Adel Taarabt wyznał, że chęć gry w pierwszym zespole pomogła mu w podjęciu decyzji o czasowych przenosinach do QPR i gry w reprezentacji Maroka.
19-letni gracz środka pola opuścił reprezentację trójkolorowych, gdzie grał dotąd w juniorach.
"Powodem, dla którego powiedziałem 'tak' QPR i reprezentacji Maroka to potrzeba współzawodnictwa, czynnej gry," powiedział.
"Myślę także, iż w sercu jestem bardziej Marokańczykiem niż Francuzem dlatego wybrałem barwy Maroka - drużynę grającą mnóstwem dryblingów, akcji i ponadprzeciętnymi umiejętnościami."
"Didier Drogba i Samuel Eto'o mogli grać dla Francji, ale ich kariera świetnie się potoczyła mimo gry dla krajów afrykańskich."
Jak wszyscy pamiętamy Taarabt zadebiutował w reprezentacji Lwów Atlasu przeciwko reprezentacji Czech w meczu towarzyskim.
"[...] myśl o pełnych 90 minutach na stadionie pełnym kibiców mnie podekscytowała," oznajmił gdy opowiadał o otrzymaniu powołania na mecz.
Adel, który mając zaledwie 9 miesięcy przeniósł się z marokańskiego miasta Fez do Francji, reprezentował barwy swego adopcyjnego kraju w rozgrywkach młodzieżowych U-17, U-18 i U-19 a także został wytypowany do gry w kadrze seniorów. Odkąd opuścił francuski RC Lens zagrał tylko 17 meczy w trykocie Spurs.
Wcześniej, tego miesiąca zszedł na niższy poziom ligowy dołączając do drużyny Queens Park Rangers w ramach wypożyczenia do końca sezonu. Kibice przyjęli go tamże z wielkim entuzjazmem a sam Taarabt zdążył się już wpisać na listę strzelców i być uznanym Man of the Match.
Taarabt zadowolony z regularnej gry
29 marca 2009
Publicystyka
powiązane artykuły
Zerowy margines błędu.
2 maja 2022
Co dla Spurs oznacza zmiana właściciela w Newcastle?
8 października 2021
Komentarze: 9
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Ja na niego liczę ogromnie. Bo jest świetnie wyszkolony.Bo podoba mi sie w nim pewna cecha-charyzma.Niedoświadczony zupełnie a mimo to gdy wychodził na plac gry, nawet w trudnych momentach, brał gre na siebie. Krytykowaliśmy go za nadmierne dryblingi a mimo to on się ich nie bał. Był przekonany o swoich możliwościach, że jest w stanie obrócić losy meczu. A czy można go za te holowanie piłki krytykować?Wchodził przecież w momentach kiedy nie wychodziło nam nic.Wieć z kim miał grać?Skoro partnerzy byli bez pomysłu, a rywal nad nimi dominował.Jedynym wyjściem było więc przedrzeć się przez obrone udanym rajdem. A to się nieraz Adelowi udawało. I przecież wiedział kiedy piłke warto oddać-przypomnikmy sobie mecz z Arsanalem i podanie do Luki.Już to pisałem-gdyby Luka trafił klaskalibysmy posladkami z zachwytu nad Adelem.(A podobna sytuacja była wcześniej, w innym meczu, gdy Adel podawał do Defoe, ale ten go nie zrozumiał).
Poza tym nie napisałem, że łatwiej jest grać niż kiwać. Tylko, że łatwiej nauczyć kogoś poruszania się na boisku niż panowania nad piłką. Taarbat nad piłką panuje świetnie. Wystarczy, że nauczy się współpracy z kolegami.
A co do tych podań-to miała być taka mała ironia/żart.