Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Talizmatyczny Dembele

8 stycznia 2013 gaizka Publicystyka
Tottenham w tym sezonie rozegrał 21 meczów zaliczając przy tym 6 porażek. Pamiętamy jak ciężki był dla nas początek sezonu, który jednak odmienił się dla naszej drużyny wraz z przyjściem Moussy Dembele.
Były zawodnik Fulham wniósł nową jakość jeśli chodzi o grę w środku pola, wraz z jego pojawienie się na boisku nasze akcje zaczęły się zazębiać, a nasi piłkarze wyglądali komfortowo posiadając piłkę.
Co ciekawe Dembele jest naszym jedynym zawodnikiem pierwszego składu, który nie zszedł z boiska pokonany! Tak, to prawda, 14 meczów z Moussą w składzie to 11 zwycięstw, 2 remisy i jedna porażka - jednakże gdy Dembele schodził z boiska w 76 minucie Tottenham prowadził 0-1 z Evertonem.
Wygląda na to, że tak jak Gareth Bale jakiś czas temu niósł ze sobą klątwę (Tottenham prawie dwa lata nie mógł wygrać meczu z Walijczykiem w składzie), tak teraz Dembele jest naszym pozytywnym "talizmanem".

Dembele to nie tylko statystyki, zapytany ostatnio przez dziennikarzy Danny Murphy o najlepszą jedenastkę zawodników z którymi grał w swojej długiej karierze na środku pomocy wystawił Dembele (nie zapomniał też o Assou Ekotto i Ledleyu Kingu), którego opisał następująco:
"Przez wiele lat grając na najwyższym poziomie nie mogę sobie przypomnieć wielu piłkarzy, którzy jak Dembele potrafili się prześlizgiwać z piłką mijając rywali i to w najtrudniejszych sytuacjach. On zawsze zadaje wiele pytań i chce się ciągle uczyć, to sprawia że będzie coraz lepszym zawodnikiem".

Wracając do statystyk, Moussa w naszych barwach zaliczył 14 występów, strzelił jedną bramkę i zaliczył 3 asysty. Belg to zawodnik, który łączy w sobie zamiłowanie zarówno do gry ofensywnej jak i skuteczną grę w obronie.
W rozegranych meczach popisał się 27 kluczowymi podaniami, wykazując się przy tym bardzo wysoką celnością podań - 91%, przy czym aż 59,6% jego podań to zagrania do przodu. Jako ciekawostkę podam, iż przeciętne podanie Dembele liczy sobie 17 metrów.
Gra obronna w jego wykonaniu również wygląda imponująco na co składa się 25 przechwytów i 10 sytuacji w których Moussa zażegnał zagrożenie rywala (clearances), mimo dużego zaangażowania w grę obronną Dembele do tej pory obejrzał 2 żółte kartki.

Gra Spurs odkąd pamiętam zawsze opierała się na silnym liderze środka pomocy. Za kadencji Jola liczyliśmy na Carricka, który otrzymał do pomocy Edgara Davidsa, potem przez pewien czas ciężko sobie było wyobrazić środek pola bez Palaciosa, po którym nastała era Modricia. Czy teraz obserwujemy początek wielkiego panowania Moussy Dembele w Tottenhamie? Początek jego przygody ze Spurs zdaje się potwierdzać tę tezę.

Komentarze: 15

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Dzudolffo
6 stycznia 2013, 12:56
Świetny gość, cieszę się, że to właśnie Dembele gra u nas. To jak prowadzi piłkę i mija przeciwników jak tyczki... coś pięknego.
tuczi
6 stycznia 2013, 12:56
Nie miałbym nic przeciwko temu, aby Mousa był naszym liderem przez nadchodzące lata. Już pokazał się z dobrej strony i wierzę, że może być jeszcze tylko lepiej.
_jaroszy
6 stycznia 2013, 13:50
Bardzo dobry transfer , znakomicie wkomponował się do zespołu i chyba wszyscy kibice szybko zapomnieli o Modriciu .
Hades
6 stycznia 2013, 14:06
Dokładnie. Od razu jak do nas przyszedł, wszystko zaczęło się układać. Mecze bez niego były dwa razy trudniejsze od tych bez Bale'a. Jak wrócił Parker, to jest trochę lepiej, ale Dembele to jest jednak klasa. Niesamowicie się cieszę, że go kupiliśmy. Oby reszta sezonu przebiegała bez kontuzji.
PatricziwwersjiBeta
6 stycznia 2013, 14:08
Bez przesady jaroszy Dembele jest świetny ale to nie jest Modric ;)
Emilian
6 stycznia 2013, 14:24
To w czym Dembele jest zdecydowanie lepszy - zresztą dokładnie opisane w artykule, to balans między obroną a atakiem. Modric w obronie nie pomagał stąd gra 442 była wykluczona.
Nylon
6 stycznia 2013, 14:28
nie sposób też zapomnieć o Zokorze też bardzo dobry pomocnik swego czasu :) Dembele potrzebowałby kogoś od kogo mógłby się uczyć nie mamy w drużynie klasowego playmakera to samo było w fulham
gaizka
6 stycznia 2013, 14:33
ja jednak o Zokorze jakoś zapomniałem, świadczy to mojej pamięci...albo roli Zokory w Tottenhamie ;)
tuczi
6 stycznia 2013, 14:35
Śmiem twierdzić Gaizka, że akurat w tym przypadku nie chodzi o twoją pamięć ;)
Nylon
6 stycznia 2013, 17:53
ja tam go wspominam dobrze :) co innego np... Tainio czy Ghali
Michax
6 stycznia 2013, 20:52
Zdecydowanie jest teraz jednym z naszych najważniejszych zawodników w składzie. Moim zdaniem może drygowac druga linią Tottenhamu jeszcze przez kilka ładnych lat. I nie jest wcale żadnym talizmanem, tylko bardzo dobrym zawodnikiem dzięki któremu Koguty grają kreatywnie i ładnie, a co za tym idzie nie przegrywają.
halabala
7 stycznia 2013, 17:39
nie no chwila,Tainio był naprawdę dobrym grajkiem,waleczny,dość dobrze wyszkolony technicznie,dawał radę.zresztą,zokora też do pewnego stopnia dawał radę.nie ma co porównywać ich z dzisiejszymi piłkarzami,bo czasy były inne,jaki poziom klubu,tacy zawodnicy
slojkowski
9 stycznia 2013, 19:01
talizmatyczny? jest w ogóle takie słowo:)? średnie podanie 17 metrów, hmmm, przy tej celności podań i tym, jaki procent to podanie do przodu - imponujące. świetny zawodnik i dopiero 25 lat. bez dwóch zdań ma duży wpływ na grę drużyny.
gaizka
9 stycznia 2013, 21:52
Już jest ;)
gaizka
9 stycznia 2013, 22:27
przyznam, że Dembele mnie zadziwia odkąd do nas dołączył. Niektórzy tu uważali, że jak wzmacniamy się piłkarzami Fulham to będziemy grać jak Fulham, ale zdecydowanie przy osobie Dembele to nie pasuje (Dempsey zresztą też zaczął grać bardzo dobrze). Dembele nie boi się odpowiedzialności, czasami straci głupio piłkę, ale jest to bardzo sporadycznie. Takiego zawodnika mi brakowało w środku pola, a spodziewałem się jednak, że on nam zastąpi VdV, a nie Modricia, a tu proszę. Naprawdę ciężko mieć do niego jakieś większe zarzuty, gra do przodu, dużo widzi, nie gra egoistycznie, jest inteligentny i widać, że szybko się uczy. No i kawał chłopa z niego, nie to co Modrić. Podoba mi się, że nasi piłkarze są oprócz tego, że młodzi, to jeszcze bardzo wszechstronni, a ta wszechstronność absolutnie nie przekłada się na szczęście na bylejakość. Dojdzie jeszcze Holtby to już w ogóle w linii ofensywnej będziemy mieć pozamiatane. Nie wiem po co jakieś Moutinhie i inni w tym momencie. Tak naprawdę potrzebny jest teraz spokój i stabilizacja. Może jakiś napadzior, ale z Defoe ciężko będzie zrezygnować AVB, uwierzył w niego, a ta wiara zapewnia Defoe stabilizację formy na przyzwoitym poziomie i sporo bramek.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji