnego kibica RP śpiewającego "nic się nie stało".
Hades
16 maja 2013, 13:21
Wduwek, czy ty kurwa serio myślisz, że skoro Newcastle zapewniło sobie awans, to teraz w ostatnim meczu sezonu, na własnym stadionie bez walki przegrają 0-5? Weź się jebnij czymś w głowę. pieszy, to że być może będziemy mieli 72 punkty na koncie będzie świadczyło o tym, że ten sezon był jednym z najlepszych w historii Tottenhamu. Pewnie, szkoda, że nie daje LM, ale o czymś to świadczy. Punkty są odzwierciedleniem wyników, które mimo wpadek z takim Wigan, Fulham, QPR, nie były takie złe.
Wduwek
16 maja 2013, 13:33
Tak, ja kurwa serio myślę, że skoro Newcastle zapewniło sobie awans (utrzymanie?), to teraz w ostatnim meczu sezonu na własnym stadionie bez walki przegrają. Nie wiem czy 0-5. 1. Sami to przyznają, 2. w zeszłym sezonie walczące o pietruszkę zepoły wystawiały w ostatniej kolejce rezerwy, 3. nawet nie grając rezerwami są w tym sezonie żenujący.
Gan1982
16 maja 2013, 14:44
A po meczu będzie że te pieprzone niukastel to patalachy, ze im się grac nie chciało, a teraz gadacie że trzeba wierzyć. Wierzyć to było trzeba przed meczem z QPR na wyjeździe że wygramy :) a jak było to wszyscy wiemy hehe
Aldar
16 maja 2013, 14:55
no trudno znów liga europy :( az w niedziele bede ogladal nufc z analami zeby zobaczyc czy w ogole beda sie ruszac po tym boisku czy tylko wyjda i beda czekac na koniec meczu a bramkarz bedzie podziwiał chmurki na niebie
BadBoy20
16 maja 2013, 15:17
Wy chyba nie zdajecie sobie sprawy, że to nie chodzi tylko o LM tylko o zatrzymanie w zespole Bale !!! Te 72 pkt o ile wygramy ostatni mecz to głównie dzięki Niemu i ja sobie nie wyobrażam Tottenhamu bez Niego. W ofensywie to całkowicie stracimy atuty, zreszta poczeekamy na transfery ale.. bez bale... masakra bedzie
Hades
16 maja 2013, 16:00
Nikt nie powiedział, że jak nie będzie TOP4, to Bale od razu od nas spierdala. Co do Newcastle, fani ich zabiją jak zlekceważą ostatni mecz w tak chujowym sezonie.
tuczi
16 maja 2013, 16:03
Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy, że większość osób do których właśnie pijesz, wyobraża sobie Tottenham bez Bale'a. Byliśmy ze Spurs przed Garethem i będziemy po. Żadna LM tego nie zmieni... Nie masz najwidoczniej pojęcia co działo się wcześniej, więc i nie zrozumiesz tego, że jesteśmy dumni choćby z ilości punktów jakie zdobyliśmy/zdobędziemy w tym sezonie. Natomiast całkowicie zgadzam się z Wolffem, że trzeba teraz uważać, aby inne ekipy nam znów nie odskoczyły.
Wduwek
16 maja 2013, 16:07
Muszę przyznać, że ja także wyobrażam sobie Tottenham bez Bale'a. On nie był przecież u nas od zawsze. Spadek klasy zespołu? Może tak może nie. A zresztą jeszcze parę late temu obecna porażka czyli p5 na koniec sezonu byłoby dla nas mega sukcesem. Tak czy siak, gdybyśmy za Bale'a wzięli ładną sumkę to można by było nie stracić za dużo z klasy.
trzaskal
16 maja 2013, 16:37
Dokładnie. Jest GB a może go nie będzie. Chciałbym tylko przypomnieć, że od czasów PL byliśmy TYLKO dwukrotnie na 4 miejscu. Nawet AV, Blackburn, Leeds, Nottingham Forest a nawet Norwich zajmowali wyższe miejsca. Przypominam niektórym, że my byliśmy dotychczas mocnym średniakiem z miejscami nawet 11 i 14. Ostatnie lata to zwyżka formy i mam nadzieję, że tak zostanie. Także niech świeżaki - sezonowcy najpierw poczytają naszą historię.
RAFO THFC
16 maja 2013, 17:42
GB11 - nie ma ludzi nie zastąpionych --- jak się mawia.
Jednak bardzo, bardzo bym chciał, żeby Gareth został naszym "Gerarrd-em" ... ma do tego wszelkie predyspozycje.
pieszy__1975
16 maja 2013, 18:38
nie zapominaj trzaskal, że angielska piłka to nie tylko PL. Jakbyśmy wzięli pod uwagę lata od powstania angielskiej ligi + PL to już takim średniakiem nie byliśmy, a jak dodamy do tego UEFA CUPS to już zupełnie nie jest przeciętnie.
Damian88
16 maja 2013, 18:48
Ja kibicuję Tottenhamowi od końcówki lat 90tych i odkąd pamiętam , nasz klub zawsze był uważany za taki, który ma aspiracje do gry w europejskich pucharach. A to, że zdarzały nam się sezony w środku tabeli to już inna bajka :) Jak już wcześniej napisałem, nawet jeżeli nie zakwalifikujemy się do LM, to uważam ten sezon za udany. 72 pkt. to świetny wynik, w zeszłych latach dałby nam top4, niestety w tym sezonie może być inaczej. Ważne jednak, że mamy szkielet drużyny, dobrego i ambitnego trenera, plan rozwoju na przyszłość. Jestem dobrej myśli.
spurs3
16 maja 2013, 19:27
Pech pechem, szczescie szczescie. My tracilismy punkty inni tez tracili, np Chelsea przegrała u siebie z QPR !!! Anale tez tracili. Niestety my zawsze tracimy o ten 1 punkt wiecej , sezon temu zabrakło punktu teraz pewnie tez. Ale pamietam ze jeszcze 3-4 lata temu brakowało nam do anali po kilkanascie punktów. Do 3 razy sztuka - w koncu ich dopadniemy. Nas kiedys WHU - kt grał o nic ograł w ostatniej kolejce i to nas kosztowało LM (afera lasagne) - ale to były derby. Moze teraz sroczki cos zwojują ale watpie.. Według mnie kluczowe były porażki z Liverpool i Fulham - które przyszły po meczach w LE - moze to nas kosztowało LM - z 2 strony Chelsea gra wszedzie i nie narzeka na terminarz. Reasumując skoro po 38 kolejkach zajmiemy V miejsce - to znaczy ze 4 druzyny były po prostu lepsze i tyle. Nic tu nie ma do rzeczy pech czy szczescie.
Wduwek
16 maja 2013, 20:05
Ja bym spurs3 jednak powątpiewał w możliwość opierdzielenia przez naszych zacnych sąsiadów nieświeżego żarcia, a bez tego to ni chu chu nie stracą punktów ;) Chociaż życzę im tego ;)
trzaskal
16 maja 2013, 20:05
pieszy__1975 zgadza się. Lecz ja mówię o ostatnich latach kiedy THFC próbuje zaliczać się do czołówki ligi. Czasy się zmieniają i nie mówimy już np. o drużynach typu Preston North End czy Huddersfield Town które więcej zdobyły od Kogutów. Inne czasy, inny świat.
Barometr
17 maja 2013, 12:37
pieszy 1975 - ja nie jestem kibicem typu "Nic się nie stało". Ten śpiew dla reprezentacji Polski po Euro to była żenada. Ale też nie jestem kibicem, który na kolejkę przed końcem już ich opierdziela, bo nic nie jest do końca wiadome. Zresztą za co mam ich opierdzielić. Za niemal rekordowe 72 punkty. Dla mnie to jeden z lepszych sezonów Spurs, a kibicuję od początku lat 90-tych. Szkoda będzie straszna, jak nie da to LM, ale ciężko jest ich za to winić
BadBoy20
17 maja 2013, 14:14
Bo tottenham zawsze bedzie zespołem tej klasy co jest, taka taktyka żeby zarabiac na transferach a nie ulepszac zespoł. Rok temu stracilismy naszych 2 najlepszych graczy Modrica i VdV , teraz stracimy Bale. Kupimy jakiegos młodziana i sie sprawdzi, za rok ktos da za niego 2x wiecej niz my. Zamiast co sezon sie wzmacniac to tracimy najlepszych zawodników a zastepujemy ich zwykłymi przeciętniakami typu dempsey. takim sposobem nie wyobrażam sobie żebysmy mogli walczyc co sezon o cos wiecej niz 3 czy 4 miejsce. Mamy szkielet druzyny DAMIAN? Kto? heheh Parker w srodku z Tomem? Zajebisty szkielet.. szczególnie parker zajebiscie przyszlosciowy zawodnik. Obrona Caulker, Walker i Vertonghen owszem, to sa przyszlosciowi zawodnicy, Gallas, Kaboul czy Dawson raczej nie. Atak? Co my mamy w ataku... 2 przecietnych grajków którzy młodzi nie sa, szczególnie Defoe. Bale jak najbardziej, zle zawodnik który zapewne odejdzie. Lennon tez juz lepszy nie bedzie, zawodnik dobry na angielski futbol, bo na boisku ma duzo miejsca, w europie juz nie błyszczy. Mamy kilku dobrych przyszłosciowych zawodników, szczegolnie w obronie, ale gdzie ten szkielet? ehehehe
tuczi
17 maja 2013, 14:56
No comment... I tak niczego nie zrozumie, więc szkoda czasu...
Wduwek
17 maja 2013, 16:23
BadBoy, akurat Kaboul jak na swoją pozycję na boisku jest graczem jako tako perspektywicznym.
BadBoy20
17 maja 2013, 22:28
Spoko nie rozumiem, mam swoje zdanie i tego sie trzymam. Ale czekam az Damian napisze mi ten szkielet zespołu bo ja go nie bardzo widzę. Co to za zespoł co co rok sprzedaje swoich najlepszych graczy..
pieszy__1975
18 maja 2013, 03:30
Ależ Baro. Ja ich nie opierdzielam za to co będzie w niedziele. Ja nie opierdzielałem ich też za porażkę z pool'em. Za Wigan owszem i wydaje mi się, ze miałem prawo. Spotkałem się na spursmanii z wielkim oburzeniem tylko dlatego, że zakwestionowałem fakt niedorzecznych wręcz wahań nastrojów. Raz mówi się, że pos. 4 będzie porażką a za chwilę, że dali dupy ale to dla kogutów norma. A ja cały czas niezmiennie próbuję zaprezentować swoją opinię. Mam nadzieję, że te ataki nie mają związku z tym, że 'moje' coraz częściej na wierzchu. A co do tego sezonu; to był jeden z najpiękniejszych sezonów w ostatnich latach; choć TOP4 chyba będzie żal, a LE to był mały kryminał. Ale żeby było jasne; lwią część tej euforii zawdzięczamy GB, a do drużyny na miarę naszych ambicji to jeszcze przyjdzie poczekać. Koniec kropka!
tuczi
18 maja 2013, 14:11
To Ty nie wiedziałeś BadBoy jakiemu klubowi zaczynasz "kibicować", czy może jednak zacząłeś dopiero od występu Bale'a w Mediolanie? Nie obraź się, bo nie mam absolutnie nic na przeciw twojej osoby, ale to świadczy tylko o Tobie.
Cerbin
19 maja 2013, 20:12
Pierdolę ligę mistrzów. Nie jestem sezonowcem!

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji